Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Bitwa nr 12: G v M v R

Moderator: Faraon

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4011
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Faraon » pt 25 maja 2018, 13:50

Temat: Księżyc, który zginął na miejscu
Gatunek: dowolny
Objętość: max 7.500 znaków ze spacjami
Czas do: 31.05.2018 do 21:00

Oceniać można przez tydzień od wstawienia, tak więc w tym przypadku ostateczny termin wystawienia oceny to 10.06.2018 godz. 21:00. Po tym czasie temat zostanie zamknięty, a punkty podliczone.


Prosimy o przyznawanie od 0 do 5 punktów [bez połówek] w poniższych kategoriach:
1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność (idea, podejście do tematu, potencjał, rozwój i wykorzystanie możliwości zamysłu)
2. Realizacja tematu (wypełnienie warunków pojedynku)
3. Błędy (błędy ortograficzne, gramatyczne, interpunkcyjne, stylistyczne i leksykalne)
4. Warsztat (błędy logiczne [fabularne], ocena stylu, narracji, dialogów oraz kompozycji)
5. Subiektywne wrażenia/odczucia
i ewentualnie 1 punktu dla wybranego tekstu jako:
6. Ekstra punkt! (niezależnie od powyższych ocen przyznaj 1 dodatkowy punkt - za element, który Cię urzekł/Twojemu zwycięzcy - albo nie przyznawaj nikomu; nie można dać każdemu po jednym)

Suma: 0-26.

Wzór:

Kod: Zaznacz cały

Kategoria 1. [b]Pomysł i rozwinięcie/kreatywność[/b]
Tekst G:
Uzasadnienie:
Tekst M:
Uzasadnienie:
Tekst R:
Uzasadnienie:

Kategoria 2. [b]Realizacja tematu[/b]
Tekst G:
Uzasadnienie:
Tekst M:
Uzasadnienie:
Tekst R:
Uzasadnienie:

Kategoria 3. [b]Błędy[/b]
Tekst G:
Uzasadnienie:
Tekst M:
Uzasadnienie:
Tekst R:
Uzasadnienie:

Kategoria 4. [b]Warsztat [/b]
Tekst G:
Uzasadnienie:
Tekst M:
Uzasadnienie:
Tekst R:
Uzasadnienie:

Kategoria 5. [b]Subiektywne wrażenia[/b]
Tekst G:
Uzasadnienie:
Tekst M:
Uzasadnienie:
Tekst R:
Uzasadnienie:

[b][i]Ekstra punkt![/i][/b] dla:
Za:

[b]Suma[/b].
Tekst G:
Podsumowanie:
Tekst M:
Podsumowanie:
Tekst R:
Podsumowanie:



Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4011
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Faraon » pt 01 cze 2018, 15:53

Jeśli przegapiłem jakieś formatowanie czy cokolwiek zmieniłem, proszę autorów o szybki kontakt.

 ! Wiadomość z: Faraon
Oceny użytkowników zarejestrowanych po 31.12.2017r. lub niepodporządkowane wzorowi nowego systemu oceniania bitew są jak najbardziej mile widziane - autorzy liczą na jak największy odzew z Waszej strony! - ale nie będą mieć wpływu na ostateczny wynik starcia (sumę punktów).
Ocena wszystkich dwudziestu zaplanowanych pojedynków zagwarantuje wzięcie udziału w losowaniu wyjątkowej nagrody specjalnej.


W Firefoxie fragmenty tekstu mogą nie wyświetlać się poprawnie - na szczęście bitwy są widoczne bez zalogowania i wystarczy przekopiować link do dowolnej innej przeglądarki internetowej.

#############################################


Tekst G

Księżyc


Dźwięk budzika wyrywa mnie z głębokiego snu. Zabiera z ukochanego Paryża i każe odnaleźć się w codzienności. Szkoda. Wolałabym zostać w Notre Dame zamiast jechać do pracy. Kolejny dzień uzupełniać tabelki, nikomu do niczego niepotrzebne.


Trzeba wstać, włączyć radio i nastawić ekspres do kawy. Zapach świeżo parzonej kawy, rozchodzący się po mieszkaniu to jedyny plus poranka.



„Korea Północna zrywa rozmowy pokojowe z Południem. Północnokoreański przywódca Kim Dzong Un zarządził testy nowej broni. Koreańska agencja informacyjna KCNA nie zdradziła żadnych szczegółów. Wiadomo jedynie, że jej tworzeniem zajmowała się Akademia Nauk Obrony Narodowej. Szczegóły po informacjach o pogodzie”



To dobrze, wolę wiedzieć, jak mam się ubrać przed wyjściem z domu, niż kolejny raz słuchać, czym Kim Dzong Un chce zastraszyć świat.


Telefon wyświetla komunikat o przychodzącym mailu. Uśmiecham się, Tom lubi mnie witać z rana, a ja uwielbiam jego wiadomości. Nawet, gdy czytam je w biegu pomiędzy myciem zębów a suszeniem głowy.



Słońce moje,


Śniłaś mi się dziś. Jak każdy sen i ten był dziwny i pokręcony. Chodziliśmy po naszym ulubionym mieście w czasie krwawej superpełni Księżyca. Pamiętasz? Widzieliśmy już taki obrazek, a Ty się śmiałaś z mojego określenia.


Ten rdzawy, wielki Księżyc prowadził nas po Cité, aż znalazł się pomiędzy dwiema wieżami katedry, tuż nad rozetą, zapraszając do wejścia.


Tam czekał na nas starzec w białej szacie i z długą białą brodą. Nie, nie jak Gandalf, tylko taki w stylu mistrza Pai Meia. Pogładził brodę (tym samym ruchem, co na filmie) i powiedział coś po francusku. Zaśmiałaś się, szepcząc do mnie, że jego francuski jest gorszy od mojego, więc dogadamy się bez problemów. (...lubię, gdy się do mnie śmiejesz i lubię, gdy do mnie szepczesz… wiesz?). Po tej scenie z jego bełkotliwym francuskim, przeskoczyliśmy do katakumb. Całą trójką. Usiedliśmy na podłodze, w jednym z tych szerszych korytarzy, pośród czaszek i piszczeli. Paliły się jedynie świece. Dużo świec. Starzec rozłożył jakieś karty i łapiąc mnie za rękę, pokazał bym wybrał kilka. Miał bardzo zimną, wręcz lodowatą dłoń, tak niepokojąco zimną, że aż przeszedł mnie dreszcz. Posłusznie zrobiłem, co mi nakazał. Na pierwszej karcie, którą wyciągnąłem, był diabeł, druga karta to obrazek księżyca między wieżami, a na ostatniej był szkielet. Starzec mamrotał coś pod nosem, a ja próbowałem wyłapać choć jedno zrozumiałe słowo. Poprosiłem byś przetłumaczyła. Popatrzyłaś na mnie uważnie i wyszeptałaś, że już czas zabić Księżyc. Krwawi tak, że wystarczy go tylko dobić. I tu się budzę.


To mi teraz wytłumacz, czemu chcesz bym zabił Księżyc!


Buziaki, do zobaczenia wieczorem.



Odłożyłam suszarkę i przysiadłam by się chwilę zastanowić. To, że oboje w nocy znaleźliśmy się w paryskiej katedrze nie było nawet specjalnie dziwne. Wczoraj wieczorem słuchaliśmy wspólnie płyty z musicalu i wspominaliśmy naszą ostatnią wizytę w Notre Dame. Wspólnie, choć na odległość. Uwielbiam Garou w roli Quasimodo, mogę go słuchać na okrągło, więc katuję Toma muzyką kiedy tylko przytrafia się okazja, nawet w trakcie rozmów na Skype. Mogliśmy więc obydwoje, podświadomie, wrócić we śnie do Paryża. Ale ten krwawy Księżyc między wieżami. Ten sam obrazek widziałam we moim śnie. Dziwne to wszystko.



Kochanie,


Miałam podobny sen, też byłam z Tobą w Paryżu. Opowiem Ci wieczorem, za to teraz, pijąc poranną kawę (bez Ciebie :P) opiszę Ci, co sobie wywróżyłeś z kart tarota. Tak tak, przyśniły Ci się karty, choć nigdy nie chciałeś nawet popatrzeć jak wyglądają.


Diabeł, jako pierwsza karta w rozkładzie, to poważne ostrzeżenie. Gdybyś pytał o konkretną sprawę oznaczałoby, że robisz coś, czego naprawdę robić nie chcesz. Przymuszasz się i ograniczasz. (nie myślałeś o naszym związku... prawda? :P)


Księżyc, jako druga karta, to sygnał – niebezpieczeństwo! Karta "Księżyc" w tej pozycji ostrzega, że nieuświadamiane popędy zaczynają przeważać, a Ty, idąc za ich podszeptem, zaczniesz zachowywać się nieracjonalnie, postępować wbrew sobie.


Śmierć - trzecia karta - odpowiada na pytanie „co robić”. Przekazuje, że wokół ciebie dzieje się jakiś proces zniszczenia, który powinieneś przyspieszyć. Uważaj jednak, bo i Ty sam narażony jesteś na poważne zagrożenia.


Trzy karty to stanowczo za mało, powinieneś wyśnić sobie przynajmniej sześć. Wtedy mogłabym pobawić się w interpretację.


A tak na marginesie, możesz ze mną porozmawiać o problemach, a nie przysyłać mi senne wizje :P



PS.


Nie wiem, po co miałbym Cię prosić byś dobił konający Księżyc. Lubię na niego patrzeć :) Tyle romantycznych historii powstało w jego blasku..



***

Męczący dzień w pracy. RODO- SRODO, pieprzone statystyki i tabelki. Coraz częściej myślę, żeby rzucić to wszystko w cholerę i zacząć zarabiać jak wróżbita Maciej. Tylko jak się wkręcić do telewizji? W sumie, nie musi być telewizja, można by zacząć od jakiegoś portalu albo może fb? Rozkładać karty i opowiadać ludziom to, co chcą usłyszeć - to przecież umiem doskonale.


Dźwięk smsa odrywa mnie od marzeń o pięknej przyszłości.



Nie przyjadę. Nagły alarm. Zostajemy w firmie do końca kryzysu. Uważaj na siebie.



No i dobry humor szlag trafił. Nie będzie wieczoru dającego wytchnienie, nie będzie wina i kolacji przy świecach, niepotrzebnie umówiłam się dziś do kosmetyczki. Zostanę z manikiurem i pedikiurem niczym Himilsbach ze swoim angielskim. I po co? Himilsbach przynajmniej mądrze zaniechał nauki a ja wydam tyle kasy na próżno.



Nie zobaczysz dziś moich pięknych dłoni i jeszcze piękniejszych stópek. Trudno. Będę uważać, choć nie wiem, na co.



I tak wiem, że nie odbierze wiadomości, bo jak tylko pojawia się słowo „kryzys”, to traci kontakt ze światem. Jego praca to pierwsza i najważniejsza rzecz w życiu. Tajemnicza i pazerna kochanka. Wszystko inne jest na dalszym planie. Łudzę się czasem, że zajmuję dobre, drugie miejsce na podium, ale w takie dni jak dziś, jest mi zwyczajnie smutno.



„Grupa geologów z Chin poinformowała, że w Korei Północnej na skutek przeprowadzanych testów z nową bronią, zapadła się góra. Chińscy eksperci uważnie monitorują poziom promieni radioaktywnych przy granicy z kłopotliwym sąsiadem.”



Co za bzdury w tych wiadomościach? Za chwilę zaczną bajdurzyć o znikających bez śladu miastach. Żenujący poziom dziennikarstwa.



***

Wizyta u kosmetyczki była nad wyraz przyjemna. Taka odrobina luksusu należy się każdej kobiecie. Niezależnie od tego, czy efekty zabiegów będzie podziwiał facet czy nie. Koleżanki i tak pozazdroszczą.


Wszędzie trąbią o Korei i Kim Dzong Unie. Zapowiedział pokaz siły, jakiego świat nie widział i wszystkie stacje radiowe i telewizyjne dostał histerii. Buńczuczny oszołom. Nawet TVP1 przerwała film by nadawać jakąś transmisję z koreańskiej telewizji. Sprawdzian nowej, tajemniczej broni, która wywoła szok w świecie fizyki.


Dobrze, że mogę włączyć sobie muzykę, z kieliszkiem wina wyjść na balkon i popatrzeć w niebo. „Dziś jest pełnia, każde życzenie się spełnia”


Piękny, okrągły Księżyc nagle znika. Nie ma wybuchu, nie ma rozbłysku, nie ma dźwięku, nie ma nic..


Nie ma..




#############################################


Tekst M

Księżyc, który nie zginął na miejscu



Dziewczyna miała na imię Agnieszka, była piękna, była kochana, banał: miała całe życie przed sobą, ale zmarła na szkarlatynę przed ukończeniem pełnoletności w roku 1897.


Teraz o mnie: urodziłem się niecały wiek po Agnieszce, dziś już jestem stary, a w kieszeni marynarki trzymam landrynki, którymi zamierzam przekupić moje wnuczki. Ot, taki starczy spryt! Każdemu z malców wręczam po jednym cukierku, a potem prowadzę je jak kaczuszki na spacer po parku. Maluchy biegają między drzewami, a ja palę papierosa i myślę o przedziwnej księżycowej obietnicy, która łączy mnie z Agnieszką. Myślę o umowie, która związała nas na długo przed moim urodzeniem i mam nadzieję, będzie trwać również po mej śmierci. Po spacerze zamierzam zabrać dzieciaki na cmentarz.


Cofnijmy się o sto sześćdziesiąt lat do starego dworku otoczonego parkiem, gdzie czeka już na nas Agnieszka – dziewczyna, która myśli, mówi i pachnie jak jej dziewiętnastowieczne rówieśniczki. Agnieszka z wypiekami na twarzy przymierza kolejną sukienkę, poprawia włosy, zalotnie patrzy w lustro i stara się przemawiać do siebie spokojnym głosem. Nic z tego! Dziewczyna w lustrze kipi od emocji, rumieni się, a gdy próbuje udawać spokój, to potyka się o dywan i ze śmiechem upada na sofę. Dziś zamierza po raz kolejny, zupełnie przypadkowo, spotkać się na spacerze z pewnym chłopcem o niebieskich oczach. Dziewczyna zupełnie nie zwraca uwagi na narastający ból gardła. Nic to, mruczy. Jeszcze nie wie, że już nigdy nie pójdzie na spacer, nie spotka swojego chłopca o niebieskich oczach, nawet nie zje późnego śniadania, bo jeszcze przed południem dostanie wysokiej gorączki, a wieczorem będzie już zimna i nieruchoma jak płyta nagrobna, którą później jej papa sprowadzi na zamówienie z Galicji.


Mały przeskok: szumią brzozy, równie banalnie wieje wiatr, mężczyźni w surdutach niosą trumnę z Agnieszką przez listopadowy cmentarz. Daleko za konduktem żałobnym podąża młody człowiek. Mam jego geny, więc mogę sobie wyobrazić tego chłopca: biedny student, w pocerowanym płaszczu i bez perspektyw na lepsze życie, beznadziejnie zakochany w pięknej Agnieszce. Zostawmy już tę dziewczynę, niech sobie spokojnie gnije w poświęconej ziemi.


Przez chwilę zajmijmy się chłopcem, który będzie jeszcze żył przez pół wieku pracując na państwowym etacie, zdąży założyć rodzinę, spłodzić dzieci, ale wcześniej złoży obietnicę przy świetle księżyca (to ważne, bo tylko obietnice składane w trupio bladej poświacie mają jakąś wartość): będę codziennie przynosił na jej grób cięte kwiaty.


Wiosna, lato, jesień, zima – pętla, potem kolejna, wiek dojrzały i wszystkie pozostałe lata, a chłopiec, który niepostrzeżenie zmienił się w starca, codziennie układa na nagrobku róże, lilie, w chudszych latach polne kwiaty, czasem słoneczniki, a czas płynie i cyka, płynie i cyka... Taka to jest rodzinna historia.


W pięćdziesiątym trzecim odprowadziliśmy go po raz ostatni na ten cmentarz, ale wcześniej cała rodzina musiała obiecać: tak, dziadku, będziemy codziennie ciąć świeże kwiaty, na zimę suszyć, albo kupować w pobliskiej kwiaciarni, i nosić na grób twojej Agnieszki. Zwykle takie gorące obietnice stygną wraz z ciałem zmarłego, ale tym razem było inaczej: nosił te kwiaty stryj, nosił ojciec, teraz ja, kurwa, noszę, chociaż ciągle brakuje mi do pierwszego.


- Dlaczego to robisz? – zapytała kiedyś Ola, układając w szufladzie skarpetki dla naszego małego synka. – To głupie.


- No wiem...


- Posłuchaj! Ja wszystko rozumiem. Pamięć, tradycja, znicze, ale wydawanie tyle pieniędzy na jakieś kwiaty to leciutka przesada. Nie uważasz?


- Dokładnie tak uważam.


- Więc dlaczego to robisz?


- Bo ojciec kazał przed śmiercią.


Wychodzę, palę, odśnieżam wjazd (jest zima), z garażu wyciągam zasuszone róże i idę do Agnieszki. Należę już do czwartego pokolenia, które nosi jej kwiaty. Sami mężczyźni, bo nasze żony nigdy nie rozumiały tego pragnienia: zanieść kwiaty kobiecie, które nie istnieje. Bo już dawno ziemia zapadła się na jej grobie i przeminęli ludzie, którzy ją znali. Odeszła i z wyjątkiem nas nikt o niej nie pamięta. Oto my: legion mężczyzn, którzy nosili jej kwiaty, zgodnie z obietnicą złożoną przez jednego z nich. Bez wyjątku, sami mężczyźni. Kobiety mają swoje własne księżycowe tajemnice.


W domu składam rachunki i przeliczam pieniądze z myślą: to na kwiaty dla Agnieszki. Jest mi łatwiej wypełniać rodzinną obietnicę, bo należę jeszcze do pokolenia, które całe życie spędza w promieniu dwudziestu kilometrów od miejsca urodzenia. Mojego jedynego syna Konrada przez osiemnaście lat szykowałem do przejęcia kwiatowego obowiązku, ale potem, skubany, czmychnął mi na studia. Po pięciu latach wrócił tylko na chwilę z żoną i dzieckiem. Mieszkają na drugim końcu Polski, ale raz w roku na całe wakacje przywożą dzieciaki. Wietrzę w tym moją szansę: mam nadzieję, że jedno z nich zamieszka kiedyś w naszym domu. To jedyny sposób, żeby kwiatowa obietnica przetrwała: trzeba żyć, pracować i kiedyś umrzeć w tym miejscu. A wcześniej przekazać obowiązek nowemu pokoleniu.


Wiosna, lato, jesień, zima – kolejna pętla, a potem nagle stop: mam sześćdziesiąt lat, zaawansowana cukrzycę i troje wnuków. Siedzę na ławce w ogrodzie i rozkoszuję się wolnym tempem kończącego się życia. Malcy (dwóch chłopców i dziewczynka) bawią się w piaskownicy. Mówię głośno, że zabiorę ich na spacer, a w głębi duszy układam mój starczy plan. Z parku idziemy na cmentarz, a dzieciaki niosą ze sobą naręcza polnych kwiatów (Ach, ta moja starcza przebiegłość!).


- Tylko nie mówcie nic mamie.


- Nie powiemy.


Więc idziemy w najstarszą część cmentarza. Kamienny grób Agnieszki przypomina bryłę węgla: czarną, złuszczoną, pozbawioną kształtów i zarośnięta chwastami. Dzieciaki rzucają kwiaty. Siadam na trawie z dłonią opartą o zimny kamień z Galicji. Zwracam się do mojej ukochanej wnuczki.


- Zobacz, kotku... – Wskazuję miejsce blisko bramy cmentarza. – Tam są jeszcze piękne kwiaty do zerwania. Nazywają się maki. Zerwij kilka dla mnie.


Mała się waha, więc przytulam ja mocno i całuje w czoło.


- Nie bój się. To zajmie tylko chwilę.


- Dlaczego mam iść sama?


- Nie zrozumiesz. Idź szybciutko, poczekam tu na ciebie.


Kiedy mała odchodzi, przywołuję do siebie chłopców.


- Słuchajcie! Teraz powiem wam o ważnej sprawie. To będzie nasza księżycowa tajemnica...


Chłopcy patrzą na mnie z otwartymi ustami. Zaczynam opowiadać o Agnieszce, gdy przerywa mi Maciek, bardziej rezolutny z moich wnuczków.


- Tata nam już o tym mówił! I powiedział jeszcze, żeby nie słuchać dziadka! Że nie ma żadnej księżycowej obietnicy.


- Jest! – odpowiadam. – I nie wolno jej złamać..


- A co się stanie?


- No właśnie, co?


Myślę chwilę, a potem odpowiadam (Ach, ten mój starczy spryt!):


- Z żalu pęknie księżyc...


- E tam, bujdy!


- Dziadku, chcemy już wracać!


- Ale...


- Dziadku, wracajmy.


Chłopcy ciągną mnie za rękę. Za nami idzie Marysia. Patrzę z tęsknotą na czarną bryłę kamienia z Galicji. Przystaję i czekam na moją wnuczkę. Boję się nocy w czasie której pęknie księżyc. Mała kładzie na grobie kwiat czerwonego maku, a potem biegnie w moją stronę. Zamykam ją w ramionach i mocno przytulam. Słyszę jej szept:


- Dziadku, nie martw się. Mama powiedziała, że księżyc jest również ważny dla nas. Kiedyś do ciebie wrócę i będę przynosić kwiaty dla Agnieszki.




#############################################


Tekst R

***



The woods are lovely, dark and deep,
But I have promises to keep,
And miles to go before I sleep,
And miles to go before I sleep.
Robert Frost


***

Och, i gnali przez noc, a noc była czuła.


Ale zanim zmuszono ich do gonitwy przez noc, on skończył technikum wojskowe, a ona liceum ogólnokształcące. Byli w sobie bardzo zakochani. Mieli marzenia. Chcieli być ważni. Filip chciał być żołnierzem, a Anna fotoreporterką, ale nie chcieli ani wojska, ani studiów, chcieli już, od razu, z dala od pijących ojców i zimnych sal, takich samych w koszarach i na uniwersytecie w Siedlcach.


Myśl pojawiła się szybko, ale to nie był dobry moment, szczerze mówiąc, to był najgorszy moment. Kilka dni przed ich rozmową kurdyjskie oddziały YPG przypuściły ostateczny szturm na Rakkę, miasto padło, Państwo Islamskie przeszło do defensywy. A wiadomo, że jeśli z kimś walczyć, to z ISIS, on tak mówił, a ona mu wierzyła, można było jeszcze z Rosjanami w Donbasie, ale Ukraińska armia nie korzysta już z najemników, powtarzał, ona kiwała głową, na szczęście IS to wielka organizacja, jest jeszcze Libia, Synaj, Somalia, Nigeria, grał sporo w Far Cry 3 i wie jak to wygląda.


Kiwała głową. Padło na Nigerię.


Nie byli tacy głupi, jak mogłoby się zdawać, wiedzieli, że wojna to nie przelewki, że trzeba się przygotować, ciężko pracowali całe lato, pakowali plecaki, racje żywnościowe, kupili mundury z demobilu, wodoodporne krzesiwo i autentyczny nóż U.S. Marines. Ona zebrała na aparat, a on trzaskał setki pompek, bo wojna to prawo siły. Anna nie czuła się zbyt silna, ale Filip owszem i obiecywał, że ją obroni. Jesienią polecieli. Na awantury w dwóch domach rodzinnych spuśćmy zasłony milczenia; kochali się bardzo i chcieli być ważni.


Lagos okazało się miastem podobnym do europejskich, tylko biedniejszym i było w nim więcej czarnych, a tego się, rzecz jasna, spodziewali. Nie zostali tam długo, bo natychmiast polecieli dalej, do Katsiny. Lotnisko wyglądało trochę jak Balice, ale budynki były niskie i brzydkie, wszędzie było brudno, wszędzie była broń, na której widok Filipowi iskrzyły się oczy. Zatrzymali się w obskurnym hotelu dla obcokrajowców, który kosztował tyle co nic, ale ostatecznie dosyć dużo, bo bagażowy ukradł im aparat, na który Anna oszczędzała całe lato.


Walka z kalifatem okazała się trudniejsza, niż przypuszczali. Na żadnym rogu nie stał rekruter z łamanym, południowoafrykańskim akcentem, czekający na cudzoziemców chcących walczyć z szariatem, przez który Anna prawie nie wychodziła z hotelu, bo jej śnieżnobiała, niezakryta skóra budziła niezdrowe zainteresowanie. Filip szukał.


Złodziejowi ucięto rękę. Wyglądało to tak niefilmowo, że Anna chciała wracać. Filip nie chciał. Szukał. Łamaną angielszczyzną usiłował dogadać się z podejrzanymi typami, szybko nauczył się nie nosić przy sobie nic wartościowego, bo dwa razy go okradziono, a raz boleśnie obito.


- Boko Haram? Fight! Want fight! – Tłumaczył Francuzowi z brodą, który kiwał mądrze głową i odpowiadał po francusku. Po parunastu minutach niezbyt udanej konwersacji w końcu padło: - Si, si, fight Boko Haram. Tomorrow, here, at nine.


Pojechali. Wsiedli na odrapanego jak wszystkie pojazdy w mieście pickupa i pojechali na północ, do Nigru. Tam było Boko Haram, tam była walka z IS, tam były ich marzenia. Tam był obóz PDP, w którym znalazło się może trzech Europejczyków. Na nic zdały się ich tłumaczenia, że ona jest press, a on jest soldier, po angielsku nie mówił nikt, kogo spotkali; zapędzono ich do ciężarówki, która powiozła ich jeszcze dalej na północ, w głąb. Liczyli jeszcze trochę na wrodzony szacunek czarnych do białych, który znali z Sienkiewicza, ale przekonali się szybko, dlaczego słowo „kolonializm” wymawia się już tylko z przedrostkiem „post”.


A potem było jedzenie na wpół surowego mięsa, które wielcy murzyni wyrywali im z rąk, kopniaki od ludzi z niezrozumiałymi dystynkcjami na pagonach, były moskity, zżerające ich żywcem, nieskończone marsze w bliżej nieokreślonym kierunku znanym jako „przód”, maczety, które dostali do rąk zamiast karabinów, był płacz Anny i szept „chcę do domu”. Filip też chciał, ale starał się być silny, chociaż gdy zabrakło wody, nie był w stanie wyszarpać nawet jednej manierki dla dziewczyny; błyskawicznie obaliły go potężne, czarne pięści kolegów z oddziału, tych samych, którzy pierwszego wieczoru odebrali im wodoodporne krzesiwo i oryginalny nóż U.S. Marines. Na którymś postoju spotkali znajomego Francuza. Wyjaśnił im, trochę po angielsku, trochę na migi, że to wyjątkowo zdyscyplinowana bojówka, a dowódca kategorycznie zabronił robić im krzywdę.


A potem była już tylko bitwa, ba, bitwa, potyczka ledwo, inna niż w Far Cry, amunicję trzeba było oszczędzać, więc strzelano rzadko, w ruch szły raczej maczety i wielkie noże, nie widzieli nawet wroga, tylko poczuli nagle podskórnie, że ich oddział się rozpadł, rozsypał w drzazgi, że żaden z wielkich murzynów już ich nie obroni, a już na pewno nie obronią się sami, więc zaczęli uciekać w kierunku przeciwnym do tego, z którego przyjechali, bo Francuz opowiedział im, że Ansaru schwytanych żywcem wrzucają do płonących stosów opon, a i to tylko dlatego, że nie mają czasu zająć się nimi lepiej. I och, gnali przez noc, a noc była czuła i oświetlała im drogę ogromnym księżycem w pełni.


Filip zatrzymał się, żeby zawiązać but, gdy coś go dosięgło. Co to było, Anna nigdy się nie dowiedziała, bo gdy na głos wystrzału upadł, lekko, jakby się kładł, dziewczyna zaczęła uciekać w panice i biegła przez następny kwadrans, po prostu do przodu, a po policzkach ciekły jej łzy. Nie wiedziała nawet, czy jej chłopak na pewno zginął na miejscu, ale biegła. Nie mogła już robić nic innego.


Po paru godzinach, o świcie, spotkała murzyna z oddziału, nauczyła się ich rozpoznawać; miał karabin, więc istniała szansa, że będzie w stanie ją obronić. Siw, siw, mówił do niej i zrozumiała, że ma siedzieć cicho. Ruszyli dalej. Patrzył na nią pożądliwie, ale miał chyba inne kłopoty. Szli cały dzień, aż dziewczyna kompletnie opadła z sił. Zatrzymali się, i och, czuła była noc, gdy spotkali wybawienie.


Amerykańskich żołnierzy było dwunastu i zmierzali w przeciwną stronę, w stronę walki. Murzyn na ich widok uciekł.


- You’re lucky that you haven’t been captured, girl – potoczysta angielszczyzna brzmiała jak błogosławieństwo. – They ain’t handle with the foreigners. Look, girl, we can’t take you with you, okay? Do you understand? But wait here, there’s a drone above us, he’ll keep you safe, and we’re gonna to call a chopper, just wait here, do you understand? Allright’? Sure? Okay, good girl. Team A, move on! – Powiedzieli i już ich nie było. Kilka godzin później czterech z nich nie było już nigdy, a reszta, pokrwawiona, wskakiwała do helikoptera, odprowadzana przez opiekuńczego drona.


Czekała bardzo długo. Tak długo, aż zza głazu, za którym się schowała, wyszło sześciu mężczyzn: dwóch czarnych, dwóch białych i dwóch arabów. Zanim zdążyła pisnąć, złapali ją; poczuła na ciele ciężkie łapska, na twarzy uderzenie pięści, od którego pociemniało jej w oczach. Przydepnęli jej stopy. Jej strach był jak serce wybuchające w piersi. Jeden z białych chwycił ją obiema rękami za głowę i odciągnął do tyłu, aż chrupnęło w karku. Patrzyła prosto w księżyc, gdy wylali jej coś na twarz, coś, od czego krzyknęła, jak nigdy w życiu, a krzyk ten nie trwał nawet sekundy, bo coś wlało jej się do gardła, wypalając podniebienie i struny głosowe. Księżyc zginął na miejscu, a zanim zgasł, zrozumiała: to byli najemnicy.




#############################################


Zwycięzca awansuje do ćwierćfinału. Oceniamy!


.



Awatar użytkownika
uniwers
Debiutant
Debiutant
Posty: 485
Rejestracja: śr 25 cze 2008, 19:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Waldenburg i. Schl.
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: uniwers » wt 05 cze 2018, 20:31

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie: coś mało tego księżyca

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie: za "promienie radioaktywne"
Tekst M: 5
Uzasadnienie: nie ma się czego czepić ;)
Tekst R: 4
Uzasadnienie: za byłozę i "we're gonna to call a chopper". Może się nie znam, ale zawołaliby raczej "chopper backup". I raczej nie "Team A", tylko "Alpha Team", "Bravo Team" (alfabet fonetyczny ICAO).

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 3
Uzasadnienie: bez szału
Tekst M: 4
Uzasadnienie: jest okej
Tekst R: 4
Uzasadnienie: jest okej

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 2
Uzasadnienie: NUDA
Tekst M: 3
Uzasadnienie: mniejsza nuda, ale nuda
Tekst R: 4
Uzasadnienie: dwoje debili jedzie na wojnę. No. W końcu coś charakterystycznego.

Ekstra punkt! dla: R
Za: wyróżnia się na tle mdłej konkurencji i niesie emocje. Brawa dla autora za odwagę!

Suma.
Tekst G: 16
Podsumowanie: nuda
Tekst M: 20
Podsumowanie: okruchy życia, raczej nuda
Tekst R: 21
Podsumowanie: Jako jedyny budzi emocje. Nie powiem, żeby były pozytywne, ale są. Wieje Sapkowskim.



Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 439
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Isabel » wt 05 cze 2018, 20:56

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 2
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: R
Za: w sumie całokształt, ale głównie za styl i poruszenie czytelnika do głębi

Suma.
Tekst G: 22
Podsumowanie: Dobry, sprawnie napisany tekst. Końcówka - poruszająca, a jakże :) Na minus - oklepane zdanie o zapachu kawy. Trochę też imię Tom mi nie pasuje, między innymi przez to, że trochę takie sztampowe...
Tekst M: 17
Podsumowanie: Niestety, najsłabszy tekst z tej trójki, księżyca w moim odczuciu za mało i mało intensywnie. Nie do końca jestem też pewna, czy na szkarlatynę można tak błyskawicznie umrzeć.
Tekst R: 23
Podsumowanie: Przejmujące, stylistycznie też bardzo dobre. Księżyca też mogłoby być więcej, ale jakoś ta jego obecność jest silniej zaakcentowana niż w tekście M. Urwany punkt w błędach za "murzyna" i "araba" z małej litery (słownik powiedział, że w obu przypadkach powinno być z wielkiej).


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 1036
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: P.Yonk » wt 05 cze 2018, 21:43

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie: Pomysł z Koreańską hekatombą Księżyca, za pomocą "przedziwnej" broni, w połączeniu z jakimiś magicznymi snami, nie okazał się wg mnie zbyt dobry. Patchwork symboli niezupełnie do siebie pasujących. Gdyby zrezygnować z Korei... Może gdyby po prostu tajemnicza siła znikła Księżyc, byłoby bardziej magicznie, tajemniczo.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: Księżyc jest jakby tylko na plakacie. W tle. I widać go czasem, choć nie gra tutaj ważnej roli. W sumie mogło by się bez niego obejść. Mogła by się ziemia rozstąpić, albo Słońce zgasnąć, groźba byłaby tak samo abstrakcyjna, jak "z żalu pęknięcie Księżyca".
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Jest Księżyc patrzący obojętnie na marzenia, dzikie i głupie plany i prawdziwy świat. Świetny pomysł.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 3
Uzasadnienie: Jest na siłę zamknięta walizka. Na szczęście zamknięta.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Konsekwentnie. Spójny tekst.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Świetnie rozegrane emocje.

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Tekst M: 5
Tekst R: 5
Uzasadnienie: nie widziałem

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 3
Tekst M: 3
Uzasadnienie: G i M - dobry warsztat, ale jeszcze szlifów wymagający i ćwiczeń.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Wysoka półka.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie: Zgrzyta mi.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: Nudzi trochę.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Bije po głowie.

Ekstra punkt! dla: R
Za: kunszt

Suma.
Tekst G: 17
Tekst M: 18
Podsumowanie: Nieco lepiej niż G
Tekst R: 26
Podsumowanie: Bardzo dobry tekst.


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"Jem kamienie. Mają smak zębów."

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 821
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Czarna Emma » czw 07 cze 2018, 10:08

Faraon pisze:Source of the post Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie: nawiązanie do tematu nieco na siłę.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: niemal nie widzę nawiązania.
Tekst R: 3
Uzasadnienie: nawiązanie do tematu nieco na siłę.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 3
Uzasadnienie: jw
Tekst M: 3
Uzasadnienie: jw
Tekst R: 3
Uzasadnienie: jw

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie: czytało się ciężko, ale może nie mój styl. Błędów jednak brak.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: kilka błędów w odmianie.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: błędów nie zauważono.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie: miejscami niezręczne konstrukcje zdań.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: miejscami niezręczne konstrukcje zdań.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: ciężko się czytało.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie: tekst wydaje mi się nijaki.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: brak wyraźnego nawiązania do tematu, treść obojętna.
Tekst R: 3
Uzasadnienie: nie mój styl.

Ekstra punkt! dla: nikogo.
Za:

Suma.
Tekst G: 18
Podsumowanie: ciężko się czytało, fabuła bardzo "blada".
Tekst M: 17
Podsumowanie: brak wyraźnego nawiązania do tematu, treść obojętna.
Tekst R: 18
Podsumowanie:


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
Eldil
Dusza pisarza
Posty: 537
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Eldil » czw 07 cze 2018, 15:37

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: G
Za:

Suma.
Tekst G: 23
Podsumowanie:
Tekst M: 25
Podsumowanie:
Tekst R: 22
Podsumowanie:


System crash down. Out of order.

System crash down. Out of order.


Online
Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1423
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Misieq79 » pt 08 cze 2018, 10:53

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Uzasadnienie: W sumie w podobnym kierunku sam bym to napisał :)
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Ładnie
Tekst R: 3
Uzasadnienie: Nie ogarnąłem

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Jest, ale gdyby Autor/ka pokusił/a się o tchnięcie życia w księżyc, żeby naprawdę zginął a nie został zniszczony.
Tekst M: 2
Uzasadnienie: Niestety na siłę
Tekst R: 2
Uzasadnienie: też na siłę.

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Som
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Tyż
Tekst R: 4
Uzasadnienie: I tu też

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Poprawnie
Tekst M: 4
Uzasadnienie: jw
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Podobał się, ale szału ni ma
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Ładna historyjka, tylko temat luźno potraktowany
Tekst R: 3
Uzasadnienie: No nie ogarnąłem.

Ekstra punkt! dla: ej, ni.

Suma.
Tekst G: 20
Tekst M: 18
Tekst R: 16


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
ancepa
WModerator
WModerator
Posty: 2799
Rejestracja: sob 04 wrz 2010, 11:30
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: ancepa » sob 09 cze 2018, 23:55

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Tekst M: 4
Tekst R: 3

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 5
Tekst M: 2
Tekst R: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 3
Tekst M: 3
Tekst R: 5


Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Tekst M: 4
Tekst R: 5

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Tekst M: 5
Tekst R: 2

Ekstra punkt! dla: Brak

Suma.
Tekst G: 19
Tekst M: 18
Tekst R: 19



Awatar użytkownika
BorsukRaPa
Szkolny pisarzyna
Posty: 28
Rejestracja: czw 10 lis 2011, 02:18
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: BorsukRaPa » ndz 10 cze 2018, 00:24

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 2
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: nd
Za: nd

Suma.
Tekst G: 20
Podsumowanie:
Tekst M: 19
Podsumowanie:
Tekst R: 17
Podsumowanie:



Awatar użytkownika
Chii
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 537
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Chii » ndz 10 cze 2018, 15:06

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Uzasadnienie: porządny. Bardzo dużo nabudowane, ale końcówka jest taka "eeeeee". Dużo elementów, które niekoniecznie są potrzebne. Zgrabny obyczaj magiczny. Korea Północna, która znika księżyc? Do tego sny i tarot? Takie se.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: prosty, ale ładny. Choć trochę zbyt banalny.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: nastolatki ze wsi pod Siedlcami na wycieczce wojennej? Chyba ktoś tu popłynął. Ciekawy ten pomysł, ale...

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie: zrealizowany, porządnie, ale bez szału.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: bardziej polemika z tematem, na plus. Zabrakło mi więcej polotu.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: jest zrealizowany lepiej jak średnio.

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie: obcinam punkt za literówki i przecinki.
Tekst M: 5
Uzasadnienie: nie pamiętam, bym triumfalnie krzyczała: "a tu cię mam, autorze!".
Tekst R: 2
Uzasadnienie: "potoczysta angielszczyzna" Amerykanów miała banalne, polskie błędy!!! Do tego problemy z dialogami, przecinki, literówki. I Murzyni, Arabowie małymi literami (co rozumiem jest świadome, że względu na pogardę autora dla nich?). Argh!

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie: porządny... cóż za interesująca zmiana czasu, w którym prowadzona jest narracja. Czas teraźniejszy - mail - czas przeszły, choć sytuacja wciąż ta sama. Błąd czy świadome? Warsztat jest ok, bez szału.
Tekst M: 5
Uzasadnienie: ta piątka jest trochę na wyrost. Doceniam zabawę czasem, narracją, świadomość banału, jakąś taką życiową świadomość w ogóle. To się przekłada na pisanie. Jest dobrze. Dobrze mi się czytało.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: doceniam za flow. Szybkie, dobre, płynne - do tej opowieści pasuje.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie: na początku tekst był sztywny, potem trochę nabrał życia. Wiele elementów mnie nie obeszło. Nie przekonuje mnie pierwszy mail Toma. Chyba że Tom jest literatem/poetą. Zbyt gładki ten mail. Takich maili nie pisze się rano ukochanym. Odpowiedź bohaterki jest za to ok. SMS od Toma też mnie nie przekonuje. Trochę fałszów jest w tej opowieści.
Tekst M: 5
Uzasadnienie: troszkę się wzruszyłam. Ładne, prawdziwe. Niebanalne w tej banalności. Sam tekst nie porywa mnie pod sufit, bo działa inaczej - uruchamia. Uruchamia moje wspomnienia, moje przeżycia, emocje, wyzwala je. I to jest bardzo dobra cecha tego tekstu (i podejścia samego autora). Że uruchamia. Brawo.
Tekst R: 3
Uzasadnienie: jedynym, co ratuje ten tekst, jest flow. Poza tym nie kupuję tego. Dziewiętnastolatki ze wsi/małego miasteczka jadą na wojnę na drugi koniec świata, po czym spotykają się z rzeczywistością wojenną i sobie umierają. NO NIE. Po prostu nie. To jest tak wiarygodne jak sok malinowy składający się z zagęszczonego soku z jabłek. Źle dobrani bohaterowie. Świat szyty grubymi nićmi. I laska, która umierając, myśli sobie o tym, że o, to byli najemnicy. No nie. Przeszkadzało mi też nacechowanie ideologiczne. Dobre było powracające zdanie z nocą, która była czuła... choć jego potencjał mógłby być lepiej wykorzystany.

Ekstra punkt! dla: M
Za: wrażliwość

Suma.
Tekst G: 19
Podsumowanie: tekst spoko, bardzo zgrabny, można poszukać jakichś warstw (może mało skomplikowanych, ale wciąż), ale... Średnio mnie obeszła ta opowieść.
Tekst M: 24
Podsumowanie: fajne tematy międzypokoleniowe, przejmowania pałeczki przez kobiety - zmiana/otwarcie patriarchatu, ale nie przez mężczyzn, tylko właśnie przez kobiety. Do tego choroba, śmierć, pamięć. To są naprawdę ciekawe tematy.
Tekst R: 17
Podsumowanie: wkurzył mnie ten tekst. Miał dużo niedomagań. Za bardzo hej do przodu, za bardzo autor/ka stawiał/a się z pozycji lepszej, lepiej wiedzącej. Na plus język i flow. Reszta sprawiła, że miałam ochotę krzyczeć i zabijać... okna deskami przed taką literaturą z tezą.


Dzwoń po posiłki!

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4351
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Rubia » ndz 10 cze 2018, 21:35

I. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
G: 5
M: 4
R: 3
Uzasadnienie:

II. Realizacja tematu
Tekst G: 5
Tekst M: 4
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

III. Błędy
G: 5
M: 4
R:

IV. Warsztat
Tekst G: 5
Tekst M: 4
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

V. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 5
Tekst M: 4
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: G
Też się czasem boję takiego końca świata.

Suma.
Tekst G: 26

Tekst M: 21

Tekst R: 19


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 3618
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Godhand » ndz 10 cze 2018, 21:58

Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: M
Za: Bo ojciec kazał.

Suma.
Tekst G: 18
Podsumowanie:
Tekst M: 23
Podsumowanie:
Tekst R: 24
Podsumowanie:[/quote]


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4011
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Faraon » pn 11 cze 2018, 00:34

WYNIKI

[Litera - Suma - Średnia z 11 ocen]

1. R = 222 punkty = 20.18
:!: R :arrow: AWANS 1/4 :!:

2. M = 220 = 20.00
3. G = 218 = 19.82




Gratuluję, R!



Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4011
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 12: G v M v R

Postautor: Faraon » czw 28 cze 2018, 02:49

WeryZacnyRecenzent1 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie: coś mało tego księżyca

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie: za "promienie radioaktywne"
Tekst M: 5
Uzasadnienie: nie ma się czego czepić ;)
Tekst R: 4
Uzasadnienie: za byłozę i "we're gonna to call a chopper". Może się nie znam, ale zawołaliby raczej "chopper backup". I raczej nie "Team A", tylko "Alpha Team", "Bravo Team" (alfabet fonetyczny ICAO).

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 3
Uzasadnienie: bez szału
Tekst M: 4
Uzasadnienie: jest okej
Tekst R: 4
Uzasadnienie: jest okej

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 2
Uzasadnienie: NUDA
Tekst M: 3
Uzasadnienie: mniejsza nuda, ale nuda
Tekst R: 4
Uzasadnienie: dwoje debili jedzie na wojnę. No. W końcu coś charakterystycznego.

Ekstra punkt! dla: R
Za: wyróżnia się na tle mdłej konkurencji i niesie emocje. Brawa dla autora za odwagę!

Suma.
Tekst G: 16
Podsumowanie: nuda
Tekst M: 20
Podsumowanie: okruchy życia, raczej nuda
Tekst R: 21
Podsumowanie: Jako jedyny budzi emocje. Nie powiem, żeby były pozytywne, ale są. Wieje Sapkowskim.

WeryKlawaRecenzentka1 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 2
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: R
Za: w sumie całokształt, ale głównie za styl i poruszenie czytelnika do głębi

Suma.
Tekst G: 22
Podsumowanie: Dobry, sprawnie napisany tekst. Końcówka - poruszająca, a jakże :) Na minus - oklepane zdanie o zapachu kawy. Trochę też imię Tom mi nie pasuje, między innymi przez to, że trochę takie sztampowe...
Tekst M: 17
Podsumowanie: Niestety, najsłabszy tekst z tej trójki, księżyca w moim odczuciu za mało i mało intensywnie. Nie do końca jestem też pewna, czy na szkarlatynę można tak błyskawicznie umrzeć.
Tekst R: 23
Podsumowanie: Przejmujące, stylistycznie też bardzo dobre. Księżyca też mogłoby być więcej, ale jakoś ta jego obecność jest silniej zaakcentowana niż w tekście M. Urwany punkt w błędach za "murzyna" i "araba" z małej litery (słownik powiedział, że w obu przypadkach powinno być z wielkiej).

WeryZacnyRecenzent2 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie: Pomysł z Koreańską hekatombą Księżyca, za pomocą "przedziwnej" broni, w połączeniu z jakimiś magicznymi snami, nie okazał się wg mnie zbyt dobry. Patchwork symboli niezupełnie do siebie pasujących. Gdyby zrezygnować z Korei... Może gdyby po prostu tajemnicza siła znikła Księżyc, byłoby bardziej magicznie, tajemniczo.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: Księżyc jest jakby tylko na plakacie. W tle. I widać go czasem, choć nie gra tutaj ważnej roli. W sumie mogło by się bez niego obejść. Mogła by się ziemia rozstąpić, albo Słońce zgasnąć, groźba byłaby tak samo abstrakcyjna, jak "z żalu pęknięcie Księżyca".
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Jest Księżyc patrzący obojętnie na marzenia, dzikie i głupie plany i prawdziwy świat. Świetny pomysł.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 3
Uzasadnienie: Jest na siłę zamknięta walizka. Na szczęście zamknięta.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Konsekwentnie. Spójny tekst.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Świetnie rozegrane emocje.

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Tekst M: 5
Tekst R: 5
Uzasadnienie: nie widziałem

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 3
Tekst M: 3
Uzasadnienie: G i M - dobry warsztat, ale jeszcze szlifów wymagający i ćwiczeń.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Wysoka półka.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie: Zgrzyta mi.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: Nudzi trochę.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: Bije po głowie.

Ekstra punkt! dla: R
Za: kunszt

Suma.
Tekst G: 17
Tekst M: 18
Podsumowanie: Nieco lepiej niż G
Tekst R: 26
Podsumowanie: Bardzo dobry tekst.

WeryKlawaRecenzentka2 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie: nawiązanie do tematu nieco na siłę.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: niemal nie widzę nawiązania.
Tekst R: 3
Uzasadnienie: nawiązanie do tematu nieco na siłę.

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 3
Uzasadnienie: jw
Tekst M: 3
Uzasadnienie: jw
Tekst R: 3
Uzasadnienie: jw

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie: czytało się ciężko, ale może nie mój styl. Błędów jednak brak.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: kilka błędów w odmianie.
Tekst R: 5
Uzasadnienie: błędów nie zauważono.

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie: miejscami niezręczne konstrukcje zdań.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: miejscami niezręczne konstrukcje zdań.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: ciężko się czytało.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie: tekst wydaje mi się nijaki.
Tekst M: 3
Uzasadnienie: brak wyraźnego nawiązania do tematu, treść obojętna.
Tekst R: 3
Uzasadnienie: nie mój styl.

Ekstra punkt! dla: nikogo.
Za:

Suma.
Tekst G: 18
Podsumowanie: ciężko się czytało, fabuła bardzo "blada".
Tekst M: 17
Podsumowanie: brak wyraźnego nawiązania do tematu, treść obojętna.
Tekst R: 18
Podsumowanie:

WeryZacnyRecenzent3 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: G
Za:

Suma.
Tekst G: 23
Podsumowanie:
Tekst M: 25
Podsumowanie:
Tekst R: 22
Podsumowanie:

WeryZacnyRecenzent4 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Uzasadnienie: W sumie w podobnym kierunku sam bym to napisał :)
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Ładnie
Tekst R: 3
Uzasadnienie: Nie ogarnąłem

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Jest, ale gdyby Autor/ka pokusił/a się o tchnięcie życia w księżyc, żeby naprawdę zginął a nie został zniszczony.
Tekst M: 2
Uzasadnienie: Niestety na siłę
Tekst R: 2
Uzasadnienie: też na siłę.

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Som
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Tyż
Tekst R: 4
Uzasadnienie: I tu też

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Poprawnie
Tekst M: 4
Uzasadnienie: jw
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 4
Uzasadnienie: Podobał się, ale szału ni ma
Tekst M: 4
Uzasadnienie: Ładna historyjka, tylko temat luźno potraktowany
Tekst R: 3
Uzasadnienie: No nie ogarnąłem.

Ekstra punkt! dla: ej, ni.

Suma.
Tekst G: 20
Tekst M: 18
Tekst R: 16

WeryKlawaRecenzentka3 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Tekst M: 4
Tekst R: 3

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 5
Tekst M: 2
Tekst R: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 3
Tekst M: 3
Tekst R: 5


Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Tekst M: 4
Tekst R: 5

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Tekst M: 5
Tekst R: 2

Ekstra punkt! dla: Brak

Suma.
Tekst G: 19
Tekst M: 18
Tekst R: 19

WeryZacnyRecenzent5 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 5
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 3
Uzasadnienie:
Tekst R: 2
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: nd
Za: nd

Suma.
Tekst G: 20
Podsumowanie:
Tekst M: 19
Podsumowanie:
Tekst R: 17
Podsumowanie:

WeryKlawaRecenzentka4 pisze:Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 4
Uzasadnienie: porządny. Bardzo dużo nabudowane, ale końcówka jest taka "eeeeee". Dużo elementów, które niekoniecznie są potrzebne. Zgrabny obyczaj magiczny. Korea Północna, która znika księżyc? Do tego sny i tarot? Takie se.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: prosty, ale ładny. Choć trochę zbyt banalny.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: nastolatki ze wsi pod Siedlcami na wycieczce wojennej? Chyba ktoś tu popłynął. Ciekawy ten pomysł, ale...

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie: zrealizowany, porządnie, ale bez szału.
Tekst M: 4
Uzasadnienie: bardziej polemika z tematem, na plus. Zabrakło mi więcej polotu.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: jest zrealizowany lepiej jak średnio.

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie: obcinam punkt za literówki i przecinki.
Tekst M: 5
Uzasadnienie: nie pamiętam, bym triumfalnie krzyczała: "a tu cię mam, autorze!".
Tekst R: 2
Uzasadnienie: "potoczysta angielszczyzna" Amerykanów miała banalne, polskie błędy!!! Do tego problemy z dialogami, przecinki, literówki. I Murzyni, Arabowie małymi literami (co rozumiem jest świadome, że względu na pogardę autora dla nich?). Argh!

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie: porządny... cóż za interesująca zmiana czasu, w którym prowadzona jest narracja. Czas teraźniejszy - mail - czas przeszły, choć sytuacja wciąż ta sama. Błąd czy świadome? Warsztat jest ok, bez szału.
Tekst M: 5
Uzasadnienie: ta piątka jest trochę na wyrost. Doceniam zabawę czasem, narracją, świadomość banału, jakąś taką życiową świadomość w ogóle. To się przekłada na pisanie. Jest dobrze. Dobrze mi się czytało.
Tekst R: 4
Uzasadnienie: doceniam za flow. Szybkie, dobre, płynne - do tej opowieści pasuje.

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie: na początku tekst był sztywny, potem trochę nabrał życia. Wiele elementów mnie nie obeszło. Nie przekonuje mnie pierwszy mail Toma. Chyba że Tom jest literatem/poetą. Zbyt gładki ten mail. Takich maili nie pisze się rano ukochanym. Odpowiedź bohaterki jest za to ok. SMS od Toma też mnie nie przekonuje. Trochę fałszów jest w tej opowieści.
Tekst M: 5
Uzasadnienie: troszkę się wzruszyłam. Ładne, prawdziwe. Niebanalne w tej banalności. Sam tekst nie porywa mnie pod sufit, bo działa inaczej - uruchamia. Uruchamia moje wspomnienia, moje przeżycia, emocje, wyzwala je. I to jest bardzo dobra cecha tego tekstu (i podejścia samego autora). Że uruchamia. Brawo.
Tekst R: 3
Uzasadnienie: jedynym, co ratuje ten tekst, jest flow. Poza tym nie kupuję tego. Dziewiętnastolatki ze wsi/małego miasteczka jadą na wojnę na drugi koniec świata, po czym spotykają się z rzeczywistością wojenną i sobie umierają. NO NIE. Po prostu nie. To jest tak wiarygodne jak sok malinowy składający się z zagęszczonego soku z jabłek. Źle dobrani bohaterowie. Świat szyty grubymi nićmi. I laska, która umierając, myśli sobie o tym, że o, to byli najemnicy. No nie. Przeszkadzało mi też nacechowanie ideologiczne. Dobre było powracające zdanie z nocą, która była czuła... choć jego potencjał mógłby być lepiej wykorzystany.

Ekstra punkt! dla: M
Za: wrażliwość

Suma.
Tekst G: 19
Podsumowanie: tekst spoko, bardzo zgrabny, można poszukać jakichś warstw (może mało skomplikowanych, ale wciąż), ale... Średnio mnie obeszła ta opowieść.
Tekst M: 24
Podsumowanie: fajne tematy międzypokoleniowe, przejmowania pałeczki przez kobiety - zmiana/otwarcie patriarchatu, ale nie przez mężczyzn, tylko właśnie przez kobiety. Do tego choroba, śmierć, pamięć. To są naprawdę ciekawe tematy.
Tekst R: 17
Podsumowanie: wkurzył mnie ten tekst. Miał dużo niedomagań. Za bardzo hej do przodu, za bardzo autor/ka stawiał/a się z pozycji lepszej, lepiej wiedzącej. Na plus język i flow. Reszta sprawiła, że miałam ochotę krzyczeć i zabijać... okna deskami przed taką literaturą z tezą.

WeryKlawaRecenzentka5 pisze:I. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
G: 5
M: 4
R: 3
Uzasadnienie:

II. Realizacja tematu
Tekst G: 5
Tekst M: 4
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

III. Błędy
G: 5
M: 4
R:

IV. Warsztat
Tekst G: 5
Tekst M: 4
Tekst R: 3
Uzasadnienie:

V. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 5
Tekst M: 4
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: G
Też się czasem boję takiego końca świata.

Suma.
Tekst G: 26

Tekst M: 21

Tekst R: 19

WeryZacnyRecenzent6 pisze:Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst G: 4
Uzasadnienie:
Tekst M: 5
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst G: 3
Uzasadnienie:
Tekst M: 4
Uzasadnienie:
Tekst R: 5
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: M
Za: Bo ojciec kazał.

Suma.
Tekst G: 18
Podsumowanie:
Tekst M: 23
Podsumowanie:
Tekst R: 24
Podsumowanie:




Wróć do „Faza Grupowa”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości