Bitwa nr 3: I v J v K v L

Moderator: Faraon

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 3955
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Faraon » sob 10 mar 2018, 18:59

Temat: Wczoraj będzie za późno
Gatunek: dowolny
Objętość: max 5.000 znaków ze spacjami
Czas do: 17.03.2018 do 23:59

Oceniać można przez tydzień od wstawienia, tak więc w tym przypadku ostateczny termin wystawienia oceny to 26.03.2018 godz. 23:59. Po tym czasie temat zostanie zamknięty, a punkty podliczone.


Prosimy o przyznawanie od 0 do 5 punktów [bez połówek] w poniższych kategoriach:
1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność (idea, podejście do tematu, potencjał, rozwój i wykorzystanie możliwości zamysłu)
2. Realizacja tematu (wypełnienie warunków pojedynku)
3. Błędy (błędy ortograficzne, gramatyczne, interpunkcyjne, stylistyczne i leksykalne)
4. Warsztat (błędy logiczne [fabularne], ocena stylu, narracji, dialogów oraz kompozycji)
5. Subiektywne wrażenia/odczucia
i ewentualnie 1 punktu dla wybranego tekstu jako:
6. Ekstra punkt! (niezależnie od powyższych ocen przyznaj 1 dodatkowy punkt - za element, który Cię urzekł/Twojemu zwycięzcy - albo nie przyznawaj nikomu; nie można dać każdemu po jednym)

Suma: 0-26.

Wzór:

Kod: Zaznacz cały

Kategoria 1. [b]Pomysł i rozwinięcie/kreatywność[/b]
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2:
Uzasadnienie:
Tekst 3:
Uzasadnienie:
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 2. [b]Realizacja tematu[/b]
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2:
Uzasadnienie:
Tekst 3:
Uzasadnienie:
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 3. [b]Błędy[/b]
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2:
Uzasadnienie:
Tekst 3:
Uzasadnienie:
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 4. [b]Warsztat [/b]
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2:
Uzasadnienie:
Tekst 3:
Uzasadnienie:
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 5. [b]Subiektywne wrażenia[/b]
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2:
Uzasadnienie:
Tekst 3:
Uzasadnienie:
Tekst 4:
Uzasadnienie:

[b][i]Ekstra punkt![/i][/b] dla:
Za:

[b]Suma[/b].
Tekst 1:
Podsumowanie:
Tekst 2:
Podsumowanie:
Tekst 3:
Podsumowanie:
Tekst 4:
Podsumowanie:



Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 3955
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Faraon » pn 19 mar 2018, 13:50

Jeśli przegapiłem jakieś formatowanie czy cokolwiek zmieniłem, proszę autorów o szybki kontakt.

 ! Wiadomość z: Faraon
Oceny użytkowników zarejestrowanych po 31.12.2017r. lub niepodporządkowane wzorowi nowego systemu oceniania bitew są jak najbardziej mile widziane - autorzy liczą na jak największy odzew z Waszej strony! - ale nie będą mieć wpływu na ostateczny wynik starcia (sumę punktów).
Ocena wszystkich dwudziestu zaplanowanych pojedynków zagwarantuje wzięcie udziału w losowaniu wyjątkowej nagrody specjalnej.


Ostrzeżenie: wulgaryzmy!
W Firefoxie fragmenty tekstu mogą nie wyświetlać się poprawnie - na szczęście bitwy są widoczne bez zalogowania i wystarczy przekopiować link do dowolnej innej przeglądarki internetowej.


#############################################

Tekst J

Wczoraj będzie za późno


Cesarz Tang umierał.



Ręka z pędzelkiem zawisła nad pustą kartą. Nagły skurcz strącił kroplę tuszu, papier wessał ją chciwie i nieodwracalnie. Władca odłożył przybory, poprawił się na poduszkach. Patrzył przez chwilę na czarną plamkę. Nie tutaj chciał zacząć przedśmiertny wiersz.


Czarny punkt roztańczył się w jego oczach, poruszył, kreśląc na papierze znaki. Cesarz zacisnął powieki. Gdy je otworzył, karta znów była biała, z pojedynczą kropką. Ale w głowie pozostały nowe symbole.



Wypłuczę usta drogocennym płynem
I wreszcie mogę oczyścić twarz z pyłu
Nareszcie w zgodzie z tym, co pokochałem
Chcę już na zawsze pożegnać świat ludzi*

Poprzedniego dnia poczuł się słabo, podczas posiłku dłoń zadrżała, pierwszy raz odkąd skończył pięć lat upuścił czarkę z herbatą. Wezwany lekarz obejrzał język i paznokcie władcy, zbadał sześć pulsów. Zręczne palce biegły po kanałach, którymi płynęła energia życiowa Tanga. Wszystko w milczeniu.


Medyk dotykał właśnie meridian odpowiadający za cesarski pęcherz gdy zamarł, z jękiem rzucił się na kolana i wyciągnął szyję jak pod miecz.


– Coś odnalazł? - spytał spokojnie Tang.


– Syna Smoka ukąsił sztyletnik - wykrztusił lekarz, świadom, że za przepowiedzenie władcy śmierci zapłaci głową.


Cesarz drgnął. Jad cienkiego, długiego na dwa palce węża zabijał niezawodnie w ciągu kliku godzin. Tang miał w żyłach krew smoka, nie mogła jednak go ocalić, nie od jadu sztyletnika. Jedynie odsunąć nieuchronne. Poszperał w pamięci.


– Nie pamiętam ukąszenia. To mogło być wczoraj, spacerowałem po ogrodzie.


– Jeśli wczoraj, musisz udać się do Sadzawki Czasu! - wykrzyknął medyk, zrywając sie na równe nogi i kompletnie łamiąc etykietę.


Tang podniósł do oczu prawą dłoń. Mały palec, jak u wszystkich potomków Smoka, zakończony był szponem i pokryty łuskami. Jedna z nich odpadła, z cichym stuknięciem lądując na podłodze.


– Mamy godzinę kozy i do tej godziny wczoraj powrócę dzięki sadzawce. A w ogrodzie byłem o godzinie królika.
Lekarz znowu upadł na klęczki.


– Wczoraj o godzinie kozy będzie za późno - westchnął cesarz.



Cztery tysiące lat wcześniej smok Dazi i olbrzym Juren stoczyli śmiertelną walkę o władzę nad krajem Lan. Maczuga giganta przetrąciła skrzydła smoka, pazury Daziego połamały się o kamienną zbroję. Wtedy smok otoczył Jurena splotami ciała i połknął własny ogon. Pożerał siebie, zaciskając pętlę. Skruszył pancerz przeciwnika, połamał żebra, przetrącił kark. Juren padł martwy, przygniatając sobą Daziego. Z ciała Jurena utworzyły się wzgórza i doliny, z okruchów jego zbroi wapienne skały, z maczugi - góra Tieshan. Ze śliny, która wyciekła z martwych ust, powstała rzeka Jurenhe. Krew smoka wsiąkła w ziemię, użyźniła ją, z wyjątkiem jednego miejsca, gdzie zlała się w sadzawkę.


Umierający Dazi przyzwał dwie dziewczyny, siostry Lin i Hua. Wykąpały się w jego krwi i stały brzemienne. Lin powiła chłopca o małym palcu pokrytym łuską. Syna Smoka. Hua - dziewczynkę ze smoczym ogonem zamiast nóg. Wtedy krew w sadzawce sczerniała, lecz nie zakrzepła. Jednak nigdy więcej nie dała życia.


Chłopiec, Tousheng, zapoczątkował ród. Nieśmiertelna Mei została strażniczką sadzawki i poznała jej moc - a ta pozwalała Synom Smoka cofnąć czas świata. Tylko im - i tylko o jeden dzień.



Tang ostatni raz wysłuchał raportów, podyktował kodycyl do testamentu. W niezwykłej ceremonii, która dotychczas odbywała się po śmierci panującego, zdjął z głowy cesarską czapkę. Przekazał władzę w ręce najstarszego syna. I udał się do komnat.


Drzwi zamknięto, postawiono straże. Tang oczekiwał na śmierć. Medyk czuwał u jego boku, wypatrując własnej. Miała przyjść wraz z ostatnim oddechem byłego cesarza.



Ostatni dzień powitał Tanga błękitnym niebem i promieniami słońca wyzierającego zza Tieshan. Służki przyniosły śniadanie; cesarz spożył je samotnie.


– Niech Syn Smoka każe mi zostać - szepnęła niespodziewanie jedna z dziewcząt. A raczej nie dziewczę. Kang rozpoznał błyskawiczny ruch palców, którym przebrany szpieg pozwolił się rozpoznać.


– Ty zostań. Zabawisz mnie - nakazał.


Gdy zostali sami, młody mężczyzna powiódł cesarza do ostatniej komnaty i otworzył okiennicę. Władca szedł ociężale, czując jak ciało odmawia posłuszeństwa. Popatrzył na pałacowy dziedziniec. Słońce krzesało refleksy na hełmach i grotach włóczni; błękitne, szmaragdowe i złote szaty wirowały między nimi jak oszalałe motyle.


– Wyprowadź mnie stąd.


Chwilę później wyszli, mijając nieruchomych strażników.



Sadzawka wyglądała jak strzęp ciemności wypełniający zagłębienie gruntu. Nie dawała żadnych refleksów, jedynie przy brzegach znać było nieznaczne falowanie.


Tang zrzucił szaty i wszedł w toń. Nie poczuł chłodu czy ciepła. W ogóle nie poczuł nic, nawet kamieni pod stopami. Ciemność sięgnęła kolan, potem bioder. Obejrzał się ostatni raz i skłonił przed Praciotką Mei.


– Oby twoja dusza wzniosła się do niebios. - Usłyszał i zanurzył się.



To będzie dobry wiersz, ocenił cesarz, patrząc na kartę papieru z pojedynczą plamką. Podniósł wzrok na trzech mężczyzn w czarnych szatach, klęczących u jego stóp.


– Przynieście mi głowę mojego pierworodnego.



* Li Bai “Patrząc na wodospad na Lushan” (fragment), przekład Małgorzaty Rokity

#############################################

Tekst K

Wczoraj będzie za późno


- Skurwysyny! – Nave z gniewem patrzył na zniszczoną osadę. – Jak mam powstrzymać Asyryjczyków, gdy moi bracia dobrowolnie kładą głowę pod nóż?


- W dupie mam ich głowy. – Mabak w skupieniu zdrapywał z przedramienia kawałki brązowego strupa. Niechętnym spojrzeniem omiótł zniszczoną wieś i stertę półnagich trupów. – Kobiet żal.


- Lepsza śmierć niż harem w Niniwie. – Warknął Nave.


Mabak posłał zdumione spojrzenie rozeźlonemu dowódcy.


- Mogły uciec do Betulii. – Zauważył cierpko. Docisnął paznokieć i odkryta rana pokrwawiła obficie. Żołnierz starannie zlizał wąski strumyk czerwieni z brudnej skóry. - One, mężczyźni, starcy i dzieci. Wczoraj Mędrcy z Sanhedrin Ha-Gadol posłali ostrzeżenie o armii Holofernesa do wszystkich osad wokół twierdzy. Większość uciekła, ci zostali i bronili się do końca. Ich odwaga…


Smród trupów i dym z płonących obejść, niesione podmuchem wiatru uderzyły w żołnierzy, wdarły się do płuc i zapiekły pod powiekami jak niechciane łzy. Dowódca izraelskiego oddziału zamrugał gwałtownie, kułakiem przetarł oczy. Kilku jego ludzi zbladło, ale większość bez emocji obserwowała pobojowisko. Jedynie dwaj nowi rekruci pochylili się gwałtownie z końskich grzbietów.


„Przywykną – pomyślał cynicznie Nave. – Wojna dopiero się zaczyna.”


Koń pod Nave szarpnął kształtnym łbem, zatańczył niespokojnie. Dowódca ściągnął lejce. Pogłaskał ciepłą szyję zwierzęcia, wyszeptał kilka słów, łagodnie i z miłością, jak do ukochanego syna, którego zostawił w betulijskiej twierdzy. I nie przejął się rozbawionym wzrokiem Mabaka.


- Odwaga? Głupota, braciszku – odparł niechętnie. – Zostali ostrzeżeni. Holofernes prowadzi karną ekspedycję w imieniu swojego króla. Do gołej ziemi spalił Cylicję, Damaszek i Syrię, zabił starców i dzieci, mężczyzn sprzedał w niewolę, a kobiety oddał żołnierzom. To barbarzyńca i…


- Skurwysyn. – Błysnął złośliwym uśmiechem Mabak. – Pamiętam.


Przymrużone gniewem czarne oczy Nave błyszczały złowrogo niczym fale zatoki Akaba. Odwrócił się, skinął na potężnego jeźdźca.


- Radżemu! Każ przeszukać domy, może ktoś przeżył.


- Najemnicy Holofernesa nie zostawiają świadków.


Nave nie skomentował. Obaj wiedzieli, że nie zwykł powtarzać rozkazów. Radżemu, chociaż patrzył wyzywająco i gniewnie, oddał honory, sprawnie poprowadził żołnierzy wśród zniszczonych domów.


Dowódca świetnie rozumiał jego irytację – daleki zwiad asyryjskiej armii składał się z greckich, filistyńskich i aramejskich najemników, a odkąd generał Nabuchodonozora rozłożył się obozem na równinie Dotaim, niemal bezkarnie plądrowały rubieże Izraela. Lekka kawaleria Nave stoczyła kilka bitew, ale zwykle przybywali za późno, zaalarmowani czarnym dymem pożarów. Jeśli mieli szczęście - pod koniec orgii i rzezi - by pomścić zamordowanych. Nave nie powstrzymywał swoich ludzi. Spokojnie patrzył jak wyłapują maruderów i bez litości zarzynają jeńców, zmywając krwią obrazy wyrysowane w pamięci. Kawalerzyści w zaciętym milczeniu bandażowali rany, ale z coraz większym zniecierpliwieniem wypatrywali nieprzyjaciela.


Gdy mieli pecha, spędzali dzień na grzebaniu zmarłych.


- Braciszku?


Cień zdumienia musnął ogorzałą twarz Nave: otoczona żołnierzami młoda kobieta nosiła czystą suknię, błyszczały jej włosy refleksami zachodzącego słońca i uśmiechała się na przekór koszmarowi. Ucichł gwar kawaleryjskich słów, nawet Mabak umilkł, choć zalśniły mu żądzą oczy.


Nave odchrząknął; jak tokujący paw uniósł głowę, wyprostował plecy i napiął mięśnie ramion.


- Pani?


- Jestem wdową po Menassecie.


Podeszła bliżej i Nave dostrzegł zroszone łzami rzęsy. Chciał je obetrzeć, ale zmroziły go iskry obłędu w przepastnych oczach i okrutny grymas delikatnych ust.


Gdyby przybył wczoraj…


- Moi ludzie odwiozą cię do Betulii.


- Zabierzcie mnie do obozu perskiej armii. Odszukam generała i zabiję go.


- Oszalała. – Radżemu jednym ruchem wskoczył na konia, zebrał wodze. – Bredzi o tym, odkąd ją znalazłem. I że ius talionis. Rozumiesz? Ona!


Kobieta zignorowała uwagę.


- Wejdę między Persów i nie tkną mnie, jak nie śmieli tutaj – dyktowała warunki. - Przygotujcie namiot nieopodal obozu, bo każdego wieczoru spotkam się z wami na izraelskiej ziemi.


- Pani, w twierdzy będziesz bezpieczna. – Nave sięgnął ku nieznajomej. - Z pewnością czytałaś pismo, które wczoraj przyniósł sługa. Sanhedryn wysłał ostrzeżenie, nakazano zebrać okoliczną ludność za murami Betulii. Rozkaz…


- Będzie za późno. Menasset tak mówił, i że już wczoraj będzie. Holofernes spali twierdzę. – Zbladła, wystraszona okruchami pamięci. - Dlatego zostaliśmy.


- Pan ocali lud Izraela! – Zawarczał, urażony odmową.


- Zrób, co mówię, generale!


- Nie jestem generałem… - Miał wrażenie, że z niego kpi.


Z uśmiechem zajrzała w ciemne oczy. Nave drgnął, odruchowo ściągając wodze. Koń zrobił krok wstecz i ustąpili miejsca kobiecie.


- Będziesz, gdyż czwartego dnia przyniosę ci głowę Holofernesa.


Posadził kobietę na koniu przed sobą, objął.


- Jak cię zwać, wdowo po Menassecie?


- Judyta. A ciebie, generale?


Mabak zazdrośnie zmrużył oczy.


- Skurwysyn. – Mruknął.



#############################################

Tekst L

Wczoraj będzie za późno


Syreny w mojej głowie nie przestają wyć. Wciąż huczą, chociaż nikt poza mną już ich nie słyszy. Siedzę w autobusie, obok mnie ─ starsza pani czyta gazetę. Naprawdę nie słyszysz? ─ pytam w myślach. Kobieta nie odpowiada. Nie słyszy. A przecież drugi dzień walk. Wszystko huczy, trzęsą się szyby.


Wyciągam rękę przed siebie. Czuję ból, a mimo to nie widzę ani śladu krwi. Wiem dobrze, że kula przeszła na wylot, zostawiając ciemną, krwawiącą otchłań.


„Stygmat” ─ pomyślałam, mdlejąc. Ktoś mnie podtrzymał, skoro nie upadłam głową na twardy bruk. Bardzo się bałam, że mnie zostawią, bo po cóż im ranna sanitariuszka? Ale pomogli, opatrzyli rękę, wsadzili do pełnego cywilów transportu.


„Jedź do domu, dziecko” ─ powiedział „Czarny”, wręczając mi zakrwawioną, pachnącą pyłem opaskę. ─ „To na pamiątkę, będzie co wnukom pokazywać.” ─ Uśmiechnął się, pomachał. Zniknął wśród kurzu, wokół wyły pociski. Ponoć dostał pod Arsenałem i zginął na miejscu. Ja wtedy byłam już w domu, u dziadków na wsi. Bezczelnie bezpieczna, daleka od śmierci. Warszawa walczyła, ja zaś…


„Rekonwalescentka” ─ Skręciłam z tego słowa bicz, katowałam się nim w długie, bezsenne noce. Z ręką było już całkiem nieźle, kiedy dowiedziałam się, że nie mam po co wracać. Chciałam się zabić, niestety, chora dłoń zawiodła ─ węzeł był zbyt luźny.


Poruszam ręką, syreny milkną. W nagle zapadłej ciszy słyszę głos ─ męski, spokojny. Mam wrażenie, że słyszałam go już tyle razy.


„Chmielna. Następny przystanek: Krucza.”


Widzę szare zarysy kamienic. Nie powinno ich tu być ─ Warszawa nie istnieje. A ja ─ rekonwalescentka ─ urągam jej zgliszczom. Mimo to widzę domy, całkiem nowe, świeżo malowane. Po ulicach chodzą ludzie, ktoś gra na akordeonie. Jak to więc, nikt nie słyszał syren? Nikt? I skąd te kamienice? Antek mówił, że nic z Warszawy nie zostało, prócz zgliszcz, a tu ─ nowe domy!


Nie mogę się nadziwić. Ktoś ciągnie mnie za rękaw.


„Proszę pani, to tu” ─ mówi dziewczęcy głos. Drzwi autobusu otwierają się z sykiem. Wysiadam, oszołomiona. Nie czuję zapachu spalenizny, nie słyszę syren. Wokół panuje cisza ─ niedobra, złowroga cisza przed zagładą. Boję się, ponownie spoglądam na dłoń. Skóra jest dziwnie pomarszczona, jakby była to ręka starszej pani. Ależ ja mam dwadzieścia dwa lata! Skąd więc ta dłoń ─ nie moja, z szeroką, jasną blizną pomiędzy nitkami sinawych żył?


Ktoś mnie popycha, słyszę mrukliwe „sorki”. Gdzie ja jestem? I co to znaczy „sorki”? Jakiego szyfru znów zapomniałam? Boję się, biegnę, schylam ─ już niedaleko, byle tylko nie dostać… Kula wgryza się w rękę, ból odbiera zmysły. I znowu: ciemność, opaska, uśmiech „Czarnego”, przeklęta bezczynność, luźny węzeł. I czyjeś głosy: „Chmielna. Następny przystanek: Krucza” i „Proszę pani, to tu”. Idę dalej, niepewna, czy nie powinnam się zatrzymać. Odwracam się tylko na chwilę, a wtedy… Ból, ciemność, opaska, uśmiech, głos… Nie słyszę syren, choć wciąż huczą gdzieś w oddali, jakby na dnie serca. Boję się. Ale idę dalej. Ból szarpnie mi dłoń, krew plami spódnicę. Mam dwadzieścia dwa lata, a trudno mi iść po schodach. Muszę odsapnąć. Na szczęście ─ to już moje piętro.


Otwieram drzwi. Syreny milkną zupełnie, tylko serce kołacze w grobowej ciszy. Przekręcam klucz w zamku, spoglądam na dłoń ─ jest pomarszczona, ani śladu krwi. Ogarnia mnie ciemność. Staruszka we mnie umiera, ja biegnę dalej, bo wiem, że wczoraj będzie za późno. Nie czuję bólu, kula omija mnie tym razem. Dobiegam do kwatery, salutuję. Dowódca ─ siwy pan z długą brodą ─ marszczy brwi.


„Co tak długo?” ─ pyta.


„Sorki” ─ odpowiadam, dumna jak paw. Udało się!


Siwy pan wstaje, podaje mi dłoń. Nie czuję bólu.


„Dziękuję, Jadziu. Odpocznij.” ─ Wskazuje na stertę szmat. Kładę się na niej, otulam zapchlonym kocem. Usypiam. Nie czuję bólu.



#############################################

Oceniamy!
.



Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 3955
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Faraon » pn 19 mar 2018, 14:27

 ! Wiadomość z: Faraon
W tej chwili nie ma kontaktu z osobą ukrytą pod literką I. Oceniamy teksty JKL.
Wieczorem wyniki Bitwy nr 1. :batman:



Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 4809
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: ithi » pn 19 mar 2018, 21:52

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1:: 4
Tekst 2:: 3
Tekst 3:: 5

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1:: 4
Tekst 2:: 4
Tekst 3:: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst 1:: 4
Tekst 2:: 4
Tekst 3:: 4

Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1:: 4
Tekst 2:: 4
Tekst 3:: 4

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1:: 3
Tekst 2:: 3
Tekst 3:: 5

Ekstra punkt! dla: Tekst 3
Za: realizm

Suma.
Tekst 1:: 19
Tekst 2:: 18
Tekst 3:: 23


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4402
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Romecki » śr 21 mar 2018, 19:27

Faraon pisze:Source of the post Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie:
Tekst 3: 3
Uzasadnienie:
Tekst 4: 3
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie:
Tekst 3: 4
Uzasadnienie:
Tekst 4: 4
Uzasadnienie: Ale 4 z zastrzeżeniem, bo nawiązanie do tytułu mocno siłowe :)

Kategoria 3. Błędy
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2: 5
Uzasadnienie:
Tekst 3: 4
Uzasadnienie: W zasadzie bez błędów, ale... "izraelski oddział" ma dziś inne znaczenie, inaczej się to czyta. Niby można bronić istnienia państwa Izrael kiedyś, ale to w moim odczuciu niczego nie zmienia, konotacja nie jest wyłącznie historyczna. A i tak nie wiem, czy w odniesieniu do tamtych czasów można by użyć takiego określenia.
Tekst 4: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie: Powinien dostać 5, ale nie dam, bo nie jest dla mnie dostatecznie jasna motywacja dotycząca głowy syna :) jakby czegoś brakowało. Chociaż dopuszczam, że wina leży po mojej stronie :)
Tekst 3: 4
Uzasadnienie:
Tekst 4: 4
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1:
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie: Ładnie pomyślany, na 5, ale grany zbyt chłodno, brakowało mi emocji.
Tekst 3: 3
Uzasadnienie: Niby wszystko OK, ale przeszedł obok mnie. Więcej w tym było dla mnie klimatów z "Czarnej Kompanii" Cooka niż czegoś poważniejszego. Tyle że niestety to nie poziom Cooka, który w swojej kategorii jest świetny.
Tekst 4: 3
Uzasadnienie: wydał mi się zbyt oczywisty, choć sprawnie napisany.

Ekstra punkt! dla: nie tym razem :)
Za:

Suma.
Tekst 1:
Podsumowanie:
Tekst 2: 21
Podsumowanie:
Tekst 3: 18
Podsumowanie:
Tekst 4:
18


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 429
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Isabel » czw 22 mar 2018, 10:39

Ponieważ tekstu I nie ma, to dla porządku – tekst J jest w ocenach pierwszy ;)

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1: 4
Uzasadnienie:
Tekst 2: 3
Uzasadnienie:
Tekst 3: 4
Uzasadnienie:


Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1: 4
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie:
Tekst 3: 2
Uzasadnienie:


Kategoria 3. Błędy
Tekst 1: 5
Uzasadnienie:
Tekst 2: 5
Uzasadnienie:
Tekst 3: 5
Uzasadnienie:


Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1: 3
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie:
Tekst 3: 5
Uzasadnienie:


Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1: 2
Uzasadnienie:
Tekst 2: 4
Uzasadnienie:
Tekst 3: 5
Uzasadnienie:


Ekstra punkt! dla: 3
Za: ciary przy czytaniu :)

Suma.
Tekst 1: 18
Podsumowanie: Przepraszam Autora, ale absolutnie nie są to moje klimaty, smocze ogony i inne łuski z lekka mnie obrzydzają, niestety :(
Tekst 2: 20
Podsumowanie: Zasadniczo dobrze i sprawnie, ale IMO trochę mało kreatywnie. Punkt za warsztat urwany za zbytnie nagromadzenie nazw własnych, miałam przez to wrażenie chaosu w tekście.
Tekst 3: 22
Podsumowanie: Klimatycznie, warsztatowo - najlepszy tekst z tej rundy. Bardzo emocjonalny, przejmujący, aż czuje się emocje bohaterki. Niestety, jeśli rozpatruje się tekst pod kątem wypełnienia tematu pojedynku, jest już gorzej – to „wczoraj” co prawda można znaleźć, ale gorzej już z tym „za późno”...


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 609
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Escort » czw 22 mar 2018, 17:15

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1: 0
Tekst 2: 3
Tekst 3: 4
Tekst 4: 3

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1: 0
Tekst 2: 4
Tekst 3: 3
Tekst 4: 3

Kategoria 3. Błędy
Tekst 1: 0
Tekst 2: 4
Tekst 3: 4
Tekst 4: 5

Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1: 0
Tekst 2: 4
Tekst 3: 4
Tekst 4: 4

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1: 0
Tekst 2: 3
Tekst 3: 4
Tekst 4: 2

Ekstra punkt! dla: Tekst K
Za: Izrael.

Suma.
Tekst 1: 0
Tekst 2: 18
Tekst 3: 20
Tekst 4: 17


Pisarz miłości.

Awatar użytkownika
BorsukRaPa
Szkolny pisarzyna
Posty: 28
Rejestracja: czw 10 lis 2011, 02:18
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: BorsukRaPa » sob 24 mar 2018, 15:53

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1:
Uzasadnienie: Brak tekstu.
Tekst 2: 3
Tekst 3: 3
Tekst 4: 3


Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1:
Uzasadnienie: Brak tekstu.
Tekst 2: 4
Tekst 3: 3
Tekst 4: 4


Kategoria 3. Błędy
Tekst 1:
Uzasadnienie: Brak tekstu.
Tekst 2: 0
Tekst 3: 0
Tekst 4: 0


Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1:
Uzasadnienie: Brak tekstu.
Tekst 2: 4
Tekst 3: 3
Tekst 4: 4


Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1:
Uzasadnienie: Brak tekstu.
Tekst 2: 2
Tekst 3: 2
Tekst 4: 2


Ekstra punkt! dla: nd
Za: nd

Suma.
Tekst 1:
Podsumowanie: Brak tekstu.
Tekst 2: 13
Tekst 3: 11
Tekst 4: 13



Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2033
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Sarah » sob 24 mar 2018, 17:18

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1: 0
Tekst 2: 5
Tekst 3: 4
Tekst 4: 4

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1: 0
Tekst 2: 5
Tekst 3: 4
Tekst 4: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst 1: 0
Tekst 2: 4
Tekst 3: 4
Tekst 4: 4

Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1: 0
Tekst 2: 4
Tekst 3: 3
Tekst 4: 3


Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1: 0
Tekst 2: 5
Tekst 3: 4
Tekst 4: 4

Ekstra punkt! dla:
Za: tym razem dla nikogo

Suma.
Tekst 1: 0
Tekst 2: 23
Podsumowanie: Najładniej skomponowany i namalowany obraz
Tekst 3: 19
Tekst 4: 19


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
ancepa
WModerator
WModerator
Posty: 2799
Rejestracja: sob 04 wrz 2010, 11:30
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: ancepa » sob 24 mar 2018, 22:10

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1:4
Tekst 2:4
Tekst 3:4

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1:5
Tekst 2:3
Tekst 3:3

Kategoria 3. Błędy
Tekst 1:4
Tekst 2:4
Tekst 3:4

Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1: 3
Tekst 2: 3
Tekst 3: 3

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1: 4
Tekst 2: 3
Tekst 3: 3

Ekstra punkt! dla: Brak

Suma.
Tekst 1: 20
Tekst 2: 17
Tekst 3: 17



Awatar użytkownika
Luciferia
Pisarz domowy
Posty: 112
Rejestracja: wt 19 gru 2017, 06:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Luciferia » ndz 25 mar 2018, 12:31

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst J: 4
Tekst K: 4
Tekst L: 4

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst J: 4
Tekst K: 4
Tekst L: 5

Kategoria 3. Błędy
Tekst J: 3
Tekst K: 4
Tekst L: 5

Kategoria 4. Warsztat
Tekst J: 2
Tekst K: 5
Tekst L: 5

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst J: 2
Tekst K: 4
Tekst L: 5



Ekstra punkt! dla: L
Za: emocje

Suma.
Tekst J: 15
Podsumowanie: Oryginalna historia z dużym potencjałem. Niestety wykonanie, w mojej opinii, kiepskie. Dłużyło mi się strasznie.
Tekst K: 21
Tekst L: 25



Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 909
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: P.Yonk » ndz 25 mar 2018, 13:11

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst I:
Tekst J: 5
Tekst K: 5
Tekst L: 4

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst I:
Tekst J: 4
Tekst K: 4
Tekst L: 4

Kategoria 3. Błędy
Tekst I:
Tekst J: 4
Tekst K: 4
Tekst L: 4


Kategoria 4. Warsztat
Tekst I:
Tekst J: 4
Tekst K: 4
Tekst L: 4

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst I:
Tekst J: 4
Tekst K: 3
Tekst L: 2

Ekstra punkt! dla: J
Za: klimat

Suma.
Tekst I: 0
Podsumowanie: :(
Tekst J: 22
Podsumowanie: Bardzo klimatyczny pomysł, realizacja bardzo dobra - klimat chińskich legend zachowany. Nie zrozumiałem puenty, mimo to uważam tekst za bardzo przyjemny i dobrze napisany.
Tekst K: 20
Podsumowanie: Bardzo fajny pomysł, akcja umiejscowiona w starożytnym, bliskim wschodzie. Kilka drobnych błędów, choć trzeba się znać, by je wyłapać (np. lejce), ja się nie znam, więc mi nie przeszkodziły, natomiast przeszkodził mi wulgarny język. Domyślam się, że nie było okresu, w którym się nie używało jakichś wulgaryzmów, mimo to tutaj jakby nie pasowały. Może to tylko subiektywne odczucie. Podoba mi się okres i region.
Tekst L: 18
Podsumowanie: Tekst być może nawet napisany dobrze, ale nie potrafiłem zaangażować emocji i wyobraźni. Nie wciągnął mnie i być może jest to z krzywdą dla autora, który wie jak pisać, ale nie wie jak pisać dla mnie - stąd niższe noty w subiektywnych wrażeniach.


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"All the signs show that I'll move somewhere soon. I don't know where, but the sky will be blue, and too bright the Sun."
"Jem kamienie. Mają smak zębów."

Awatar użytkownika
Godhand
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 3521
Rejestracja: czw 08 lis 2012, 09:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: B-B
Płeć: Mężczyzna

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Godhand » pn 26 mar 2018, 16:55

Tym razem krótko.

Kategoria 1. Pomysł i rozwinięcie/kreatywność
Tekst 1: 4
Uzasadnienie: Ładne. Klimatyczne i ciekawe.
Tekst 2: 4
Uzasadnienie: Równie ładne. I równie klimatyczne.
Tekst 3: 5
Uzasadnienie: Mocny i realizacyjnie trudny jak cholera.
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 2. Realizacja tematu
Tekst 1: 5
Uzasadnienie: Jest pełna, powiązana ściśle z pomysłem i puentą.
Tekst 2: 5
Uzasadnienie: Jest. Także pełna.
Tekst 3: 3
Uzasadnienie: Nie łapię realizacji, ale zakładam że to moja wina.
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 3. Błędy
Tekst 1: 4
Uzasadnienie: Drobnostki. Stylizacja języka („coś odnalazł” średnio pasuje do cesarza). „Znać było”. Kilka innych drobiazgów.
Tekst 2: 4
Uzasadnienie: Błędny zapis didaskaliów. Dziwna – miejscami – inwersja w narracji.
Tekst 3: 5
Uzasadnienie: Nie widać.
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 4. Warsztat
Tekst 1: 4
Uzasadnienie: Dobry.
Tekst 2: 4
Uzasadnienie: Dobry (chociaż w/w inwersja uwiera).
Tekst 3: 3
Uzasadnienie: Słabszy niż u poprzedników, ale woda głębsza.
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Kategoria 5. Subiektywne wrażenia
Tekst 1: 5
Uzasadnienie: Podobało się bardzo.
Tekst 2: 4
Uzasadnienie: Podobało się, ale mniej.
Tekst 3: 3
Uzasadnienie: Trudny w realizacji pomysł, trudny tekst - pełen sprzeczności. Wielki szacun za pomysł, warsztat go niestety nie udźwignął.
Tekst 4:
Uzasadnienie:

Ekstra punkt! dla: 1
Za: Klimat i „Sadzawka wyglądała jak strzęp ciemności”.

Suma.
Tekst 1: 23
Podsumowanie:
Tekst 2: 21
Podsumowanie:
Tekst 3: 19
Podsumowanie:
Tekst 4:
Podsumowanie:


"Każdy jest sumą swoich blizn" Matthew Woodring Stover

Always cheat; always win. If you walk away, it was a fair fight. The only unfair fight is the one you lose.

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4279
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Rubia » pn 26 mar 2018, 20:07

I. Pomysł i rozwinięcie
J - 4
K - 4
L - 4

II. Realizacja tematu
J - 3
K - 4
L - 4

III. Błędy
J - 5
K - 3
L - 5

IV. Warsztat
J - 4
K - 4
L - 4

V. Subiektywne odczucia
J - 4
K - 4
L - 4

VI. Punkt dodatkowy - brak.

Podsumowanie
J - 20
K - 19
L - 21

Trzy pomysły bardzo rózne, każdy ciekawy, lecz wykonanie bardzo nierówne. W tekście pierwszym - nadmiar sytuacji i wątków, ten ze straceniem lekarza najzupełniej zbędny. W drugim - poszarpana narracja i sporo potknięć językowych. W trzecim - "rozmazane" zakończenie.


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 3955
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Bitwa nr 3: I v J v K v L

Postautor: Faraon » wt 27 mar 2018, 10:48

Tabela w Grupie III po pierwszej Bitwie:

[Litera - Suma - Średnia z 13 ocen]

1. J = 252 punkty = 19.38
2. L = 244 = 18.77
3. K = 233 = 17.92
4. I = 000 = 00.00


Gratuluję, J! :)
17 kwietnia odbędzie się niesamowity bój o bezpośredni awans do ćwierćfinału z Grupy III!
Zawodnik I otrzyma szansę na przebudzenie się w Turnieju - majowe Baraże.

.




Wróć do „Zakończone”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości