Zjazd.

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Martuś
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: pn 04 gru 2006, 18:54
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Zjazd.

Postautor: Martuś » czw 14 gru 2006, 17:40

śmiejesz się?

Mówisz, że nie potrafię okazywać uczuć, ze to jest śmieszne dla ciebie, takie bezsensowne skrywanie słów wiszących w powietrzu. Unosisz za mocno wydepilowane brwi, otwierasz szeroko te swoje niebieskie oczy i bełkocząc dziwisz się że zaprzeczam, ale ja nie dam się tak łatwo omamić, o nie.

Chcesz wystawić mnie na próbę?

Twoje uszminkowane usta głośno mówią pocałuj mnie. Czego oczekujesz? że pochylę się, złączę nasze oddechy? Mam pozwolić tobie na swobodne władanie moimi emocjami, wydawanie rozkazów jak psu, niedoczekanie. Brzydzę się twoją czerwoną szminką i ustami, których nie wiadomo kto dotykał. Patrzysz gniewnie i chcesz odejść, wraz ze swoją podartą egzystencją, dziurawym mózgiem wyżartym przez alkohol i amfę. Twe usta ponownie otwierają się aby powiedzieć, miałeś szansę, ale jest wielu takich jak ty.

Szansę, mówisz?

To ty mogłaś normalnie żyć, być ze mną, nie zaprzeczaj, bo puszczałaś się na prawo i lewo, zachowywałaś się jak rasowa dziwka, świeciłaś oczkiem w rajstopach i przyciasną bluzeczką.

Rozmaż szminkę na policzku, niech z oczu popłynie czarna łza nienawiści, nie dam się ponownie zwieść twojej fałszywej uprzejmości, tej słodkiej, zakłamanej miłości wypływającej z twoich ust.

Znów się śmiejesz w psychodelicznym szale?

Idź, mówisz. Pewna \jesteś, ze nie mówię poważnie. że wrócę z naręczem róż czerwonych, że przeproszę i pozwolę skalać się twoją brudną skórą. A ja mówię twardo, nie. Nie zaistniejesz dla mnie, nie zasługujesz na ciepło, idź do tamtego i poproś go o drinka a potem wskocz mu doróżka, bo dla mnie jesteś brudna, nieczysta.

Odchodzisz, ale ja podbiegam jeszcze i potrząsam tobą, rozczochrane włosy niech się przykleją do szminki, krzycz, i tak nikt cię nie usłyszy w tym tłumie ludzi i wypowiedzianych przez nich słów, mówię ci, zmień się. Nie kochasz nikogo, nikogo nie obchodzisz. Co będzie potem?

Zakładasz maskę pobłażliwego uśmiechu i mówisz że nie powinienem brać. To ty nie bierz, drę się. Kocham cię, krzyczę, chodź te słowa wypływają ze mnie bez mojej woli, są sprzeczne z moimi uczuciami, bo ja cię tak naprawdę nienawidzę, pogardzam tobą jak psem. Patrzysz osłupiała na mnie, kiedy odchodzę aby ponownie wciągnąć białą ścieżkę do nosa, bo jestem już na zjeździe. Odejdź, mówię, kiedy kładziesz mi rękę na ramieniu, idź i nie wracaj, nie wiesz nic i nie będziesz wiedzieć, nie zrozumiesz.

Odpycham cię i wychodzę, przewracam się na schodach których nie ma, zamykam oczy i wiem, że koniec jest bliski, że to ty mnie zniszczyłaś, otwierając pierwszą folię z amfą, pierwszą wódką i podarte rajstopy. Zadziwia mnie to, że dopiero teraz zrozumiałem, jakie to Zycie jest płytkie, i trzeba go wykorzystać jak najbardziej, nie dać się…

Już nie byłem w stanie myśleć. Jakieś parę godzin później potknęłaś się o moje, zimne już, ciało przed wejściem. I zrozumiałaś to samo co ja, dobrze, ze wcześniej.

______________________________

Mam nadzieje że nie przeszkadza to że pisałam w rodzaju męskim? tak mi pasowało.


"If you marry me.

Would you bury me?

Would you carry me to the end?"

Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » pt 15 gru 2006, 13:09

Pomysł: 4+

Mi się spodobał.



Styl: 4

Czyta sie płynnie. Nie zgrzyta. Choć może zdania są troszkę za długie, niektóre z nich można spokojnie podzielić na kilka mniejszych.



Schematyczność: 4

Takich tekstów jast (przynajmniej na tym forum) nie za wiele.



Błędy: 2+

No właśnie. Koszmarnie dużo ortografów! Wielokrotnie piszesz "ze" zamiast "że". Pojawiło się nawet "zycie" zamiast "życie", "chodź" zamiast "choć". Makabra.

Do tego dochodzi interpunkcja. Brakuje przecinków przed wyżej wymienionymi "że" i w kilku innych miejscach.



Nie zaistniejesz dla mnie, nie zasługujesz na ciepło, idź do tamtego i poproś go o drinka a potem wskocz mu doróżka, bo dla mnie jesteś brudna, nieczysta.
Chyba raczej "do łóżka"?



Pod względem błędów tekst jest do niczego. Dam ci teraz dobrą radę, którą słysza niemal wszyscy początkujący pisarze. Zawsze czytaj swój tekst kilka razy zanim uznasz, że jest gotowy, korzystaj z worda by uniknąć ortografów i popracuj nad interpunkcją. W internecie można znaleźć masę fajnych stronek poświecnych poprawności pisowni w języku polskim.



Ogólnie: 4

Opowiadanie mi sie podobało. Nie jest za krótkie, czego obawiałem się na początku. Zawarłaś w nim wszystko to, co było niezbedne. Ale popracuj nad tymi błędami!!



Jestem na TAK.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.



„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.



"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Awatar użytkownika
Lan
Imperator
Imperator
Posty: 2867
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 11:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Lan » pt 15 gru 2006, 14:19

Pomysł: 4



Mi też:D



Styl: 3



Tu już trochę gorzej. Przydługie zdania nie pozwalają "wczuć się" w sytuację narratora. Wprowadzisz więcej dynamizmu skracając zdania, będziesz mogła "igrać" z uczuciami odbiorcy.



A ja mówię twardo, nie. Nie zaistniejesz dla mnie, nie zasługujesz na ciepło, idź do tamtego i poproś go o drinka a potem wskocz mu doróżka, bo dla mnie jesteś brudna, nieczysta.




Jakby ten koleś, wrzeszczałby Nie. Nie zaistniejesz dla mnie! Nie zasługujesz na ciepło! Idź do tamtego! Proś go o drinka, a potem wskocz mu do łóżka



twoje uszminkowane usta głośno mówią pocałuj mnie




pocałuj mnie, albo po przecinku/myślniku, albo po dwukropku lub w cudzysłowiu. poza tym, raczej "umalowane usta"



Schematyczność: 4-



jak powiedział Pan Foo, nie za dużo u nas takich tekstów



Błędy: 2+



oprócz przecinków, o których wspomniałam wyżej, masz kłopoty z ortografią i (chyba) niechlujstwem.



trzeba go wykorzystać




życie jest rodzaju żeńskiego!





nad błędami musisz naprawdę bardzo popracować



Ogólnie: 4-



ogólnie jest całkiem dobre.



Jestem na... tak



pozdrawiam 8)


"Rada dla pisarzy: w pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem".

"Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu".

- Nieśmiertelny S.J. Lec

Awatar użytkownika
Patren
Debiutant
Debiutant
Posty: 1910
Rejestracja: śr 08 lis 2006, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Znienacka
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Patren » pt 15 gru 2006, 16:21

Krótkie i na temat.



Pomysł: 4



Mi też. :D



Styl: 3+



Trochę przydługie zdania. Ogólnie bez zgrzytów. Jak zacząłem czytać to nie mogłem się oderwać.



Schematyczność: 4-



Całkiem oryginalne.



Błędy: 2



Za dużo. O wiele. Wszystko to co napisali moi poprzednicy. Nie mam nic do dodania.



Ocena ogólna: 4-



Jak napisałem wcześniej: krótkie i na temat. Wciągnęło mnie. Popracuj tylko nad tymi strasznymi błędami.



Pozdrawiam.


"Życie jest tak dobre, jak dobrym pozwalasz mu być"

Awatar użytkownika
Martuś
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: pn 04 gru 2006, 18:54
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Martuś » pt 15 gru 2006, 16:33

Za błędy przepraszam, pisałam "na szybko", oryginalna wersja zawiera mniej błędów bo jest pisana w zeszycie, a kiedy pisze na klawiaturze, choćby w Wordzie i jeszcze przeczytam to to i tak się coś znajdzie...

Ten tekst pisałam po tym jak natchnął mnie styl pisania Masłowskiej, zdania... skrócę :) a całość chciałabym wysłać na konkurs, tylko czy się nadaje?


"If you marry me.

Would you bury me?

Would you carry me to the end?"


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości