Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Z brudem mu do twarzy/ miniaturka

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Z brudem mu do twarzy/ miniaturka

Postautor: MARCEPAN 30 » wt 23 lut 2010, 16:30

Widzę jak codziennie przemierza ulice miasta. Węszy, garbi się, przewraca sterty gazet w śmietnikach. Wyciąga butelki, sprzedaje je w pobliskich sklepach, kupuje chleb i mleko, jego jedyne pożywienie. Nie lubi ludzi, warczy na nich, krzywi się na ich widok, przeklina. Kiedyś było mi go żal. Zaprosiłem go na działkę, dałem szpadel, taczkę, grabki. Powiedziałem, że zapłacę, że jak będzie chciał, to częściej dam mu pracę. Może starczy na schabowego, albo pierogi z jagodami polane śmietaną.
Kiedy wróciłem po kilku godzinach, na działce nie było radia, srebrnego krzyża po dziadku i starej skarbonki - świnki do której wrzucałem jednogroszówki. Zniknął zabierając wszystko bez pytania.
Nie pomogłem mu już więcej.
Widzę go teraz przez szybę samochodu. Drepcze skulony, przysiada przy śmietniku, grzebie. Wyciągam dłoń, rozprostowuję wskazujący palec, "nakrywam" go opuszkiem. Zgniatam na przedniej szybie jak robaka, strzępuję resztki za okno i odjeżdżam ochlapując chodnik błotem.


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
djas
Pisarz osiedlowy
Posty: 309
Rejestracja: pn 21 gru 2009, 20:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Pabianice
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: djas » śr 24 lut 2010, 20:14

Smutne, prawdziwe i uczciwe. To ostatnie o końcowej scenie.
Niestety nie każdy potrafi żyć w naszym świecie. Zastanawiam się, czy w takiej sytuacji są ludzie, którzy nie mogą zrealizować swoich potrzeb, czy też całkiem są ich pozbawieni?

Błędów nie znalazłem.
Podobało mi się.


Dariusz S. Jasiński

Awatar użytkownika
Joe
Umysł pisarza
Posty: 975
Rejestracja: pn 21 wrz 2009, 21:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Joe » śr 24 lut 2010, 20:19

I mnie również, bo co więcej mogę powiedzieć!?

Najlepsze jest to:

MARCEPAN 30 pisze:Wyciągam dłoń, rozprostowuję wskazujący palec, "nakrywam" go opuszkiem. Zgniatam na przedniej szybie jak robaka, strzępuję resztki za okno i odjeżdżam ochlapując chodnik błotem.


Trzymaj się!



Awatar użytkownika
mamika6
Dusza pisarza
Posty: 543
Rejestracja: pn 28 gru 2009, 21:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: mamika6 » śr 24 lut 2010, 20:44

Bardzo mi się podobało, urzekł mnie ten styl. Użyłeś "prostych" i bardzo trafnych słów, zebranych w zdania, które natychmiast do mnie przemówiły.
Pozdrawiam!



Awatar użytkownika
icy_joanne
Debiutant
Debiutant
Posty: 608
Rejestracja: wt 19 lut 2008, 16:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: icy_joanne » śr 24 lut 2010, 20:52

Mnie też się podobało. Nie tylko dlatego, że krótkie. Słowa proste, ale trafne.

Niektórzy z tych ludzi bynajmniej nie robią nic, żeby zmienić swoją sytuację. Ktoś oferuje takiemu w zimie, żeby spał w ciepłym schronisku dla bezdomnych, a on woli na mrozie (gorzałka go odgrzeje - mówi). Mnie tam ich nie żal.



Awatar użytkownika
MARCEPAN 30
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: pn 24 lis 2008, 11:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: MARCEPAN 30 » śr 24 lut 2010, 21:18

A no dzięki wszystkim za wgląd :) Niestety, nie brakuje takich ludzi na świecie i cieszę się, że się podobało.
Czasem nie trzeba się rozpisywać, by kogoś pokazać.


Optymista uważa, że żyjemy w najlepszym ze światów. Pesymista obawia się, że to może być prawda.

Awatar użytkownika
Martinius
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2646
Rejestracja: pn 27 lut 2006, 11:05
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Opole
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Martinius » pt 26 mar 2010, 20:26

Eseje chodzą po tobie - czuć to na kilometr w tym tekście. Tutaj, mimo że jest życiowy, prawdziwy, szczery i dobrze spięty - emocje są na drugim planie, jakbyś chciał skupić się na bohaterze. Dla mnie kontrast zawarty pomiędzy pierwszym kontaktem a ostatnim z bezdomnym powinien tworzyć przepaść, w której leży cała historia. Tu gdzieś tego brakło... może wpadło? Oczywiście, tekst podobał mi się jednak dostrzegam tu znacznie, znacznie większy potencjał przy tej samej długości.


„Daleko, tam w słońcu, są moje największe pragnienia. Być może nie sięgnę ich, ale mogę patrzeć w górę by dostrzec ich piękno, wierzyć w nie i próbować podążyć tam, gdzie mogą prowadzić” - Louisa May Alcott

   Ujrzał krępego mężczyznę o pulchnej twarzy i dużym kręconym wąsie. W ręku trzymał zmiętą kartkę.
   — Pan to wywiesił? – zapytał zachrypniętym głosem, machając ręką.
Julian sięgnął po zwitek i uniósł wzrok na poczerwieniałego przybysza.
   — Tak. To moje ogłoszenie.
Nieuprzejmy gość pokraśniał jeszcze bardziej. Wypointował palcem na dozorcę.
   — Facet, zapamiętaj sobie jedno. Nikt na dzielnicy nie miał, nie ma i nie będzie mieć białego psa.


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 11 gości