Obrazek
    :arrow: Zasady konkursu 18+

  • duży słoik miodu porzeczkowego do wygrania!
  • na opowiadania z wątkiem erotycznym czekamy do 22 sierpnia

NAJLEPSZA MINIATURA CZERWCA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY! :text-link:

Nowa bitwa! :ulan:

fragmenty

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
wiola
Pisarz osiedlowy
Posty: 291
Rejestracja: czw 30 mar 2006, 15:36
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

fragmenty

Postautor: wiola » pt 01 wrz 2006, 03:53

Jak wyzej, fregmenty:

Bardzo przepraszam za brak polskich liter,ale moja klawiatura ich nie zawiera.Wiem, ze to sie ciezko czyta, wiec po prsotu przepraszam.







-Przepraszam ,pani cos zgubila.

Odwrocila sie gwaltownie. Za nia stal mezczyza i w reku trzymal notes.

- Nie to nie moj.

-Ale ja nie mowilem o tym- wzkazal reka na notes- Ja mowilem o tym- podniosl druga reke do gory tak by mogla zobaczyc co w niej trzyma.

- To jest lisc

- Tak dokladnie, lisc. Pani on wypadl z wlosow. Widzialem jak sie zsuwal z wlosow, potem zachaczyl o szalik i w koncu spadl tutaj- pokazal palcem na ziemie

"Wariat"

-Spiesze sie.Moze go pan zatrzymac

-Naprawde?- wydawal sie niezmiernie ucieszony z tej propozycji

-Tak , naprawde

Poniosl lisc do twarzy.

-Czy pani tez pachnie wiosna i truskawkami?

- Nie- zawstydzila sie i miala ochote odejsc, ale ciagle stala w miejscu- To pewnie ten lisc.

-Nie to pani. I to jest najpiekniejszy zapach jaki czulem w zyciu. - usmiechnal sie- Czy pojdzie pani ze mna na kawe?

-Tak - sama sie zdziwila swoja odpowiedzia.I odwaga.

-Ciesze sie niezmiernie.

Odeszli razem w milczeniu w dol ulicy. Slonce zalsnilo na horyzoncie ostatnia czerwienia swojego zachodu.(...)







-Chcesz pojsc do kina?-spytala, a on pokrecil przeczaca glowa- Do teatru?opery?na kawe?...

-Nie- popatrzyl na nia smutno

-A wiec co chcesz robic?

-Chce pojsc do parku. Chce patrzec jak na drzewach wciaz jest snieg, a na moich rekach sie roztapia. Chce poszukac wiewiorek. Chce wejsc na drzewo i popatrzec na zimowy krajobraz. Chce sprobowac dotknac zimnej kory i polozyc sie na zimnej ziemi. Chce wypic ciepla herbate, siedzac na brudnej lawce. W parku.

-Dobrze.- powiedziala pokornie- A wiec idziemy do parku.

Zimowy pejzaz parku nie zachecal nikogo do odwiedzin. Nie bylo rudych wiewiorek, nie bylo zlotych lisci, nigdzie nie kwitly kasztany. Zimowy pejzaz parku skupial sie w kupach sniegu i kupkach ptakow zespolonych w jedna calosc, strajac sie ogrzac przed mrozem. Czesc z nich wlasnie podewala sie do lotu, bo alejka nadchodzily dwie osoby. Wysoka dziewczyna w czerwono-pomaranczowym szaliku i mezczyzna. Nie rozmawiali ze soba. Ich chwile milczenia znaczyly dla nich dokladnie tyle, co miliardy slow. Nic o sobie nie wiedzieli i wydawalo by sie, ze nigdy nie beda chcieli wiedziec wiecej. Dwie dusze zespolone wieczna cisza. Mezczyzna podszedl do drzewa i przytulil twarz do oszronionej kory.Ona ciagle stala w poprzednim miejscu i nie powiedziala slowa.Z zachodu zawial waitr i potargal wlosu na jej glowie. Nawet nie drgnela.Milosci uczy cierpliowosci.Dopiero kiedy on do niej podszedl i pocalowal w czolo ,ruszyla sie z miejsca.Zachecona jego slowami prztyulila policzki do martwego drzewa.(...)



Popatrzyla na niego niebieskimi oczami. Ktos mogl sie w tych oczach zakochac, ktos mogl je porownac do blekitu nieba, ktos mogl je po niej odziedziczyc.Oparla brode na jego kolanie.

- Kim jestes?

- Nie rozumiem

-Kim jestes? Skad pochodzisz? Jak kolor wlosow miala twoja matka? Ile razy smazyles kotlety? Czy przypalasz makaron? Ile wlosow jest na twojej glowie? Czy lubisz gwiazdy? Czy lubiles szkole? Czy masz ochote pojechac do Brazylii? Dlaczego tak smiesznie marszczysz czolo? Jaki jest twoj ulubiony kolor? Czy wolisz koty czy psy? Czy..

- Spokojnie, spokojnie...-zasmial sie wesolo- Nie odpowiem na tyle pytan na raz

- To moze zacznijmy od czegos prostego. Jak sie nazywasz?

-Naprawde chcesz wiedziec? -pocalowal delikatnie wnetrze jej dloni

- Tak ,chce.

- Nazywam sie samotnosc, po matce milosc, po ojcu tajemnica. Nazywam sie Rafal, Radek, Michal ,Tomek i Stefan. Nie ma to zadnego znaczenia. Imie to tylko imie,grupa dzwiekow, zbitek liter, w moim przypadku piec. Piec nic nie znaczacych znaczkow. To nie jest wazne.

Nic nie powiedziala. Dla niej to bylo wazne. Od niedawna, najwazniejsze na swiecie.(...)



Byla nieszczesliwa. Nieszczesliwe byly jej wlosy,posciel i koniuszki palcow.Po przeczytaniu Remarque'a nigdy nie wierzyla,ze mozna byc tak nieszczesliwym.Byla.Naprawde. Nieszczescie przezeralo ja na wskos.Bolalo ja to, ze musi podniesc reke i podrapac sie po glowie.Jak po jego odejsciu wciaz mogla ja swedziec glowa?! To takie niesprawiedliwe.Nawer z tym nie umiala sobie dac rady.Bolalo ja to,ze w pokoju bylo tak goraco i slonce wpadajace przez okno przepalalo jej skore.Noga zwisajaca z lozka wydawala sie byc obcym cialgem, a jednoczenie bolala ja i czula, ze grawitacja niechronnie wyrywa ja ze stawu.W srodku wszystko w niej gnilo.Plakala z bolu,upokorzenia i gniewu.A najbardziej plakala ze smutku. Cienie na suficie ukladlay sie w bialo-szare kwiaty. Nie wiedziala, ze umiera dopoki nie umarla, dopoku to cos w srodku, nie powiedzialo dosyc i po prostu odeszlo. Jak ma teraz zyc?Nie mozna dzwigac uczuc wiekszych niz nasze dusze. Po prostu nie mozna.


"Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz

z moim bólem - jak boli

Ciebie Twój człowiek."

Awatar użytkownika
Germanik
Pisarz domowy
Posty: 73
Rejestracja: sob 29 kwie 2006, 10:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Germanik » pt 01 wrz 2006, 15:27

cześć Wiola



Przeczytałem. Twoje fragmenty przypominają mi jakiś film albo filmy, sam nie wiem. On i Ona. Ulica. Spotkanie dwojga ludzi, którzy przed 5 minutami się nie znali a po chwili czują, że wiedzą o sobie niemal wszystko. To, trwa tylko jeden dzień, wieczór, potem się już nigdy nie spotykają. Tytuł? - niepamiętam.

W tych historiach, najbardziej fascynuje mnie moment, kiedy Ona pozwala się zaprosić na spacer, kawe, etc z nieznajomemu, obcemu facetowi ledwie po wymianie spojrzeń, kilku słów. Ufa mu choć nie powinna, nie boi się go choć zdrowy rozsądek pradzi inaczej, pozwal się mu dotykac i całować.... hmmm...meandry kobiecej duszy

ps. jest zdanie, które mnie rozbawiło " ...kupkach ptakow zespolonych w jedna calosc" ach i te... kupki śniegu- moze zaspy?



pozdrawiam


Kiedyś mnie nie było,

A potem się stałem,

Teraz znów mnie nie ma.



Z nagrobka na

cmentarzu w Cleveland

Awatar użytkownika
wiola
Pisarz osiedlowy
Posty: 291
Rejestracja: czw 30 mar 2006, 15:36
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: wiola » pt 01 wrz 2006, 22:53

Oczywiscie ze zaspy;)

Wiem ,ze nie powinnam ,ale uwielbiam korzystac z wieloznacznosci w j.polskim;)


"Ale dosyć już o mnie. Mów, jak Ty się czujesz

z moim bólem - jak boli

Ciebie Twój człowiek."


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości