dżungla[Obyczaj]

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Marazes
Szkolny pisarzyna
Posty: 34
Rejestracja: pn 03 lip 2006, 23:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

dżungla[Obyczaj]

Postautor: Marazes » czw 19 mar 2009, 22:41

Witam serdecznie, zamieszczam króciuteńki kawałek opowiadania, bo daaawno nie pisałem niczego, żeby się przekonać jak tam moja forma ; D (tytuł mega roboczy, nie mialem co wymyslec ;) ;p



Na pewno kiedyś zdarzyło się wam zasnąć na kiblu, po czym nagle obudzić się zszokowanym zrzucając przy tym gazetę z kolan. Nie? W takim razie dużo jeszcze przed wami. Co innego może robić emeryt? Stary wojskowy, który wcale nie kochał swojej pracy, tak jak to mają w zwyczaju ci napaleńcy. Pięćdziesięcioletni, zupełnie siwy, krotko przystrzyżony mężczyzna leniwie schylił się po pismo. Okulary spadły mu z nosa jednak przed kąpielą w muszli uratował je srebrny łańcuszek, na którym były zawieszone. Co tydzień zasypia na tym samym kiblu, w tym samym mieście, w tej samej kamienicy, tylko gazeta się zmienia.



Mężczyzna wstał podciągając szorty w kratkę. Poprawił biały podkoszulek uwydatniający jego „piersi”.



Gdy skończył pracę w wojsku. Skończył też dbać o sylwetkę, co doprowadziło do kilku kilogramów nadwagi. Urósł mu brzuch, klatka obwisła, a jedyne, o co się troszczył to krotko strzyżony wąsik. Nadal jednak wyróżniał się stojąc w porannej kolejce po bułki i mleko. Wysoki, nie garbił się, stał niemalże na baczność.



Wsunął pismo pod pachę i wyszedł z łazienki. Czuł suchość w gardle. Przyszykował sobie gorzką herbatę i wciąż ospale poczłapał na werandę mijając po drodze swoje ulubione miejsce.



Lubił kibel. Choć nie wydaje się to najprzytulniejsze miejsce w domu. Straszliwa ciasnota, ściany pokryte schodzącą, obskurną tapetą w czerwone wzorki na pożółkłym tle, ani słabe oświetlenie w postaci żarówki nie stanowiły dla niego problemu. Gdy wchodziło się do mieszkania zawsze robił się przeciąg, a drzwi do łazienki nie domykały się, przez co żarówka w kiblu wciąż dyndała niespokojnie. Mawiał - „Ten sracz ma duszę!”. Lubił to miejsce do tego stopnia, że jadał tam śniadania dopóki filiżanka kawy nie wpadła do muszli z wielkim pluskiem.



Czy liczył czas? Wiedział, kiedy kończy się tydzień patrząc na zużywające się rolki papieru toaletowego. Piętrzyły się, a ty spoglądając na nie zastanawiałeś się, czemu te budowle się nie zawalają? Zupełnie jak krzywa wieża w Pizie. Zawsze, gdy na nią spojrzymy wydaje się, że jest sekundę od katastrofy. W przypadku papieru wystarczy jeden ruch palcem by tę katastrofę wywołać.

Fakt, był wariatem, ale nie zwalajmy winy na wojsko. W jego sytuacji nie zostawiło na nim aż takiego znamienia. Co prawda mundur błyszczał się i zgrzytał od kolorowego żelastwa ważącego kilogram, ale nie za sprawą dokonań na froncie. Nie potrafiłby nawet rozstrzelać dziecka postawionego pod ścianą i nie przeszkodziłoby mu w tym sumienie. Po prostu nie miał talentu. Rodzinne znajomości potrafią uratować tyłek, ale w końcu, w jakiś sposób się w tym odnalazł.



Stanął w oknie werandy. Herbata studziła się na parapecie. Wiecznie podkrążone oczy podążyły na wieżę ratuszowego zegara. Siedemnasta za dwie minuty. Zwiesił głowę.

„Ech. Rene…” – wzdychał w myślach sam do siebie. „Co ty, człowieku, wyprawiasz? Żony nie masz, pracować nie musisz, przyjaciół nie miałeś kiedy poznać. Opierdalasz się całymi dniami w tym betonowym syfie”. Podniósł głowę, zmrużył oczy i wbił wzrok przed siebie. Stracił sens w życiu, nie miał się o co zaczepić i coraz częściej dopadały go myśli o tym gdzie żyje i w jaki sposób to funkcjonuje.



Awatar użytkownika
Gra
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1812
Rejestracja: ndz 18 sty 2009, 21:59
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Themiddleofnowhere
Płeć: Kobieta

Postautor: Gra » pt 20 mar 2009, 08:30

Fajny początek czegoś, co może się zaskakująco rozwinąć. Robi się małe napięcionko. Wykorzystaj je. Uderzyła mnie jedna niekonsekwencja, którą jednak możesz wykorzystać potem. Cały czas piszesz o emerycie w trzeciej osobie, a potem masz takie zdanie
Piętrzyły się, a ty spoglądając na nie zastanawiałeś się, czemu te budowle się nie zawalają?
jakbyś wprowadzał trzecią osobę, do której się zwracasz. Czy to błąd, czy zamysł?


'ad maiora natus sum'
'Infinita aestimatio est libertatis' HETEROKROMIA IRIDUM

'An Ye Harm None, Do What Ye Will' Wiccan Rede
-------------------------------------------------------
http://g.sheetmusicplus.com/Look-Inside ... 172366.jpg

Awatar użytkownika
Marazes
Szkolny pisarzyna
Posty: 34
Rejestracja: pn 03 lip 2006, 23:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Marazes » sob 28 mar 2009, 14:41

Uzylem tego jako bezposredni zwrot do czytelnika. Wydaje mi się że to chyba nie jest błąd. ^^



Awatar użytkownika
Gra
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 1812
Rejestracja: ndz 18 sty 2009, 21:59
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Themiddleofnowhere
Płeć: Kobieta

Postautor: Gra » sob 28 mar 2009, 17:45

Napisałam wyraźnie, że to mógł być zamysł, który pociągniesz dalej. Na razie jest niekonsekwentnie, bo nie wiadomo o co chodzi, ale to dopiero fragment.


'ad maiora natus sum'

'Infinita aestimatio est libertatis' HETEROKROMIA IRIDUM



'An Ye Harm None, Do What Ye Will' Wiccan Rede

-------------------------------------------------------

http://g.sheetmusicplus.com/Look-Inside ... 172366.jpg

Awatar użytkownika
patkazoom262
Dusza pisarza
Posty: 454
Rejestracja: pn 17 mar 2008, 20:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Mokas
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: patkazoom262 » śr 08 kwie 2009, 15:36

Na sam najpierw - ładnie wygląda. Entery, przerwy, wszystko cacy pod tym względem. Tylko bym dała większy odstęp między przedmową a tekstem. Zlewają mi się sie te rzeczy ze sobą.



Marazes pisze:Na pewno kiedyś zdarzyło się wam zasnąć na kiblu, po czym nagle obudzić się zszokowanym zrzucając przy tym gazetę z kolan. Nie? W takim razie dużo jeszcze przed wami. Co innego może robić emeryt? Stary wojskowy, który wcale nie kochał swojej pracy, tak jak to mają w zwyczaju ci napaleńcy. Pięćdziesięcioletni, zupełnie siwy, krotko przystrzyżony mężczyzna leniwie schylił się po pismo. Okulary spadły mu z nosa jednak przed kąpielą w muszli uratował je srebrny łańcuszek, na którym były zawieszone. Co tydzień zasypia na tym samym kiblu, w tym samym mieście, w tej samej kamienicy, tylko gazeta się zmienia




nie podoba mi się takie rozpoczęcie. Do "ci napaleńcy" jest w miare w porządku, później zaczynasz pisać inaczej, jakby nową myśl, jakby od nowego akapitu. Czas przeszły gryzie się z teraźniejszym.



Marazes pisze:Gdy skończył pracę w wojsku. Skończył też dbać o sylwetkę, co doprowadziło do kilku kilogramów nadwagi




zdanie rozpoczynające się na "gdy" wymaga rozwinięcia. I nie w osobnym zdaniu, tylko w tym samym. Czyli: 'Gdy skończył pracę w wojsku, przestał dbać o sylwetkę, co doprowadziło do kilku kilogramów nadwagi." Zmieniłam jedno "skończył" na "przestał", by uniknąć powtórzenia.

Chyba że "Gdy" samo wpadło, bez zaproszenia, do tekstu, ale wątpię w to...



Marazes pisze:klatka obwisła




oj, napisz "klata" albo - co chyba będzie lepsze - dodaj "piersiowa", bo tak jak wyżej to śmiesznie to brzmi.



Marazes pisze:Nadal jednak wyróżniał się stojąc w porannej kolejce po bułki i mleko




a gdy tam nie stał, to się nie wyróżniał?



Marazes pisze:Lubił kibel. Choć nie wydaje się to najprzytulniejsze miejsce w domu




znów w nieodpowiednim miejscu zastosowałeś kropkę. No i drugie zdanie mi zgrzyta, sama napisałabym: "Choć nie wydawał się najprzytulniejszym miejscem w domu." Zmianę czasu uważam za bezsensowną.



Marazes pisze:Fakt, był wariatem, ale nie zwalajmy winy na wojsko




brzmi to tak, jakby cały poprzedni akapit był o przeżyciach bohatera w wojsku. Nagle rzucasz "wojskiem" i można czuć sie zdezorientowanym.



Warsztatowo w miarę dobrze, oprócz interpunkcji. Robisz proste błędy przecinkowe, a do tego źle dzielisz zdania - dwa przykłady ci pokazałam. Serio, ale to nie bez różnicy, czy stawiasz przecinek i dalej ciagniesz zdanie, czy kropkę i rozpoczynasz nowe.

Cały tekst mnie... znudził? Tak, to odpowiednie słowo. Poczatątek zdezorientował, chciałam sobie odpuścić, bo może całośc jest mieszaniem czasów, sposobu opowiedzenie historii itp. Przeczytałam jednak do końca - jakoś - i nie mieszasz, ale nie jest wcale dużo lepiej z tego powodu. Styl niczym specjalnym się nie wyróżnia, brak interesujących zagrań. Według mnie, błąd zrobiłeś, wrzucając na początek tak krótką część. Bo ani nie idzie się przyzwyczaić, ani przestać ziewać, ani zaciekawić. Na plus jednak, że nie brzmi jak bełkot żula pierdzącego sobie w kiblu. Trochę wygląda to tak, jakby szanowany, starszy mężczyzna uwielbiał najbardziej siedzenie w kiblu. Szanowany mężczyzna - dobre, pozytywne określenie, siedzenie w kiblu - coś, co odstrasza, powoduje niesmak.



Ogólnie to ten początek średnio przypadł mi do gustu.



Pozdrawiam

Patka



Awatar użytkownika
Patren
Debiutant
Debiutant
Posty: 1910
Rejestracja: śr 08 lis 2006, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Znienacka
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Patren » pn 20 kwie 2009, 00:04

A więc:

- ciekawy początek;

- mnie nie nudziło;

- sprawnie poprowadzony opis;

- zadatki na dobrze nakreślonego bohatera;

- całkiem płynna narracja;

- 2x zły podział zdań - to, o czym mówiła Patka.



Chciałeś wiedzieć, jak tam Twoja forma. Cóż, chyba Ci nie pomogę. Trochę za krótki tekst, żeby to ocenić. Ten fragment to właściwie tylko jeden opis - nie ma tu fabuły ani jakiegoś urozmaicenia. Jednak jako opis trzyma poziom. Nie jest jakiś świetny, ale po prostu trzyma poziom. Jeśli chodzi o samo powodzenie tego utworu, to wszystko zależy od tego co dalej - początek masz niezły.



Pozdrawiam.


"Życie jest tak dobre, jak dobrym pozwalasz mu być"

Awatar użytkownika
Bin
Dusza pisarza
Posty: 512
Rejestracja: ndz 26 paź 2008, 00:19
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Bin » czw 30 kwie 2009, 21:24

To jest tak krótkie, że nie potrafię powiedzieć więcej niż tylko tyle, że powyższy tekst mógłby być wstępem do opowiadania/powieści, które/którą przeczytałbym z chęcią. Warunek jest jeden: musi zacząć się coś dziać, i to najlepiej nie w przeciągu pięciuset stron ;]

Głupio mi w ogóle się wypowiadać, bo wiele powiedzieć nie mogę, dlatego następnym razem wrzuć dłuższy fragment

Trzymaj się!




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości