Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Wystygła herbata

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Mac_Abra
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: ndz 01 mar 2009, 16:14
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Wystygła herbata

Postautor: Mac_Abra » pt 13 mar 2009, 22:10

Wystygła Herbata



Część I

   Ona spędza kilka godzin za biurkiem, nerwowo przebierając nogami. Spogląda z nadzieją na zegar. Gdy po raz szósty wybija pełną godzinę, podnosi się z ulgą. Płaszcz, szalik, zdawkowe „Do widzenia”. Wsiada do tramwaju. Szybko kasuje bilet, przepuszcza wysokiego mężczyznę w jasnej kurtce i opiera się o krzesło. Patrzy w lekko oszronione okno. Tramwaj mija kawiarnię „Szpula”, z którego wychodzi mała dziewczynka ze starszym panem. Śmieją się, idą za rękę. Widać, że mała jest zafascynowana opowieścią towarzysza. Ona przejeżdża obok szkolnego dziedzińca, na który wybiegają z budynku dzieci. Drobny chłopiec stoi oparty o ścianę, a grupka starszych kolegów otacza go. Następnie tramwaj zostawia za sobą skrzyżowanie, potem park, centrum handlowe wraz z wychodzącą z niego w czułym uścisku parę. Ona zamyka oczy, oddycha równomiernie i głęboko.



Część II

   Ona otwiera oczy, wyraz zamyślenia znika z jej twarzy. Wysiada na trzeciej stacji przed ogromnym, szarym budynkiem. Obdrapane ściany odrzucają. Wrażenie potęguje rozchodzący się nieprzyjemny, mocny zapach starości i chorób, zewsząd trafiający do czułych nozdrzy. Ona otwiera piąte drzwi po lewej stronie i wchodzi do małej, ciemnej sali. Cicho rozbiera się, podchodzi do okna, rozsuwa zasłony. Delikatnie i bezszelestnie stąpa po podłodze, aby usiąść na skraju łóżka. Jej ręka wędruje po pościeli i obejmuje małą, zeschniętą i pomarszczoną dłoń. Staruszka otwiera powoli jasnobrązowe oczy, otoczone przez drobne zmarszczki. Z ust dziewczyny pada słodkie pytanie: „Może herbaty?”. Starsza kobieta ledwie zauważalnie kiwa głową. Dziewczyna parzy dwie herbaty. Poi łyżeczką starszą kobietę, po czym wypija swoją.



Część III

   Zza rogu ulicy wyłania się smukła postać. Po rozwianych na wietrze włosach można poznać, że to kobieta. Jest za ciemno, aby dostrzec jej rysy, jednak przechodzący blisko ludzie widzą przygaszone, zmęczone oczy. Idzie szybko, zdecydowanie. Zanim ktokolwiek zdąży się obejrzeć, ona znika już za wejściowymi drzwiami.



Część IV

- Stukot obcasów rozległ się na klatce schodowej. Wychyliłam się zza drzwi. Tak to ona. Codziennie wraca tak późno.



- Dlaczego?



- Nie wiem. A pani? Pani też nie. Może pracuje. Ci młodzi tacy zabiegani… Ale wie pani, ona chyba mieszka sama. Może dlatego?



Część V

   Szczęk zamka, ona szuka po omacku kontaktu. Jest! Jasny strumień oświetla mieszkanie, które wydaje się być puste, niezamieszkane. Nie, to złe słowa. Raczej takie przyjść – wyjść. I może „przespać się” gdzieś w środku. Ona kładzie torbę na komodzie, zdejmuje płaszcz, nastawia wodę, wchodzi do łazienki. Szum wody zagłusza jej śpiew. Co nuci? Coś starego. A może to ten kawałek z końca lat sześćdziesiątych? Tej grupy, co to… Wychodzi. Wyjmuje z szafki dwie filiżanki. Zaparza dwie herbaty. Lekkim krokiem przemierza pokój, włącza stary gramofon, chwyta jakąś książkę, siada na fotelu. W tle słychać „Yesterday” Beatlesów. Gdy muzyka sączy się cicho, wypija powoli jedną herbatę, tęsknie patrząc na drugi fotel i filiżankę. W momencie, gdy piosenka się kończy, zatrzaskuje książkę. Wylewa do zlewu wystygłą herbatę.





<Arri edit: zdjęłam ci wygaśnięcie :P>
Ostatnio zmieniony pn 16 mar 2009, 18:20 przez Mac_Abra, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
cocaine
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: sob 21 lut 2009, 18:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kolumbia.
Płeć: Kobieta

Postautor: cocaine » sob 14 mar 2009, 17:14

i... morał z tego taki, że samotnym jest smutno. chociaż w sumie nie zawsze.



Ona otwiera oczy, wyraz zamyślenia znika z jej twarzy. Wysiada na trzeciej stacji przed ogromnym, szarym budynkiem. Obdrapane ściany odrzucają. Wrażenie potęguje rozchodzący się nieprzyjemny, mocny zapach starości i chorób, zewsząd trafiający do czułych nozdrzy. Ona otwiera piąte drzwi po lewej stronie i wchodzi do małej, ciemnej sali.




tu czegoś brakuje. no chyba że budynek ma pięć drzwi i wchodzi się bezpośrednio do sal. pilnuj ciągłości akcji.



Cicho rozbiera się, podchodzi do okna




jak to się rozbiera? to trochę za ogólnie. rozbiera się w sensie ściąga kurtkę, czy rozbiera się do naga?



- Stukot obcasów rozległ się na klatce schodowej. Wychyliłam się zza drzwi. Tak to ona. Codziennie wraca tak późno.





to część dialogu? tak jest zapisane. powinno być chyba:



Stukot obcasów rozległ się na klatce schodowej. Wychyliłam się zza drzwi.

- Tak to ona. Codziennie wraca tak późno.



herbata jest wystygnięta...? nie wiem czy to poprawne. wystygła na pewno nie.

http://www.sjp.pl/co/wystygn%B1%E6



generalnie to krótkie i refleksyjne w zamierzeniu. nie wiem czy wyszło. w moim przypadku nie.


Obrazek

Awatar użytkownika
cocaine
Pisarz domowy
Posty: 144
Rejestracja: sob 21 lut 2009, 18:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kolumbia.
Płeć: Kobieta

Postautor: cocaine » sob 14 mar 2009, 17:20

a, dopiero teraz zauważyłam, że to wstęp do czegoś dłuższego... jestem ciekawa, co planujesz z tym zrobić?


Obrazek

sabukan
Płeć: Nie podano

Postautor: sabukan » sob 14 mar 2009, 19:51

To mi bardziej przypomina scenariusz filmowy. Cocaine, naprawdę nigy nie widziałaś budynku z pięciorgiem drzwi? Jednak masz rację, skoro budynek był ogromny, to pokoje musiały by być ogromnie wysokie.



Awatar użytkownika
Jacek Skowroński
Pisarz
Pisarz
Posty: 1070
Rejestracja: pt 03 sie 2007, 16:29
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jacek Skowroński » ndz 12 kwie 2009, 22:05

No tak, w tym momencie kilka fotografii, kilka scen, trochę nastroju. Radzisz sobie z piórem, więc chyba warto popracować nad konstrukcją zamkniętej całości. Po prostu opowiedzieć historię.



Trzymaj się!



Awatar użytkownika
Martinius
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2646
Rejestracja: pn 27 lut 2006, 11:05
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Opole
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Martinius » pn 13 kwie 2009, 20:08

Zdecydowanie jest to szkic, nie scenariusz. Ale szkic dobry - bo posiada klimat, pobudza wyobraźnię i niesie przesłanie. Rozwinąłbym to do skali opowiadania. Być może powieści?



Spogląda z nadzieją na zegar. Gdy po raz szósty wybija pełną godzinę, podnosi się z ulgą. Płaszcz, szalik, zdawkowe „Do widzenia”


Ten fragment mnie urzekł. prosty, krótki, ale zawiera tyle informacji i emocji. Naprawdę, jest naładowany emocjami. Banalne? Nie, bo właśnie po tym fragmencie widzę, jaki potencjał drzemie pod twoimi rękami. A więc? Do dzieła!


„Daleko, tam w słońcu, są moje największe pragnienia. Być może nie sięgnę ich, ale mogę patrzeć w górę by dostrzec ich piękno, wierzyć w nie i próbować podążyć tam, gdzie mogą prowadzić” - Louisa May Alcott

   Ujrzał krępego mężczyznę o pulchnej twarzy i dużym kręconym wąsie. W ręku trzymał zmiętą kartkę.
   — Pan to wywiesił? – zapytał zachrypniętym głosem, machając ręką.
Julian sięgnął po zwitek i uniósł wzrok na poczerwieniałego przybysza.
   — Tak. To moje ogłoszenie.
Nieuprzejmy gość pokraśniał jeszcze bardziej. Wypointował palcem na dozorcę.
   — Facet, zapamiętaj sobie jedno. Nikt na dzielnicy nie miał, nie ma i nie będzie mieć białego psa.

Awatar użytkownika
Mac_Abra
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: ndz 01 mar 2009, 16:14
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Mac_Abra » czw 18 lut 2010, 17:14

Jak miło tu wrócić ;) pracuję nad ciągiem dalszym opowiadania. Te wszystkie komentarze zmotywowały mnie do tego. Mam pomysły na kolejne szkice, kilka nowych obrazków, lekką zmianę tematu i moment kulminacyjny. Pora wziąć się za pisanie!
Tylko boli mnie jedna kwesta - drzwi. Czy ja gdziekolwiek napisałam, że jest tak tylko kilka drzwi? Zaznaczam tylko, które drzwi otwiera bohaterka, co nie ogranicza ich liczby w żaden sposób :)




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości