Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Dwa osiedla

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Magianna
Szkolny pisarzyna
Posty: 40
Rejestracja: śr 21 lis 2007, 20:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dwa osiedla

Postautor: Magianna » sob 08 gru 2007, 18:48

Tekst krótki, pomysł powstał na lekcji religii. Nie mogłam się powstrzymać i jakoś tak poszło... :wink:





Dwa osiedla



W blasku słońca zalśniło kilkadziesiąt ogolonych głów. Kolorowe bluzy zmieszały się w jedną, barwną plątaninę. Zapach potu i wszechobecna wrogość wypełniały pulsujące od napięcia powietrze, dodatkowo rozgrzane przez lipcowy upał. Ustały brzęczenia natrętnych much, ciężkie sapania i piski opon. Zaległa cisza, z rzadka tylko przerywana przez wulgarne pomruki. Wrogowie świdrowali się nawzajem wzrokiem, jakby oczekując poddania się bez walki. Z nikąd pojawił się lekki wiatr, wprawiając w ruch chorągwie: zielone z czarnym smokiem dla Osiedla Wojska Polskiego i czarne z trupią czaszką, należące do blokersów z Kopernika.

Nagle dwa obozy ruszyły na siebie. Niewielka przestrzeń rozdzielająca je, drastycznie się zmniejszyła. W biegu, mężczyźni szybkim ruchem wyciągali miecze, z przypasanych do pasów pochew. Srebrne głownie oślepiały odbitym światłem, z rządzą czekając na pierwsze krople krwi.

Niebawem białe nadruki bluz pokryły się szkarłatną posoką. Przekleństwa sypały się tuzinami, przysłaniając znaczenie wypowiedzi. Nieskoordynowana bitwa powoli zamieniła się w pomniejsze pojedynki. Dwóch blokersów ścierało się przy ulicznej lampie, usiłując zadać jak najcelniejszy cios. Pisk białych adidasów rozlegał się przy co gwałtowniejszych ruchach. W końcu ten z założonym kapturem powalił drugiego na ziemię, przyciskając go masywnymi nogami. Już szykował się do śmiertelnego uderzenia, gdy samotna strzała przeszyła mu gardło, powodując fontannę krwi. Leżący mężczyzna wstał dając znak ręką łucznikowi, o dobrze wykonanej robocie. Ten zaś, niebezpiecznie wychylony z okna czteropiętrowca, przymierzał się do kolejnego strzału. Refleksyjny łuk drgał z każdym trafem, jakby radując się z możności zabijania. Jego właściciel, zielonooki nastolatek z tatuażem na szyi, zręcznie dzierżył swoją broń. Kolejna ofiara dygotała w śmiertelnej agonii. Nie ona pierwsza. Brudna ulica pokryta była ścierwem i krwią. Nikt nie zważał na to, próbując wywalczyć przewagę dla swojego osiedla. Co chwila słychać było krzyki i hasła poszczególnych obozów, będące zlepkiem wulgaryzmów na temat wroga. Być może miało to dodać otuchy swoim, lecz wzmagało to tylko agresywność przeciwnika.

Niewielu ludzi zostało przy życiu. Początkowo wyrównana walka zamieniła się w przewagę wupekowców. Przechwycili chorągwie przeciwnika, ostentacyjnie drąc ją i podpalając zapalniczkami. Było już pewne, kto wygra starcie. Mężczyźni z Osiedla Kopernika desperacko próbowali przeciągnąć szalę zwycięstwa na swoją stronę. Rzucili się do ostatniego ataku, wojowniczo wymachując mieczami. Ci łucznicy którzy przeżyli, z trwogą stwierdzając brak strzał w kołczanach, wyrywali z martwych ciał bełty. Zaskoczeni niespodziewaną mobilizacją wroga, wupekowcy nie zdążyli się obronić, uderzeni furią przeciwnika. Wywiązało się ponowne starcie. W ostatniej chwili Osiedle Wojska Polskiego odparło atak, zadając śmiertelne uderzenie wrogowi.

Powalone ciała leżały bezwładnie, wydalając odór przyprawiający o wymioty. Zachodzące słońce oświetliło pole bitwy, jakim była ulica Spółdzielców. Zakończeniu dnia towarzyszyły tryumfalne krzyki, podchmielonych teraz, zwycięzców.


Obrazek

Awatar użytkownika
Alan
Dusza pisarza
Posty: 456
Rejestracja: sob 14 kwie 2007, 12:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Alan » sob 08 gru 2007, 19:07

Pierwsze pytanie, to o co w tym chodzi? Rozumiem, luźny tekst i tak jestem skłonny go widzieć, ale...

Po kiego grzyba wrzuciłaś tam łuki i miecze? Pewnie żeby było ciekawiej i oryginalniej. Oryginalnie owszem jest, ale lepiej by było opisać tradycyjną bitwę kiboli, kamienie, kije, gazrurki, rwanie kostki brukowej, policja do tego, a nie jakieś starcie na broń białą. Chyba, że to miała byc humoreska, wtedy bym sie nie czepiał, ale widzisz nie ma tam nic śmiesznego, nawet nie zakrawa to na parodię. Chociaż pomysł ciekawy i jakoś nie mogę jednoznacznie powiedzieć, że opowiadanie mi się nie podobało. Lubie takie historyjki o elicie polskiego społeczeństwa (czytaj: kibole, żule, złomiarze)



Pozdrowienia dla ciebie, bielszczanko



Awatar użytkownika
Magianna
Szkolny pisarzyna
Posty: 40
Rejestracja: śr 21 lis 2007, 20:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Magianna » sob 08 gru 2007, 19:16

Również pozdrawiam cię, bielszczaninie :D

Miecze i łuki, hm... jakoś tak mi wpadło do głowy (nawet nie wiem jak). Zastanawiałam się, jakby wyglądała taka bitwa, bez tych wszystkich dzisiejszych... dupereli? Choć rozumiem mieszane uczucia. I w sumie nawet troszkę podzielam :wink:


Obrazek

Awatar użytkownika
Testudos
Pisarz pokoleń
Posty: 1183
Rejestracja: czw 25 paź 2007, 16:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Testudos » sob 08 gru 2007, 19:37

Z nikąd pojawił się lekki wiatr, wprawiając w ruch chorągwie: zielone z czarnym smokiem dla Osiedla Wojska Polskiego i czarne z trupią czaszką, należące do blokersów z Kopernika.


Znikąd łącznie.



W biegu, mężczyźni szybkim ruchem wyciągali miecze, z przypasanych do pasów pochew.


Bez przecinków.



pochew. Srebrne głownie oślepiały odbitym światłem, z rządzą czekając na pierwsze krople krwi.


Rządzą królowie. Paskudny ort.



Leżący mężczyzna wstał, dając znak ręką łucznikowi, o dobrze wykonanej robocie.




Refleksyjny łuk drgał z każdym trafem, jakby radując się z możności zabijania.


Traf?



Być może miało to dodać otuchy swoim, lecz wzmagało to tylko agresywność przeciwnika.


Powtórzenie.



Ci łucznicy, którzy przeżyli, z trwogą stwierdzając brak strzał w kołczanach, wyrywali z martwych ciał bełty.


Brakujący przecinek i... Strzała to nie bełt :wink:





Jak dla mnie za krótkie na ocenę weryfikatorską. Miecze i łuki oraz blokersi. Dziwne toto i trudne do wyobrażenia.

Tępy dresiarz umiejący strzelać z łuku? Nie, do tego potrzeba zbyt wiele cierpliwości.



Cóż. Krótka jatka i koniec. To tyle ;P


Are you man enough to hold the gun?

Awatar użytkownika
Ninetongues
Pisarz pokoleń
Posty: 1073
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 19:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Ninetongues » wt 11 gru 2007, 21:36

Widać tu przebłysk czegoś ciekawego. Hej, weź ten obrazek, rozwiń, daj jakichś bohaterów i fabułę i wrzuć do tego samego tematu! To może być naprawdę dobre.



Awatar użytkownika
Magianna
Szkolny pisarzyna
Posty: 40
Rejestracja: śr 21 lis 2007, 20:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Magianna » wt 11 gru 2007, 22:12

Ninetongues, tak zrobię :wink: I dzięki za wszystkie opinie, kurczę, na was naprawdę można liczyć :D


Obrazek

Awatar użytkownika
gigan
Pisarz domowy
Posty: 63
Rejestracja: śr 13 gru 2006, 12:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: gigan » śr 12 gru 2007, 10:35

Ciekawe, ale może wytnij te łuki i miecze. Specyfika walk kiboli, ich taktyka operacyjna, psychologia, a nawet alianse polityczne(!) są i bez tego na tyle ciekawe i złożone, że wypełnią niejedną powieść :lol:



Awatar użytkownika
Ninetongues
Pisarz pokoleń
Posty: 1073
Rejestracja: ndz 28 maja 2006, 19:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Ninetongues » śr 12 gru 2007, 15:11

... Te łuki i miecze to to, co zmienia ten tekst z nijakiego na obiecujący. ;)




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 12 gości