Pytania do Artura Boratczuka

5
ithi, musisz po prostu przeczytać :D
arturborat, jeszcze raz gratulacje i witaj w fioletowym świecie ;)
„Styl nie może być ozdobą. Za każdym razem, kiedy nachodzi cię ochota na pisanie jakiegoś wyjątkowo skocznego kawałka, zatrzymaj się i obejdź to miejsce szerokim łukiem. Zanim wyślesz to do druku, zamorduj wszystkie swoje kochane zwierzątka.” Arthur Quiller-Couch

FB - profil autorski

Pytania do Artura Boratczuka

6
arturborat pisze: Uparłaś się na ten tytuł:)
Bo ja z domu uparta jestem ;)
arturborat pisze: Ogólnie: wskrzesina - jest symbolem metafizycznych korzeni rzeczywistości. Jest czymś, czego możemy dotknąć lecz o czym nie możemy wiedzieć, skąd naprawdę się wzięło i czym naprawdę jest.
Ładne.
iris pisze: ithi, musisz po prostu przeczytać
Na to wygląda :)
gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Pytania do Artura Boratczuka

8
Witaj i pisuj po każdej krawędzi. Mam tylko jedno pytanie - jaki nakład zaoferowało Ci wydawnictwo JanKa? Pytanie padło to gratuluję Płaszcza i przepadam. Pozdrawiam.
Wiem, że oni nigdy tego nie zrozumieją, ale pod moją maską sarkazmu wspomnienia żyją.

Pytania do Artura Boratczuka

9
Jakiejś klauzuli o tajemnicy handlowej w umowie wydawniczej nie mam, więc wydaje mi się, że mogę to podać. Nakład wynosi 1 tys. egzemplarzy. Wiem, że dla niektórych to pewnie śmieszna ilość, ale dla debiutu i tej kategorii literatury, która nie ma co liczyć na listy bestsellerów i musi żmudnie i powoli docierać do swoich czytelników, to nie jest podobno wcale tak źle.
https://www.facebook.com/BoratczukArtur/

Pytania do Artura Boratczuka

10
Bardzo dzięki.
Faktycznie, wstydu nie ma, a nakład raczej typowy na "smaka".
I żadna "śmieszna ilość". Czyj kraj, tego religia - ponoć.
Obiecałem sobie, że przeczytam Arturowe litery.
Fajnie, że odczuwasz z tego tytułu satysfakcję. Nic ponoć nie cieszy bardziej, niż zapach "swojego papieru". Fajnisko!

Raz kolejny - bardzo dziękuję.
I pyk. Znikł.
Pozdrawiam.
Wiem, że oni nigdy tego nie zrozumieją, ale pod moją maską sarkazmu wspomnienia żyją.
ODPOWIEDZ

Wróć do „Strefa Debiutantów”

cron