Paskudne przejawy - drabbelek

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Paskudne przejawy - drabbelek

Postautor: maciekzolnowski » czw 09 maja 2019, 20:03

Gdy brałam prysznic, zauważyłam w kabinie pajęczysko. Było ohydne! Ciągle przebierało wielkimi odnóżami. Spłukałam TO wrzątkiem, wyobrażając sobie, jak pięknie ginie. Nie chciałabym zdechnąć w ten sposób. Potem, gdy jechałam autem, potrąciłam szczurzysko. W ostatniej chwili je zauważyłam. Pomyślałam, że nie chciałabym skończyć, jak to ścierwo. I dodałam gazu. Do pomieszczenia, w którym pracuję, wleciał trzmiel, wielki i kosmaty. Załatwiłam paskudztwo packą na muchy. Teraz – nareszcie cisza. Zabieram się do roboty. Pora sprawdzić nowe próbki, zebrane przez łazika ESA. Tak cię kocham, życie! Co ja bym dała, żeby cię odkryć. Na Marsie! Jak dla mnie, możesz być nawet słodziuchnym mikrobem.



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3587
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Paskudne przejawy - drabbelek

Postautor: Thana » pt 10 maja 2019, 08:33

Druga część tekstu, od słów: nareszcie cisza jest przegadana. Chyba lepiej by było rozbudować wstręt do pająka, szczura i trzmiela, a samą końcówkę skrócić do jednego zdania - wtedy wybrzmi mocniej. Podoba mi się, jak fajnie używasz zgrubień: pajęczysko, szczurzysko.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Dobrze nam robi nasze pisanie na nasze pisanie. Pięknie. - Godhand

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Umysł pisarza
Posty: 747
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

Paskudne przejawy - drabbelek

Postautor: Czarna Emma » pt 10 maja 2019, 09:00

Podobało mi się. I choć nie jestem zwolenniczką zgrubień, u Ciebie one ładnie "zagrały" z kontekstem. :)


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Paskudne przejawy - drabbelek

Postautor: maciekzolnowski » sob 11 maja 2019, 16:12

Dzięki, Thana i Czarna Emmo! Thana, zobaczę, co można zrobić z zakończeniem, by było krótsze i mocniejsze. Swoją drogą - to ciekawe, że wszyscy oczekują puenty w dribbelku, drabbelku, gdy tymczasem znane mi są szorty, w których autor posługuje się banalizacją, idzie w jakieś drobnostki, drobiazgi i rozmywa - jakby to ładnie powiedzieć - napięcie i zw. z nim kadencjonowanie. Przykłady? Po głowie chodzą mi niektóre z opowiadań Stachury, notatki w jego dzienniku oraz parę dosłownie utworów przedstawicieli tzw. małego realizmu.



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3587
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Paskudne przejawy - drabbelek

Postautor: Thana » sob 11 maja 2019, 20:36

Nie wiem, jak wszyscy ;) ale ja nie zawsze mam takie oczekiwania. Mam je co do tego konkretnego utworu. Bo tu by akurat, moim zdaniem, taka konstrukcja dobrze zagrała.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Dobrze nam robi nasze pisanie na nasze pisanie. Pięknie. - Godhand


Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości