Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

0 K

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 479
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

0 K

Postautor: MargotNoir » sob 06 kwie 2019, 23:21

Moje kolejne starcie z miniaturą. Od razu przyznaję bez bicia - ostatnie zdanie trochę podkoloryzowane, ale nie mogłam się powstrzymać.



Zimno.

Czasami to znaczy, że zanurzasz się w twardym ciężarze, w zapachu chloru i barwie niezapominajek. Jeśli zmusisz mięśnie do walki z oporem materii, jeśli nie ulegniesz własnemu ciału ani prawom hydrodynamiki, wychodząc z wody za godzinę będziesz czuć tylko lekkie zawroty głowy, a krople spływające po karku będą parzyć.

Czasami to znaczy, że szczelniej otulasz się szalem pozwalając, by wiatr niosący zapach suchych liści igrał z twoimi włosami. Chłód podsiąka rękawami, plącze się wokół stóp, ale nie sięga twarzy oblanej miodowym blaskiem września.

Czasami to znaczy, że podmuch przenika kurtkę, sięga kręgosłupa, rezonuje w płucach. Śnieg osiada na ramionach, a po udach drepczą zastępy mrówek o nóżkach z igieł lodu. Odciskają niezliczone ślady, tak drobne, że kilku nawet byś nie zauważył, ale przez godziny zbiera się ich milion, dwa, aż na twojej skórze wykwitną czerwone, piekące plamy.

Jest też zimno, które wpija się w dłonie ząbkami ostrymi jak u pstrąga, gdy tylko zanurzysz palce w suchym, śnieżnobiałym piasku. Zimno wijących się leniwie białych smug oplatających twarz, łaskoczących nozdrza. Gdy perełki suchego lodu padają na skórę, z początku są niewinną igraszką. Jeśli próbujesz je schwycić, zmieniają się w iskry. Nie gasną; parzą coraz mocniej, aż znikną w obłoczku mgły.

Jest zimno, które kipi i syczy. Budzi strach, dopóki po raz pierwszy się nie przełamiesz i nie zanurzysz w nim ręki. Ciekły azot zdaje się lekki i suchy, bo efekt Leidenfrosta nie pozwala ci go dotknąć, a mrowienie rozbiegające się po dłoniach przypomina trzepot skrzydeł kolibra. Jeśli się zapomnisz, poczujesz coś, czego do tej pory nie znałeś. Obcęgi zaciskają się na opuszkach. Zostawiają biały ślad, na który z początku patrzysz obojętnie. Ból nie pochodzi od niego. Wypływa z twoich kości, napiera na skórę, jakby twoje ciało schwytało go w pułapkę. W końcu ucieka.

Jest jednak jeszcze inne zimno.Trzeba je skonstruować, a potem uwierzyć, że się wykluło z miesięcy obliczeń i lat pracy. Sprawia, że jego twórcy milkną, przejęci i wzruszeni patrząc na okruch rzeczywistości, który sami popchnęli na granicę pojmowania. Wstrzymują oddechy, zamierają, cichną. W sercu instrumentu przed nimi, wśród szkła i miedzi, w pułapce ze światła tkwi pojedynczy, nieruchomy atom.



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3757
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

0 K

Postautor: Thana » ndz 07 kwie 2019, 09:13

Pomysł piękny, z wykonaniem różnie.
MargotNoir pisze:Source of the post zanurzasz się w twardym ciężarze,

Twardy ciężar to coś jak lokomotywa. Basen to kanciasta kostka, fakt, ale twarda? Ciężka? Jak coś jest twarde, to jak się w tym
zanurzać?
MargotNoir pisze:Source of the post Chłód podsiąka rękawami,

Nie czuję tego podsiąkania. Przesiąkać, nasiąkać - to rozumiem, ale podsiąkanie jest zbyt niewyraźne, nieokreślone. I to się na dodatek odbywa rękawami. Czyli nadgarstki! Skupiłabym się na tym, co czują nadgarstki, a potem dalej i dalej, aż do łokci...
MargotNoir pisze:Source of the post drepczą zastępy mrówek o nóżkach z igieł lodu.

Zimno i mrówki, igiełki i lód - oczywiste oczywistości. Poszukałabym czegoś ciekawszego.
MargotNoir pisze:Source of the post Jest też zimno, które wpija się w dłonie ząbkami ostrymi jak u pstrąga,

O! Właśnie takiego! Pstrąg w bystrym, zimnym strumieniu... W metaforze jego ząbki są lodowate (choćby naprawdę nie były), właśnie dlatego, że jest pstrągiem. Świetna metafora!
MargotNoir pisze:Source of the post Zostawiają biały ślad, na który z początku patrzysz obojętnie. Ból nie pochodzi od niego. Wypływa z twoich kości, napiera na skórę, jakby twoje ciało schwytało go w pułapkę.

Zgubiłam się. Co zostało schwytane w pułapkę?
MargotNoir pisze:Source of the post jego twórcy milkną, przejęci i wzruszeni patrząc na okruch rzeczywistości,

Przecinek powinien być również po wzruszeni, bo to wtrącenie (włożone pomiędzy milkną a patrząc).
MargotNoir pisze:Source of the post W sercu instrumentu

Nie jestem pewna tego instrumentu. Dla naukowca ma inne znaczenie niż dla zwykłego czytelnika. Trochę myli, prowadzi wyobraźnię w maliny, w scenę, gdzie to wszystko odbywa się we wnętrzu skrzypiec. Ale, z drugiej strony, może to dobrze? Może właśnie niech będą te skrzypce?

Ogólnie mam poczucie, że tekst jest trochę zbyt pośpieszny - ach, pędźmy, jak najszybciej, najzwięźlej, najkrócej. ;) Ale dlaczego i po co? Spokojnie można by zatrzymać się nad każdym rodzajem zimna trochę dłużej, przyjrzeć mu się dokładniej, opisać więcej cech. Kierunek jest dobry. Nawet bardzo.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 479
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

0 K

Postautor: MargotNoir » ndz 07 kwie 2019, 11:23

Thana, dziękuję serdecznie. Miło Cię widzieć :)

Cóż, z uwagami trudno się nie zgodzić, pozwolę sobie tylko na małe wyjaśnienie.
Thana pisze:Source of the post Basen to kanciasta kostka, fakt, ale twarda? Ciężka?


Miało chodzić o wodę.

Thana pisze:Source of the post Zgubiłam się. Co zostało schwytane w pułapkę?


Ból.

Dzisiaj za zrozumiałość przyznaję sobie minus.

Thana pisze:Source of the post Ogólnie mam poczucie, że tekst jest trochę zbyt pośpieszny - ach, pędźmy, jak najszybciej, najzwięźlej, najkrócej.


Ech, a zazwyczaj ludzie zarzucają moim tekstom właśnie rozwiązłość. I bądź tu mądry.

Pięknie dziękuję za uwagi i słowa pokrzepienia.



Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz osiedlowy
Posty: 232
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

0 K

Postautor: Wizimir » ndz 07 kwie 2019, 12:58

MargotNoir pisze:Source of the post wychodząc z wody za godzinę będziesz czuć tylko lekkie zawroty głowy, a krople spływające po karku będą parzyć.


Dałoby radę bez powtórzenia.
"Wychodząc z wody za godzinę poczujesz tylko lekkie zawroty głowy, a krople spływające po karku będą parzyć" - tak najprościej.
I zastanawiam się, czy "tylko" jest niezbędne. Ale to już drobiazg.

MargotNoir pisze:Source of the post Jeśli się zapomnisz, poczujesz coś, czego do tej pory nie znałeś. Obcęgi zaciskają się na opuszkach. Zostawiają biały ślad, na który z początku patrzysz obojętnie.


Zastanawiam się, czy czasy się zgrywają.
Bo zaczynasz snuć przypuszczenie: "jeśli się zapomnisz, poczujesz coś...". Czy w takim razie nie powinnaś kontynuować dalej w tym trybie: "Obcęgi zacisną się na opuszkach. Zostawią biały ślad (...)"?
Chyba że to oddzielne konstrukcje, ale wtedy wypadałoby jakoś je oddzielić.

Też kręcę nosem na "podsiąkanie". Ale nóżki z igieł lodu mi się podobają.

Teraz co do istoty.

Trudny w odbiorze tekst, nie w pełni go zrozumiałem za pierwszym przeczytaniem. Nie wiem, czy poczytywać to za wadę, nie uważam jednak, że jest to sztuka dla sztuki.

Jest bardzo ładnie i, pomimo kilku niedoróbek, wygrywasz na poziomie porównań i plastyczności przekazu. Początek:

MargotNoir pisze:Source of the post Zimno.

Czasami to znaczy, że zanurzasz się w twardym ciężarze, w zapachu chloru i barwie niezapominajek.


- jest fantastyczny. Takie rozpoczęcie mnie przyciąga.

Potem jest "miodowy blask września", "ząbki ostre jak u pstrąga", "trzepot skrzydeł kolibra". Wiesz zapewne, że mnie taka poetyka odpowiada :). Choć są i tacy, którzy będą kręcić nosem.

Czuję się przy tej miniaturce trochę jak przy pierwszym seansie "Odysei kosmicznej" Kubricka. Nie wszystko od razu układa mi się w głowie, ale chłonę obrazy i poetykę. Tylko u Ciebie idzie to znacznie szybciej.



Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 479
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

0 K

Postautor: MargotNoir » ndz 07 kwie 2019, 14:05

Hej! Dziękuję serdecznie za wizytę w moich skromnych progach.

Wizimir pisze:Source of the post Zastanawiam się, czy czasy się zgrywają.

Faktycznie.

Wizimir pisze:Source of the post Czuję się przy tej miniaturce trochę jak przy pierwszym seansie "Odysei kosmicznej" Kubricka. Nie wszystko od razu układa mi się w głowie, ale chłonę obrazy i poetykę. Tylko u Ciebie idzie to znacznie szybciej


Czyli muszę jeszcze trochę pomieszać?
Ale tak poważnie - bardzo mi miło to słyszeć.



Awatar użytkownika
Gelsomina
Pisarz osiedlowy
Posty: 233
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

0 K

Postautor: Gelsomina » ndz 07 kwie 2019, 14:59

Nie będę się mądrzyć, ponieważ jestem na początku drogi zwanej pisaniem :)
Podoba mi się po prostu. Znalazłam tu poezję zawartą w prozie.
Na pewno nieraz wrócę do tego tekstu.



Awatar użytkownika
Babette
Pisarz domowy
Posty: 59
Rejestracja: ndz 03 lut 2019, 17:07
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

0 K

Postautor: Babette » ndz 07 kwie 2019, 18:53

Aż wszystko boli i prosi się o rozwinięcie ostatniej myśli :hm: To tak jakbyś stworzyła diabła bez rogów. Ale miniatura niezwykle sprawnie napisana, widać rękę mistrza. ;)
Pozdrawiam


Podobają się panu moje kwiaty?
To są pierwsze słowa jakie wypowiedziała Małgorzata do Mistrza
.



Michaił Bułhakow - Mistrz i Małgorzata

Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 479
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

0 K

Postautor: MargotNoir » ndz 07 kwie 2019, 22:23

Gelsomina, Babette, ślcznie dziękuję i bardzo mi miło.




Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości