Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Hidden
Zarodek pisarza
Posty: 13
Rejestracja: ndz 29 maja 2011, 20:14
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Hidden » ndz 03 mar 2019, 15:55

Cześć wszystkim!
Przeszukałem dział w poszukiwaniu odpowiedzi na dręczące mnie pytania. Wiem już, że powinno pisać się "fantę" albo "Fantę" oraz żeby lepiej nie lokować w opowiadaniach Wiedźmina, bo Sap poda mnie do sądu (tamte tematy mają kilka lat, w obliczu nowych wydarzeń - pewnie można nawet pogadać z CDPR o wsparciu). Mnie zastanawia jednak aspekt prawny/zwyczaje nt. umieszczania w szeroko pojętej prozie prawdziwych miejsc czy marek.

Mówiąc o miejscu, dajmy na to, że chcę osadzić historię w Krakowie - czy mogę mówić konkretne nazwy ulic i lokali? Czy mogę wsadzić bohaterów do faktycznie znanej mi kawiarni na krakowskim Kazimierzu i opisać to miejsce, czy też właściciele mogą mnie potem zaskarżyć (bo napisałem, że kawa niedobra albo - nie daj Boże! - ktoś tam zginął)? Czy mogę podać, że bohater idzie do prawdziwego krakowskiego teatru przy faktycznej jego lokalizacji, czy też lepiej uniknąć tego zmieniając nazwę i lokalizację? Chciałbym trzymać się faktów, jeżeli jesteśmy w Krakowie, to chcę, by bohater widział przedstawienie w teatrze Słowackiego albo Variété, a nie w zmyślonych popłuczynach. Osobiście traktuję to jako oczko do czytelnika, który lepiej zobrazuje sobie te miejsca, a także jako możliwość wykorzystania wiedzy lokalnej z rodzinnego miasta, czego nie chciałbym wyrzucać. No, ale może lepiej powinno się?

Druga sprawa - czy można używać istniejących marek? Czy bohater może kupić w sklepie Domestos czy też lepiej by zakupił zmyślony produkt? Może popijać Pepsi czy lepiej by był to tylko gazowany napój pełen niszczącego zęby cukru? Ubiera się w Vistuli czy może należy raczej zmyślać markę? Wiem, że na przykład King korzysta z prawdziwych nazw produktów czy producentów, co moim zdaniem czyni jego prozę bardziej realną, ale przecie co wolno wojewodzie, to nie...

Będę wdzięczny za odpowiedzi!



Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2823
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Bartosh16 » ndz 03 mar 2019, 16:09

Ja wiem, że nie powinno się odpowiadać pytaniem na pytanie, ale... Jak chcesz osadzić akcję opowiadania w przykładowym Krakowie bez znajomości rozkładu miasta? Jeśli chcesz pisać o czymś, co istnieje, musisz mieć na ten temat jakieś pojęcie, a im więcej pojęcia, tym więcej realizmu w tekście.

Tylko z realizmem też nie warto przesadzać, bo wtedy tekst teoretycznie beletrystyczny zmienia się w encyklopedię.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Hidden
Zarodek pisarza
Posty: 13
Rejestracja: ndz 29 maja 2011, 20:14
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Hidden » ndz 03 mar 2019, 16:17

Bartosh16 pisze:Source of the post Ja wiem, że nie powinno się odpowiadać pytaniem na pytanie, ale... Jak chcesz osadzić akcję opowiadania w przykładowym Krakowie bez znajomości rozkładu miasta?


Nie bardzo wiem skąd to pytanie - tak jak wspomniałem, to moje rodzinne miasto, mieszkam w Krakowie całe życie i dobrze znam jego rozkład. Właśnie tą wiedzą chcę się posłużyć, ale pytam by wiedzieć kiedy przestać, zastanawia mnie bowiem, czy przyjęte jest, że np. mimo wszystko kawiarnie i restauracje zmieniają nazwy w procesie twórczym, czy tez można odwołać się twardo do nazw i miejsc. Nie mówię, że chcę by te miejsca dostawały czarny PR (np. kierowane były przez mafię, co oczywiście nie byłoby zbyt mile widziane), ale chciałbym na ten przykład, by postać piła kawę w Jamie Michalika zamiast w zmyślonej miejscówce. Albo tak jak wspomniałem wcześniej, bohaterowie odwiedzili prawdziwy teatr o rzeczywistej nazwie, z prawdziwym rozkładem sal czy opisem korytarza, który sam tam widziałem.



Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1319
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Misieq79 » ndz 03 mar 2019, 16:21

Jeśli opisujesz realne miejsce to można a nawet trzeba. Oczywiście jeśli osią fabuły będzie mobbing pracowników na rogu Brackiej i Reformackiej to lepiej użyć fikcyjnej knajpy. Ale jako element krajobrazu - jak najbardziej.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
Wizimir
Pisarz domowy
Posty: 168
Rejestracja: ndz 22 lip 2012, 21:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Wizimir » ndz 03 mar 2019, 16:26

Nie ma żadnych powodów, dla których nie mógłbyś wykorzystać rzeczywistych nazw ulic, miejsc czy produktów. Sensem literatury jest często oddawanie rzeczywistości i założenie, wedle którego nie można by korzystać z prawdziwych lokali/instytucji/marek wypaczałoby sens takiego tworzenia.

Konsekwencji prawnych sobie nie wyobrażam - chyba że właśnie poszedłbyś w opisy w rodzaju: "X poszedł później do knajpy Y, która okazałą się być najgorszym przybytkiem w Krakowie. Zjadł obrzydliwą, spaloną i cuchnącą chemikaliami golonkę, po której przez tydzień leczył się z zatrucia pokarmowego, a opuszczając lokal natknął się na pijanego właściciela, który bił po twarzy swoją nastoletnią córkę". No tak, w takim przypadku potencjalnie można by sobie wyobrazić nieprzyjemności dla autora ;).



Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1319
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Misieq79 » ndz 03 mar 2019, 16:40

Hehe właśnie przypomniałem sobie jak przyczepilem się kiedyś w TW do sceny gdzie bohaterka stoi pod Tchibo koło teatru Słowackiego - bo najbliższy Tchibo jest w Galerii Krakowskiej :mrgreen:


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4269
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Czy wolno używać prawdziwych miejsc/firm?

Postautor: Rubia » ndz 03 mar 2019, 19:08

Zawsze można pisać o prawdziwych miejscach. O firmach też, chociaż raczej w tonie neutralnym albo pochwalnym. Przecież istnieje nawet takie zjawisko, jak prawdziwa turystyka śladami fikcyjnych bohaterów. Taki np. "Kod Leonarda da Vinci" ma spory rozrzut terytorialny, ale Poznań rodziny Borejków daje się obejrzeć w jedno popołudnie :D I nawet książkę na ten temat napisano: http://lubimyczytac.pl/ksiazka/10845/po ... usierowicz
W Warszawie, gdzie wycieczki tematyczne obejmują nie tylko miejsca związane z rzeczywistymi osobami, ale także z postaciami literackimi, można było przejść się śladami bohaterów "Lalki" Prusa albo "Złego" Tyrmanda.
Ba, nawet fantasy ma swoją topografię, ale to już dałeka wyprawa - do Nowej Zelandii, gdzie powstawał filmowy "Władca pierścieni" :)


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość