Łoś martwy na szlaku

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: maciekzolnowski » pn 21 sty 2019, 18:58

9.00
Wędruję szlakiem w kierunku Orłowej. Jest dobrze, bardzo dobrze, bardzo, bardzo dobrze. Zimowa aura mi sprzyja, no więc idę, a co mi tam. Śnieg, zalegający w zaspach i poza udeptaną ścieżką, mógłby spokojnie przykryć dorosłego grubą pierzyną. Jednym słowem: nic, tylko piekielna lodowa głębia, złakniona turystów, naiwnych ofiar, agresywnych intruzów, jak u Lovecrafta w „Górach Szaleństwa”.
A po drodze – moc atrakcji. Mój, pogrążony w artystyczno-estetycznym transie, umysł nie nadąża z ich chłonięciem i trawieniem. Już ma wzdęcia i intelektualną czkawkę. Na cholerne zimno też nie ma co narzekać. Zresztą od czego ajerkoniaczek za pazuchą ciepłej, zimowej kurtki w kolorze nieba. Kolorek niczego sobie! Na wypadek lawiny czy nawet lawinki, musi być jaskrawy i rzucać się w oczy.
Tutaj gdzieś po drodze już taki jeden poległ turysta: zamarzł albo co. Kot, Ryś, Żbik czy jakoś tak? Nie wiem. Nie pamiętam. Tabliczkę mu postawili pamiątkową oraz krzyżyk przybili, co wzięte razem wyglądają jak nagrobek dziecka, zombiaka albo wilkołaka – żeby było do rymu i do taktu. Upiorny widok, zwłaszcza, jak nieprzygotowany człek po raz pierwszy na pana Rysia czy też Kota się nadziewa, do tego najlepiej nocą, niczym wampir na pal palownika.
I jeszcze ten warkocz włosów na dodatek, wyglądem przypominający krwawy skalp bladej twarzy, gdzieś na pobliskiej jodle zawieszony. Powiesić się można od nadmiaru wrażeń. Ludzie pozbywają się różnych rzeczy w górach: włosów, butów, szalików, ręczników, puszek po piwie i oliwie. Wolność, panie, i swoboda!

10.40
Tymczasem, sto metrów przede mną, coś biegnie dużego, tęgiego, goni szlakiem, pędzi na złamanie karku. Słyszę szelest, widzę cienie, czuję siarkę. Niedobrze! Oj, bardzo źle! I nagle to coś zastyga, nieruchomieje, staje się martwą naturą, jakimś zeschłym krzakiem, jakąś śmierdzącą strasznie sprawą. Mówię do siebie: „w mordę jeża, będzie git chyba”. I pomyśleć, że marzą mi się takie góry, w których tli się życie... i które być może kiedyś znów powstaną z martwych i pójdą sobie het, het, jako ożywione, a ongiś skamieniałe olbrzymy i trolle.
Podobno w tych lasach działy się i nadal dzieją dziwne rzeczy. Słyszało się to i owo, na przykład legendy o grzybiarzożernych kozaczkach, polujących zaciekle na swe ofiary (czemu się nawet i specjalnie nie dziwię, gdyż znam uniwersalną zasadę, która brzmi: „oko za oko, ząb za ząb, pieczareczka za pieczareczkę”).

13.30
Tymczasem przechodzę obok mistera Łosia czy jak mu tam było. Wolałbym już chyba mijać tę starą ambonę w Górkach, w której onanizował się ostatnio myśliwy, i którego niechcący nakryłem, a wcale nie chciałem (i on się wstydu najadł przez to, i ja). I myślę sobie: „o, Kot zaraz będzie, Kot”. I odczytuję napis z tego niby-nagrobka, nie-nagrobka: „Łoś, Alojzy Hipolit Łoś: 1955 – 2000”. No pięknie! Tego się nie spodziewałem. A czego? He, wiadomo. Wybucham więc spazmatycznym, gromkim, a nawet głupawym śmiechem. Pustą butelczyną po likierze jajecznym cisnę w arktyczną dal, w efektowną śnieżną czapę, w której wszystko ginie jak na zawołanie. Obym tylko i ja nie zaginął!

15.00
Ten radosny dzień dobiega powoli końca (a co sobie będzie robił overtimy, jak nie musi). Pora więc do domu na dobranockę dla dorosłych wracać i ciemne piwko-paliwko schłodzone sobie otworzyć!
Tak oto wygląda to moje górskie wędrowanie szlakiem tylko dla orłów, a w każdym razie – w stronę Orłowej, w stronę Świniorki, w kierunku Baraniej, w kierunku Pysznej (i tak dalej, i tak dalej, i tak dużo, dużo dalej).

Added in 2 hours 9 minutes 33 seconds:
Raczej luźny, niepretensjonalny i nieprzegadany szort się trafił, który Wszystkim zainteresowanym górami polecam! M :-)



Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 751
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Leszek Pipka » wt 22 sty 2019, 01:14

Ośmielam się zabrać głos w sprawie tego i innych utworów prozą Autora. Miejsce wydaje mi się o tyle odpowiednie, że w centrum molestowania oczu, jakie stało się moim udziałem. Poza tym inne miejsce skazywałoby niniejszą wypowiedź na dolę donosu. Gdyby Szanowna Administracja inaczej widziała lokalizację posta, proszę o korektę.

Otóż przeszkadza mi, jako userowi, traktowanie Wery niczym szuflady na ledwo sformowane brudnopisy. Może użycie brzydkiego słowa na g nie byłoby całkiem wskazane, jednak trzeba pamiętać, że taśmowa produkcja tekstów co najwyżej nijakich jest jednym ze wskaźników występowania jednostki chorobowej określanej tymże słowem. Druga, wokół której również krążą moje podejrzenia, wydaje się związana z pewnym ślicznym ulubieńcem nimf.

Teksty na Wery bywają różne, więcej jest tych złych, niż tych dobrych (akurat Miniaturownia ze statystycznie średnim poziomem mierzy wysoko), a najwięcej średnich, bez wyrazu, bez polotu. Tych jest na tyle dużo, iż nie widzę potrzeby dokładania do kopczyka zawartości kolejnych szufelek. Owszem, różni Werowi pisarze miewają tekstowe sraczki, ale takiej systematyczności w pisaniu o niczym, w innym wykonaniu sobie nie przypominam. Jeśli Autor zamieszcza w Tuwrzuciu wszystkie swoje produkcje, to jesteśmy bliżej n. Jeśli zaś wybór, to jesteśmy bliżej g.

Na litość boską, piękno Beskidów nie może być dostatecznym alibi dla zamieszczania wszystkiego, co się nawinęło pod palce piszącego. Osobiście góry te zostały mi obrzydzone do torsji. Czego, po skonsumowaniu sporej części dorobku szczepanatrzeszcza bardzo żałuję.

Zatem wnoszę o ustanowienie przez Zarząd kuratora dla prób prozatorskich Autora tekstu, pod którym się niniejszym wpisuję. Byłby oglądał każdy z nadesłanych tekstów i zastępował kulejącą autocenzurę. W przypadku, gdy tekst nie odbiega poziomem od średniej już zamieszczonych, byłby odsyłany dostawcy, albo – żeby się nie przepracowywać – anihilowany w odpowiedniej niszczarce, jaką niewątpliwie Zarząd dysponuje. Bez wdawania się w wyjaśnienia. Gdyby Zarząd jednak potrzebował demokratycznej podkładki, proponuję ankietę, przesądzającą, czy pomysł podziela większość userów. Wynik – jaki by nie był, bo może wcale nie mam racji, a w każdym razie mało kto ją popiera – przyjmę z pokorą i dobrodziejstwem inwentarza.

Naturalną konsekwencją ustanowienia Kuratora w tym przypadku, byłby podobny zabieg dla płodnego twórcy w dziale mowy wiązanej, z wycieczkami do prozy – usera o podobnie brzmiącym nicku.

I ostatnia kwestia. Nie odnoszę się do osób: te, prywatnie mogą być i pewnie są, nadzwyczaj sympatyczne. Widzę je wyłącznie przez pryzmat chłamu, jakim bombardują Wery.



Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 458
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Juliahof » wt 22 sty 2019, 13:39

Leszek Pipka pisze:Source of the post Zatem wnoszę o ustanowienie przez Zarząd kuratora dla prób prozatorskich Autora tekstu, pod którym się niniejszym wpisuję. Byłby oglądał każdy z nadesłanych tekstów i zastępował kulejącą autocenzurę. W przypadku, gdy tekst nie odbiega poziomem od średniej już zamieszczonych, byłby odsyłany dostawcy, albo – żeby się nie przepracowywać – anihilowany w odpowiedniej niszczarce, jaką niewątpliwie Zarząd dysponuje. Bez wdawania się w wyjaśnienia. Gdyby Zarząd jednak potrzebował demokratycznej podkładki, proponuję ankietę, przesądzającą, czy pomysł podziela większość userów. Wynik – jaki by nie był, bo może wcale nie mam racji, a w każdym razie mało kto ją popiera – przyjmę z pokorą i dobrodziejstwem inwentarza.

Panie Leszku, wzywa Pan do wprowadzenia cenzury, w dodatku zaprogramowanej dla dwóch wybranych przez Pana autorów!
Niesamowite i lekko przerażające.



Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: maciekzolnowski » wt 22 sty 2019, 16:11

"Zatem wnoszę o ustanowienie przez Zarząd kuratora dla prób prozatorskich Autora tekstu, pod którym się niniejszym wpisuję".

Jestem ZA. Dziękuję! :)



Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz osiedlowy
Posty: 218
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Kreator » wt 22 sty 2019, 18:35

maciekzolnowski pisze:Source of the post na pana Rysia czy też Kota się nadziewa, do tego najlepiej nocą, niczym wampir na pal palownika.

Nie, nie, nie :) Za bardzo czasem puszczasz słowotok, takie porównania nie ujdą, sorry.

Przeczytałem. Lubię tematykę, problem mam tu jedynie z narratorem. I nie powiedziałbym, że to słaby tekst. Co prawda pojawiają się takie rodzyny jak mister łoś (sic!), lecz Autor przed wrzuceniem , co widać, nad całością trochu mimo wszystko posiedział. Największa bolączka to jednak pierdzielenie narratora jakoby faktycznie opróżnił swojego ajerkoniaczka;-)



Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: maciekzolnowski » wt 22 sty 2019, 19:39

Dzięki, Kreatorze, za słowa pocieszenia!

Poprawię to porównanie, uściślę je i dopieszczę. Niby wiem, co chciałem napisać, ale wyszło jak zwykle. :)
Skoro tekst jest o niczym, a na dodatek na poziomie "mniej niż zero", cytując słowa znanej piosenki i podług wypowiedzi pana Pipka (oryginalne i ciekawie rymujące się nazwisko, tak między nami mówiąc), to pozwolę sobie ukazać go w nieco innej, dłuższej, a przede wszystkim bardziej kontrowersyjnej wersji. Zapraszam o tutaj:
http://www.opowi.pl/los-czy-kot-a48375/
Czy "opek" w tej najnowszej postaci zyskał czy też może stracił - ciekaw jestem Waszych opinii.

Z pozdrowieniami,
Maciek



Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Bartosh16 » wt 22 sty 2019, 19:59

Maćku

Obserwuję Twoją twórczość od jakiegoś czasu i nie będę komentował powyższego tekstu. Nie będę komentował jego jakości, ani jakości innych wrzuconych przez Ciebie tekstów. Nie będę komentował poszczególnych zdań, powtórzeń, zbędnych słów, brakujących słów, prawdę powiedziawszy nie do końca zachowam się jak Weryfikator, ale to już jest moment, w którym mogę sobie na to pozwolić. W każdym razie zaryzykuję.

I choć nie we wszystkim zgadzam się z Leszkiem P., to jednak trzeba coś zrobić.

Maćku, wszystkie teksty Twojego autorstwa są co najmniej takie same, co oznacza że nie poprawia się ich jakość. Nadal padają te same błędy. Mam wrażenie jakbym oglądał ten sam obraz tylko w różnych konfiguracjach - z lewej, z prawej, pod wodą, nad chmurami, przez lornetkę i przez szkło powiększające. Nie ma poprawy. Idę o zakład, że gdybyś choć część swej niekwestionowanej przecież płodności przeznaczył na rzeczywistą naukę, powstałby tekst co najmniej poprawny.

To tak, jakbyś uparcie jeździł autem na drugim biegu i choć wiele osób powtarza Ci, że możesz przecież wrzucić trójkę, a nawet czwórkę, Ty nadal jedziesz dwójką. A jeździsz bardzo dużo.

Mam nadzieję, że rozumiesz.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: maciekzolnowski » wt 22 sty 2019, 20:26

Dzięki, Bartoszu! Szczerość jest w cenie. I co ważniejsze: zrozumiałem!!!

Added in 3 minutes 45 seconds:
Zrobię sobie małą przerwę po prostu, żeby nikt nie mówił, że mam - tu cytat - "tekstową sraczkę". :)



Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Bartosh16 » wt 22 sty 2019, 20:29

To nie chodzi o robienie przerwy czy rzucanie pisania czy jeszcze co tam. Chodzi o to, żebyś przejrzał poprzednie teksty, które tu wrzuciłeś, i wyeliminował błędy, które już Ci wskazano. A kiedy nastąpi poprawa - publikuj.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: maciekzolnowski » wt 22 sty 2019, 20:40

Mam publikować to, co już publikowałem wcześniej, tylko że na czysto? (O, Boże, tylko nie to!)
Czy raczej skupić się mam na niepopełnianiu błędów, które się u mnie - tu jesteśmy zgodni - powtarzają? (Trudne zadanie przede mną)...
Czy też (jeszcze inaczej) mam w końcu zacząć pisać o czymś, a nie o niczym? (To, że ktoś lubi Beskidy to istotnie średni impuls dla najbardziej nawet twórczo nastrojonego umysłu)...



Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2836
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Bartosh16 » wt 22 sty 2019, 20:45

Na to pytanie już musisz sobie odpowiedzieć sam. A jeśli odpowiedzi nie znasz, to może pisanie nie jest dla Ciebie?


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 363
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: maciekzolnowski » wt 22 sty 2019, 20:48

Ale przyjmujesz mój punkt widzenia - podział tekstów na te bardziej i mniej ambitne? Chodzi mi o to, że czasem pozwalamy sobie na luźne, niezobowiązujące pisarstwo (dla siebie bardziej, aniżeli dla bliźnich, czytelników). Taka radosna twórczość - to jedno, a taka bardziej artystyczna - to drugie. Jedno z drugim nie ma nic wspólnego z założenia, przynajmniej ja tak mam: twardo rozdzielam te dwie sprawy. Czy źle robię?

Added in 53 seconds:
Być może nie jest dla mnie. :(



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4888
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Navajero » wt 22 sty 2019, 20:54

Wszystko jest kwestią proporcji, można czasem wrzucić coś lżejszego, ale generalnie wery nastawione jest na teksty ambitne, bo jak inaczej szlifować warsztat? Stąd zapewne postulat Leszka.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz osiedlowy
Posty: 218
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Kreator » wt 22 sty 2019, 21:06

Navajero pisze:Source of the post Stąd zapewne postulat Leszka.

Który to postulat mógł napisać autorowi tego wątku, skoro ma coś do Niego, na pw, delikatnie, cześć, jestem Leszek Pipka, znany i lubiany redaktor, dam Ci dobrą radę po koleżeńsku, za dużo tu wrzucasz tekstów pisanych na jedno kopyto, i tak dalej, a nie tak oficjalnie elaboraty walić, aby tylko wszystkim czytającym szczeny poopadały, zaś Autorowi zrobiło się, bądź co bądź, zwyczajnie przykro. Po co tak oficjalnie? :roll:



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4888
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Łoś martwy na szlaku

Postautor: Navajero » wt 22 sty 2019, 21:07

To już pytanie do niego.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson


Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości