City-Zen

Pisane śniegiem

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Przemek
Pisarz osiedlowy
Posty: 217
Rejestracja: czw 16 lis 2017, 03:22
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

City-Zen

Postautor: Przemek » ndz 30 gru 2018, 14:26

wieczór
czeka w przedsionku
noc na sznury ulic nawleka arie świateł
patrz
wieżowce
migoczą piętra
wyciągnięte dłonie z bransoletami
do nieba

zmruż oczy
na rzece pierścienie
wysadzane błyszczą
mosty pomiędzy
odległymi brzegami
nie wystarczą

obserwowałem cię
pragnęłaś zedrzeć migoczący dywan znad głowy
i rzucić sobie pod nogi
tylko tyle

zmęczony oparłem się o balustradę
w dole rzeka jak smoła
w parku spóźniony rowerzysta
spomiędzy drzew błysnął

noc puszcza oko


„Nie pozwól światu, by mógł mieć coś do ukrycia.
Pamiętaj, że każdy błąd prowadzi do prawdy, a prawda zawsze jest źrenicą życia.”

Awatar użytkownika
Yakamoz
Pisarz domowy
Posty: 63
Rejestracja: czw 03 sty 2019, 15:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

City-Zen

Postautor: Yakamoz » sob 05 sty 2019, 08:41

Przemek pisze:Source of the post noc na sznury ulic nawleka arie świateł


Bardzo ładna metafora, wiersz niebanalny, warto było przeczytać :)


Kiedyś traktowałem ludzi dobrze. Teraz - z wzajemnością.

Anthony Hopkins

Awatar użytkownika
Gelsomina
Pisarz domowy
Posty: 63
Rejestracja: pt 11 sty 2019, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

City-Zen

Postautor: Gelsomina » pt 11 sty 2019, 22:12

Wieczór jest przed nocą, a tu czeka w przedsionku, kiedy ona nawleka... A może coś źle zrozumiałam...
pierścienie wysadzane błyszczą* nasuwa mi się pytanie czym wysadzane?
W niektórych miejscach przestawiłabym szyk np. błysnął spomiędzy drzew*
Podoba mi się treść i przekaz. Wiersz jest też bardzo nastrojowy, ma piękny klimat i pobudza wyobraźnię:)
Pozdrawiam:)



Awatar użytkownika
Jim Skalniak
Pisarz osiedlowy
Posty: 263
Rejestracja: sob 15 lis 2014, 11:58
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

City-Zen

Postautor: Jim Skalniak » sob 12 sty 2019, 00:38

Jeśli chodzi o mój osobisty odbiór tego wiersza, to najlepiej pasuje określenie - progresywny. Mówiąc prostym językiem - każdy kolejny wers (tzn. "linijka", skoro prostym) wydaje mi się lepsza od poprzedniej. Początek wydaje mi się prostą kliszą rzeczy już kiedyś widzianych, ale im dalej tym lepiej. Może nie trzeba było kończyć?
Przemek pisze:Source of the post noc na sznury ulic nawleka arie świateł

Wiem, że język poezji nie może być wolny od abstrakcji, ale jednak nie potrafię sobie wyobrazić nawlekania (czynność fizyczna) arii (dzieło sztuki formalnej). Niech będzie to odebrane jako moje umysłowe ograniczenie, ale to zdanie wybitnie do mnie nie przemawia.


"Naucz się, że można coś innego roznosić niż kiłę. Można roznieść światło, tak?"
Robert Brylewski


Wróć do „Poezja biała”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości