Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Dwudziesta druga

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Dwudziesta druga

Postautor: macieks » sob 29 wrz 2007, 20:03

Zapaliła ostatnie świece stojące gęsto obok siebie na nocnej szafce obok łóżka i na komodzie stojącej tuż obok, opierającej się o białą ścianę, którą zdobiły dwa baśniowe obrazy. Pościeliła jeszcze raz łóżko, z niezwykłą dbałością, mimo że robiła to już chyba po raz szósty tego wieczoru. Wyszła z sypialni i spowita mrokiem usiadła na kanapie w pokoju gościnnym, zapalając papierosa. Kłęby siwego dymu spowalniały czas, który wydawał się zatrzymać w miejscu. Natalia spojrzała nerwowo na elektroniczny zegar stojący na jednej z półek; jasne czerwone cyffry kontrastowały z czernią tlącą się w pomieszczeniu; dochodziła dwudziesta druga.



Nikotyna uspokoiła ją trochę, dlatego też Natalia ułożyła się na miękkiej kanapie, podciągnęła półnagie, przykryte jedynie dźinsową miniówką nogi i oparła głowę o poduszkę. Mieszkanie wypełniała głucha, nieprzerwana cisza, skrywająca w sobie pierwiastek tajemniczości. Zburzył ją nagły dzwonek do drzwi.



Natalia poderwała się na nogi i szybkim krokiem poszła otworzyć. Przez judasza dostrzegła swoją nową koleżankę. Zapaliła światło, przyglądnęła się w dużym lustrze wiszącym na ścianie tuż obok drzwi, wzięła głęboki oddech i nacisnęła klamkę.



Uśmiechnęła się na widok promieniejącej Ani - zgrabnej, opalonej i piegowatej osiemnastolatki, którą poznała kilka tygodni temu na urodzinach u siostry.

Narastająca cisza wdarła się pomiędzy nie na kilka sekund; stały tak naprzeciw siebie mierząc się nawzajem wzrokiem, nie zdejmując ani na chwilę ciepłych uśmiechów z twarzy.



- Jesteś cudowna. - W głosie Natalii dało wyczuć się oczarowanie stojącą przed nią pięknością. Ania wyglądała zupełnie inaczej niż wtedy kiedy się poznały. Teraz miała na sobie czarną, obcisłą sukienkę sięgającą do kolan, kabaretki, a na stopach kilkucentymetrowe szpilki. Uśmiechała się szeroko i niewinnie, jak aniołek.



- Dziękuję, wpuścisz mnie? - spytała nieśmiało.



- Ach, tak. Przepraszam, wejdź - odparła Natalia wyrwana jakby z transu.



Zaprowadziła koleżankę do pokoju gościnnego, w którym czekał na nią zastawiony stół z dwiema, jeszcze niepalącymi się długimi świecami na środku. "Ciemno tu" - szepnęła przez uśmiech Ania. Natalia złapała ją lekko za ramiona i poprowadziła powoli do przodu. Czuła na palcach dreszcze przechodzące przez gładkie ciało nowej przyjaciółki. Prowadziłą ją przez ciemności pokoju, delektując się tą krótką chwilą dominacji.

Kiedy były już przy stole, odsunęła krzesło, żeby Ania mogła usiąść. Wzięła zapalniczkę leżącą na kanapie i po chwili tańczące w rytm ciszy płomienie ze świec, częściowo przegnały mrok.

Usiadła przy stole, naprzeciw z pozoru nieśmiałej dziewczyny, złapała za nóż i widelec, uśmiechnęła się jeszcze szerzej i powiedziała:



- Smacznego, kotku.



- Smacznego - odparła z uśmiechem Ania, jakby lekko zawstydzona tym określeniem.



Przez cały czas milczały. Postępująca cisza, której jedynym towarzyszem był dźwięk sztućców, stawała się coraz bardziej niezręczna dla obu dziewczyn. W końcu Ania, zdobywając się na odwagę, zadała pytanie, które uderzyło w piękność siędzącą naprzeciw niej, jak grom z jasnego nieba:



- Spałaś już z kobietą?



Natalia zachłysnęła się i kaszlnęła lekko. Wzięła chusteczkę i wytarła usta, po czym odpowiedziała cicho, patrząc w talerz:



- To będzie mój pierwszy raz.



Ania odgarnęła włosy z twarzy, położyła rękę na stół i chwyciła dłoń koleżanki. "Spójrz mi w oczy" - wyszeptała. Natalia niesmiało podniosła wzrok w górę. "Nie bój się, wszystko będzie dobrze". - Szczery, ciepły uśmiech na poplamionej uroczymi piegami buzi uspokoił Natalię. Odwzajemniła go zza lampki czerwonego wina, w której zanurzyła wypukłe, czerwone usta.



Piegowaty aniołek poszedł jej śladem i też ukrył się za szkłem wypełnionym odurzającym trunkiem, patrząc przez nie z pożądaniem na swoją towarzyszkę. Nagle wstał i podszedł do niej.



Dotknął koniuszkami palców jej gładkiej twarzy, Natalia rozchyliła usta, oczy stały się szklane. Aniołek włożył sobie palec do buzi, zwilżając go delikatnie, a następnie powoli obrysował nim kontury ust uległej Natalii. Usiadł jej na kolanach i zbliżył twarz ku twarzy poddającej się mu dziewczyny. Roztworzył delikatnie usta i wysunął lekko język, dając złudzenie, że zaraz wsunie go w usta Natalii. Kiedy ta zachłannie chciała wbić w niego swoje suche z podniecenia, nabrzmiałe i spragnione pocałunku wargi, niczym pijawka wbija się w swoją ofiarę, odchylił szybko głowę igrając w ten sposób z pożądaniem rozpalonej koleżanki. Patrzył się z satysfakcją na rozgrzaną i pragnącą go Natalię. Napawał się jej narastającym podnieceniem. Włożył w jej usta dwa palce i zaczął bardzo powoli, w rytm oddechu dziewczyny wsuwać je i wysuwać. Patrzyła na niego maślanymi oczętami, jakby prosząc by zatrzymał tę chwilę w czasie. Złapała go za nadgarstek, i zatrzymała jego rękę, by samej poruszać głową, w przód i w tył, w przód i w tył, ssąc smukłe palce tkwiące w jej buzi. Zamknęła oczy i poddała się temu bez reszty. "Lubisz ssać" - szepnął jej do ucha piegowaty aniołek. Tymi słowami przywołał Natalię do rzeczywistości, ta wyjęła z buzi jego palce, otworzyła oczy i powiedziała drżącym, łamliwym głosikiem: "Tak, bardzo lubię".



Ania ponownie zbliżyła lica do zarumienionej twarzyczki Natalii i liznęła ją po policzku. Natalia nie mogąc już dłużej wytrzymać, chwyciła koleżankę za głowę i wbiła się w nią językiem. Upadły na podłogę zatracając się w szaleńczym żarze przyjemności.



- Chodź - szeptała między kolejnymi pocałunkami Natalia. - Chodź... do sypialni. - Wstała i pociągnęła Anię za rękę, pomagając jej podnieść się na miękkie z rozpalenia nogi.



ściskając kurczowo jej dłoń, przyprowadziła małą do sypialni oświetlonej rzędem palących się świec, na stoliku i komodzie. Pchnęła Anię na łóżko i w rytm niesłyszalnej muzyki, wypływającej z tańczących ze sobą płomieni, których cienie malowały się na ścianie, zdejmowała po kolei ubrania, wypinając się i wyginając przed rozpaloną dziewczyną. Kolejne części garderoby lądowały na podłodze, Natalia stawała się coraz bardziej naga. Ania, leżąc na łóżku, podparta jedynie łokciami, łączyła ze sobą drżące nogi i zaciskała na wargach zęby - egzotyczny striptiz przyjaciółki doprowadzał ją do szaleństwa.



Kiedy ta, już całkowicie naga, stała przed nią, weszła na łóżko i niczym kotka przybliżyła się do niej. Pocałowała ją, głęboko i z uczuciem, trzymając jej czerwoną z podniecenia twarz w dłoniach. "Jesteś taka piękna" - wyszeptała na chwilę przerywając namiętny pocałunek, by przyjrzeć się promienistej piegowatej buzi, na której malowało się dzikie pożądanie, a oczy mówiły bezgłośnie: "weź mnie, błagam".



Liznęła Anię po gładkim i ciepłym nosku i powoli, nie śpiesząc się, rozpięła zamek z tyłu sukienki, którą ta miała na sobie. Nie odrywając spojrzenia od oczu słodkiej Ani, ściągnęła z niej sukienkę. Piegowata piękność nie miała na sobie żadnej bielizny prócz rajstop. Leżała tak, trochę zawstydzona, z niepewną miną, chowając za złączonymi nogami lekko porośniętą kobiecość, i szukając wzrokiem akceptacji w oczach Natalii. Rozchyliła lekko nogi, jakby zapraszając ją do środka.



Natalia położyła się na niej, między jej nogami, które teraz były szeroko rozwarte. Delektowała się małymi piersami młodej kobiety, która pod wpływem dotyku drżała, a z jej wnętrza kleista maź spływała wąskim strumyczkiem po ciemnych włoskach porastających piękny kwiat rozkoszy.



Z początku bawiła się podnieceniem Ani, igrała z nim. Palcami zataczała koła wokół jej różowych, wznoszących się ku górze sutków. Następnie bardzo powoli i najdelikatniej jak tylko potrafiła, je również obdarzyła subtelną pieszczotą. Czuły dotyk tego miejsca wstrząsał ciałem uległej dziewczyny; drżała i nie mogła tego pohamować. Czuła ogromne wypieki na twarzy i szybsze bicie serca. Odleciała gdzieś daleko jak ptak, niesiony skrzydłami nieograniczonej wolności.



Nim się zorientowała, Natalia klęczała na łóżku z głową wbitą między jej rozszerzone nogi i zatapiała swój ciepły język w jej wnętrzu. Jednocześnie posuwała ją dwoma palcami, oblepionymi gęstym i kleistym śluzem, który spływał także po ustach, policzkach i brodzie. Chwilę potem spazmy orgazmu zawładnęły młodym ciałem niewinnej Ani, a z jej ust wydobył się zdławiony krzyk. Telepała się na pościeli, z całej siły wciskając w siebie głowę koleżanki.



Oddychając głośno i dochodząc do siebie, przytuliła Natalię dziękując jej za ofiarowany przed paroma sekundami raj.



Dwa nagie kobiece ciała splecione ze sobą w miłosnym uścisku, na tle palących się świec i roztarmoszonej pościeli - esencja piękna i czystości; chyba najpiękniejsze co może być.



Oddech Ani wyrównał się, a drżenie ciała całkowicie ustało. Zatopiła usta w ustach kochanki i zaczęła gładzić ją długimi palcami po wewnętrzej stronie ręki. Leżały na boku i delektowały się ciepłem swoich pięknych ciał. Rozpływały się na tym łożu rozpusty i grzechu, zatracając się w dzikiej namiętności, która całkowicie nimi zawładnęła. świat dookoła wirował i nic nie miało znaczenia.



Mała odwróciła Natalię na brzuch. Położyła się na niej i zaczęła ocierać swoją kobiecością o jej wypukłe i blade pośladki. Szeptała jej do ucha czułe słówka, rozsmarowując na tych pośladkach śluz wydobywający się z jej owocu.



Podniosła się i wzięła ze stolika jedną świecę. Natalia chciała zaprotestować i odwrócić się na plecy, ale dziewczyna stłamsiła jej bunt dwoma krótkimi słowami: "Zaufaj mi".

Przestraszona ścisnęła dłońmi poduszkę i zacisnęła mocno oczy. Pierwsza kropla gorącego wosku spadła na jej kark. Dreszcze niczym gryzące mrówki przeszły po jej ciele, od karku aż do stóp. Natalia zacisnęła na wargach zęby, a z jej ust dobiegło tylko krótkie "sssss" w grymasie nieokreślonego bólu. Kolejne krople padały coraz częściej, trzęsąc przy tym rozpalonym ciałem kobiety. Kiedy poczuła żar na wpół wypiętej pupie, wrzasnęła. Ania zaśmiała się lekko, usatysfakcjonowana dominacją i władzą jaką miała teraz nad starszą koleżanką. Podobało jej się to.



Plunęła i roztarła ślinę między pośladkami Natalii. Włożyła jej tam palec, Natalia stęknęła i zmrużyła oczy. Palec wsuwał się w nią, i wysuwał, od czasu do czasu zataczając w środku koła. Ania wyjęła go i włożyła do ust zamroczonej kobiety. Ta ssała go jak lizaka, zupełnie zapominając o tym, że przed chwilą wypełniał jej odbyt. Ania włożyła palącą się świecę między pośladki dziewczyny. Mięśnie Natalii z początku nie pozwalały na to, zaciskając się szczelnie, ale po kilku próbach udało się. Leżała teraz mając w tyłku świecę, po której spływał gorący wosk i topniał na jej pośladkach. Gęstniał na jej udach i cipce, Natalia płakała. Płakała, ale podobało jej się to. Nigdy przedtem nie doznała tego uczucia - to było dla niej czymś nowym, niesamowitym. Bolesnym, ale jakże rozkosznym. Ania dotykała jej ciała, masowała brudne od zastygłego wosku pośdladki, dawała jej klapsy, a ona jęczała z rozkoszy. Uśmiechała się przez łzy i mówiła jak bardzo jest jej dobrze.



Kiedy ból stawał się już nie do zniesienia i Natalia błagała, żeby przyjaciółka wyjęła z niej malejącą z każdą sekundą świecę, której gorący płyn z każdą kolejna kroplą stawał się coraz gorętszy, ta ostrożnie wysunęła z jej tyłka podłużny i śliski przedmiot. Dała jej klapsa, odwróciła na plecy i zanurzyła piegowatą buzię między nogami niewiasty. Natalia chciała krzyczeć, ale nie mogła. Trzęsła się i uśmiechała przez łzy pieszcząc swoje piersi, nie mogąc uwierzyć w to, do jakiego stanu doprowadzała ją ta z pozoru niewinna i ułozona nastolatka.



Ania chwyciła ją za szyję, podduszając lekko, ciągle mając głowę między jej nogami. Natalia odpłynęła. Prąd przeszedł przez jej wszystkie mięśnie, wyowołując skurcze. Każdy otaczający ją atom rozrywał się na drobne kawałeczki, powietrze stało się cięższe, a ona rozpływała się w nim. Zatracała powoli przytomnosć, przed oczami przeleciało całe jej życie. Wkrótce zapadła całkowita ciemnosć.



- Natalka, obudź się, błagam - krzyczała w panice nastoletnia piękność. - Błagam, zbudź się!



Natalia leżała nago, na łożu rozpusty i grzechu. Z rozwartymi szeroko nogami, między którymi klęczała płacząca teraz Ania. świece stojące na stoliku i komodzie już prawie zatraciły płomienie, oddając niewiasty w objęcia złowieszczej ciemności.



ciąg dalszy (prawdopodobnie) nastąpi



Awatar użytkownika
winky
Umysł pisarza
Posty: 771
Rejestracja: ndz 19 lis 2006, 13:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: winky » ndz 30 wrz 2007, 11:55

No dobra, ponieważ moja ostatnia ocena (opowiadanie ,,Memento Mori" bodajże) przekraczała wszelkie granice złośliwości, teraz postaram się trzymać nerwy na wodzy. I Muzę też (Ej!). Z drugiej strony inaczej nie potrafię, a poza tym nikt nie musi się przejmować tym, co wypisuję, bo z racjonalnego punktu widzenia nie mam racji. I nikt nie ma. Jeno wszyscy wygłaszają swoją opinię.



łotewa. No to do stępa - marsz. <daje sygnał łydkami i wodzami> <Muza parska i gniewnie kręci nosem>



na komodzie stojącej tuż obok, opierającej się o białą ścianę
Komoda opierająca się o ścianę? Raczej stojąca pod ścianą.

Kłęby siwego dymu spowalniały czas, który wydawał się zatrzymać w miejscu.
Wpadłeś w pułapkę: jak czas może jeszcze bardziej zwalniać, skoro stoi w miejscu?

cyffry
Literrówka, amigo. (Carramba!)

podciągnęła półnagie, przykryte jedynie dźinsową miniówką nogi
Nowe odkrycie w dziedzinie krawiectwa: dźins! :D Przy zakupie dwóch par spodni - kapućino gratis.

przyglądnęła się w dużym lustrze
Naprawdę próbuję, ale dłużej stępem nie ujadę, koń mi wisi na wodzach i ciągnie do przodu. Do kłusa wysiadywanym - marsz (Ichaa, zaczyna się!). ,,Przyglądnęła się". A ja się zaśmiechnęłam (o tak: ;D), myśląc, że powinna się raczej ,,przejrzeć".

Odwzajemniła go zza lampki czerwonego wina, w której zanurzyła wypukłe, czerwone usta.
Powtórzenie. A poza tym: wypukłe usta? Zupełnie, jakby usta mogły być wklęśnięte.

Natalia rozchyliła usta, oczy stały się szklane.
Aniołek dotknął ich i nagle BRZęK! szklane odłamki rozprysły się we wszystkie strony.

Złapała go za nadgarstek, i zatrzymała jego rękę, by samej poruszać głową, w przód i w tył, w przód i w tył, ssąc smukłe palce tkwiące w jej buzi.
Nie cierpię słowa ,,buzia". Buzię to mają dzieci. To tak samo wnerwiające, jak bankierzy mówiący o ,,pieniążkach". ><"

Upadły na podłogę zatracając się w szaleńczym żarze przyjemności.
A nie poparzyły się?

Wstała i pociągnęła Anię za rękę, pomagając jej podnieść się na miękkie z rozpalenia nogi.
O borze, kanibalka. Specjalnie ją tak na żarze piekła, żeby nabrała odpowiedniej miękkości.

Pchnęła Anię na łóżko i w rytm niesłyszalnej muzyki, wypływającej z tańczących ze sobą płomieni, których cienie malowały się na ścianie
Yy... tak... no, bo, tego... jakby to... a zresztą. <popędziła wierzchowca, który wyczuł niepewność i zaczął zwalniać>

Kolejne części garderoby lądowały na podłodze, Natalia stawała się coraz bardziej naga.
Seeerio?! XD A myślałam, że raczej powinna stawać się coraz bardziej ubrana!

egzotyczny striptiz przyjaciółki doprowadzał ją do szaleństwa.
A co w nim było takiego egzotycznego? Striptiz jak striptiz (jak dla mnie za mało bamboocha).

"Jesteś taka piękna" - wyszeptała na chwilę przerywając namiętny pocałunek, by przyjrzeć się promienistej piegowatej buzi, na której malowało się dzikie pożądanie, a oczy mówiły bezgłośnie: "weź mnie, błagam".
,,A nie, wróć, zapomniałam, że nie jesteś facetem."

Liznęła Anię po gładkim i ciepłym nosku i powoli, nie śpiesząc się, rozpięła zamek z tyłu sukienki, którą ta miała na sobie. Nie odrywając spojrzenia od oczu słodkiej Ani, ściągnęła z niej sukienkę.
Powtórzenie.

Piegowata piękność nie miała na sobie żadnej bielizny prócz rajstop.
Czyli zdjęła ubrania, zdjęła rajstopy, zdjęła bieliznę, założyła rajstopy? Aaa, już wiem! Ona w ogóle nie założyła wcześniej bielizny! Ychy. Fajnie. Albo mamusia nie nauczyła jej, że należy ubierać się w pewnej określonej kolejności (Supermanowi też nikt tego nie powiedział...).

Leżała tak, trochę zawstydzona, z niepewną miną, chowając za złączonymi nogami lekko porośniętą kobiecość
,,Ale będziesz uważać na moje rzodkiewki? Tak ładnie urosły, byłoby trochę szkoda..."

Delektowała się małymi piersami młodej kobiety, która pod wpływem dotyku drżała, a z jej wnętrza kleista maź spływała wąskim strumyczkiem po ciemnych włoskach porastających piękny kwiat rozkoszy.
Najpierw mowa o piersiach, a potem nagle o pochwie? o_O Idzie przez to zbaranieć. A poza tym powyższy opis był gorszy od sprośnych gagów w ,,Strasznym filmie". Chciałeś tym wywołać u kogoś podniecenie? Definitywnie ci nie wyszło.

wznoszących się ku górze sutków
W pewnej chwili, gdy dotknęły sufitu, koleżankę ogarnął nieuzasadniony niepokój.

Nim się zorientowała, Natalia klęczała na łóżku z głową wbitą między jej rozszerzone nogi i zatapiała swój ciepły język w jej wnętrzu. Jednocześnie posuwała ją dwoma palcami, oblepionymi gęstym i kleistym śluzem, który spływał także po ustach, policzkach i brodzie.
Brakło mi słów, by to skomentować.

Dwa nagie kobiece ciała splecione ze sobą w miłosnym uścisku, na tle palących się świec i roztarmoszonej pościeli - esencja piękna i czystości; chyba najpiękniejsze co może być.
Jak dla kogo. Nie znoszę takiej pewności siebie u autorów, którzy uważają, że wszystkim podoba się to samo.

Położyła się na niej i zaczęła ocierać swoją kobiecością o jej wypukłe i blade pośladki. Szeptała jej do ucha czułe słówka, rozsmarowując na tych pośladkach śluz wydobywający się z jej owocu.
Ile jeszcze takich tekstów? Zaraz zwrócę zjedzony przed chwilą chleb z nutellą. Osobno chleb i osobno nutellę.

Ania włożyła palącą się świecę między pośladki dziewczyny
Knotem do przodu. Ała.

Mięśnie Natalii z początku nie pozwalały na to, zaciskając się szczelnie, ale po kilku próbach udało się. Leżała teraz mając w tyłku świecę, po której spływał gorący wosk i topniał na jej pośladkach. Gęstniał na jej udach i cipce, Natalia płakała. Płakała, ale podobało jej się to. Nigdy przedtem nie doznała tego uczucia - to było dla niej czymś nowym, niesamowitym. Bolesnym, ale jakże rozkosznym. Ania dotykała jej ciała, masowała brudne od zastygłego wosku pośdladki, dawała jej klapsy, a ona jęczała z rozkoszy. Uśmiechała się przez łzy i mówiła jak bardzo jest jej dobrze.
<winky nie powiedziała nic, tylko zaczęła powoli i rytmicznie wystukiwać czołem na klawiaturze rytm ,,Bogurodzicy">

ciąg dalszy (prawdopodobnie) nastąpi
NIEEE! Borze liściasty i jeżu jedyny, tylko nie to!



Gdzieś czytałam, że erotyki można podzielić na dwa rodzaje. Poetyckie (jego ognisty rumak wgalopował do jej stajni) i wulgarne (nabrzmiały kutas wbił się w jej cipę). Ty balansujesz pomiędzy. Z jednej strony pseudopoetyckie porównania, z drugiej rażące prostactwo. Tekst w ogóle nie wywołuje podniecenia, jeno obrzydzenie nazbyt dosłownymi sformułowaniami. I bardzo cię proszę, nie wyjeżdżaj mi teraz z tekstami, że będziesz dyskutował tylko z takimi, co lubią bdsm, lubią lesbijki, biorą prochy, mają niebieskie mydło Fa w łazience czy inne duby smalone. Uważam, że jedyną pożyteczną rzeczą, jaką moża zrobić z tym opowiadaniem, to wrzucić do windowsowego kosza (broń borze nie drukować - szkoda drzew). Najlepiej byś zrobił, gdybyś poznał jakąś dziewczynę i ją zaprosił na piwo, zamiast pisać opowiadania z serii APSEF (autorski skrót od Autor Przedstawia Swoje Erotyczne Fantazje). I dlaczego wszystkie twoje twory są tak do bólu schematyczne? Ktoś odwiedza, ktoś się z kimś pieprzy (stwierdzenie, że ktoś ,,uprawia seks" uznałam za nieadekwatne do treści ww. opowiadania) i jakby tego było mało - ktoś umiera. Trochę świeżości! Zacznij od wywietrzenia pokoju.



Chyba w ogóle przestanę oceniać według skali szkolnej, bo nie daje ona pełnego obrazu i bardzo uogólnia.



Nie podoba mi się.



Dziękuję za uwagę, życzę powodzenia i pozdrawiam mamę i tatę.


Z powarzaniem, łynki i Móza.

Obrazek

לא תקחו אותי - אני חופשי

Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » ndz 30 wrz 2007, 14:22

Kilka trafnych uwag, za które dzięki, ale też kilka zupełnie dla mnie niezrozumiałych i zbędnych.



Jak możesz oceniać to co piszę, skoro masz uprzedzenie do erotyków? Piszesz: "Gdzieś czytałam, że erotyki można podzielić na dwa rodzaje. Poetyckie (jego ognisty rumak wgalopował do jej stajni) i wulgarne (nabrzmiały kutas wbił się w jej cipę)" - nie dziwię się skąd taka ocena, skoro Ty tak widzisz erotyki. źle na to patrzysz. Ja nie zastanawiam się nad tym, do jakiego gatunku literackiego kwalifikuje się moje opowiadanie. Podobno erotyki to niszowa twórczość, ale ja wcale nie piszę erotyków, nie szufladkuję tego. Już bardziej piszę pornografię niż erotykę - tego się trzymajmy. Dla mnie to co piszę nie jest banalne ani wtórne. Piszę o swoich najpiękniejszych marzeniach. Miłość, namiętność i pożądanie jest czymś niezwykłym, rzadkim, zasługującym na to, żeby o tym pisać. Nie jest to wcale gorsze od pisania o statkach kosmicznych, popierdolonych trolach i innych bajkach.



To nie moja wina, że jesteś 100% heteroseksualna i nie spodobała Ci się fabuła opowiadania :| W odpowiednim momencie trzeba było zakończyć czytanie. Bo jak można oceniać i analizować rzeczy, których się nie rozumie? Dziwne, żeby miało Cię to podniecić skoro nie ma w Tobie nawet minimalnej cząstki bisexualizmu.



Dałem to opowiadanie przypadkowo poznanej na necie rówieśniczce i była zachwycona. Założę się, że nie tylko ona będzie tym zachwycona i napewno jeszcze w niejednej osobie wywrze to większe emocje.



Ja sam widzę, że zrobiłem ogromny postęp i jestem z tego bardzo rad. Nikt i nic tego nie zburzy.



Poza tym można przecież kulturalniej i sympatyczniej skrytykować, prawda? "Kulturalnie, miło i rodzinnie" - dupa sraka :P



Niezaprzczalnie przesadziłam (ogrodnictwo - dobra rzecz!), ale nie mam uprzedzeń do erotyków. Mam uprzedzenia do tekstów schematycznych (i nierzadko wulgarnych), których autor uważa, że wszystkim powinno się podobać to, co się jemu podoba (np. na jakiej podstawie mnóstwo ludzi - nie mówię, że wyłącznie mężczyzn - uważa, że KAżDA kobieta miałaby ochotę się przespać z inną kobietą?), a pozostałych traktuje z góry. Bo winky naprawdę potrafi wiele zrozumieć i jest tolerancyjna, ino że nerwowa. Tyle na ten temat. - winky



Awatar użytkownika
Alan
Dusza pisarza
Posty: 456
Rejestracja: sob 14 kwie 2007, 12:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Alan » ndz 30 wrz 2007, 14:37

Winky właściwie napisała wszystko to, co ja chciałem,a nawet dużo wiecej, więc nie będę powtarzał, dodam tylko cos od siebie.

Mnie i jak widzę winky, Twoja twórczość nie przekonuje. Jeśli jednak Ty czujesz sie w niej dobrze i pisanie czegoś takiego daje Ci radość, to rób to dalej, o to w tym chodzi i nie zwracaj uwagi na takich dwóch jak ja czy winky.

Tylko faktycznie popracuj nad świeżością, bo Twoje opki są pisane wg. jednego schematu.

PS.

Ja sam widzę, że zrobiłem ogromny postęp i jestem z tego bardzo rad. Nikt i nic tego nie zburzy.




Brawo, jeszcze raz brawo. Niezależnie od tego jak bardzo będą mi się niepodobać Twoje teksty, za taką postawę będę Cię cenił.



Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » ndz 30 wrz 2007, 15:20

popierdolonych trolach


dupa sraka


Proszę bez przesadnych wulgaryzmów w postach. Następnym razem dam warna, bo to nie miejsce na takie coś. W opowiadaniach - zgoda, w postach - nigdy.



Dałem to opowiadanie przypadkowo poznanej na necie rówieśniczce i była zachwycona.


Przepraszam, ale czy mamy przez to nazwać cię królem? To nie jest żaden argument za opowiadaniem. Takie wynurzenia są nie przydatne, bo tutaj do nikogo nie trafią.



Miłość, namiętność i pożądanie jest czymś niezwykłym, rzadkim, zasługującym na to, żeby o tym pisać


Tu masz rację, dlatego większość ludzi tak robi.



Nie widzę nic odtwórczego, oryginalnego ani tym bardziej świeżego. Włącz sobie jakiś film z serii przyrodniczych, a zobaczysz jak bardzo podobny jest on do twojego opowiadania.



Poza tym twoje teksty zaczynają trącić infantylnością napalonego dzieciaka. Rozumiem każdy pisze jak chce i o czym chce, ale setny tekst o tym samym, napisany w ten sam sposób nudzi.



Ja posłuchałem twojej rady i w odpowiednim momencie przestałem czytać. I tak znam końcówkę, wystarczy, że włączę: "namiętne usta 7".



Nie oceniam, wystarczy spojrzeć do innych moich ocen twoich opowiadań, bo jest bez zmian jeśli o to chodzi.



Pozdro.


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » ndz 30 wrz 2007, 16:17

Bez zmian? Co do stylu to jest duży postęp, jeśli tego nie widzisz - trudno.



Mówicie, że schematycznie. To opowiadanie napisałem w taki sposób, że puściłem w niepamięć poprzednie teksty, tak jakby to było moje pierwsze opowiadanie. Mi się wydaje, że początkujący pisarz powinien - jeśli coś go intryguje i fascynuje - szlifować to. Poprzednie teksty w porównaniu z tym, nie podobają mi się. Ten za to bardzo mi się podoba.



To jest tak, że tamte teksty już dla mnie nie istnieją. Są zbyt słabe dlatego wydaje Wam się, że piszę ciągle to samo, a ja tylko to doskonalę. Kiedy będę już naprawdę dobry - o ile będę - to jedno podejście wystarczy, nie będę musiałł już nad tym pracować.



Dlatego nie sugerujcie się moimi poprzednimi opowiadaniami.



Ja posłuchałem twojej rady i w odpowiednim momencie przestałem czytać. I tak znam końcówkę, wystarczy, że włączę: "namiętne usta 7".




Na początku miałem zamiar napisać jednorazowy, krótki erotyk, ale pod koniec opowiadania przyszedł mi do głowy pewien pomysł, żeby zrobić z tego większą historię. Gdybym umiał lepiej pisać, napisałbym powieść, ale że nie umiem, zrobię po prostu serię opowiadań (taki odpowiednik serialu telewizyjnego - NIE MYLIC Z TELENOWELA! chodzi mi o coś ambitniejszego jak 'prison break' itp). Zresztą jak napiszę, sami zobaczycie.



Dzięki za oceny.



Awatar użytkownika
Jerzy Reuter
Pisarz
Pisarz
Posty: 159
Rejestracja: ndz 29 lip 2007, 20:45
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Tarnów
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Jerzy Reuter » ndz 30 wrz 2007, 17:05


Zapaliła ostatnie świece stojące gęsto obok siebie na nocnej szafce obok łóżka i na komodzie stojącej tuż obok, opierającej się o białą ścianę, którą zdobiły dwa baśniowe obrazy



Po takim wejściu nie chce się juz czytać dalej.

Naiwność połączona z próbą stworzenia erotycznego opowiadania. Co z tego wyszlo? Ano nic nie wyszło. Ośliniłeś się tylko.

U mnie za wszystko masz pospolitą gałę, czyli wielkie 1 !


- Twój brat tam siedzi? - spytał jakiś kolega.

- A co?

- Nic. Cała podłoga we krwi...

Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » ndz 30 wrz 2007, 18:25

Faktycznie! Nie zauważyłem tego powtórzenia z samego początku, wielkie dzięki.

Dodane po 50 minutach:

winky pisze:Najlepiej byś zrobił, gdybyś poznał jakąś dziewczynę i ją zaprosił na piwo, zamiast pisać opowiadania z serii APSEF (autorski skrót od Autor Przedstawia Swoje Erotyczne Fantazje).




To nie takie łatwe.



Awatar użytkownika
dwuoka
Pisarz domowy
Posty: 55
Rejestracja: wt 10 kwie 2007, 12:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: dwuoka » ndz 30 wrz 2007, 19:52

Czy wszyscy weryfikatorzy mogą być tak złośliwi, jak Winky? Bo zastanawiam się, czy po takim zachowaniu sama będę jeszcze cokolwiek tutaj wrzucać. Nie wiem, czemu nikt na to nie zareagował - jeśli we wstępie powiedziałaś, że postarasz się nie być złośliwa, to już widzę twoje wypowiedzi, gdy jesteś rozjuszona.

Opowiadanie mi się podobało, chociaż zdaje się być napisane dla takich, którzy czytając to "zadowalają się". Przekloeństwa nie są takie najgorsze, napisane w odpowiednim momencie. Ale nie powinno to być ocenione w taki sposób. Mam wrażenie, że weryfikatorzy do zwykłych ocen najchętniej dołączyliby punkt: "Trafione w gust - 1!" A przecież nie o to chodzi.



Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » ndz 30 wrz 2007, 21:28

Patrzył się z satysfakcją


"Patrzą się" dzieci w przedszkolu, tak samo jak "przezywają się" i "biją się". Po prostu "patrzył".



Co jeszcze mnie uderzyło, to "telepała się" (nie pasuje mi szczególnie to określenie do orgazmu) i "posuwała ją palcami".

No i rzeczywiście gafa z tymi rajstopami, ale to już wspomniała winky.



Muszę przyznać, że podobało mi się... Do czasu.

Do czasu, kiedy w grę weszła świeca i pupa o_O Dotychczas wszystko było bardzo ładnie opisane, po tym zrobiło się wulgarnie i niesmacznie. No tak, co kto lubi, więc o treść się czepiać nie będę. Gdyby tego epizodu nie było, opowiadaniu dałabym piątkę.



Jeśli chodzi o styl, opisy, klimat i wzbudzanie uczuć, porównując do poprzednich opowiadań, równica jest naprawdę duża, zresztą sam zauważyłeś. Nie pozostaje mi nic innego jak rzecz, pracuj dalej.

Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » pn 01 paź 2007, 16:45

Dziękuję :)



No i rzeczywiście gafa z tymi rajstopami, ale to już wspomniała winky.




A gdzie tam jest gafa? Bo jakoś nie mogę się jej dopatrzeć... Z treści opowiadania jasno wynika, że przyszła na romantyczną kolację i seks, także to chyba nic dziwnego jeśli nie miała na sobie bielizny, a jedynie rajstopy? :)



Dzięki Dwuoka i Obywatelka - podniosłyście mnie troszku na duchu :P



Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » pn 01 paź 2007, 17:35

O ile pamiętam, później nie zdjęła tych rajstop, a druga dobierała jej się do "kwiatu rozkoszy" XD

Już sama nie pamiętam, może to dlatego, że najpierw przeczytałam komentarz winky i jakoś się zasugerowałam.



Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » pn 01 paź 2007, 17:59

Yyyy... to rajstopy się nie kończą na udach? :oops:



Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » pn 01 paź 2007, 19:54

Na udach kończą się pończochy! ;P

Zwykłe rajstopy sięgają do pasa i jak dla mnie nie są sexy XD



Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » pn 01 paź 2007, 20:19

A więc pomyliłem pończochy z rajstopami ;p




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości