Ulewa w środku żniw

1
Grudzień 2017
Jak tu pięknie! Wiśniowa czerwień ścian kontrastuje z bielą drewnianych okiennic. No i – te trawiaste dachy. Ponoć mieszka tu więcej owiec, niż ludzi. Tórshavn. A konkretnie Tinganes; najstarsza rządowa dzielnica na świecie. Ponad tysiąc dwieście lat. Poprawiam czapkę na głowie i zapinam zamek polarowej kurtki. Zaraz będzie padać.
Tymczasem bitcoin kosztuje już dziewiętnaście tysięcy dolarów amerykańskich. Zacieram ręce, po czym wkładam je do kieszeni swoich spodni; mimowolny odruch. Dookoła kompletnie cicho, jedynie za mną świergoli para duńskich turystów. Mżawka coraz bardziej przybiera na sile. Zakładam kaptur.
Ulewa w środku żniw. Chciałbym unieść ręce do góry i krzyczeć wszystkimi językami świata – lecz nie mogę. Wiem, jak bardzo spadnie jutro cena i właściwie, mógłbym sprzedać już dzisiaj, ale…nie. Znam wykres logarytmiczny i psychologię tłumu; przeżyłem już trzy bańki i ponad dwieście śmierci bitcoina, którego posiadam milion sztuk. Jestem nim.
Jestem Satoshi Nakamoto.
Jak to mawia święta Ziuta - olej risercz, daj uczucia...

Ulewa w środku żniw

2
Begied21 pisze: wkładam je do kieszeni swoich spodni
"swoich" do usunięcia, przecież wiadomo, że nie do kieszeni Duńczyków. ;) Mogłoby być "wkładam je do kieszeni", ale w poprzednich zdaniach pisałeś o polarowej kurtce, więc mogłoby to zmylić. Dla mnie jako czytelnika nie ma znaczenia czy wkłada je do spodni czy kurtki.

Miniatura jest bardzo hermetyczna, jak ktoś nie interesuje się BTC, to nie wiem czy się spodoba. :)

Ulewa w środku żniw

3
Begied21 pisze: jedynie za mną świergoli para duńskich turystów.
dlaczego Duńczycy świergolą?
gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

Ulewa w środku żniw

4
Rzeczywiście tekst bardzo hermetyczny, więc nie mogę zrobić nic, poza przyczepieniem się paru kwestii językowych:

Mżawka nie mogła przybierać na sile. Mżawka to z definicji lekki, słaby deszcz. Jeśli przybierze na sile, to już nie jest mżawką. Proponuję: mżawka powoli przechodziła w regularny/prawdziwy/uczciwy/deszcz z prawdziwego zdarzenia.

Duńczycy nie świergolą. Włosi świergolą. Słowacy świergolą. Duński brzmi, jakby Cerber zwracał kaszankę w całości.

Unoszenie rąk do góry to masło maślane.

Również nie podoba mi się wkładanie rąk do kieszeni swoich spodni.

Miłe oku i uchu jest za to to zdanie:
"Znam wykres logarytmiczny i psychologię tłumu; przeżyłem już trzy bańki i ponad dwieście śmierci bitcoina, którego posiadam milion sztuk."

Ulewa w środku żniw

6
Riserczową lekcję odrobiłeś uczciwie, przeczytałam pierwsze dwa zdania i rzeczywiście zobaczyłam Faroje :) Motyw ulewy w czasie żniw - też porządnie zrealizowany. Czepnąć się muszę niestety muszę połączenia tych dwóch wymaganych punktów, bo te bitcoinowe rozkminy równie dobrze i bez fabularnej szkody mogłyby mieć miejsce w Pcimiu Dolnym. Chyba, żeby potraktować ten deszcz jako coś typowo farerskiego, no bo jednak tam pada praktycznie ciągle ;)
Z detali (że tak powtórzę się z czata):
Begied21 pisze: Poprawiam czapkę na głowie
głowa niepotrzebna, przecież wiadomo, że nie miał tej czapki na dolnej części pleców.
Powtórzę też za przedpiśczyniami o kieszeniach: wiadomo, że wtykał łapy w swoje, a nie cudze :)
I znowu: jak chcesz, to potrafisz :D
Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Ulewa w środku żniw

7
Begied21 pisze: No i – te trawiaste dachy.
No, i te trawiaste dachy.

Dwa średniki jak na tak krótki tekst - jeden bym usunął. Ale mimo wszystko pasują, i średniki, i myślniki, i wielokropek. Radzisz sobie, dobrze napisane.

Ulewa w środku żniw

8
Dobra gierka z czytelnikiem oparta na fajnym pomyśle. Jak sztuczka iluzjonisty: obietnica, zwrot i prestiż.

Umiejętność wykonania takiej magii to cenny oręż w arsenale pisarza, łatwiejszy w krótkiej formie, trudniejszy w długiej. Realizacja nie całkiem wzorowa, lecz błędy wkalkulowane są w naukę rzemiosła. Z czasem będzie ich mniej.

Przelicznik bitcoina w całości przeniósłbym do prestiżu, bo jednak przedwcześnie daje wskazówkę.

Całość (z poprawką na kiksy w obietnicy i zwrocie) gra i buczy. Miła błyskotka, może będzie zaczątkiem czegoś, co Smaug uzna za warte pilnowania?

Ulewa w środku żniw

10
ancepa - racja, nie wyłapałem tego. Dzięki :)
ithilhin, też prawda. Bardziej w sumie pasowało by inne słowo, żeby oddać brak zainteresowania ze strony słuchacza, tak teraz myślę. I byłyby grubszy kaliber, i uniknęłoby się świergolenia MargotNoir, też racja - nad końcówka chyba najbardziej myślałem, coby te 1k było Isabel, dzięki :)
Kreator, fajnie, że się podobało. Wrzuciłbym więcej - ale limit 1/tydzień jest nieubłagany
Leszek Pipka, racja. Tu chciałem dać 19 tysięcy koło tysiąca i dwustu - coby było takie „liczbowe przejście”. W dodatku - najstarszy parlament, a BTC trochę przemieszało w temacie (zakazane w Wenezueli, jako środek płatniczy w Japonii) - uznałem, że takie połączenie może pasować.
Jak to mawia święta Ziuta - olej risercz, daj uczucia...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Archiwum Miniatur i Drabbli”

cron