Życiowe lato

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Iwoneczka
Szkolny pisarzyna
Posty: 42
Rejestracja: pt 15 cze 2018, 10:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Kobieta

Życiowe lato

Postautor: Iwoneczka » pt 13 lip 2018, 23:54

Bardzo nieśmiało i pełna obaw pokazuję wam mój pierwszy tekst na forum. Nigdy dotąd nie pisałam tak krótkich utworów. I nie jestem przekonana, czy dobrze pojęłam ich sens.
Nie potrafię ustawić akapitów - przy wrzucaniu posta mi znikają. Także przepraszam za wygląd.


Zamknęła oczy i z przyjemnością skierowała twarz w stronę słońca. Łykiem zimnej wody schłodziła zaschnięte gardło. Nie spodziewała się, że początek września rozpieszczać będzie piękną pogodą. Właśnie takiej aury teraz potrzebowała. Bardzo.
Posłała kojący uśmiech dziesięcioletniej córeczce stojącej obok.
- Długo jeszcze będziemy zbierać te jabłka, mamuś? – Ze zmęczenia oparła się o pobliskie drzewo.
- Jeszcze trzy kosze – kobieta westchnęła ciężko – sprzedamy je na skupie i wystarczy na buty do szkoły dla ciebie.
Zobaczyła tylko jak dziewczynce lecą łzy wielkie jak grochy, a na twarz wkrada się smutek. Momentalnie lato przestało dla niej istnieć, a do serca znów wróciła płacząca jesień.
Życie.



Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz domowy
Posty: 135
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Życiowe lato

Postautor: Kreator » sob 14 lip 2018, 11:04

Iwoneczka pisze:Source of the post lecą łzy wielkie jak grochy

porównanie do grochów nieco wyświechtane ;)
Iwoneczka pisze:Source of the post Życie.

imo takie dość banalne 'podsumowanie' całości zupełnie zbyteczne. Wywal to.

Ogólne wrażenie pozytywne, zgrabnie napisane <kciuk w górę>



Awatar użytkownika
MargotNoir
Pisarz domowy
Posty: 184
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Życiowe lato

Postautor: MargotNoir » sob 14 lip 2018, 14:33

Przepraszam, ale dla mnie bardzo infantylne i pretensjonalne.

Językowo nieźle, ale temat... Zarabianie pieniędzy, żeby można je było potem wydać na coś potrzebnego to naprawdę nie jest jakaś wielka życiowa tragedia. Gdy dzieci zmusza się do pracy przez kilkanaście godzin dziennie w fabryce adidasów to jest problem, ale zebranie kilku koszy jabłek? To naprawdę nie jest powód do płaczu.



Awatar użytkownika
Iwoneczka
Szkolny pisarzyna
Posty: 42
Rejestracja: pt 15 cze 2018, 10:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Kobieta

Życiowe lato

Postautor: Iwoneczka » sob 14 lip 2018, 15:59

MargotNoir pisze:Source of the post Przepraszam, ale dla mnie bardzo infantylne i pretensjonalne.

Językowo nieźle, ale temat... Zarabianie pieniędzy, żeby można je było potem wydać na coś potrzebnego to naprawdę nie jest jakaś wielka życiowa tragedia. Gdy dzieci zmusza się do pracy przez kilkanaście godzin dziennie w fabryce adidasów to jest problem, ale zebranie kilku koszy jabłek? To naprawdę nie jest powód do płaczu.

Dziekuję bardzo za komentarz.
Oczywiście, że zbieranie jabłek to nie powód do płaczu - to tylko część trudnego życia pewnej kobiety, którą bardzo dobrze znam. Taki łagodniejszy fragment. O innych sprawach, znacznie trudniejszych, wspominać nie będę.
Dla tej małej dziewczynki fakt zbierania owoców, grzybów i innych płodów rolnych, by kupić coś niezbędnego (jak ubrania czy buty) był bardzo przykry, a nawet chwilami upokarzający (gdy rówieśnicy nie szczędzą przykrych słów).
Dla mnie to nie jest banalne i infantylne, ale ja podchodzę do tego osobiście i znam resztę historii. Dlatego przyjmuję do wiadomości, że dla kogoś z zewnątrz może wiać nudą.
Pozdrawiam

Added in 9 minutes 34 seconds:
Kreator pisze:Source of the post
Iwoneczka pisze:Source of the post lecą łzy wielkie jak grochy

porównanie do grochów nieco wyświechtane ;)
Iwoneczka pisze:Source of the post Życie.

imo takie dość banalne 'podsumowanie' całości zupełnie zbyteczne. Wywal to.

Ogólne wrażenie pozytywne, zgrabnie napisane <kciuk w górę>

Serdecznie dziękuję za pierwszy komentarz :) Masz rację, grochy można zmienić a ostatnie słowo wyrzucić. Faktycznie jest zbędne.
Pierwszy raz napisałam tak krótki tekst (wcześniej stworzyłam jedynie trzy opowiadania). Staram się ćwiczyć i uczyć na takich mniejszych formach.
Pozdrawiam



Awatar użytkownika
MargotNoir
Pisarz domowy
Posty: 184
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Życiowe lato

Postautor: MargotNoir » sob 14 lip 2018, 15:59

Iwoneczka pisze:Source of the post Dla mnie to nie jest banalne i infantylne, ale ja podchodzę do tego osobiście i znam resztę historii.

O i widzisz, właśnie o to chodzi.

Zbieranie jabłek może być strasznym przeżyciem, jeśli dziecko ogólnie żyje w nędzy, musi zaniedbywać szkołę, żeby zarobić na jedzenie i jest wyśmiewane przez kolegów.

Jest jednak ogromna grupa ludzi, którzy za szczeniaka pomagali rodzicom w pracach rolniczych i nie tylko nie narzekali, ale jeszcze się cieszyli, bo było fajnie, rodzinnie i praca dawała satysfakcję. Jeśli za pieniądze zdobyte w ten sposób rodzice kupili coś dla takiego dziecka to był po prostu miły bonus, ale samo zbieranie owoców czy zwożenie siana było fajne tak czy siak.

Jeśli opisujesz prawdziwą historię i chcesz, by tekst oddziaływał na czytelnika, to musisz podać wystarczającą ilość informacji, by wywołać odpowiedni efekt. Jeśli opisujesz zmyśloną historię to też musisz nakreślić jakieś tło. Zdanie "Ania pocięła sobie nadgarstki" nie jest smutne samo w sobie - skąd wiesz, czy to była roszczeniowa, rozwydrzona, narcystyczna nastolatka, która chciała na siebie zwrócić uwagę i po wszystkim nawet nie musiała jechać na SOR, czy naprawdę skrzywdzone dziecko, które nie widziało innego wyjścia i skutecznie się zabiło?

W tym momencie Twoja miniatura to właśnie takie "Ania pocięła sobie nadgarstki". Rozumiem, że opisując prawdziwą historię obawiasz się, że postaci zostaną w jakiś sposób rozpoznane po podanych szczegółach. W takim razie możesz pozmieniać szczegóły tak, żeby utrudnić rozpoznanie bohaterek, ale nie zmieniać sensu. Możesz też wymyślić zupełnie nową historię, opartą na tych samych dramatach i uczuciach.



Awatar użytkownika
Iwoneczka
Szkolny pisarzyna
Posty: 42
Rejestracja: pt 15 cze 2018, 10:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Kobieta

Życiowe lato

Postautor: Iwoneczka » sob 14 lip 2018, 16:29

MargotNoir dziękuję za bardzo cenną poradę. Na pewno będę o niej pamiętała w przyszłości. Pisząc ten tekst nie pomyślałam o tym jak odbiorą go inni mając do dyspozycji jedynie informacje podane przeze mnie.
Jestem bardzo początkująca jeśli chodzi o pisanie. Tym bardziej dzięki za porady i uwagi.



Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 1591
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Życiowe lato

Postautor: Sarah » sob 14 lip 2018, 16:58

Iwoneczka, obrazek ładny, plastyczny, pomimo banalnych czasem zwrotów.
Gdyby miał być samodzielną miniaturą - oceniłabym go nisko. Głównie z powodu wybranej tematyki, ckliwosci i miałkości.
Ale jeśli jest to cząstka fabuły, być może ma sens i mogłaby się obronić.
Kontekst robi różnicę :)
Pamiętaj jednak, że temat jest niebezpieczny bo łatwo popaść w schematy, kalkowanie i infantylność.
Nie zniechęcaj się :)


Nie jestem w tym wieku, kiedy nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
Iwoneczka
Szkolny pisarzyna
Posty: 42
Rejestracja: pt 15 cze 2018, 10:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Kobieta

Życiowe lato

Postautor: Iwoneczka » sob 14 lip 2018, 22:22

Sarah i Tobie dziękuję za uwagę i słowa krytyki. Rozumiem (a przyjemniej taką mam nadzieję) w czym rzecz. Tylko nie wiem, czy w praktyce będzie mi łatwo to wszystko zastosować.
Nie zniechęcę się na pewno:) Czasem tylko nachodzą mnie myśli, czy aby na pewno powinnam pisać, czy potrafię, i czy to co napiszę będzie się nadawało do czytania.
Pozdrawiam



Awatar użytkownika
Przemek
Pisarz domowy
Posty: 188
Rejestracja: czw 16 lis 2017, 03:22
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Życiowe lato

Postautor: Przemek » ndz 15 lip 2018, 04:22

Podobnie jak co niektórzy też mam odczucie, że tekst z tym "dramatyzmem" się nie broni. Nie czuć dramatyzmu tylko jakby na siłę robienie dramatu, a to czytelnika irytuje i czuje się on po prostu okłamany. To nie jest tak, że teksty dramatyczne są lepsze/ zacniejsze od pozostałych i dlatego należy się za nie brać. To jest raczej utysk/zazdrość dziecka, a wręcz co gorsza dorosłego który nieudolnie próbuje przybrać perspektywę dziecka które ma pretensje, że ono musi zarobić sobie na buty, a inni mają to od ręki ( ale ma tę kochającą matkę dla której inni mogliby w nieskończoność zbierać jabłka byleby przy niej być i ją mieć).

Gdybyś to opisała to co masz inaczej, pozbywając się tego irytującego patetyzmu, to może i bym Ci uwierzył. Większym dramatem i prawdziwym dramatem będzie np. to do czego w wypowiedzi innej użytkowniczki mam zastrzeżenia

[quote="MargotNoir"]Source of the post
Zdanie "Ania pocięła sobie nadgarstki" nie jest smutne samo w sobie - skąd wiesz, czy to była roszczeniowa, rozwydrzona, narcystyczna nastolatka, która chciała na siebie zwrócić uwagę i po wszystkim nawet nie musiała jechać na SOR, czy naprawdę skrzywdzone dziecko, które nie widziało innego wyjścia i skutecznie się zabiło? [/quote
Ania, która się tnie, nigdy nie jest rozwydrzona, najprawdopodobniej jest to poważnie zaniedbane dziecko. Bo do jakiego stopnia zapaści nerwowej, poczucia odrzucenia, samoupodlenia trzeba dojść, żeby krzywdzić samego siebie, choćby dlatego, żeby ktoś inny zwrócił uwagę na to dziecko? Jest to potworne po prostu.


„Nie pozwól światu, by mógł mieć coś do ukrycia.
Pamiętaj, że każdy błąd prowadzi do prawdy, a prawda zawsze jest źrenicą życia.”

Awatar użytkownika
Iwoneczka
Szkolny pisarzyna
Posty: 42
Rejestracja: pt 15 cze 2018, 10:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Kobieta

Życiowe lato

Postautor: Iwoneczka » ndz 15 lip 2018, 08:55

[quote="Przemek"]Source of the post Podobnie jak co niektórzy też mam odczucie, że tekst z tym "dramatyzmem" się nie broni. Nie czuć dramatyzmu tylko jakby na siłę robienie dramatu, a to czytelnika irytuje i czuje się on po prostu okłamany. To nie jest tak, że teksty dramatyczne są lepsze/ zacniejsze od pozostałych i dlatego należy się za nie brać. To jest raczej utysk/zazdrość dziecka, a wręcz co gorsza dorosłego który nieudolnie próbuje przybrać perspektywę dziecka które ma pretensje, że ono musi zarobić sobie na buty, a inni mają to od ręki ( ale ma tę kochającą matkę dla której inni mogliby w nieskończoność zbierać jabłka byleby przy niej być i ją mieć).
Gdybyś to opisała to co masz inaczej, pozbywając się tego irytującego patetyzmu, to może i bym Ci uwierzył.

Dziękuję za komentarz Przemku. Na przyszłość postaram się to wszystko zapamiętać. Tak jak pisałam wyżej - to co dla Was stało się irytujące i zbyt patetyczne, dla mnie jest dramatyczne bo podchodzę do tego osobiście. Tylko nie wzięłam pod uwagę, że nie posiadacie wiedzy o życiu tej rodziny, którą mam ja. Muszę myśleć o tym, że piszę dla kogoś i zastanowić się jak czytelnik odbierze to co ja stworzę. No cóż - łatwe to nie będzie, ale będę ćwiczyć.
Pozdrawiam



Awatar użytkownika
Karawan
Szkolny pisarzyna
Posty: 25
Rejestracja: sob 14 lip 2018, 15:08
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Życiowe lato

Postautor: Karawan » ndz 15 lip 2018, 20:10

"...jak dziewczynce lecą łzy wielkie jak grochy, a na twarz wkrada się smutek..." Mam wątpliwości co do kolejności zdarzeń; zwykle najpierw buzia w podkówkę, a potem łzy, ale może moja obserwacja wadliwa?




Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości