Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch! Najpierw - powoli - jak żółw - ociężale, Ruszyła - maszyna -

Miniaturki, drabble i inne krótkie teksty

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
maciekzolnowski
Pisarz osiedlowy
Posty: 209
Rejestracja: pn 27 mar 2017, 23:39
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Mężczyzna

Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch! Najpierw - powoli - jak żółw - ociężale, Ruszyła - maszyna -

Postautor: maciekzolnowski » śr 13 cze 2018, 09:37

"Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch! Najpierw - powoli - jak żółw - ociężale, Ruszyła - maszyna - po szynach - ospale, Szarpnęła wagony i ciągnie z mozołem, I kręci się..."


Dlaczego lubią bawić się ciuchciami? Dlaczego kochają się w tych modelach: makietach z podjazdami i rozjazdami, nasypami, torami, schodzącymi się i rozchodzącymi wzajem? Dlaczego kochają (ci duzi i mali całkiem chłopcy) te różne, inne jeszcze rzeczy: druty, rury, które biegną, raz po raz, a to pod torami, a to znowu równolegle z nimi? I dlaczego adorują te detale, fascynujące drobiazgi, drobnostki, które można obserwować z wnętrza rozpędzonego pociągu, z pozycji pasażera entej klasy, gdy pulsują, rytmicznie i płynnie się przemieszczają, przemieniają, łączą się, by za chwilę ze sobą rozłączyć, przechodzą wzajem jedne w drugie? To takie niefantastyczne. To takie fantastyczne.


****************************************************************
I jeszcze jeden tekst z cyklu kolejarskiego. Miało być prosto i jest prosto! :)



Awatar użytkownika
BlancMargot
Kmiotek
Posty: 3
Rejestracja: ndz 24 cze 2018, 13:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Nagle - gwizd! Nagle - świst! Para - buch! Koła - w ruch! Najpierw - powoli - jak żółw - ociężale, Ruszyła - maszyna -

Postautor: BlancMargot » ndz 24 cze 2018, 19:30

Tytuł mnie zniechęcająco zachęcił.
Wiem, że to brzmi dość przewrotnie, awangardowo. Do awangardy zatem zmierzam. Znanej, bo krakowskiej, sprzed prawie dziewięćdziesięciu lat. Skojarzenie nasunęło się samo:

Jak swój dzień wywieść z obiegu?
Miasto kołami woła,
turkot zajeżdża do uszu robotników, którzy
zarobiony dzień niosą na plecach.
Stacje ruszyły z miejsca
wyprzedzając spóźnionych podróżnych,
trotuar staje z jezdnią do biegu.
Kable wiją ramionami u wyłomu
dnia, którego za mało!
Z placów, porosłych kołami, lecą
gościńce, które inżynier przedłuża
o rozpęd nóg zadyszanych przechodniów.
Ulicę – od rogu do rogu zalewają domy,
domów – po dachy przybrało,
nadmiar dzieło pod dach wyprowadza co dnia.

Jak zatoczyć poemat na kołach?

Julian Przyboś, "Na kołach" [Sponad, 1930]

Z rozkoszą poszukam innych "kolejowych" tekstów.




Wróć do „Miniatura literacka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość