Kocham Cię Księżniczko [erotycznie]

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Kocham Cię Księżniczko [erotycznie]

Postautor: macieks » sob 01 wrz 2007, 20:20

Zapukałem...



Po chwili drzwi się otworzyły, a w nich pojawiła się moja Pani...

Piękna długonoga dziewiętnastolatka o ciemnych włosach i piwnych zniewalających spojrzeniem oczach



Uśmiechnęła się... Jej szczery ciepły uśmiech zawsze powodował, że moje lica pokrywał niewinny, pełny zawstydzenia rumieniec. Gestem zaprosiła mnie do środka...



Zdjąłem buty i uklękłem przed Nią...



- Przywitaj swoją Panią - nakazała wysuwając w moim kierunku nogę odzianą jedynie w ciemny gładki nylon



Pochyliłem głowę i złożyłem delikatny, ale głęboki i namiętny pocałunek na Jej stopie... Tak delikatny, a jednocześnie tak pełny emocji... Robiłem to z całkowitym zaangażowaniem, jakby od tego zależało moje życie...

Kiedy moje usta stykają się z tą częścią Jej ciała, czuję rozlewające się we mnie szczęście i euforię popychającą moją Duszę w krainę pozaziemskiej rozkoszy...

Odrywając wilgotne wargi od Jej skóry, już zaczynam tęsknić za tym uczuciem...



Wysuwa drugą nóżkę nie zdejmując usmiechu z twarzy... Patrzy na mnie z góry, pewnym siebie władczym wzrokiem śmiejąc się lekko w duchu... Ze mnie... Z tego, że tak bardzo pragnę być Jej zabawką...



Równie delikatnie i z uczuciem całuję Jej drugą stopę



- Zrób mi kanapki z serem i wyciśnij sok z pomarańczy... Czekam na ciebie w pokoju - powiedziała i zniknęła w drzwiach



Podniosłem się z kolan i udałem do kuchni...



Dobrze wiedziałem gdzie co jest, bo już nieraz Moja Pani miała ochotę na coś do jedzenia kiedy u Niej byłem...



Zapukałem do drzwi trzymając w jednym ręku talerz z kanapkami, w drugiej szklankę z sokiem... "Wejdź" - usłyszałem



Siedziała na kanapie... jak dama ze splecionymi nogami... w krótkiej dżinsowej spódniczce i lekko obcisłym cienkim swetrze wpatrywała się w telewizor



Już chciałem położyć kanapki i sok na stoliku, kiedy słowa Księżniczki przeszyły moje uszy pieszcząc neurony w mózgu swym dźwiękiem



- Dzisiaj to ty mnie nakarmisz



Usiadłem obok Dziewczny z Mych Snów i zacząłem Ją karmić... Wzrok miałem spuszczony, nie wolno mi było patrzeć jak je... Bez pozwolenia nie wolno mi było patrzeć w Jej oczy, jedynie kiedy klęczałem lub też patrzyłem z dołu...



- Spójrz na mnie - powiedziała cicho



Podniosłem nieśmiało wzrok...



- Szklą ci się oczy. - Patrzyła na mnie z roześmianą buzią i widoczną wyższością - Jesteś podniecony prawda?



- Jak zawsze przy Tobie... - odpowiedziałem cichym łamliwym głosikiem



Wyrwała mi szklankę soku z ręki i ciągle patrząc się głęboko w oczy, spuściła do niej ślinę...



- Wypij... - przyłożyła szkło do moich ust, a ja poddając się Jej zachciankom przechyliłem głowę do góry - Do dna...



- Podziękuj



- Dziękuję...



Chwyciła mnie za tył głowy, a Jej ciepły uśmiech przemienił się w szyderczy i pełny pogardy. Zmrużyła oczy zamrażając uczucie, które jeszcze przed chwilą w nich było... Zbliżyła moją twarz do swojej... Brutalnie jak zwierzę, wbiła się we mnie językiem przyciskając mocno nasze głowy do siebie...



Chwyciła mnie za kark i zmusiła do uklęknięcia na podłodze. Podwinęła spódniczkę do góry i zsunęła stringi do połowy ud...



- No maciuś... zdejmij je zębami... pokaż mi jak to robisz...



Posłusznie chwyciłem wilgotne już majtki w zęby, i powoli zsuwałem je lekko ocierając się twarzą o nogi Księżniczki



Ponownie chwyciła mnie za głowę i z całej siły przycisnęła do podbrzusza



- Ssij mały... do tego zostałeś stworzony... Zrób mi dobrze ustami - w Jej głosie było słychać narastąjce podniecenie i dzikość, która budziła we mnie nieuzasadniony lęk



ściskała moją czaszkę zaciskając na niej uda, a pokój wypełniały Jej pojękiwania i peszące chlupotanie. Klecząc z głową wciśniętą miedzy Jej nogi czułem się jak przedmiot do zaspokajania pragnień... Bo tym właśnie teraz byłem... Zabawką do sprawiania przyjemności... Rzeczą...

Soki Księżniczki spływały mi po policzkach, ustach, brodzie, szyi, mieszając się ze śliną i łzami szczęścia... Przyciskała mnie do siebie coraz mocniej i mocniej aż poczułem zaciskające się na języku mięśnie... Jej nogi drżały jak oszalałe... Tłumiony przerywany przez rozlewające się po ciele spazmy jęk, był najpiękniejszą muzyką jaką kiedykolwiek słyszałem...



Po chwili uścisk ustał...



Pani rozszerzyła nogi i tuląc mnie do swego podbrzusza głaskała po łysej głowie... Mógłbym tak trwać przy Niej i trwać... I żeby ta chwila nigdy nie miała końca...



Słyszałem jak powoli dochodzi do siebie... Jej głośny oddech... Jeszcze co kilka sekund raz jedną, raz drugą nogę przeszywały dreszcze powodując drżenie mięśni...



Odepchnęła mnie jedną z nich tak, że upadłem na dywan...



- A teraz spierdalaj - powiedziała chrapliwym zdyszanym głosem



...



Kocham Cię Księżniczko



Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » pn 03 wrz 2007, 12:28

Nudne.



A te cudowne wielokropki... na końcu każdego zdania... a nawet w jego trakcie... są tak bardzo... wkurzające! :? :/

Zdecydowanie ich nadużywasz. Za to często zapominasz przecinków i zwykłych kropek.



Jak już mówiłam, nudne i mało "podniecające". A opowiadanie erotyczne chyba powinno takie być.



jednocześnie tak pełny emocji


pełen



No i nie jestem pewna, czy można powiedzieć, że oczy są zniewalające spojrzeniem. Raczej nie.

Styl nie zachwyca, jest zwyczajnie, a wręcz nijako.

Nie podobało mi się.



Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » pn 03 wrz 2007, 13:11

Zacznę od błędów: Interpunkcyjnych jest od groma, do tego literówki, których też jest nie mało i orty, np:uklękłem - powinno być ukląkłem albo uklęknąłem. Ogólnie dużo tego jak na tak krótki tekst.

Używasz porównań, które nie do końca pasują, a momentami brzmią wręcz śmiesznie.

- Przywitaj swoją Panią - nakazała wysuwając w moim kierunku nogę odzianą jedynie w ciemny gładki nylon


A z brzucha wysunęła się filiżanka kawy na tytanowym wysięgniku? Brzmi mocno "mechanicznie", rozumiesz?

Pochyliłem głowę i złożyłem delikatny, ale głęboki i namiętny pocałunek na Jej stopie


Tak głęboki, że poczuła łaskotanie w głowie, w okolicy powiedzmy oczu?



Sory za te mało smaczne i inteligentne pytania, ale może one ci uzmysłowią jak słabe i nienaturalne są twoje porównania. Może w jakimś piśmie pornograficznym, by przeszły, w co i tak wątpię, bo wtedy musiałyby podniecać, tutaj tego brak. Może jestem nienormalny, ale mnie to nie rusza.



Słaba puenta, można sobie ją wydedukować po pierwszych paru zdaniach. Ogólnie mi się nie podobało.



Miałem nadzieję na coś lepszego.

Pomysł:2

Styl:2

Schematyczność:1

Błędy:1+

Ocena ogólna:1+




Pozdro.


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Lan
Imperator
Imperator
Posty: 2867
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 11:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Lan » pn 03 wrz 2007, 16:12

Niestety, moja ocena nie będzie różnić się od poprzednich.



Przede wszystkim, nie patrząc na nic innego, twój tekst nie spełnia swej podstawowej funkcji. Nie podnieca. Co gorsze, nie wzbudza żadnych emocji.

Nie wyszukuj wymyślnych porównań, postaraj się opisać wszystko tak, jakbyś sam to przeżywał.

Co do błędów, interpunkcji i puenty, myślę, że nic nie muszę dodawać.



Pomysł: 2

Styl: 2

Schematyczność: 1

Błędy: 2

Ogólnie: 1

Niestety mocno zawiodłam się na tekście i nie podobało mi się



pozdrawiam


"Rada dla pisarzy: w pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem".

"Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu".

- Nieśmiertelny S.J. Lec

Awatar użytkownika
winky
Umysł pisarza
Posty: 771
Rejestracja: ndz 19 lis 2006, 13:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: winky » pn 03 wrz 2007, 16:40

Piękna długonoga dziewiętnastolatka o ciemnych włosach i piwnych zniewalających spojrzeniem oczach
Znowu? .__.

Jej szczery ciepły uśmiech zawsze powodował, że moje lica pokrywał niewinny, pełny zawstydzenia rumieniec.
Przypomniał mi się pewien wierszyk z komiksu ,,Kaczor Donald": twoje liczko ma różyczko, jest cudniutkie i słodziutkie...

Pochyliłem głowę i złożyłem delikatny, ale głęboki i namiętny pocałunek na Jej stopie... Tak delikatny, a jednocześnie tak pełny emocji... Robiłem to z całkowitym zaangażowaniem, jakby od tego zależało moje życie... Kiedy moje usta stykają się z tą częścią Jej ciała, czuję rozlewające się we mnie szczęście i euforię popychającą moją Duszę w krainę pozaziemskiej rozkoszy...
Nie wiem, jak innych, ale mnie to w ogóle nie przekonuje. Wcale nie uważam stóp za ośrodek bardzo... ,,erogenny". A czytając powyższy akapit nasuwa mi się tylko jeden komentarz: fuj. :F

Wzrok miałem spuszczony, nie wolno mi było patrzeć jak je... Bez pozwolenia nie wolno mi było patrzeć w Jej oczy, jedynie kiedy klęczałem lub też patrzyłem z dołu...
Kupiła sobie podręcznik ,,I ty możesz poczuć się faraonem"?

Wyrwała mi szklankę soku z ręki i ciągle patrząc się głęboko w oczy, spuściła do niej ślinę...



- Wypij... - przyłożyła szkło do moich ust, a ja poddając się Jej zachciankom przechyliłem głowę do góry - Do dna...
Primo: spuściła ślinę? Jak, dźwigiem? Secundo: na jego miejscu powiedziałabym coś w stylu... albo nie, nie napiszę. Za dużo bluźnierstw w zawartych w jednym zdaniu.

ściskała moją czaszkę zaciskając na niej uda, a pokój wypełniały Jej pojękiwania i peszące chlupotanie.
To chlupotanie skojarzyło mi się tylko z miską pełną wody (odechciało mi się pić - dop. Muza).

Pani rozszerzyła nogi i tuląc mnie do swego podbrzusza głaskała po łysej głowie...
(Ha! Skinhead! Wiedziałam! XD)



Tekst sponsorowany przez literki N, U, D i A. Jeszcze gorszy od tamtego. W kim mogłoby to wzbudzić emocje? Inne od obrzydzenia, oczywiście, bo jak dla mnie to jest po prostu niesmaczne. TO dopiero jest dziwka, a nie zgwałcona Monika.



Ja nie wiem... dlaczego ostatnio nikt nie lubi pisać o doznaniach natury erotycznej jako o jednym z aspektów miłości? Wszędzie widzę to samo: przedmiotowe traktowanie, jednorazowa przygoda, bla, bla, bla. Myślicie, że pisanie o miłości jest nudne i nie da się tego opisać tak, by brzmiało chociaż w miarę oryginalnie? TAKIE coś to dopiero schemat przetarty jak stare gacie.



Nie mam wiele do powiedzenia. Błędy te same: stawiasz albo wielokropki, albo nic (nieprawda, ja widziałam kilka przecinków). Ograniczę ocenę do jednej, zgrabnej jedyneczki i wracam czytać Bonda.



Powodzenia.


Z powarzaniem, łynki i Móza.

Obrazek

לא תקחו אותי - אני חופשי

Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » pn 03 wrz 2007, 17:55

A więc zacznę od tego, że podniecić może to tylko osoby siedzące w klimacie bdsm... Dlatego nie dziwię się, że nikogo z Was to nie podnieciło...



Nie wiem, jak innych, ale mnie to w ogóle nie przekonuje. Wcale nie uważam stóp za ośrodek bardzo... ,,erogenny". A czytając powyższy akapit nasuwa mi się tylko jeden komentarz: fuj.




czytaj wyżej



Kupiła sobie podręcznik ,,I ty możesz poczuć się faraonem"?




to samo: czytaj wyżej... ktoś kto nie ma pojęcia o bdsm nie zczai tego



To chlupotanie skojarzyło mi się tylko z miską pełną wody




i co z tego że Ci się skojarzyło? jak ja czytam jakąś książkę to czasami wyobrażam sobie bohatera jako bajkową postać i kojarzę z czerwonym kapturkiem, ale co to ma do rzeczy? poza tym jak inaczej nazwiesz ten odgłos?



Tekst sponsorowany przez literki N, U, D i A. Jeszcze gorszy od tamtego. W kim mogłoby to wzbudzić emocje? Inne od obrzydzenia, oczywiście, bo jak dla mnie to jest po prostu niesmaczne. TO dopiero jest dziwka, a nie zgwałcona Monika.




a zaskoczę Cię... u kilku osób wzbudziło to pozytywne emocje a Twoja powyższa wypowiedź dowodzi tego że nie masz pojęcia o bdsm... oczywiście nie mam Ci tego za złe - po prostu głupotą z mojej strony było dawanie takich klimatów dla ludzi którzy - jak widać - nie mają o tym zielonego pojęcia (bez urazy)



co do opowiadania o Monice to w niejednej osobie wzbudziło duże emocje, jeden koleś nie mógł tego doczytać do końca bo - jak powiedział - miał na to za słabe nerwy, uwierz niejedna osoba się wciągała w ten tekst...



a nie wiem... dlaczego ostatnio nikt nie lubi pisać o doznaniach natury erotycznej jako o jednym z aspektów miłości? Wszędzie widzę to samo: przedmiotowe traktowanie, jednorazowa przygoda, bla, bla, bla. Myślicie, że pisanie o miłości jest nudne i nie da się tego opisać tak, by brzmiało chociaż w miarę oryginalnie? TAKIE coś to dopiero schemat przetarty jak stare gacie.




przecież z tego tekstu MILOSC aż emanuje! i to nie tylko moje zdanie bo słyszałem kilka opinii innych osób... a poza tym każde słowo w tym opowiadaniu jest przepełnione tym uczuciem, nie wiem jak można było tego nie zauważyć :shock: spójrz na tytuł opowiadania... co do "przetartego jak gacie" tematu to w literaturze - jak sądzę - bdsm nie jest popularne



Nie mam wiele do powiedzenia. Błędy te same: stawiasz albo wielokropki, albo nic (nieprawda, ja widziałam kilka przecinków)




taka stylistyka - nie trzymam się schematów bo sztuka jest czysta i nie powinno się jej ograniczać żadnymi schematami. wielokropek sprawia że nie przeskakujemy od razu do następnego zdania, tworzy pewne napięcie

Dodane po 4 minutach:

winky pisze:Nie wiem, jak innych, ale mnie to w ogóle nie przekonuje. Wcale nie uważam stóp za ośrodek bardzo... ,,erogenny". A czytając powyższy akapit nasuwa mi się tylko jeden komentarz: fuj. :F




ekhem... :/ ile masz lat?

Dodane po 1 minutach:

aha dziękuję za opinie i oceny



Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » pn 03 wrz 2007, 18:06

wielokropek sprawia że nie przeskakujemy od razu do następnego zdania, tworzy pewne napięcie


No ale bez przesady, co? Wielokropek po każdym zdaniu doprowadza do takiego "napięcia", że nie można go określić inaczej niż wkur*nie.



Jakoś nie wydaje mi się, żeby większość ludzi lubiła bdsm, a tylko mi jesteśmy jacyś dziwni, więc się nie oburzaj, że to nas nie podnieca. Widać to jest forum literackie, a nie poświęcone erotyce ze wszystkimi jej zboczeniami.



To, że jakąś tam przewrażliwioną osobę to ruszyło, to nie jest argument.



Awatar użytkownika
macieks
Pisarz domowy
Posty: 58
Rejestracja: sob 01 wrz 2007, 19:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: macieks » pn 03 wrz 2007, 18:58

nie oburzam się przecież - sam stwierdziłem że głupio zrobiłem dając tu ten tekst, nie pomyślałem po prostu




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 4 gości