Niebezpieczny układ

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
modnakobieta
Zarodek pisarza
Posty: 20
Rejestracja: ndz 19 sie 2007, 17:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Niebezpieczny układ

Postautor: modnakobieta » pn 27 sie 2007, 16:42

Witam,



oto krótki fragment moich ostatnich wypocin, który chciałabym poddać Waszej ocenie. Co o tym sądzicie?



Jest to początek kryminalnej historyjki, ktora krąży ostatnio w mojej głowie i nie pozwala mi zasnąć.



Jak widzicie, znalazłam również sposób na polskie literki ;-)



" Niebezpieczny uklad"



Wydawało się, że jej twarz płonie. Nicolle dotknęła dłonią czoła, chcąc sprawdzić tym gestem swoją temperaturę. Bylo ciepłe. Wypiła niecałą lampkę wina. Głowa pękała jej, jakgdyby była już przynajmniej po wypiciu całej zawartości butelki. Chciała przetrzeć ręką swoje oczy, ale pomyślała, że jej makijaż tego nie przetrwa. Powstrzymała się. Patrzyła na swojego meża siedzącego na przeciw, nakładającego na swój talerz kolejną porcję polędwiczek w ciemnym sosie i pochylając się do przodu szepnęła:

- Przepraszam, zaraz wrócę.

Wstała podpierając się o syto zastawiony stół i z wymuszonym uśmiechem oddaliła sie w stronę wyjścia. Wiedziała, że jest obserwowana przez przyjaciół Thomasa, którzy zajmowali miejsca tuż przy tarasie. Nie chciała, by ktokolwiek pomyślał, że jest pijana. Nie dzisiaj, gdy jej mąż obchodzi swoje czterdzieste urodziny. Nie miała zamiaru sprawiać mu przykrości, czy zawstydzać w dniu jego święta. Starała się iść prosto, by nikt ze zgromadzonych nie odważył się pomysleć, że coś jest nie w porządku. Szła powoli wąskim korytarzem stawiając uważnie każdy krok. Minęła męska toaletę i udała się ku następnym drzwiom, z napisem "Ladies". Otworzyła je i weszła do środka. Elegancka brunetka wychodząca z kabiny spojrzała na nią kątem oka i poprawiając swoją granatową spudnicę wyszla z toalety. Nicolle rozglądneła się wokół, by upewnić, że jest sama. Pusto. Z głośników tuż nad lustrami rozbrzmiewały nieznajome rytmy. Niechlujnie zdjęła swe czarne, nowe pantofle, sprawiając swym obolałym stopom odrobinę relaksu, dzięki zimnym kafelkom, po których delikatnie stąpała. Nie zwracała uwagi na odcisk na paluchu prawej stopy. – Cholerne szpilki. – Pomyślała i zbliżyła swą twarz do lustra.

- Wyglądam okropnie. – Powiedziała sama do siebie. Szarpnęła za rolkę ręczników papierowych wiszącą przy lustrze i oddarła sztukę. Odkręciła wodę i pod słaby strumień lejący się z kranu podsunęła papier. Poczekała aż dobrze nasiąknie, poczym odcisnęła nadmiar wody ściskając go w dłoni i przyłożyła wilgotny do czoła. Miała wrażenie, że zaraz spłonie. Rozpięła dwa górne guziki szyfonowej, czarnej bluzki i mokrym ręcznikiem otarła dekolt. W swoim lustrzanym odbiciu nie widziała na swej twarzy wypieków, wręcz przeciwnie była blada jak alabaster. Jej serce biło nierównomiernie, a ciało przechodziły zimne dreszcze.

- Co, do diabła się ze mną dzieje? – wymamrotała. – Czy to grypa? Rozchyliła swe pełne usta, na których nie było już śladu po różowej pomadce i czekała, aż nadmiar śliny zmieszanej z krwią ścieknie do umywalki.

Ból przy skroniach nasilił się, a ręce drżały już bez ustanku. Pragnęła jeszcze raz ujrzeć swe odbicie w lustrze, ale poczuła jak opada z sił, a jej kolana uginają się i zbliżają ku podłodze. Serce waliło w przyspieszonym tępie, jak gdyby chciało wydrzeć się z klatki piersiowej. Twarz zwilgotniała od potu. Chciała się złapać poręczy umywalki, lecz nie zdążyła. Upadła.



Poczuła na swych plecach chłód kafelków. ściany wokół wirowały, że nie była w stanie określić jaki naprawdę mają kolor. żółtawy? Szary...? Zamknęła oczy. Słyszała muzykę płynącą z głośników lecz nie mogła rozpoznać wykonawcy utoworu. Spiker radiowy ucichł. Leżała na zimnej podłodze. Nie miała siły krzyczeć po pomoc. Jej oddech spowolniał.

– To nie grypa... - Wydusiła resztką tchu i uśmiechnęła się. Jej puls zatrzymał się, a mieszanina z ust pobrudzila jej policzek.


"Ten kto czytac umie,ale tego nie robi,wcale nie ma przewagi nad tym,kto czytac nie umie"

Awatar użytkownika
kali
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: czw 28 cze 2007, 12:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: kali » pn 27 sie 2007, 17:26

>>Jak widzicie, znalazłam również sposób na polskie literki



" Niebezpieczny uklad" <<<



hehehe :)



ciężko zainteresować czytelnika opowieścią o mdlejącej kobiecie w toalecie, jeśli nie podasz więcej informacji, czy jakichś haczyków, czegoś, co zwykle pojawia się na początku kryminałów. niemal ani słowa nie ma o mężu, o gościach... zasiej jakąś intrygę, może któryś z gości wygląda dziwnie, albo ją obserwuje, albo ona zorientowała się, że przecież nie taki sok sobie nalewała. na razie jest za prosto i mało intrygująco.


żyj tak, aby twoim znajomym zrobiło się nudno, gdy umrzesz.

Awatar użytkownika
Alan
Dusza pisarza
Posty: 456
Rejestracja: sob 14 kwie 2007, 12:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Bielsko-Biała
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Alan » pn 27 sie 2007, 17:47

Ciężko to ocenić, bo za krótkie, stanowczo za krótkie. Może by i kryminał byłby z tego dobry, a może nawet powieść fantasy, bo na razie kompletnie nic z tego nie wynika.



Minęła męska toaletę i udała się ku następnym drzwiom, z napisem "Ladies".




Zwykle wszelkie napisy na ścianach czy gdziekolwiek pisze się po polsku mimo, że akcja jak rozumiem nie dzieje się w Polsce. Wyjątek stanowi, jakby np. bohater był Anglikiem a napisy byłyby po fińsku i on nie umiałby ich odczytać.



Słyszała muzykę płynącą z głośników lecz nie mogła rozpoznać wykonawcy utoworu.




Głosniki w kiblu? No wiesz, ja tam do drogich restauracji nie chodzę, może tam tak mają, no ale... kurczę, załatwiasz potrzebę i ktoś ci śpiewa nad głową? Dla mnie dziwne.



Uważam, że to nawet nie ma co weryfikować. Bardziej się nadaje do "jestem w trakcie pisania"



Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » pn 27 sie 2007, 18:19

Króciutki tekst naszpikowany błędami.



Wydawało się, że jej twarz płonie. Nicolle dotknęła dłonią czoła, chcąc sprawdzić tym gestem swoją temperaturę. Bylo ciepłe.


Komu się wydawało? Dotknij czoła gdy masz normalną temperaturę - jest ciepłe. Gdy się ma gorączkę słowo oddające temperaturę ciała powinno być bardziej dosadne.

Patrzyła na swojego meża siedzącego na przeciw, nakładającego na swój talerz kolejną porcję polędwiczek w ciemnym sosie i pochylając się do przodu...


Do tego momentu wygląda jakbyś pisała o mężu, a tu nagle:

...szepnęła


Mało zgrabnie.

Słyszała muzykę płynącą z głośników lecz nie mogła rozpoznać wykonawcy utoworu. Spiker radiowy ucichł.


Spiker jest tutaj zbędny, gdyż gra muzyka, więc co on może robić? Gadać jak w RMF - ce trzy po trzy?

alabaster


Chodzi ci o ten biały alabaster? Bo jest jeszcze o nieznacznym zabarwieniu zieleni, żółci itp.

Niechlujnie zdjęła swe czarne, nowe pantofle, sprawiając swym obolałym stopom odrobinę relaksu,


Jak się ściąga niechlujnie buty? No i "sprawiać relaks"?

ciało przechodziły zimne dreszcze.


Mnie w tym miejscu zgrzyta, nie wiem jak innym.

Ból przy skroniach nasilił się


Stał tam i się nasilał? Albo ból w skroniach albo w okolicach skroni. Bo tak jak teraz brzmi nieciekawie.



Ogólnie wygląda mi na jakąś aferę z wirusem w tle. Póki co mało ciekawie, ale takie zagranie jest często spotykane w powieściach kryminalnych. Przynajmniej ja się z czymś takim spotkałem.



Jednak tekst zbyt krótki na ocenę.



Błędy ortograficzne - tempie, a nie tępie, spódnica, a nie spudnica. Brak kilku przecinków i literówka. Nie sprawdziłaś widocznie tekstu przed wrzuceniem go tutaj.



Pozdro.[/quote]


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
modnakobieta
Zarodek pisarza
Posty: 20
Rejestracja: ndz 19 sie 2007, 17:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: modnakobieta » pn 27 sie 2007, 20:09

Kali zauważyłam ten błąd po opublikowaniu mojego posta ;-) Szkoda, że nie można edytować już napisanych postów;-)



Alan Czesto "spotkałam się" z muzyką w toaletach podczas załatwiania swych potrzeb ;-) Czasem może powinieneś wybrać się do dobrej restauracji ;-)



Weber Dziekuję, za Twoją opinię. Scenka jest krótka i na razie mało znacząca. W dalszej części opowiadania Czytelnik "powróci" do tej samej scenki "oczami" męża i wtedy się wszystko wyjaśni.



Wypada mi poćwiczyć moje pisanko ;-)



Pozdrawiam wszystkich serdecznie!


"Ten kto czytac umie,ale tego nie robi,wcale nie ma przewagi nad tym,kto czytac nie umie"

Awatar użytkownika
Lan
Imperator
Imperator
Posty: 2867
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 11:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Lan » czw 30 sie 2007, 07:54

cóż, tekst jak dla mnie mało orginalny i naszpikowany błędami - co do pierwszego zarzutu, bardzo łatwo możesz sobie z nim poradzić. Po prostu napisz więcej.



twój tekst jest stanowczo zbyt krótki, jak na normalną ocenę.



podam ci kilka błędów:

Chciała przetrzeć ręką swoje oczy,


nie nadużywaj zaimków. czytelnik domyśli się, że były to jej oczy



Wstała podpierając się


wstała, podpierając się



Szła powoli wąskim korytarzem stawiając uważnie każdy krok.


korytarzem, stawiając



rozglądneła się


rozglądnęła się powinno być, ale czy nie mogła się po prostu rozejrzeć



- Wyglądam okropnie. – Powiedziała sama do siebie.


bez kropki po okropnie, powiedziała z małej litery



poza tym, czy ona się nie zdziwiła jak wypluła ślinę z krwią? a przynajmniej bym się zdziwiła.

tekst - na razie - nie robi na mnie wrażenia. Głównie dlatego, że mało ma z kryminału. i masz rację, poćwicz.



również pozdrawiam

Lan


"Rada dla pisarzy: w pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem".

"Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu".

- Nieśmiertelny S.J. Lec


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 9 gości