Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Bezimienna

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Mojwa
Zarodek pisarza
Posty: 14
Rejestracja: pn 20 sie 2007, 19:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Bezimienna

Postautor: Mojwa » pn 20 sie 2007, 19:37

Oto mój pierwszy tekst wklejony do Weryfikatorium.

Liczę na ostrą, ale konstruktywna krytykę.

Pozdrawiam.



Bezimienna





„Najlepiej płakać w deszczu

Bo tego nikt nie widzi”



Młoda kobieta wybiegła z domu. Nie obchodziło ją to, że jest ulewa, grzmi i straszliwie wieje. Musiała wyjść - w mieszkaniu samotność i smutek były niemal namacalne. Zaczynała od tego wariować. Gdy wyłączyła radio wydawało jej się, że słyszy czyiś ironiczny śmiech. Wtedy właśnie chwyciła kurtkę i wybiegła, nie zwracając na nic uwagi. Nawet nie pomyślała o czymś tak przyziemnym, jak zamykanie drzwi.



Tak nagle poczuła się samotna i nikomu niepotrzebna.





Była pewna, że gdyby nagle zniknęła, nikt by tego nie zauważył. Wydawało jej się, że dla innych ludzi jest niewidzialna. że jest nikim. Nawet nie wiedziała, w którym momencie zimne krople deszczu zaczęły łączyć się z jej ciepłymi łzami…



„On swoje zimne krople

Wymiesza z Twymi łzami”*



Czując wszechogarniającą samotność, zaczęła biec, jakby chciała od niej uciec. Nie wiedziała dokąd, ani po co - liczyło się dla niej tylko ty, by biec, biec do utraty tchu.... łzy nadal płynęły jej po twarzy, ale nikt nie byłby w stanie tego dostrzec - deszcz wszystko idealnie maskował.



Bała się, sama nie wiedziała czego. Czy tego, że prawdopodobnie do końca życia nie będzie miała nikogo bliskiego, czy jej strach był wywołany jeszcze czymś innym? Zawsze obawiała się samotności - tego, że będzie całkiem sama. Teraz jej obawy się spełniły.



Wciąż biegła, nie czując zmęczenia. Ten upiorny lęk dodawał jej sił. Biegła, choć to nie miało sensu - szaleńcza ucieczka przed samą sobą i przed tkwiącą w niej samotnością z góry była skazana na porażkę.



„Przecież zawsze miałam kogoś przy sobie” myślała. „ Zawsze byłam komuś potrzebna, więc dlaczego teraz to wszystko musiało się zepsuć?! Gdzie zawiniłam?!”. Tego jednego była pewna - to ona była winna. Ona i nikt więcej. Nie wiedziała tylko, w czym zawiniła i co zrobiła nie tak. Bo coś musiała.



Biegła coraz szybciej, na nic nie zwracając uwagi. Nie zauważyła białych świateł i nie usłyszała pisku opon. Poczuła tylko silny ból i… zapadła w nicość.



I już nigdy nie obudziła się nikomu niepotrzebna…



* - Romuald Pszczółkowski - łzy


Trochę wolniej, po co gonić tak, w imię czego tracić głowę?

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » pn 20 sie 2007, 20:17

Czy ktoś tu mówił o krytyce?



No to jedziemy. Zacznijmy, że po takim shorcie nie można nic powiedzieć o twoim stylu. Tak też nie wypowiem się na ten temat.



Trochę powtórzeń się znajdzie, choćby słowa: "nagle", "wydawało jej się", "samotność" itp.



Treściowo nie najwyższych lotów. Powoduje to schematyczność tematu w jakim się poruszasz.



Nawet nie wiem jak do tego podejść. Krótkość tekstu temu sprzyja. W tym momencie czuję jego nijakość.



Wrzuć coś dłuższego i mniej sztampowego. Teraz nie potrafię powiedzieć nic więcej.



Pozdro.


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » pn 20 sie 2007, 20:27

Powinno wzbudzać emocje, ale jest nijakie. Treść malo oryginalna, styl zwykly i nieporywajacy. Los Twojej bezimiennej bohaterki w ogóle mnie nie wzruszył, ba, wszystko splynęlo po mnie jak po kaczce, nie zostawiając w mej pamięci najmniejszego śladu.



Awatar użytkownika
winky
Umysł pisarza
Posty: 771
Rejestracja: ndz 19 lis 2006, 13:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: winky » pn 20 sie 2007, 22:47

*napisy końcowe i piosenka Simple Plan: How could this happen to me?! I've made my mistakes, got nowhere to run, the night goes on as I’m fading away... I'm sick of this life! I just wanna scream: how could this happen to me?!*



Przepraszam, nie mogłam się powstrzymać. Jak dla mnie to jest emo-tekst. Nic, tylko zgrzyt i płakanie zębów - albo na odwrót - i w dodatku całkiem bez sensu. Nawet w gruncie rzeczy nie wiadomo, dlaczego główna bohaterka jest taka zrozpaczona (i nikt jej nie rozumie - dodała Muza).



O stylu nie mogę powiedzieć nic odkrywczego, za mało tekstu. No, może poza tym, że zdenerwował mnie ten wielokropek na końcu (wielokropki... są... takie... tajemnicze... - rzekła Muza rozmarzonym głosem). Błędów nie wyłapałam.



Nie ocenię po weryfikatorsku, bo to jest po prostu za krótkie. Czekam na coś dłuższego.



Pozdrawiam i powodzenia. ;)


Z powarzaniem, łynki i Móza.

Obrazek

לא תקחו אותי - אני חופשי

Awatar użytkownika
Patren
Debiutant
Debiutant
Posty: 1910
Rejestracja: śr 08 lis 2006, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Znienacka
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Patren » wt 21 sie 2007, 21:04

[W kapeluszu i długim płaszczu przeciwdeszczowym zapalił chesterfieldsa. Krople roztrzaskiwały się na pustej jezdni. Pustej?]



Pomysł: 1



[Zawsze jest samochód, pomyślał. I światła. I pisk opon. Skończył papierosa i niedopałek zgasił obcasem pantofla. Zza pazuchy wyjął banana. Przy martwych ciałach nieszczęśliwych, samotnych dziewczyn zawsze dopadał go głód. Lubił banany. Były żółte i takie... wesołe.



Ona pewnie nie jadała bananów. Wolała czerwone pomidory, jej ulubionym filmem była "Szkoła uczuć", a na dobranoc czytywała "1001 sposób na zrobienie sznyta" i "żyletka i jej zastosowanie w życiu codziennym (lub mniej codziennym)".



Musiała być bardzo wrażliwa i taka samotna, że och, ojej, o ja i prawdopodobnie ON ją zostawił. Drań.



To takie oryginalne i poruszające. Ulewa, pisk opon, światła i nie czuje już nic, jej EMOcje nikną razem z resztkami żaru w moim niedopałku. Such a shame. Och i ach.



Zdjął kapelusz i przeteloportował się do następnego ckliwego opowiadania.



Styl: ? / 3+



Nie można było nic rzecz, jej ciało była zmasakrowane, a poza tym za krótkie to, ale nic nie zachwyciło, nic nie porwało.



Zawsze obawiała się samotności - tego, że będzie całkiem sama.




Zawsze obawiał się złości - tego, że byłby na kogoś zły.



Schematyczność: 1



[Huk grzmotu przetoczył się przez mokrą, pustą jezdnię]



Błędy: 4



Udało się stwierdzić parę uszczerbków, m. in. jednego ortografa (cziyś) i jakąś interpunkcję. Głowy i nóg nie znaleziono. Oryginalności też.



Ocena ogólna: 2+



Bo to zawsze musi być samotność, deszcz, pisk opon i śmierć. Zawsze.

Pamiętajcie.



Pozdrawiam.


"Życie jest tak dobre, jak dobrym pozwalasz mu być"

Awatar użytkownika
Szewczyk
Pisarz domowy
Posty: 141
Rejestracja: sob 12 sie 2006, 04:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Szewczyk » wt 21 sie 2007, 22:37

Nie lubię takich tekstów. Proza - według mnie, rzecz jasna - to nie jest miejsce na takie cherlawe teksty. Mówię zarówno o jakości, jak i długości. Zdarzają się niekiedy miniatury, które mają w sobie coś cennego, co nie zmienia faktu, że to jest rzadkość. Twój tekst nie należy do tej elitarnej grupy miniaturek, po których przeczytaniu otwiera się szeroko usta i czeka pięć sekund w bezruchu, aż emocje oddadzą nam władzę nad ciałem.

Ostatnio natknąłem się na taki tekst w periodyku "Since Fiction" autorsta Iwo Drożdrzowskiego pt "Samotność" - super!

Wracając do twojego tekstu... nuda i sztampa. Język szkolny, temat nie nadaje się do niczego... trzeba go podkolorować. Czym jest samotność? Chryste, jeszcze ten sztampowy deszcz :roll: No i, rzecz jasna, na końcu śmierć.

Czego oczekujesz? Aplauzu, czy może smutku u czytelnika? 8)



Ni ziębi, ni grzeje. Nie ma jakichś rażących szkopułów ale i nie ma za co cię chwalić. Takie szare mydło.



Awatar użytkownika
Mojwa
Zarodek pisarza
Posty: 14
Rejestracja: pn 20 sie 2007, 19:06
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Mojwa » pt 24 sie 2007, 18:33

Dziękuję za wszystkie komentarze.

Spodziewałam się ostrej krytyki, więc nie poddam się i pewnie jeszcze nie raz dam Wam jakiś tekst na pożarcie (w końcu nie możecie głodować... ^^). Pomogliście mi zrozumieć moje błędy i zmotywować do pracy nad sobą. Dziękuję...



A co do Emo...

Hm, bliżej mi do Gotha niż do Emo, no ale niech będzie...


Trochę wolniej, po co gonić tak, w imię czego tracić głowę?


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 7 gości