Hustawka marzen

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
modnakobieta
Zarodek pisarza
Posty: 20
Rejestracja: ndz 19 sie 2007, 17:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Hustawka marzen

Postautor: modnakobieta » ndz 19 sie 2007, 18:51

Wiec i ja poprosze o krytyke...





Nie mozliwym jest,by opisac bol.Niemozliwym jest,by opisac bol dziecka po stracie obojga rodzicow.Nie mozliwym jest,by opisac bol Pauli,ktora patrzyla wlasnie z gory na wszystko co sie wokol niej dzialo.

Siedziala wraz ze swym bratem w domku na drzewie,ktore wraz z tata skonczyla malowac przed dwoma dniami.Zielen domku zlewala sie z zielenia lisci,ale teraz wygladalo wszystko zupelnie inaczej.Szaro.Choc farba jeszcze byla swieza,to w powietrzu nie czula juz jej zapachu.

Przytulala Krzysia do swej piersi jak mogla najmocniej,by ten plakac przestal.Z kieszeni jej bluzy wyciagnela niewyprasowana,biala,bawelniana chusteczke z inicjalami P.S,ktore jej babcia zwykla byla wyszywac na wszystkich mozliwych jej rzeczach.Polozyla na twarzy Krzysia,by nie musial wdychac dymu unoszacego sie w powietrzu,az do sasiedniej ulicy i tworzacego wokolo jakby ciemna mgle.Nie mogla nawet zliczyc wozow strazackich,a juz wogole strazakow,ktorzy juz od dwoch godzin usilowali ugasic pozar.

Widziala,gdy jej pies,ktorego dostala na ostatnie urodziny w prezencie od rodzicow,siedzial pod drzewem przez moment,a za chwile podbiegl do dziwnych jakby lozek,ktore ratownicy ze strazy pozarnej wnosili do srodka palacego sie domu.

Krzys przestal w koncu plakac,wiec polozyla go na materacu,ktory przed paroma godzinami udalo jej sie wewlec na gore.To nic,ze zachaczyla o galaz i ze teraz materac nie wygladal na nowy,ale wciaz byl rozowy i wciaz jej sie podobal.Polozyla obok maluszka jej ulubiona lalke Stefanie,a sama wyjzala jeszcze raz przez okinko domku na ulice.

Na owych dziwnych lozkach byla teraz dziwna ciemna folia wypchana czyms duzym.Psa nie mogla znalezc.Pewnie gdzies pobiegl ten szaleniec,wiec czas go poszukac. – Pomyslala i spojrzala jeszcze raz na Krzysia,ktory przybral teraz pozycje embrionu.Lezal skulony na materacu przytulajac Stefanie i nawet nie poruszyl sie,gdy Paula powiedziala – Zaraz wroce.Ide poszukac Maxa. Wyrzucila drabinke z liny przez otwor zastepujacy drzwi i ostroznie zeszla z drzewa.

Na dole zapach byl mocniejszy,a i mgla byla ciemniejsza.Popatrzyla na jej plonacy dom,na samochody strazackie,az w koncu jeden z ratownikow podszedl do niej i bez zadnego slowa wzial ja na rece,przytknal jakas plastikowa maske do jej twarzy i podbiegl szybko do karetki stojacej po drugiej stronie ulicy krzyczac:Uwaga dziecko! Zyje! Zyje! – co kolwiek to mialo oznaczac,znalazla sie szybciej w miejscu do ktorego i tak podazyc chciala,wiec gdy strazak posadzil ja na jednym niby lozku, podziekowala mu grzecznie,tak jak mama ja uczyla.

-Szukam Maxa.Czy pan go widzial? – Skierowala swoje pytanie do lekarza,ktory wlasnie ja zaczal ogladac.

-Czy dobrze sie czujesz? Skaleczylas sie gdzies? –Lekarz zapytal i zaswiecil jej mala latarka prosto w oczy.

-Nic mi nie jest.Moj brat tez sie czuje dobrze.Szukam Maxa,widzial go pan?

-Twoj brat? Gdzie jest Twoj brat? Czy jest w domu? – lekarz podniosl sie ze swojego miejsca i popatrzyl na dziewczynke. – Gdzie jest Twoj brat?

- W domku. –Odpowiedziala i rozgladnela sie wokol siebie.- A,gdzie jest Max? – Dodala.

Doktor podbiegl do strazakow krzyczac: - W domu jest jeszcze jedno dziecko! Musicie je znalezc!

W domu nie ma juz nikogo.Wszystko sprawdzilismy.Byly tylko dwie osoby.Malzenstwo.Pewnie rodzice dziewczynki ale innych dzieci nie bylo.-Odkrzyknal ten sam strazak,ktory jeszcze przed paroma minutami niosl Paule na reku.

-A,gdzie moja mama? Gdzie moj tata? – Zaczela co raz bardziej nerwowo dopytywac sie dziewczynka.- I gdzie jest tan szalony pies?

Lekarz szarpnal Paule za reke,gdy ta chciala wlasnie oddalic sie od karetki. – Powiedz mi dzewczynko,czy wiesz gdzie jest twoj braciszek? Powiedz mi,to go do ciebie przyprowadze.

- Ja chce tylko odnalezc Maxa i moich rodzicow.Krzysiu jest w domku.Po drabince musi pan wejsc.On spi tam ze Stefania. – Odparla.

- Czy sa tam jeszcze jakies inne dzieci? – Doktor przyciszyl ton swojego glosu.

- Nie,tylko Krzysiu.

-A,Stefania?

-Stefania spi razem z nim.

Lekarz,choc lubial dzieci i mial do nich cierpliwosc nie mial juz dluzej ochoty w tym momencie na pogaduszki z dziewczynka. –Poczekaj tu na mnie prosze.Nie odchodz. – Powiedzial do Pauli i udal sie w strone domku na drzewie.Drabinka chwiala sie troche na wszystkie strony pod jego ciezarem ale w koncu wdrapal sie do srodka i zobaczyl spiacego malucha.Nie mial wiecej niz trzy lata.Dobrze,ze z sistra nie byl w domu podczas gdy wybuchl pozar.- Pomyslal. –Biedne dzieci.Za jakie grzechy?



Paula nie zdawala sobie sprawy z tego jak to wszystko moze sie skonczyc.Bala sie,ale nawet lzy nie ciekly jej z oczu na jej czerwone pyzate policzki.Ale w srodku czula,ze cos jest nie wporzatku. Intuicja?


"Ten kto czytac umie,ale tego nie robi,wcale nie ma przewagi nad tym,kto czytac nie umie"

Awatar użytkownika
Obywatelka AM
Umysł pisarza
Posty: 850
Rejestracja: pt 05 sty 2007, 20:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Obywatelka AM » ndz 19 sie 2007, 21:26

Czy mi się wydaje, czy masz dys-cośtam? Pomijam brak ogonków i kropeczek, domyślałam się, że w Niemczech nie możesz ich pisać (choć jakbyś się uparła, to być mogła, no ale...). Wiesz, że po kropce i przecinku trzeba postawić spację? Następnym razem zadbaj o to, bo nikt nie będzie czytał Twoich tekstów z troski o swój wzrok i ze zwyczajnego braku chęci rozszyfrowywania długaśnego ciągu literek i znaczków. Nawet nie wiesz, jak cięzko mi się było przez to skupić na treści.



by ten plakac przestal


Dziwny, sztuczny szyk.



na wszystkich mozliwych jej rzeczach


"możliwych jej" - bzdurne stwierdzenie



"wogole" - w ogóle



"wewlec" - wwlec



"zachaczyla" - zahaczyła



"wyjzala" - wyjrzała



"Na owych dziwnych lozkach byla teraz dziwna ciemna folia " - powtórzenie



"co kolwiek" - cokolwiek



"Zaczela co raz bardziej" - coraz



"lubial dzieci" - <Obywatelka łapie się za głowę wykrzykując "Matko Boska, wszyscy święci!"> LUBIł !!



"wporzatku" - <Obywatelka łapie się... no nie ważne> W PORZąDKU





Styl jest tak słaby, że ledwo to przeczytałam. Wypruty ze wszelkich emocji, po protu rzucasz w nas beznamiętnym ciągiem wydarzeń jak z pistoletu maszynowego. Ale nawet te wydarzenia są kiepsko opisane, czasem nie potrawisz napisać, co dokładnie miałaś na myśli. Naprawdę cieżko mi się było skupić na treści, dlatego też wydała mi się kiepska.

Gdybym miała wystawić Ci ocenę za to opowiadanie, dostałabyś 2. Przed Tobą jeszcze BAAAARDZO dużo pracy, jeśli chcesz, by ludzie czytali Twoje opowiadania z przyjemnością (i żeby w ogóle wiedzieli, o co w nich chodzi...).



Awatar użytkownika
Avaritia
Pisarz osiedlowy
Posty: 372
Rejestracja: wt 08 maja 2007, 21:12
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wrocław
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Avaritia » ndz 19 sie 2007, 21:35

Podpisuję się rękami i nogami pod Obywatelką.

Oł Dżizas.



Awatar użytkownika
modnakobieta
Zarodek pisarza
Posty: 20
Rejestracja: ndz 19 sie 2007, 17:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: modnakobieta » ndz 19 sie 2007, 21:55

Ohhhhh , powinnam sie zalamac. ;-)

1. Przykro mi , ale mam niemiecka klawiature i naprawde nie mam mozliwosci uzywania polskich liter.

2. Jesli chodzi o przecinki i spacje , to nie mialam pojecia , ze jest to , az tak istotne.

3. Moje bledy ortograficzne i interpunkcyjne , to chyba wynik tego , ze nie uzywam na codzien jezyka polskiego , wiec czas najwyzszy sie poprawic i potrenowac. Z Wami moze sie poducze.



Dziekuje za krytyke. Poczatki sa zawsze trudne. Mysle , ze o to tu chodzi , by sie czegos pozytecznego nauczyc , wiec bede probowala dalej.



Pozdrawiam cieplo !

Dodane po 3 minutach:

To w poprzednim moim poscie troche jednak przesadzilam z tymi przecinkami. Myslalam, ze spacja powinna byc przed i po, a jest tylko po przecinku.



Juz sie nauczylam;-)


"Ten kto czytac umie,ale tego nie robi,wcale nie ma przewagi nad tym,kto czytac nie umie"

Awatar użytkownika
Szewczyk
Pisarz domowy
Posty: 141
Rejestracja: sob 12 sie 2006, 04:53
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Szewczyk » śr 22 sie 2007, 15:16

modnakobieta pisze:
2. Jesli chodzi o przecinki i spacje , to nie mialam pojecia , ze jest to , az tak istotne.




Jest to diabelnie istotne. Tak już jest, że najpierw ocenia się formę, dopiero potem treść.



Awatar użytkownika
modnakobieta
Zarodek pisarza
Posty: 20
Rejestracja: ndz 19 sie 2007, 17:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: modnakobieta » śr 22 sie 2007, 16:32

Tak, juz wiem. Staram sie zwracac juz wieksza uwage na to, co i jak pisze, a dodatkowo szkolic moj styl pisania. Moze komus sie spodoba nastepne opowiadanie, ktore napisze (na razie mam tylko pomysl) :?:


"Ten kto czytac umie,ale tego nie robi,wcale nie ma przewagi nad tym,kto czytac nie umie"

Awatar użytkownika
Weber
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 3233
Rejestracja: pt 20 paź 2006, 16:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Wielkopolska
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Weber » śr 22 sie 2007, 21:17

Dużo powtórzeń, błędów i niski poziom wywoływanych emocji - tak można w skrócie opisać opowiadanie.



W czterech słowach: nie podobało mi się.



Obywatelka AM powiedziała prawdę: brak polskich znaków i interpunkcji kaleczą oczy.



Nie ocenię rozpisując na poszczególne czynniki, podam tylko jedną cyfrę: 2-.



Czekam na następne opowiadanie.



Pozdro.


Po to upadamy żeby powstać.

Piszesz? Lepiej poszukaj sobie czegoś na skołatane nerwy.

Awatar użytkownika
modnakobieta
Zarodek pisarza
Posty: 20
Rejestracja: ndz 19 sie 2007, 17:48
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: modnakobieta » śr 22 sie 2007, 22:09

Mysle, ze gdybym zamiescila dluzszy fragment, to by to wszystko prawdopodobnie troche inaczej wygladalo. Chodzi mi glownie o pomysl, nie o bledy ortograficzne i interpunkcyjne.

W kazdym razie bede starac sie, by kolejne utwory byly lepsze. Mam nadzieje, ze uda mi sie, jesli bede cwiczyc i pewnego dnia uslysze (przeczytam) pozytywna opinie ;-)



Pozdrawiam cieplutko (bo, u mnie chlodno cos ostatnio ) !

Dodane po 1 minutach:

A, 2- , jest lepsza ocena niz 1. ;-)


"Ten kto czytac umie,ale tego nie robi,wcale nie ma przewagi nad tym,kto czytac nie umie"


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości