Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

"Ostatnia prosta"

Miejsce, w którym walczycie o udział w Warsztatach

Moderatorzy: Thana, Poetyfikator, Moderator, Weryfikator

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3861
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

"Ostatnia prosta"

Postautor: Thana » ndz 14 paź 2012, 15:23

Drodzy Dzicy,

niezależnie od tego, czy trafiliście na listę uczestników, czy na rezerwową, dziękuję bardzo Wam wszystkim, bo stworzyliśmy wspólnie niesamowitą całość. Wszystkie proste pięknie się ze sobą łączą, krzyżują i uzupełniają.

Rezerwistów proszę o czujność, bo w każdej chwili może się okazać, że ktoś z Uczestników nie podoła któremuś zadaniu i odpadnie, a wówczas to Wy zostaniecie zaproszeni do udziału w „Dzikości II”.

Uczestników jeszcze bardziej proszę o czujność, bo już jutro pierwsze zadanie!

Taran1123
Tym razem nie wyszło. Zbyt łopatologicznie wszystko wyłożyłaś, wszystko nazwałaś. A zarazem zbyt płytko. Coś zostało nam tu podyktowane jak lekcja i przez to nie trafia do serca. Ostatnia prosta jest, ale z uczuciami słabo. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Luka w pamięci
Ostatnia prosta jest. Emocje są. Poczułam drżenie Twojej bohaterki - wtedy i teraz. Podoba mi się oszczędność w doborze słów. Przyjmij bukiecik fiołków i zapraszam dalej.

padaPada
Bardzo ładna ostatnia prosta w przestrzeń, w niebo. Uczucia są. Zwłaszcza wycieranie wymiocin jako wyraz miłości mi się podobało. I cierpliwość bohatera w obliczu oskarżeń, bo to przecież on został zdradzony. Wręczam surmikwiat i zapraszam dalej.

Smtk69
Ostatnia prosta jest, ale emocje zagadałeś. Nie czuję tego bohatera, nie czuję, żeby on coś czuł. Gada i tyle. Ona, dla odmiany, ucieka i płacze, ale jest zbyt daleko, żeby można było jej współczuć. Zbyt blado wyszły te emocje. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Wizimir
Ostatnia prosta nie była wcale taka prosta. Zabawa konwencją nawet udana. Nie to, że jakoś strasznie odkrywcza, ale… całkiem fajna. Jest prosta, jest ostatnia, jest śmiech. Tylko miejsc zabrakło. Ale jeśli komuś zabraknie dyscypliny wewnętrznej, to wtedy… Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Chii
Podczas poprzedniej „Dzikości” zażyczyłam sobie, żebyś obrażała ludzkość. No i nie zignorowałaś tego - dajesz po gębie, aż miło! Najpierw mdłości, przerażenie, współczucie, a potem… „A to kura była! I co, buraku? Czujesz ulgę, że kura? A gdy jeszcze nie wiedziałeś, że kura, to co czułeś? I jak teraz wyglądasz, buraku ty, hipokryto?”. Jestem zmieszana i zawstydzona. Cudnie. Sama ostatnia prosta ciut naciągana, ale za to, co mi emocjonalnie zrobiłaś, wręczam Ci rozłożystego kaktusa i zapraszam dalej.

Lady Kier
Ładny, trochę iberoamerykański klimacik, ale metafory mało oryginalne, wytarte. Jest ostatnia prosta, są ciekawe emocje, choć niezbyt wyraźne. To nie jest zły szort. Ale myślę, że powinnaś pójść głębiej w swoje własne skojarzenia, tworzyć własne metafory. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Pilif
Uzupełniliście się z padaPada – on ma prostą w przestrzeń, Ty – w czas. Czas kolisty, który można zatrzymać albo nakręcić na nowo. Pomiędzy zatrzymaniem, a uruchomieniem na nowo, jest prosta. Dla kogoś ostatnia, dla kogoś pierwsza. Ładnie. Oszczędnie. Przejmująco. Wręczam kwiat paproci i zapraszam dalej.

Natasza
Albo wzięłaś sobie do serca prośbę o niewrzucanie niczego naprawdę dobrego, albo rzeczywiście źle się czujesz w szortach. Te przymiotniki na początku nie są niezbędne. Nawyk z dłuższych tekstów? Ostatnia prosta jest, ale co do emocji – wszystko psują rowerek do spółki ze zardzewiałym drutem. Ten drut w kontekście całości wypada propagandowo i jakoś tak demagogicznie. Z emocji osuwamy się w kicz. A miałaś żołędzie i żołędzie były dobre… Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Thorhalla
Temat śmierci dziecka jest bardzo trudny. Żeby zrealizować go na poważnie, potrzeba niemałego doświadczenia życiowego, a żeby prześmiewczo – bardzo dużo odwagi. U Ciebie wyszło tabloidalnie. Tanie wzruszenie z taniej gazety. I jeszcze ten natłok zdrobnień! Myślałam, że może robisz to specjalnie, po to, żeby na końcu wyśmiać tę konwencję, że będzie jakaś surrealistyczna końcówka… Ale nie. Szkoda. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Kundel bury
Bardzo ładna kompozycja. Ostatnia prosta jest. Emocje są. Pachnie „Fight Clubem”, ale realia są swojskie, autentyczne. Tylko nie do końca rozumiem, po co się dziewczyna po tym wszystkim pałęta. Mógłby on wszak te proste i na osobnikach płci męskiej uskuteczniać. Byłeś poprzednio ostatni? No cóż, ostatni będą… ostatnimi. Przyjmij wianek ze stokrotek i zapraszam dalej.

Konrad Chris
Temat zrealizowany w stu procentach, emocje aż kipią. Jest rytm, jest tempo, proste, krótkie zdania. I pomimo tej prostoty, jest oryginalnie. Bardzo mi się podobało. Oto naręcze wrzosu. Zapraszam dalej.

Bognyprogram
Nie do końca wiem, co ma ta scenka wspólnego z tematem. Ostatnia prosta pojawia się na początku, w postaci dosłownej, ale jakby na przyczepkę. Gdyby wyrzucić to zdanie, tekst nic by nie stracił, a to oznacza, że napisałaś tak naprawdę obok tematu. Emocje też wyszły jakby obok. Ustawiłaś odbiorcę za daleko od bohaterek i w efekcie muszę wierzyć na słowo, że czują to, co czują, ale sama czuję niewiele. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Anbe
Ani ostatnia, ani prosta. To jest opowieść o czymś całkiem innym – nawet ciekawa i lekkie uczucie niepokoju zostaje po lekturze, ale z realizacją tematu – słabo. Swoją drogą: czytałaś „Hikikomori”? http://weryfikatorium.pl/forum/viewtopi ... sc&start=0 Polecam, zwłaszcza rozdział drugi – moglibyście sobie z Autorem ręce podać i klocki wspólnie poukładać…

Merdevsky
To wygląda na próbę stworzenia literackiego kolażu poprzez sklejenie sceny z filmu „The Doors” Olivera Stone’a oraz parafrazy „Fortepianu Chopina” Norwida. Ale gdzie w tym wszystkim jesteś Ty, Autorze? Gdzie Twoja ręka, Twoje serce? Nic nie ma z Ciebie, wszystko cudze. Cudze życie, cudze emocje, cudza poezja. Nie będziesz drugim Morrisonem, drugim Norwidem, drugim Kim-tam-chcesz. Oni już byli. Zrobili swoje i przeminęli. Teraz pora na Ciebie. Ale w tym tekście Ciebie nie ma. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Erythrocebus
Ciekawa sprawa. Jeszcze nigdy nie widziałam, żeby w tak krótkim tekście było aż tyle czasowników. Gdyby przyjąć (nie chcę wyjść na seksistkę, ale coś w tym jest), że kobiety nadużywają przymiotników, a mężczyźni są opętani „dzianiem się” i przesadzają z czasownikami, to Twój tekst należałoby nazwać hipermęskim. Nie ma szans czegokolwiek poczuć, bo wciąż jest działanie. Nie ma czasu na refleksję czy emocje, bo działanie przykrywa czucie. No i z realizacją tematu też średnio – gdyby wyrzucić to zdanie o ostatniej prostej, to o czym byłby ten tekst? Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Ester
Przekombinowane. Wiem, co próbowałaś uchwycić, ale się nie udało – to uczucie, chociaż momentami widoczne, jednak tonie w zalewie słów. Z realizacją tematu słabo, bo sedno tego tekstu nie tkwi w tym, że istnieje prosta, ani w tym, że jest ona ostatnia. Sedno tkwi w tym, że jest to pogranicze. Czarna godzina, ziemia niczyja, po której włóczą się demony. Ten szort po solidnych poprawkach może być bardzo dobry. Ale nie jest o ostatniej prostej. Poczekaj, proszę, w rezerwie.

Mdrv
Ależ fajny bandyta! Ostatnia prosta (odpowiedź) jest. Emocje – oj, tak. Wydobyłeś ze mnie głęboko ukryte pokłady wredoty i złośliwości. Odkryłam, że jestem padalcem, bo kibicuję temu panu, nie tej pani. I bardzo dobrze. Przyjmij gałązkę krzewu gorejącego i zapraszam dalej.

B.A. Urbański
Długo kazałeś czekać na ten tekst, ale warto było. Problem tożsamości – głęboki, ważny. Ostatnia prosta jest. Ładnie skalpel zagrał, dwukrotnie. Emocje też są. Nadzieja, zagubienie, rozczarowanie. Dobrze wyszło. Przyznam, że Cię nie doceniłam. Spodziewałam się po Tobie jakiegoś… wygłupu, a tu – proszę! Tylko co ja mam Ci wręczyć… Dobra, masz nasionko. Nie wiem, jakiej jest płci i co z niego wyrośnie. Zapraszam dalej.

Drodzy Kolorowi,
zapraszam na pokoje i wręczam wiechcie, wiązanki oraz wieńce laurowe.

Caroll
Bardzo ciekawie rozwiązałaś kwestię prostej – bo to są właściwie dwie proste i każda z nich jest ostatnia. A jeśli wliczyć końcowy odjazd fotela, to nawet trzy, chociaż wszystkie są w pewien sposób jedną i tą samą prostą. Tylko nie do końca rozumiem, kto nie mógł wybaczyć potknięcia: Ewka czy jej ojciec. Niemniej dobry jest ten fotel, bo chroni przed kiczem – jest ważny powód, dla którego bohaterowie podjęli taką decyzję – możemy się nie zgadzać, ale zarazem rozumiemy ich. Dobre.

Dorapa
Fajny pomysł, całość bardzo Twoja. Trochę się gdzieniegdzie coś z czasami kiełbasi, no i szkoda, że wszyscy tylko na ten jej tyłek się gapią. I uczniowie i dyrektor… Chociaż… może właśnie o to chodziło, że dyrektor się niczym od uczniów nie różni? Na końcówkę pasowałby cytat z „Piotrusia Pana”: „a dalej prosto aż do rana”.

Zaqr
Tak sobie. Trochę film „Upadek” Joela Schumachera, trochę Demotywatory (w końcówce), trochę Ty. Ale mało Ciebie. Ty zazwyczaj taki filuternie pozawijany jesteś. Zrobiłeś to… za prosto?

Rubia
Fantastycznie! padaPada - w przestrzeń, Pilif – w czas, a Ty jedno i drugie za jednym zamachem. Bardzo mi się podoba wizja tej żywej, zielonej masy… A potem się okaże, że do Ziemi zbliża się gigantyczna flaszka i tylko dlatego korkociąg ocalał…

Ancepa
Zgrabny żarcik. Ale z tematem to ma jednak związek… luźny. I dość przewidywalnie wyszło – gdy tylko powiedziała, że nie lubi wody, to już wiedziałam, co ona tam wyczaruje…

Adrianna
Ostatnia prosta jest. Trochę gorzej z emocjami. Zwłaszcza końcówka mi zgrzyta. Jakaś taka sztuczna, jak z filmu. Niby uzasadnione, bo mowa o aktorce, ale… mam poczucie niedosytu, nie udzieliły mi się te emocje, może jedynie trochę uczucie chłodu od zimnej wody.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
Erythrocebus
Umysł pisarza
Posty: 746
Rejestracja: czw 11 paź 2012, 06:24
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Erythrocebus » ndz 14 paź 2012, 15:42

Nie wiem czy mogę się tu udzielić, ale:
Thana,
Dziękuję bardzo za opinię i przeczytanie moich wypocin. Co do czasowników, w życiu bym tego nie zauważył. Będę uważał następnym razem.

Realizacja tematu. - Głupio wyszło bo tego o emocjach nie doczytałem (głupi, głupi ja) i potraktowałem dosłownie bardzo. (proste skojarzenie - ostatnia prosta laska)

Ps. Takie moje przemyślenie. Napisałem pierwszą historyjkę od... drugiej klasy podstawówki? Był to pouczający koszmar, który mi uzmysłowił jak bardzo nie umiem pisać po polsku. :) Dobrze świadczy to o 10 latach spędzonych w szkole, swoją drogą (nie żebym kogoś obwiniał za własną ciemnotę).



Awatar użytkownika
dorapa
Pisarz
Pisarz
Posty: 3397
Rejestracja: czw 13 sty 2011, 13:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kozia Górka
Płeć: Kobieta

Postautor: dorapa » ndz 14 paź 2012, 21:05

Thana pisze:Na końcówkę pasowałby cytat z „Piotrusia Pana”: „a dalej prosto aż do rana”.

Pasowałby. Pomyślałam, że chyba nie ma ostatniej prostej prostopadłej w lewo. Drogi rzadko się kończą. Czasami tylko skręcamy w inną stronę albo wjeżdżamy w przydrożne krzaki.


"Natchnienie jest dla amatorów, ten kto na nie bezczynnie czeka, nigdy nic nie stworzy" Chuck Close, fotograf


Wróć do „Kwalifikacje”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości