Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Pytanie numer dziewięc

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
mil93
Pisarz domowy
Posty: 65
Rejestracja: ndz 14 lis 2010, 19:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Uniejów
Płeć: Kobieta

Pytanie numer dziewięc

Postautor: mil93 » wt 28 sie 2012, 23:59

Przed Wami takie oto cuś. Itadakimasu!


„Pytanie numer dziewięć”

___Lubię wyjść na cały dzień z domu. Przekręcić klucz w drzwiach i zaciągnąć się popołudniowym powietrzem.
___Lubię mieć świadomość, że nie mam wyznaczonej godziny powrotu, ale mam dokąd wracać.
___Lubię wtedy wyjść na środek ulicy Krótkiej, Beechwood Avenue czy Lnianej i spojrzeć jeszcze raz na okno pokoju, w którym siedziałam zaledwie dwie minuty wcześniej. Potem rozglądam się dookoła i zapamiętuje punkt charakterystyczny w okolicy. Przedszkole, kościół protestancki, kobietę sprzedającą grzyby przy bloku – wszystko jedno. Ruszam przed siebie.
___Lubię patrzeć w oczy ludziom, których mijam. Bo najważniejsze jest to pierwsze spojrzenie, chwila, w której nawiązuje się kontakt wzrokowy. Wtedy ta druga osoba nie jest przygotowana i możesz jej ukraść kawałek duszy.
Lubię po bezcelowej wędrówce odnaleźć park. Nieważne, czy jestem w Łodzi, Coventry czy Płocku. Ważne jest, aby on tam był.
___Lubię skręcić w pustą alejkę. Dopiero tam mogę odczuwać wszystkimi zmysłami. Wtedy słyszę śpiew liści, trawa kusi mnie zapachem, a żwir pod stopami zaczyna tańczyć. Jest jeszcze wiatr, ale nie mogę go zrozumieć w takim miejscu. Bo on jest egoistyczny. Chce mojej uwagi tylko dla siebie.
___To przez niego opuszczam bezpieczny park. Wracam do domu, choć tak naprawdę to nie powrót. Docieram na odpowiednią ulicę, znajduje odpowiedni budynek. Wkładam rękę do kieszeni, ale nie wyciągam jeszcze klucza. Opieram się plecami o drzwi i zamykam oczy. Czekam na niego, wiem, że będzie. Zaczynam się denerwować, ale to nie strach, tylko podniecenie. On czuje, że jestem gotowa. Zaczyna subtelnie – bawi się moimi włosami i szepcze do ucha. Potem głaszcze moje policzki i delikatnie przesuwa palcami po szyi. Potem po karku. Potem po ramionach. Sprawnym ruchem wślizguje się pod bluzkę. Mimowolnie rozchylam usta. Nigdy nie marnuje takiej okazji. Przywiera do moich ust, a język bezczelnie wsuwa-
___Stop! Nie chcę takich spotkań z wiatrem!
___Wyciągam klucz, otwieram, zatrzaskuję drzwi za sobą. W przedpokoju zdejmuję chłodną bluzkę, buty i spodnie. Wyciągam z szafy ciepłe ubrania. Idę do kuchni, a rzeczy ze spaceru uwalniają się powoli z jego zapachu. Robię kawę i z gorącym kubkiem w dłoniach siadam w fotelu przy oknie. Słyszę, że jest na mnie zły. Krzyczy, przeklina i próbuje stłuc szybę obok mnie.
___Lubię flirtować z wiatrem. Zrywać z nim po raz setny, aby za kilka dni, w zupełnie innym miejscu, dać mu po raz sto pierwszy nadzieję, że nasz związek ma szansę zaistnieć.
Ostatnio zmieniony wt 11 wrz 2012, 22:17 przez mil93, łącznie zmieniany 3 razy.


"Gdybym była deszczem, który łączy niebo z ziemią, mogłabym złączyć się z jego sercem i uspokoić je..."

"The stab of stilettos
On a silent night
Stalin smiles and Hitler laughs
Churchill claps Mao Tse-Tung on the back"

Awatar użytkownika
Epejos22
Pisarz osiedlowy
Posty: 381
Rejestracja: sob 14 cze 2008, 13:43
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Górny Śląsk
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Epejos22 » śr 29 sie 2012, 00:19

Fajnie się czyta.
Też lubię odbywać długie bezcelowe spacery ;)



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4981
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Navajero » śr 29 sie 2012, 00:52

Ciekawy pomysł, niestety warsztat jeszcze zbyt słaby, aby go dobrze przedstawić. Ale coś w tym jest :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1129
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Filip » czw 06 wrz 2012, 10:19

Nie wiem, chyba się starzeję, ale zaczynają mi się podobać takie króciaki, impresje, czy jak tam się to nazywa. Kiedyś uważałem je za bzdury, głupotki pensjonarek, które każde uczucie przed przelaniem na papier muszą wyolbrzymić i wzbogacić o dawkę patosu w stężeniu dla mnie nie przyswajalnym. Słowem, teksty o niczym pretendujące do bycia czymś.

Naprawdę, nie wiem, dlaczego Twój tekst tak bardzo mi się podoba:). Od początku: wrzucasz trzy nazwy ulic, potem wplatasz odpowiadające im miejsca (super!), dokładasz ładną scenę przy drzwiach domu (trochę erotyzujesz, 2 x super!), poprawiasz sceną w mieszkaniu (zapach stygnących ubrań i kawy, wiatr, szyba, złość), i ładnie kończysz całość ("...w zupełnie innym miejscu, dać mu po raz sto pierwszy nadzieję..."). Po przeczytaniu można też pobawić się w próby interpretacji, tekst wręcz zaprasza do tego.

Z uwag technicznych, to coś nie grało mi w długości zdań (długie-krótkie), ale nie jestem pewien, czy to zarzut, czy czepialstwo:)



Awatar użytkownika
Ebru
Pisarz osiedlowy
Posty: 399
Rejestracja: czw 30 wrz 2010, 14:12
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Ebru » wt 11 wrz 2012, 09:56

_Lubię wyjść na cały dzień z domu. Przekręcić klucz w drzwiach i zaciągnąć się popołudniowym powietrzem.

Skoro zaciąga się popołudniowym powietrzem, to nie wychodzi na cały dzień, ale na całe popołudnie.

Lubię mieć świadomość, że nie mam wyznaczonej godziny powrotu, ale mam dokąd wracać.

A czemuż nie mogłaby wrócić?

Lubię wtedy wyjść na środek ulicy Krótkiej, Beechwood Avenue czy Lnianej i spojrzeć jeszcze raz na okno pokoju, w którym siedziałam zaledwie dwie minuty wcześniej.

Nigdzie w tekście nie ma, że spoglądała na okna pokoju wcześniej.

Potem rozglądam się dookoła i zapamiętuje punkt charakterystyczny w okolicy.

Zjadłaś ogonek. Zapamiętywanie punktów charakterystycznych miałoby sens wtedy, gdyby znajdowała się w owej okolicy po raz pierwszy i obawiała się, że nie trafi tu z powrotem, a przecież ona tu mieszka i pewnie nie raz wracała do mieszkania.

Lubię po bezcelowej wędrówce odnaleźć park.

Skoro wędrówka była bezcelowa, to natrafiała na park w trakcie swojej bezcelowej wędrówki, lub decydowała się iść do parku po bezcelowej wędrówce.

Stworzyłaś ciekawie skonstruowany tekst z przekonującą atmosferą, nieźle przedstawiłaś emocje bohaterki. Czasem gdzieś tam zgrzyta logika, ale czyta się z zainteresowaniem. Duży plus za uosobienie wiatru, które ci świetnie wyszło. Dlaczego jednak taki tytuł dla miniatury?



Awatar użytkownika
mil93
Pisarz domowy
Posty: 65
Rejestracja: ndz 14 lis 2010, 19:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Uniejów
Płeć: Kobieta

Postautor: mil93 » wt 11 wrz 2012, 17:21

A tytuł właśnie taki, ponieważ miniaturka była inspirowana zeszytem, który znalazłam po kilku latach. To tak zwane "złote myśli". Gdy go przeglądałam, to zauważyłam, że pytanie numer dziewięć brzmi: "Co lubisz robić?" I pomyślałam, że teraz dałabym kompletnie inną odpowiedź, taką bardziej dojrzałą i może ciut poetycką :).

Dzięki wszystkim za komentarze.

Pozdrawiam,
mil93


"Gdybym była deszczem, który łączy niebo z ziemią, mogłabym złączyć się z jego sercem i uspokoić je..."



"The stab of stilettos

On a silent night

Stalin smiles and Hitler laughs

Churchill claps Mao Tse-Tung on the back"

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2394
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Adrianna » wt 11 wrz 2012, 21:00

Czytało się przyjemnie całkiem, chociaż za krótko.

Mnie tutaj brakuje rozwinięcia. Trochę więcej opisów, trochę więcej emocji? Sama nie wiem, ale na pewno w obecnym kształcie tekst odbieram jako taką "wrażeniówkę", która jest miła, ale nie zostanie we mnie na dłużej.

Podoba mi się motyw z wiatrem. Może dlatego żałuję, że dajesz mu tak mało miejsca.

Warsztatowo bez większych błędów (gdzieniegdzie jakiś ogonek zwiał). Jeśli chodzi o styl, to gładko, płynnie, ale bez "błysku". Brakuje mi czegoś, co podbarwiłoby opis, nadało mu rumieńców.

Ogólnie mi się podobało, ale pozostał lekki niedosyt.

Pozdrawiam,
Ada


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo (SFFiH nr 3/2012) | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Demony Witkacego | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 6 gości