Droga krzyżowa

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
martttyna
Pisarz osiedlowy
Posty: 231
Rejestracja: śr 05 lip 2006, 18:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Droga krzyżowa

Postautor: martttyna » śr 14 mar 2007, 19:49

Tekst nie jest do końca poprawiony, ale zależy mi na jego ocenie i waszych uwagach. życzę miłej lektury. Dodam tylko, że zawiera trochę treści dla osób powyżej 18 lat.





Zatrzymałam się przed szklanymi drzwiami za nimi młoda dziewczyna kucała kołysząc się w przód i w tył.

- Co ja tu właściwie robię? Aż tak bardzo zależy mi na oklaskach i awansie? – Myśli gotowały się w mojej głowie.

- Proszę Pani ta dziewczyna jest nie obliczalna – rzekła pielęgniarka otwierając drzwi.

- Każdy jest z nas wariatem na swój sposób. Ja przychodząc tu ukazałam, jaka lekkomyślna potrafię być. Proszę się nie martwić będę na siebie uważała. –Spojrzałam na paralizator, który podała mi kobieta – Oby się nie przydał.

Kiedy zamknęły się za mną szklane drzwi poczułam się nie swojo. Wiedziałam, że już za próżno by się wycofać. Podeszłam do dziewczyny bliżej i spoglądałam w jej mętne oczy. Kucnęłam bok niej i przyglądałam się jej. Miała długie rude włosy i mały szpiczasty nos. Spojrzałam na jej nogi był całe pokaleczone. Oficjalnie Jafa była niepoczytalna miała na swym koncie klika prób samobójczych i te rany na nogach oraz stopach uczyniła sobie sama. Prawda była... Do zbadania prze mnie.

- Jafa nazywam się...- Odezwałam się, a jej imię powiedziałam trochę charcząc. Gardło mi wtedy dokuczało.

- Daza Monceel – Dokończyła dziewczyna. Nie patrzyła na mnie tylko w podłogę, a przez sobą narysowała krzyż. Był to zwykły krzyż, bardzo równo narysowane linie, ale na prawym ramieniu była duże wgnieciony, przez co w tym miejscu krzyż był chudszy. Moja dłoń zbliżyła się do rysunku, gdy była blisko Jafe złapała mnie za rękę. W tym momencie ukuła mnie czymś i robiła otwór w dłoni, a krew ściekała na jej rysunek. Byłam tak przerażona, że nawet się nie poruszyłam i podawałam się temu, co ona ze mną robi. Raptownie z całej siły moja dłoń uderzyła w podłogę a moje ciało przeszły dreszcze. Poczułam jak odrywam się od ziemi...



Mała dziewczynka stała przed drogą i przyglądała się czemuś, co leżało u jej stóp. Schyliłam się by móc widzieć to, co ona. Na brukowym chodniku były narysowane krzyże identyczne do tych, który narysowała Jafe. Nawet ta dziewczyna przypominała ją trochę. Może to nawet ona za młodu. Mała blondynka rozejrzała się i jej oczy zaświeciły na mój widok.

- Dotnij dłonią któryś z nich- odezwała się dziewczyna

- Krzyża?

- Tak, nie bój się

- Ale... – Urwałam patrząc niepewnie na drogę

- Tak?

- Co się wtedy stanie?

- Sama się przekonasz. Nie bój się tak jak wtedy z Gabem

- Skąd o nim wiesz?!

- Przestań pytać

Chwyciła moją dłoń i mocno pociągnęła na dół. Jej siła była zdumiewająca jak na dziecko w jej wieku. Poczułam ból w ściegach ramienia i upadłam na kolana. ścinała moją rękę tuż przy samej chodnik. Gdy spoczęła na krzyżu ona dalej ją trzymała jakby się bała, że ucieknę. Rozumiałam, czemu kiedy przyszedł ból i czułam jak wyżera moje ciało. Zacisnęłam zęby, lecz wraz z nastającym bólem traciłam siły. Usta same rozwarły się, oczy otworzyły się szeroko a ja jęczałam bólu. Dziewczyna mocno mnie trzymała, ja wiłam się w konwulsjach Wtedy zobaczyła coś i ból przestał działać na moje ciało.



W ciemnym pokoju na podłodze leżała kobieta naga i chuda. Widać było, że jest wyczerpana i od wielu dni źle karmiona. Jej oczy kryły ból a krucze włosy były rozczochrane i skołtunione. Gdzieniegdzie były przerzedzone. Drzwi do pokoju musiały się otworzyć, bo wpadło masę promienni słonecznych. Dwóch żołnierzy rozglądało się po pokoju. Zrobiłam to samo. Pokój wyglądał ja hotelowa sypialnia. W rogu stało rozwalone łóżko, na którym leżało kilka nagich kobiet. Koło drzwi jakaś rudowłosa spała, a może dobrze udawała, że śpi. W pokoju było siedem kobiet wszystkie nagie, wytarmoszone i chude. Przez chwile dało słyszeć się szmer. Mężczyźni przez chwile rozmawiali, a potem jedne z nich zrobił kilka kroków w przód. Szukał kogoś wnikliwie spoglądając na kobiety.

- Ty – Powiedział patrząc na kruczowłosą. Ona wstała bez słowa i podeszła do nich. Podążała ze spuszczoną głową posłusznie jak ciele. Postanowiłam iść za nią. Nie widział mnie nikt. Byłam pięć metrów za nimi. Kiedy szła po schodach jedne z żołnierz mocno klepną ją w tyłek. Milczała i nawet na niego nie spojrzała.

- Stój – Odezwał się ten sam mężczyzna, który ją klepnął. Zatrzymali się na półpiętrze. Szarpnął ją za włosy i cisnął z całej siły na parapet. Poruszyła się i odsunęła.

- Powaliłem ci szmato?

Uderzył ją mocno w twarz, a potem przycisnął do parapetu. Metalowy parapet wbijał się w jej brzuch. Niespodziewanie szarpnął ją za włosy i rzucił o ścianę.

- Myślisz zdziro, że sam będę sięgał sobie spodnie!

Posłusznie zdjęła z niego spodnie i slipy. Przysunął ją do ściany i wszedł w nią gwałtownie z siłą. Napierał na nią coraz mocniej kruczowłosa zacisnęła zęby. Podeszłam do kopulujących bliżej. Patrzyłam na jej twarz wyraźnie dusiła w sobie ból. Na twarzy mężczyzny widać było satysfakcje i zadowolenie. Drugi z żołnierzy patrzył w okno udają, że tego nie widzi. Może nie chciał widzieć. Chciałam chwycić go za rękaw, wrzeszczeć by coś zrobił. Nie byłam wstanie. Usłyszałam za sobą huk. Odwróciłam się i spojrzałam na kopulujących nie stali już koło ściany. Kobieta leżała na schodach z wypitym tyłkiem. Jej ramię przykuło moją uwagę. Kość wystawała widać było ewidentne złamanie. Mino to mężczyzna dalej rznął ją. Tak te słowo jest tu na miejscu. Trakowa jak dziwkę, jak niewolnicę. Po policzku spłynęła mi łza. Ja tylko patrzyłam zaś, co ona miała powiedzieć.

- Podaj nóż – Powiedział mężczyzna dalej używając sobie.

żołnierz chcąc nie chcąc przestał patrzeć w okno i wyjął nóż. Spojrzał na kobietę z żalem, który starał się ukryć. Zbliżył się do przełożonego.

- Dawaj ten nóż! – Wrzasnął

Po kobiecie spływała sperma lała się po jej ciele niczym strumień górski przemierzając wyżyny i nizinny. Uderzając z porywczością o skały.

- Nóż! – Mężczyzna sięgnął po rękojeść noża i zbliżył go do głowy kobiety. Drugą ręką złapała ją za włosy.

- Co masz zamiar zrobić? – Zapytał, osłupiony żołnierz.

- Nie twoja sprawa! Wyjmij pistolet będzie potrzebny – rozkazał, a w tym samym czasie obciął na krótko włosy kobiety. Krucze włosy rozrzucił po schodach. Teraz dopiero zobaczyłam, że na schodach są inne kosmyki włosów i jest też krew. To tu ginęły kobiety. Gwałcone, poniżane z kulką w głowie na koniec. Ten świat jest okrutny odwróciłam się tyłem do nich.

- Jęcz! Chce słyszeć jak ci dobrze ze mną!

Usłyszałam ciche jęki za sobą. Spojrzałam na dłoń, w której znajdował się pistolet. Drżała. Wiedziałam, jaki ta kobieta mam wyrok na sobie. śmierć, ale może jest szansa.

- Głośniej dziwko!

Jęki nasiały się mężczyzna podniósł sprzęt.

- O tak grzeczna suka. Dobrze ci? Podoba ci się jak jebie cię twardy kutas? -mężczyzna pociągnął ją za włosy.- Odwiedź suko!

Szarpał jej włosami.

- Taaaak- Jęczała daje.

- Wystarczy – odezwał się żołnierz. Nadal trzymał spluwę w górze. Kopulujący znów spuścił się wgłęb ciała kobiety. Na słowa spierzanta spojrzał na niego, ale nie wyszedł z kruczowłosej.

- Też chcesz?

- Nie, ale ty już przestań

- Nie mów mi, co mam robisz z takim szmatami jak ta niewyżyta suka. Ona tylko udają, że się opierają. Zaś w głębi chcą tego bardziej niż my.

Mężczyzna wrócił to zaprzestanej czynności i dalej napierał gwałtownie na nią, a po jej udzie spłynęła krew.

- Przestań!

- Czego znów?

- Odstąp od niej, bo..

- Bo co?

- Zabije!

- Tą ździrę w każdej chwili możesz zabić.

- Ciebie!

- Jams wyluzuj i poużywaj sobie.

- Nie!

- Nie to nie. To ją kropnij i idziemy na kolacje.

- Jest w tobie tyle zła. Tak wiele bólu przysporzyłeś innym. Złamałeś jej ramię nawet tego nie widzisz. Jesteś jak zwierze. Kopulując nie zwracasz uwagi na nic. Jedyny problem jak masz to wybór, jaka przelecisz. Mam dość patrzenia na takich jak ty! – wycelował w niego – Sprawie, że świat opuści taki cham i bydle jak ty. Ludzie zaczną oddychać pełną piersią.

- Nie żartuj sobie Jams

- Mówię poważnie. – spojrzał na ciężko dysząca kobietę. –Odsuń się do niego.

- Jams zachowuj się jak facet. Mniej jaja, to tylko kobieta. Możesz mieć takich wiele.

- Nie! To jedyna.

- Jedna?

- Jedna, którą kocham

- Głupi jesteś. Ja śmierci się nie boje.

- Smaż się w pieklę.

- Będę tam z tobą.

Padł strzał, ale był już odległy. Wróciłam znów na drogę. Spojrzałam na krzyż, który przed chwilą dotykałam. Był cały czarny, chyba narysowany węglem.

- Po co...- Odezwałam się do dziewczyny

- Byś zrozumiała

- Co mam odkryć?

- Wszystko w swym czasie. Daj rękę.

- Nie chcę!

- Im dłużej będziesz się opierać tym dłużej tu będziemy. Mamy długą drogę do przejścia.


Serce, które kocha, jest zawsze młode.

Przysłowie Greckie

Awatar użytkownika
Gott-Foo
Umysł pisarza
Posty: 735
Rejestracja: sob 11 lis 2006, 02:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdańsk
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Gott-Foo » śr 14 mar 2007, 20:27

Pomysł: 4+

Narazie tylko tyle. Wspomniałaś mi, że to fragmęt większej całości, która dopiero powstanie. Jak narazie zapowiada się ciekawie Jntryguje. Muszę przyznać, że jestem ciekaw, co bedzie dalej.



Styl: 3+

Gdyby nie literówki, z którymi zawsze masz problem, byłoby nieźle. A tak, niektóre zdania utraciły sens.



Schematyczność: 4+

Muszę przyznać, że ciężko mi, jak narazie, odnaleźć jakieś oznaki braku oryginalności.



Błędy: 2-

Aż żal mi to pisać. Nie jest dobrze. Jak zwykle sporo (za dużo) lierówek i kilka (za dużo) interunkcyjnych.

Musisz coś z tym zrobić i to szybko, ale o tym pogadamy na gg, jeśli zechcesz.



Ogólnie: 3+/4-

Szkoda tych błedów,. Gdyby nie one, tekst byłby świetny. Jest dość ciekawy, a fabuła wciąga. Ja osobiście chcę się dowiedzieć, co będzie dalej.



Jestem na tak.


"Małymi kroczkami cała naprzód!!" - mój tata.



„Niech płynie, kto może pływać, kto zaś ciężki – niech tonie.” - Friedrich Schiller „Zbójcy”.



"Zapal świeczkę zamiast przeklinać ciemność." - Konfucjusz (chyba XD)

Awatar użytkownika
martttyna
Pisarz osiedlowy
Posty: 231
Rejestracja: śr 05 lip 2006, 18:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: martttyna » śr 14 mar 2007, 20:34

Cóż obiektywny jesteś, ze aż strach. Napisałam, że teks nie był gruntownie poprawiony. Ile można powtarzać ? :oops: Ciesze się, ze pomysł sie podobał, to najbardziej mnie interesowało w ocenie.


Serce, które kocha, jest zawsze młode.



Przysłowie Greckie

Awatar użytkownika
winky
Umysł pisarza
Posty: 771
Rejestracja: ndz 19 lis 2006, 13:29
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: winky » czw 15 mar 2007, 21:19

Fakt, błędów jest co nie miara, oprócz interpunkcji rzuciły mi się w oczy powtórzenia; mówisz, że tekst nie był poprawiany... jak dla mnie to żadne wytłumaczenie, gorzej się czyta, gdy migają błędy. Na Twoim miejscu poprawiłabym to PRZED daniem do oceny. ;)

Co do fabuły to sama nie wiem. Oryginalne jest - to fakt. Tylko właściwie nie do końca mogę to stwierdzić, bo jeszcze niewiele się działo, czekam na ciąg dalszy. :) W każdym razie coś mi się nie podoba. Mianowicie to, że za mało wiem o głównej bohaterce i tym, czym się zajmuje, i o co w tym wszystkim tak naprawdę chodzi.

Mimo tego, nie powiem, zaintrygowało mnie. :) Powiem szczerze, że nieźle by się to prezentowało jako film, może warto napisać scenariusz? Co było dalej, co było dalej? ^^


Z powarzaniem, łynki i Móza.

Obrazek

לא תקחו אותי - אני חופשי

Awatar użytkownika
Lan
Imperator
Imperator
Posty: 2867
Rejestracja: ndz 26 lut 2006, 11:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Lan » pt 16 mar 2007, 20:25

Pomysł: 3+

na razie nie za bardzo wiem, co ma mi się tam podobać. W każdym razie, może być to coś ciekawego.



Styl: 2

Nie chodzi tylko o literówki. przyjrzyj się tym zdaniom:

Każdy jest z nas wariatem


i po co ta dziwna składnia?



Kucnęłam bok niej i przyglądałam się jej. Miała długie rude włosy i mały szpiczasty nos. Spojrzałam na jej nogi był całe pokaleczone.




pomijając literówki i braki przecinków, spójrz jak zbudowane są te zdania... jak w podstawówce.



Schematyczność: 4+

jak narazie orginalne



Błędy: 2-

po prostu płakać mi się chce, jak czytam taki tekst. ja wiem, że on nie był - jak to powiedziałaś - gruntownie poprawiany. zastanów się jednak, czy nie powinnaś go choć raz przeczytać po napisaniu - wtedy większość takich głupot byś wyłapała.

ale na prawym ramieniu była duże wgnieciony, przez co w tym miejscu krzyż był chudszy.




powiem ci szczerze, że jest w tekście wiele zdań jak to, których po prostu nie mogę zrozumieć.



Ogólnie: 3-

fabuła przyciąga, zgodzę się, że film na jej podstawie byłby ciekawszy, ale nie przekonujesz mnie tym tekstem i bardzo zniechęcasz taką ilością błędów, a raczej niechlujstwa.



Jestem na... nie (niestety)


"Rada dla pisarzy: w pewnej chwili trzeba przestać pisać. Nawet przed zaczęciem".

"Dwie siły potężnieją w świecie intelektu: precyzja i bełkot. Zadanie: nie należy dopuścić do narodzin hybrydy - precyzyjnego bełkotu".

- Nieśmiertelny S.J. Lec

Awatar użytkownika
Patren
Debiutant
Debiutant
Posty: 1910
Rejestracja: śr 08 lis 2006, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Znienacka
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Patren » sob 17 mar 2007, 16:40

Ten tekst przeczytałem już w czwartek. Pisałem teraz moją opinię na temat opowiadania, ale wcięło mi cały tekst przez złą kombinację klawiszy (kumpla klawiatura :/). Pozostawię to bez komentarza, zweryfikuję jeszcze raz jak będę miał net (tj. poniedziałek).



Pozdrawiam. :D


"Życie jest tak dobre, jak dobrym pozwalasz mu być"

Awatar użytkownika
Patren
Debiutant
Debiutant
Posty: 1910
Rejestracja: śr 08 lis 2006, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Znienacka
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Patren » pt 23 mar 2007, 15:16

Pomysł: 3+



Zgadzam się z Lan. Trochę za mało jest jasne, możnaby powiedzieć, że zbyt mało. Mimo to, niezmiernie się cieszę, że zerwałaś z tym swoim 'miłosnym schematem' i wzięłaś się za coś bardziej ciekawego i innowacyjnego. Niewątpliwie plus za to. Wierzę, że może być z tego coś dobrego.

Ale muszę się doczepić do jednej rzeczy, a mianowicie do pewnej nielogicznej sytuacji. Tych dwóch żołnierzy. Jeden gwałci tą dziewczynę, łamie jej rękę, spuszcza się na nią, krzyczy, ścina włosy, a ten drugi po piętnastu minutach oznajmia, że ją kocha i zabije tego pierwszego. Strasznie 'nieprawdziwe' to, to jest.



Styl: 3



Ujdzie. Masa literówek i innych błędów sprawia, że tekst się czyta topornie. To zabiera dużo przyjemności i trudno teraz ten styl oceniać. Niektóre zdania są dziwnie ułożone. Wierzę, że gdyby nie było tych głupich błędów to mogłoby być całkiem, całkiem.



Schematyczność: 4



Cieszę się, że wreszcie zrobiłaś coś swieższego. Nie trąci to zgnilizną czy innym niemiłym smrodem, wręcz przeciwnie - całkiem ładnie pachnie.



Błędy: 1+



To, że nie był gruntownie sprawdzony nie jest żadnym usprawiedliwieniem. Jest po prostu Twoją winą i to trochę też taki brak szacunku dla całej naszej braci. Powinnaś choć raz to przejrzeć, a nie dawać tak bardzo 'zabugowany' tekst.



Ocena ogólna: 3



Pomysł może być całkiem niezły, wreszcie coś innego. Niestety, masa błędów i średni styl niweluje dobry efekt. Jestem na tak, małe, ale na przyszłość radziłbym bardziej przyłożyć się do warsztatu.


"Życie jest tak dobre, jak dobrym pozwalasz mu być"


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość