Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Asystent dla Boga [miniatura religijna]

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
eworm
Dusza pisarza
Posty: 531
Rejestracja: pn 18 paź 2010, 18:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

Asystent dla Boga [miniatura religijna]

Postautor: eworm » śr 29 lut 2012, 19:00

WWWTak, wiem, że wiecie, że jestem katolikiem. Spokojnie, nie będę Wam kładł łopatą, od tego mam inny wątek ;)
WWWPoniżej rarytas - pierwsza i jak dotąd jedyna miniaturka, która kiedykolwiek mi się napisała.

[center]Asystent dla Boga[/center]

WWWKiedy kocha się ludzi, to robi się dla nich wszystko, co się potrafi. No a jeśli potrafi się wszystko, to się robi wszystko. A to całkiem sporo roboty. Roboty wcale niełatwej. Gdyby nie była grzechem, Boga brałaby zapewne zazdrość o dzień wolny, którym obdarował ludzi. Sam z rozrzewnieniem wspominał Dzień Siódmy, kiedy to ten jeden raz zrobił sobie wolne.
WWWKtóregoś dnia ― co nie jest najbardziej fortunnym wyrażeniem, gdy mowa jest o wieczności ― Bóg doszedł do wniosku, że nie wzgardziłby pomocą. Po całej Szczęśliwości Wiecznej szwendała się przecież masa aniołów, świętych i błogosławionych, którzy na pewno posłużyliby pomocą lub radą. Pomysł ciekawy, ale należało obchodzić się z nim ostrożnie ― toteż Bóg ogłosił nabór na jednego, eksperymentalnego Asystenta.
WWWStawił się niemal cały Raj. Każdy chciał przysłużyć się Stwórcy, ale, jak wiadomo, dobrymi chęciami et cetera. Konieczna więc była krótka rozmowa kwalifikacyjna. Sprawdzian, test. Bóg wiedział już, jakie pytanie zada i jakiej odpowiedzi powinien udzielić odpowiedni kandydat.

[center]*[/center]

WWWJak pomóc człowiekowi w nawróceniu?
WWWPierwszy chętny był za życia znanym iluzjonistą. Kochał swój zawód i sztuczkami wzbudzał radość oraz rozbawienie w każdym, kogo napotkał. Rozdawał uśmiechy pomimo własnych problemów ― nieszczęśliwej miłości i stopniowo pogarszającego się zdrowia.
WWW― Dawno temu ludzie byli znacznie bardziej religijni ― zaczął. ― Dlaczego? Otóż działalność Twoja, Boże, nieco zmieniła się na przestrzeni dziejów, a największą z tych zmian było niewątpliwie ograniczenie ilości śmiałych, efektownych cudów. Właśnie cudów potrzeba ludziom! W dobie nauki i odkryć, świat utracił na swej niezwykłości. Człowiekowi potrzebny jest zachwyt, zdziwienie, może szok. Potrzebny jest cud na masową skalę; coś, czego nikt nie zdoła zanegować ani przypisać działaniu sił naturalnych.
WWWBóg słuchał uważnie. Pomysł był bardzo ludzki, nic zresztą dziwnego. Iluzjonista zmarł stosunkowo niedawno i mógł jeszcze nie przestawić się na niebiański sposób myślenia. Widoczne to było szczególnie w tym naiwnym stwierdzeniu, jakoby ilość cudów faktycznie była mniejsza niż dawniej... Metoda cudów nie była tym, czego potrzebował człowiek. Nie była to też odpowiedź, której oczekiwał Bóg.

[center]*[/center]

WWWJak pomóc człowiekowi w nawróceniu?
WWWCzwartym kandydatem była ― również niedawno przybyła do Raju ― dusza pewnego gorliwego urzędnika. Pokora, z jaką przyjmował monotonność swej pracy, a także jego pracowitość i wyjątkowa uczciwość zapewniły mu miejsce tutaj. Także i w jego odpowiedzi widoczne były ziemskie nawyki.
WWW― Statystyki nie kłamią ― rzekł, stawiając przed Bogiem ogromny stos dokumentów, po czym przystąpił do gruntownego, choć zawiłego opisu ich. ― Największy odsetek szczerze wierzących występuje w krajach... Przyrost nawróconych wiąże się ściśle z... Sprawność misjonarzy i duchownych poniżej przeciętnej... Ilość kościołów na mieszkańca waha się pomiędzy... Średnia wieku nawracających się... Przyrost Katolików Brutto...
WWWPodejście statystyczne? Nie, nie, nie. To nie Miłość, to nie Bóg. Przecież dobrze wiedział, co robi, czyniąc każdego człowieka obywatelem kraju X, zamieszkującym w mieście Y, na ulicy Z i obok kościoła pod wezwaniem takim a siakim. Wszystko to było zaplanowane. Ziemskie warunki każdego człowieka były przemyślane i wystarczające. Chodziło o to, jak ― i czy ― zostaną wykorzystane. Nie takiej odpowiedzi miał udzielić Boży Asystent.

[center]*[/center]

WWWJak pomóc człowiekowi w nawróceniu?
WWWKolejnym kandydatem była idolka Boga, bardzo mu bliska także z zawodu. Pisarka, która w swych popularnych dziełach udowadniała, że dobro nie tylko zwycięża, ale też bynajmniej nie jest nudne. Potrafiła umiejętnie pokazać, jak zło kryje się za fasadą przyjemności i wolności, a każdy jej szwarccharakter zawsze dostawał kolejną szansę.
WWWPisarka ― a więc przedstawicielka jednej z najbliższych Bogu ziemskich profesji. Przelewając na papier swą bogatą wyobraźnię, tacy właśnie ludzie dokonują wszak stworzenia ― niemal z niczego powstają całe światy, ludzie i innego rodzaju istoty. Ba! w rzędach liter zaklinają oni najprawdziwsze emocje, uczucia... A to wszystko znacznie bardziej realne, niż oni sami przypuszczają.
WWW― Wszystko opiera się na Biblii. ― Jak można było przypuszczać, pisarka rozpoczęła od Księgi. ― Wszystko jest tu spisane. Twoje, Boże, zalecenia, wskazówki, rady, nauki, ostrzeżenia, proroctwa, wszystko. Dzieło doskonałe, można śmiało stwierdzić. A przynajmniej było takie w czasach, gdy powstało.
WWWBóg od razu spostrzegł, dokąd zmierza ten tok rozumowania.
WWW― Ale do ludzi współczesnych nie trafia już taki przekaz ― ciągnęła kandydatka. ― Sam język odrzuca połowę potencjalnych czytelników, zawiłości lingwistyczne prowadzą do wielu nieporozumień, a historia Jezusa... Cóż, nie powiem „bierz przykład ze mnie”, ale sam wiesz. Bóg Wszechmocny powinien według współczesnych raczej wysadzić w powietrze parę demonów, zamiast dawać się zabić bez kiwnięcia palcem. Wiem, że to najważniejsza część, że Zbawienie i w ogóle Miłość... Nie mówię, żeby zaraz usuwać cokolwiek istotnego. Ale gdyby tak dodać jakiś rozdział do Łukasza... O tym jak to Jezus nokautuje szatana na ubitej ziemi. A ten kawałek o „wejściu pomimo drzwi zamkniętych”? Dodać zwłoki i mamy klasyczne morderstwo w zamkniętym pokoju, zbrodnię doskonałą. To się nigdy nie nudzi. Już nie mówiąc o Apokalipsie...
WWWPisarka dała się ponieść bogatej wyobraźni, zapominając chyba o istocie sprawy. A istotą sprawy było nawrócenie człowieka, nie tworzenie kasowej produkcji filmowej. To nie o to chodziło. Osobiście dopilnował, aby Biblia, choć spisana przed wiekami i nie pozbawiona ówczesnych wpływów, pozostawała do zrozumienia w najważniejszych sprawach nawet po upływie tysiącleci. Nie, spisanie nowego Pisma Świętego to nie była odpowiedź godna Bożego Asystenta.

[center]*[/center]

WWWJak pomóc człowiekowi w nawróceniu?
WWW― Problem tkwi w duchownych ― stwierdził kolejny ochotnik, dawniej ochoczy i pełen zapału ksiądz w pewnej skromnej parafii. ― To właśnie ich zadaniem jest prowadzić ludzi ku Tobie, a jednak jak często okazują się za słabi. Mówię to z własnego doświadczenia, jak wiesz. Mało porywające, by nie rzec nudne, kazania, zająknięcia i pomyłki przy odprawianiu Mszy Świętych, spóźnienia, brak czasu, zmęczenie, niechlujny wygląd. I ich grzeszność, nade wszystko ich własne błędy. To podkopuje zaufanie parafian, ich zainteresowanie słabnie. Potrzeba więc, abyś wzmacniał księży, powoływał ich więcej i odpowiednio kształcił. Dawał siły, charyzmę...
WWWPozornie słusznie. Argumenty brzmiały rozsądnie, ale przecież Bóg nigdy nie dawał nikomu mniej niż to było potrzebne. Także księża ― gdyby tylko wiedzieli, jak ogromne łaski na nich spływają! Wypełniali przecież zadania wybranych przez samego Jezusa apostołów ― więcej nawet, robili to, czym przemieniał świat On sam! Zmęczenie? Brak czasu? Pomyłki, grzechy? Czyż miał ich uczynić bezbłędnymi? Tym, co ludzie mylnie określali jako „ideał”? To mogłoby tylko zniechęcić, osłabić ducha ludzi, porównujących się z takimi „najlepszymi”. Nie, to nie była odpowiedź, której oczekiwał.

[center]*[/center]

WWWJak pomóc człowiekowi w nawróceniu?
WWWOdpowiedzi przybywało. Niektóre, negując Wolną Wolę, były zupełnie absurdalne. Inne brzmiały logicznie i sensownie, ale nikomu nie udało się trafić w sedno. Nikt nie zrozumiał najważniejszego, nikt nie podał tej jednej, właściwej odpowiedzi... I właśnie wtedy, gdy Bóg zaczął sądzić, że będzie musiał dalej działać bez Asystenta ― zjawił się ktoś, kto pojął istotę rzeczy. Kto zrozumiał wystarczająco dobrze, jak działa Bóg, i spojrzał na świat z odpowiedniej perspektywy.
WWW― Jak pomóc człowiekowi w nawróceniu? ― zapytał Bóg.
WWW― Od którego zacząć? ― brzmiała odpowiedź.
Ostatnio zmieniony sob 07 lip 2012, 12:22 przez eworm, łącznie zmieniany 4 razy.



Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1130
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Filip » śr 29 lut 2012, 22:00

Hmm, dlaczego w tytule nie ma ostrzeżenia o drastyczności i [+18]? :wink:
A poważnie, to fajny tekst - podobało mi się. Nawet bardzo. Czasami warto odsapnąć od mordowania i knucia przeciw przykazaniom, i poczytać coś spokojnego. Zwłaszcza, że całość jest napisana bardzo sprawnie; czyta się płynnie i bez zgrzytów; i gdybym miał określić ten tekst, to użyłbym słowa: "elegancki". Tak mi się kojarzy.

Jest taki stary film z A.Quinnem pt "Barabasz". Filmu nie oglądałem, ale widziałem kiedyś oryginalny plakat, który go reklamował; pamiętam, że jest na nim zdanie o których często myślę: "Słowo o bogu, słowo o człowieku". Teraz też mi się przypomniało.
Ostatnio zmieniony śr 29 lut 2012, 23:44 przez Filip, łącznie zmieniany 2 razy.



Awatar użytkownika
barneym
Pisarz domowy
Posty: 109
Rejestracja: wt 03 sty 2012, 23:05
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: barneym » czw 01 mar 2012, 18:05

eworm pisze:Czwartym kandydatem

Ten liczebnik wprowadza bałagan.
eworm pisze:bardzo mu bliska także z zawodu

eworm pisze:Pisarka ― a więc przedstawicielka jednej z najbliższych Bogu ziemskich profesji.

Niepotrzebnie napisałeś to dwa razy.
eworm pisze: choć zawiłego opisu ich.

Szyk tu szwankuje.
eworm pisze:Kto zrozumiał wystarczająco dobrze, jak działa Bóg

Zdanie nie brzmi za dobrze, trochę jak: kto zrozumiał wystarczająco dobrze, jak działa odkurzacz. Poza tym sugeruje, wraz z następnymi, że właśnie ty jesteś tą osobą, która zrozumiała właściwie jak działa Bóg. Chciałoby się powiedzieć: więcej pokory, synu.

A poważniej, temat jest śliski i choć pomysł mi się podoba, moim zdaniem trochę nadmiernie się angażujesz. Nieraz wychodzą za bardzo na wierzch twoje osobiste poglądy. Niby nic w tym złego, ale jak dla mnie wychodzi niezręcznie.
eworm pisze:Odpowiedzi przybywało. Niektóre, negując Wolną Wolę, były zupełnie absurdalne. Inne brzmiały logicznie i sensownie, ale nikomu nie udało się trafić w sedno.

Czemu wyszczególniasz akurat wolna wolę (i czemu piszesz ją z wielkiej litery?), a o reszcie piszesz zbiorowo? Jeśli uważasz, że ten pogląd zasługuje na specjalną uwagę, powinieneś dać mu osobnego kandydata. Bez tego wychodzi sztucznie.
eworm pisze:Widoczne to było szczególnie w tym naiwnym stwierdzeniu, jakoby ilość cudów faktycznie była mniejsza niż dawniej...

Co czyni to stwierdzenie szczególnie naiwnym? Na pewno masz swoje podstawy, żeby tak sądzić. A jeśli uważasz, że to tak oczywiste, po co ten iluzjonista się pojawia? Wygląda to jakbyś chciał się popisać brakiem naiwności.



Awatar użytkownika
Zaqr
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1115
Rejestracja: pn 03 sty 2011, 23:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Zaqr » sob 03 mar 2012, 19:34

eworm napisał/a:
Czwartym kandydatem

Ten liczebnik wprowadza bałagan.

Liczebnik sam w sobie jest dobry, ale później przydałby się kolejny, lecz z cyfrą dużo większą(przykładowo stutysięczny ochotnik) - jeśli dobrze to rozegrać to w łatwy sposób można by ukazać wielkość zainteresowania.
Co do "jak działa Bóg" - mnie się to określenie podoba(jak wiadomo gdzie dwóch Polaków tam trzy opinie)
Czemu wyszczególniasz akurat wolna wolę

Przepraszam eworm, że wtrącę się do pytania zadanego tobie - wolna wola jest uważana za chrześcijan za największy dar od Boga, dlatego zapewne jest wyszczególniona, a wielkimi literami "potraktowane zostały" wszystkie cechy "na podobieństwo" - a przynajmniej ja je tak zinterpretowałem.

Tekst bardzo przyjemny a dodanie "religijna" hmm... nie wiem czy ma sens, bo nie trzeba być wierzącym by móc odebrać ten tekst we właściwy sposób.



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2413
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Adrianna » czw 12 kwie 2012, 16:39

eworm pisze:Przelewając na papier swą bogatą wyobraźnię, tacy właśnie ludzie dokonują wszak stworzenia ― niemal z niczego powstają całe światy, ludzie i innego rodzaju istoty.
Troszku zamotane to zdanie.

eworm pisze: kolejny ochotnik, dawniej ochoczy


eworm pisze: robili to, czym przemieniał świat On sam
robili to, czym przemieniał? Na pewno to chciałeś napisać?

Dobrze napisany tekst. Ładnie operujesz językiem i sama fabuła też skonstruowana z całkiem nieźle klejących się elementów.

Ja tam trochę żałuję, że te dusze ochotników machnąłeś takie szablonowe. Jak urzędnik - to musi przyjść z toną dokumentów, jak iluzjonista - to o zaczarowywaniu rzeczywistości. Na ale rozumiem, że w takiej miniaturce trudno o rozbudowanie charakterów. Tak tylko żałuję, ze nie dało się do tego podejść mniej łopatologicznie.

Zakończenie, moim zdaniem, całkiem dobre.

Pozdrawiam,
Ada


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo (SFFiH nr 3/2012) | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Demony Witkacego | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony

Awatar użytkownika
patkazoom262
Dusza pisarza
Posty: 454
Rejestracja: pn 17 mar 2008, 20:02
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Mokas
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: patkazoom262 » ndz 20 maja 2012, 21:06

Naprawdę pierwsza? Mam nadzieję, że nie ostatnia. ;)

W turniejowym tekście pamiętam, że styl był zwyczajnie nijaki: poprawny i tyle. Tu już jest o niebo lepiej, choć trudno mi opisać, co mi się w nim podoba. Po prostu wciąga. Czyta się i jest się ciekawym, jak się mini zakończy. Na szczęście zakończenie daje radę. Podoba mi się, że poprawną odpowiedź mówi człowiek nienazwany, mogę sobie wyobrazić, że jest to osoba skromna, prosta, a wiadomo, że najprostsze rozwiązania są najlepsze. ;) Pozostałe osoby też są ok, nie przeszkadza mi ich szablonowość, o czym wspomniała Adrianna, bo ładnie ją wykorzystujesz, a fragment o poprawkach w Biblii jest super. Dobre jest też zaczęcie każdego - oprócz pierwszego - akapitu od tego samego zdania. Zazwyczaj anafory mnie irytuje, bo wprowadza sztywność, sztuczność, tu wręcz przeciwnie - dzięki temu kolejne części mini są dobrze ze sobą połączone.

Początek zaś całego tekstu mi się nie podoba:

eworm pisze:Kiedy kocha się ludzi, to robi się dla nich wszystko, co się potrafi. No a jeśli potrafi się wszystko, to się robi wszystko.


Zbyt... oczywiste? Tzn takie było moje wrażenie za pierwszym razem, teraz już jest lepiej. No ale pierwsze wrażenie to pierwsze wrażenie - mówią, że najważniejsze. ;)

Prawie zapomniałam! Pomysł! Pomysł jest super. Dla mnie najważniejsze w mini jest to właśnie, by były o czymś ciekawym. Ale by też nie przesadzać i nie pisać cudów nie wiadomo jakich. Tobie się udało jedno i drugie.



Awatar użytkownika
tukas
Kmiotek
Posty: 2
Rejestracja: śr 30 maja 2012, 09:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: tukas » śr 06 cze 2012, 14:20

Pisarka ― a więc przedstawicielka jednej z najbliższych Bogu ziemskich profesji.


Że powtórzenie to raz, do tego pachnie trochę zarozumiałością.

Tekst jest porządnie napisany, ale dialektyka oparta na konfrontowaniu stereotypów, na poziomie ideologicznym jak dla mnie go eliminuje. Na koniec niby odwołujesz się do indywidualizmu, ale to zupełnie kłóci się z tym, że przytaczasz wcześniej zespół obiegowych cech charakteru i zachowań grup, kolektywów (tak żeby jak największa grupa czytelników mogła się z którąś zidentyfikować), w dodatku dość powierzchownie opisując realia współczesności (text z oczekiwaniem ludzi, żeby Jezus siekał demony wyciąłeś chyba akurat z jakiegoś kazania).
Dla mnie to po prostu zabiegi retoryczne, a tych nie lubię.




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 23 gości