Najgorszy tydzień w życiu Adasia [miniaturka]

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
M_o_N_i_K_a
Zarodek pisarza
Posty: 17
Rejestracja: sob 28 maja 2011, 11:55
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: z K-pax :)
Płeć: Kobieta

Najgorszy tydzień w życiu Adasia [miniaturka]

Postautor: M_o_N_i_K_a » pn 04 lip 2011, 23:51

Wulgaryzmy.
[center]Najgorszy tydzień w życiu Adasia[/center]

WWWJakby nie popatrzeć ostatni tydzień był po prostu chujowy dla Adasia. W poniedziałek rzuciła go panna, z którą chodził już całe dwa miesiące. „Głupia pipa“. We wtorek miał „doła“, gdyż całe poniedziałkowe popołudnie oraz wieczór i prawie całą noc pocieszał się rozwalając Real Madryt w Pro Evolution Socker i zwyczajnie był „zjebany“. Możnaby to jeszcze jakoś zdzierżyć gdyby nie to, że Głupia Pipa, którą do tej pory nazywał Słoneczkiem, albo czasami nawet Gosią, chodziła z nim do tej samej klasy: I d, któregoś z poznańskich gimnazjów i nie musiał znosić jej towarzystwa przez cały dzień.

- Mamo, muszę zmienić szkołę - zwierzył się przy obiedzie tak do głębi pogrążony w rozpaczy, że nawet nie czuł smaku swojego ulubionego spagetti.
- Jak to zmienić szkołę? - zdziwiła się matka. - ktoś cię bije? Wyłudza pieniądze? Wiedziałam! „Kocą“ was? - nakręciła się.

WWWAdaś bał przyznać się, że rzuciła go dziewczyna. Możnaby powiedzieć, że nie zniósłby przyznania się przed drugą kobietą, że porzuciła go jakaś inna. Mogło być też tak, że chłopak zdawał sobie sprawę z faktu iż matka nie potraktuje jego rozterek miłosnych jako wystarczający argument do zmiany szkoły.

Jakikolwiek nie byłby powód, najzwyklej skłamał:
- Mhm - potaknął żałośnie, dziobiąc w tależu z jeszcze smutniejszą niż zwykle miną.

- Idziemy do dyrektorki! - stwierdził ojciec przy kolacji - Tego nie można tak zostawić. To już są jakieś kpiny! - warknął, po czym zaczął lrzyć obecny system oświaty z ministrem na czele.

WWWW środę Adaś uzmysłowił sobie, że wjebał się na własną prośbę w niezły szajs. Do szkoły miał przyjść osobiście jego ojciec.
- „Chyba się potnę“ - pomyślał na myśl o tych wszystkich pałach z polskiego, o których jego stary nie wiedział. Jeszcze.

WWWO czwartku i o piątku lepiej nie pisać.

O sobocie w zasadzie też nie. Po za tym, że do tego wszystkiego zaczęło jeszcze padać i było do dupy już na całej lini.

WWWW niedzielę tak koło południa Adaś wreszcie zabrał się za lekcje, zwyczajnie z nudów. Nie miał już ani kompa, ani komórki, ani kasy (ta co ją dostał tydzień temu już się skończyła a na nową nie miał co w obecnej sytuacji liczyć). Dostał szlaban za kapy oraz za dwie ucieczki z fizyki i jedną z religii. No i oczywiście za to, że stary musiał najeść się wstydu przed dyrą.

A to wszystko przez Gośkę AKA Głupią pipę!

WWWW gruncie rzeczy, ku Waszemu zdumieniu, Adaś lubił taki obrót zdarzeń. W końcu był klasycznym EMO.
Ostatnio zmieniony wt 05 lip 2011, 17:54 przez M_o_N_i_K_a, łącznie zmieniany 4 razy.


Hej!

Awatar użytkownika
Zaqr
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1114
Rejestracja: pn 03 sty 2011, 23:30
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Zaqr » wt 05 lip 2011, 02:00

We wtorek miał „doła“

W takim tekście to cudzysłowie nie jest potrzebne.
Możnaby to jeszcze

Rozdzielnie.
samej klasy: I d, któregoś

Zamiast dwukropka dałbym spację, a później napisał słownie tj. Pierwszej ,,D", któregoś(...).
i nie musiał znosić jej towarzystwa przez cały dzień.

Skoro do tej samej klasy to raczej musiał znosić jej towarzystwo.
Możnaby powiedzieć

Podobnie jak pisałem wcześniej.
dziobiąc w tależu

Ort.
zaczął lrzyć obecny system

Ort.
pomyślał na myśl

Ciekawie:)
Po za tym

Łącznie

Proszę, następnym razem przejrzyj tekst pod względem ortografii, ale tez interpunkcji, bo kilka błędów mi mignęło, lecz nie chciało mi się ich wyhaczać. Taki o sobie tekst o chłopaku, który miał zły tydzień- niezbyt ciekawy temat i niezbyt ciekawe wykonanie. Następny tekst będzie lepszy(trzymam kciuki)

Marti: Akceptacja weryfikacji
Ostatnio zmieniony wt 05 lip 2011, 02:05 przez Zaqr, łącznie zmieniany 1 raz.



Awatar użytkownika
Agnieszka Turzyniecka
Pisarz
Pisarz
Posty: 85
Rejestracja: śr 07 lip 2010, 14:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Piotrków Trybunalski
Płeć: Kobieta

Postautor: Agnieszka Turzyniecka » wt 05 lip 2011, 11:06

widać że napisała to osoba bardzo młoda, więc spróbuję delikatnie. Temat i pomysł: do chrzanu. Wykonanie: kiepskie. Ortografia: leży. Za dużo nie potrzebnych przekleństw, zwłaszcza, że chodzi o ucznia gimnazjum. Czuję niesmak.



Awatar użytkownika
Ebru
Pisarz osiedlowy
Posty: 399
Rejestracja: czw 30 wrz 2010, 14:12
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Ebru » wt 05 lip 2011, 16:26

Jakby nie popatrzeć(przecinek) ostatni tydzień był po prostu chujowy dla Adasia.

jakby nie spojrzeć

Możnaby to jeszcze jakoś zdzierżyć gdyby nie to, że Głupia Pipa, którą do tej pory nazywał Słoneczkiem, albo czasami nawet(1) Gosią, chodziła z nim do tej samej klasy: I d, któregoś z poznańskich gimnazjów(2) i nie musiał znosić jej towarzystwa przez cały dzień.


Baaardzo długie zdanie i niepotrzebnie. Zamotałaś.

(1) Czemu "nawet"? Skoro na imię jej Gosia, to nic dziwnego w tym nie ma.
(2) Wie do której klasy chodzi ale nie wie w którym gimnazjum? Wyrzuciłabym to.

Możnaby powiedzieć, że nie zniósłby przyznania się przed drugą kobietą, że porzuciła go jakaś inna

Można by
To przyznanie się przed drugą kobietą brzmi bardzo dorośle i nie pasuje do tych szkolnych rozterek. Już nie mówiąc o tym, że przyznaje się przed własną matką a nie przyjaciółką z podwórka.

najzwyklej skłamał:

najzwyczajniej w świecie skłamał:

- Jak to zmienić szkołę? - zdziwiła się matka. - ktoś cię bije?

"Ktoś" z dużej litery.

- Idziemy do dyrektorki! - stwierdził ojciec przy kolacji(kropka) - Tego nie można tak zostawić. To już są jakieś kpiny! - warknął, po czym zaczął lrzyć obecny system oświaty z ministrem na czele.

Pomijając już błędy ortograficzne na które wcześniej zwrócił uwagę zaqr, reakcja rodziców nie jest naturalna. Spodziewałabym się raczej wypytywanie syna co się stało, a nie paniki matki i takiego ataku ojca jak opisałaś to powyżej. Ojciec się oburza, ale na co dokładnie to nie wiemy, bo nie wyjaśniłaś tego.

Reakcja Adasia też nie jest realistyczna:
„Chyba się potnę“ - pomyślał na myśl o tych wszystkich pałach z polskiego, o których jego stary nie wiedział. Jeszcze

To nie martwi się, że jego kłamstwo wyjdzie na jaw, ale nagle martwi się o oceny? I skąd nagle te oceny tu się wzięły w środku tekstu? Nie było mowy o nich wcześniej, Adaś martwił się czym innym.

O czwartku i o piątku lepiej nie pisać.

O czwartku i piątku lepiej nie pisać.

No i oczywiście za to, że stary musiał najeść się wstydu przed dyrą.

Ale za co? Z czym w końcu poszedł ojciec do dyrektorki? Że biją Adasia, wyłudzają pieniądze czy z czymś innym jeszcze?

W gruncie rzeczy, ku Waszemu zdumieniu, Adaś lubił taki obrót zdarzeń. W końcu był klasycznym EMO.

Wyrzuciłabym to "ku waszemu zdumieniu". Nie ma tu co dziwić. No i "waszemu" piszemy z małej litery. To nie list.
Adasiowi podobał się taki obrót zdarzeń.

Miałaś pomysł na opowiadanie. Wyszło średnio. Musisz się jeszcze wiele nauczyć jeśli chodzi o budowanie spójnego obrazu. Ortografia kuleje. Wulgaryzmy nie pasują. Zwłaszcza, jeżeli używa ich narrator a nie Adaś.




Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 10 gości