Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Obrazki

Opowiadania ocenione przez Weryfikatorów

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
witu
Kmiotek
Posty: 5
Rejestracja: śr 13 maja 2009, 13:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Obrazki

Postautor: witu » pn 20 lip 2009, 00:37

Szedł wzdłuż stojącego przy ulicy Palmowej bloku. Niebiesko-żółta fasada, odnowiona zeszłorocznej wiosny, w znacznym stopniu odchodziła dużymi płatami od ceglanych ścian budynku. Nabrzmiałe purchle ociekały wodą porannego deszczu. Co rusz odrywał się któryś i z łoskotem rozbijał o granitowe płyty chodnika, zachlapując białe spodnie przechodniów żółto-niebieską breją. Była to niedziela, godzina minut kilka przed jedenastą.

Stanął i spojrzał w rozświetlone ostrymi przedpołudniowymi promieniami słońca okna. Było ich ze czterdzieści, a może i czterdzieści i cztery (przynajmniej tak mu się wydawało), a w każdym z nich widniało zdjęcie przyklejone od wewnętrznej strony samoprzylepną taśmą, która dawno zatraciła cechę nieskazitelnej przezroczystości. Obrazki przeważnie umieszczone były w centralnym punkcie szyby, z rzadka zdarzało się, że wisiał w prawym górnym rogu. Wraz z upływem dni straciły cały swój koloryt. Płowiejąc ukryły postać widniejącą na nich.

Pomyślał - ileż cienia muszą rzucać do środka każdego z tych pokoi - i ruszył dalej.



Awatar użytkownika
Maladrill
Umysł pisarza
Posty: 904
Rejestracja: wt 19 maja 2009, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kazimierz k. Krakowa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Maladrill » pn 20 lip 2009, 01:34

Krótkie, ale ciekawe. Więc do rzeczy:

Niebiesko-żółta 1 fasada, odnowiona 2 zeszłorocznej wiosny, w 3 znacznym stopniu odchodziła dużymi płatami od ceglanych ścian budynku.


1. fasada
«frontowa ściana budynku»
«pozorny wyraz czegoś»
Odchodziła dużymi płatami pewnie farba z fasady.
2. zeszłej wiosny, zeszłoroczny to niezbyt pasujące słowo.
3. nieeleganckie sformułowanie, nie rozumiem celu jego użycia. Wiemy, że farba odchodziła płatami, ale jak ma się do tego znaczny stopień? Czy chodziło o to, że w większości już odpadła?

Zdanie w całości do gruntownej poprawy. Na mnie podziałało odstręczająco...

Była to niedziela, godzina minut kilka przed jedenastą.

Tutaj,domyślam się, miało być żartobliwie. Nie wyszło wesoło - wyszło niezbyt stylistycznie. Niepotrzebne "to. Która godzina?! Kilka minut przed dziesiątą? (godzina i kilka minut przed jedenastą), czy godzina była jedenasta (a w zasadzie kilka minut przed)
Nie rozumiem tych udziwnień: Była niedziela. Kika minut przed jedenastą.
lub
Było to w niedzielę, kilka minut przed jedenastą. (choć to zdanie nijak nie pasuje do wcześniejszej narracji, bo wskazuje, że jakieś konkretne wydarzenie miało miejsce wtedy - tego dnia o tej godzinie - a tam trwał pewien destrukcyjny proces.

Obrazki przeważnie umieszczone były w centralnym punkcie szyby, z rzadka zdarzało się, że wisiał w prawym górnym rogu.

Coś warto byłoby zrobić z mieszaniem liczby pojedynczej i mnogiej. Intuicja podpowiada mi, że tak być nie powinno. Przydałby się jakiś ekspert. Napiszę jak według mnie byłoby poprawnie (ale niezbyt ładnie)
Obrazki umieszczone były (umieszczono w większości) w centralnych punktach szyb - z rzadka zdarzało się, by któryś z nich wisiał w prawym górnym rogu.

Gdyby nie wszystkie te zgrzyty powiedziałbym, że podoba mi się bardzo, ale że nie przepadam za rzeczami niedopracowanymi to powiem, że pomysł i kompozycja miniaturki świetne, natomiast styl wymaga jeszcze pracy. Podobało mi się otwarte i niedopowiedziane zakończenie zostawiające pole do interpretacji, chociaż kolorystyka (niebiesko żółta) nieco zbyt dosadnie naprowadza na trop i czyni interpretację zbyt jednolitą, czy też zbyt jednoznacznie sugeruje o kogo chodziło. Ale spodobało mi się. (z powyższymi zastrzeżeniami :) )



Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 20 lip 2009, 08:30

witu pisze:Stanął i spojrzał w rozświetlone ostrymi przedpołudniowymi promieniami słońca okna.

O! Mam ten sam zakręt z inwersją, ale to nie brzmi zbyt dobrze. Nie lepiej tak?
Stanął i spojrzał w okna rozświetlone ostrymi przedpołudniowymi promieniami słońca.

witu pisze:Płowiejąc ukryły postać widniejącą na nich.

Płowiejąc ukryły widniejąca na nich postać.

Poza tym dołączam się do słów poprzednika.

Podoba mi się bardzo, ale odnoszę wrażenie, że wrzucone bez wcześniejszej korekty. Generalnie fajny materiał na wiersz ;)



Awatar użytkownika
Edd
Dusza pisarza
Posty: 407
Rejestracja: pt 13 lut 2009, 22:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Edd » pn 20 lip 2009, 11:26

witu pisze:Stanął i spojrzał w rozświetlone ostrymi przedpołudniowymi promieniami słońca okna. Było ich ze czterdzieści, a może i czterdzieści i cztery (przynajmniej tak mu się wydawało)

Spojrzeć w okno to i można. Ale spoglądać w jednej chwili w okien czterdzieści? Nigdy nie próbowałem, ale to chyba niedorzeczność ;-) Ale spoglądanie NA okien ileś tam jest w porządku.

Okna jak to okna. Ta miniaturka nie przedstawiła ich w niezwykły sposób. Po prostu opisałeś sobie okna. I nic więcej. Fragment niczego nowego nie wnosi. Ale, żeby nie mówić o samych minusach - przynajmniej jest jako tako napisany :P



Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 20 lip 2009, 12:18

mountain_artist pisze:Po prostu opisałeś sobie okna.

nie. to nie jest po prostu o oknach. nawet nie one są tu najważniejsze.



Awatar użytkownika
Maladrill
Umysł pisarza
Posty: 904
Rejestracja: wt 19 maja 2009, 20:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kazimierz k. Krakowa
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Maladrill » pn 20 lip 2009, 13:27

mountain_artist pisze:Fragment niczego nowego nie wnosi

Może nowego nic, ale stare opisuje w bardzo ciekawy sposób.
Oprócz tej najbardziej oczywistej interpretacji, napatoczyło mi się skojarzenie z tekstem Kaczmarskiego "Cesarz"

Cytat:
"Gdy umarł nikt nie śmiał zdjąć jego portretów"
Niby luźne to skojarzenie, ale nie mogłem się od niego opędzić.



Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 20 lip 2009, 14:17

Można się nawet pokusić o interpretacje ostatniego zdania pod kątem psychologii głębi. Szczególnie polecam zaznajomić się z jungowską koncepcją archetypu Cienia.
http://pl.wikipedia.org/wiki/Cie%C5%84_(archetyp)



Awatar użytkownika
Edd
Dusza pisarza
Posty: 407
Rejestracja: pt 13 lut 2009, 22:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Edd » pn 20 lip 2009, 17:10

padaPada pisze:nie. to nie jest po prostu o oknach. nawet nie one są tu najważniejsze.

W takim razie poszedłem złym tropem i błędnie zinterpretowałem. Później przeczytam jeszcze raz i wtedy spróbuje skorygować swój komentarz. padaPada, dzięki za zwrócenie uwagi ;-)

[ Dodano: Pon 20 Lip, 2009 ]

No i pokusiłem się o inną wersję.

witu pisze:Co rusz odrywał się któryś i z łoskotem rozbijał o granitowe płyty chodnika, zachlapując białe spodnie przechodniów żółto-niebieską breją.

Nie wyobrażam sobie, żeby rozbijający się fragment ochlapywał spodnie przechodniów breją. Tak w ogóle strasznie się pogubiłem.

Teraz zrozumiałem. Przepraszam za to wcześniejsze niedopatrzenie - nauczka dla mnie: jeśli nie zrozumiesz raz, przeczytaj drugi, a potem kolejny i kolejny.

Co do miniaturki - powiem, że rzeczywiście zastanawiająca. Ma w sobie to coś, co wynika albo ze szczęścia przy pisaniu, albo po prostu z udanego przeprowadzenia pisarskiego zabiegu :P



Awatar użytkownika
Soi
Pisarz domowy
Posty: 109
Rejestracja: ndz 28 gru 2008, 21:38
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Soi » sob 08 sie 2009, 22:46

Na początek standardowa łapaneczka...
Niebiesko-żółta fasada, odnowiona zeszłorocznej wiosny, w znacznym stopniu odchodziła dużymi płatami od ceglanych ścian budynku.

Fasada nie mogła odchodzić płatami od ścian, jak zauważył Maladrill. Czyli odchodziła farba od fasady. Z tego zaś wynika, że zdanie nie ma sensu i trzeba je przeredagować, np.
Od odnowionej rok temu fasady odchodziły duże płaty niebieskiej i żółtej farby.
Czy jakoś tak.

Nabrzmiałe purchle ociekały wodą porannego deszczu. Co rusz odrywał się któryś i z łoskotem rozbijał o granitowe płyty chodnika, zachlapując białe spodnie przechodniów żółto-niebieską breją.

Nie wyobrażam sobie tego. Jakieś wielkie pęcherze farby na ścianie? Jak mogłyby się oderwać? Już raczej pęknąć. I na pewno nie rozbijały się z łoskotem o chodnik, co najwyżej z paskudnym chlupnięciem, plaśnięciem.
A, zaraz. Jaka będzie liczba pojedyncza dla wyrazu „purchle”? Ta purchla, ten purchel?
Nie mogę też sobie wyobrazić stada przechodniów, z których każdy jest w białych spodniach.
I jak to żółto-niebieską breją? Albo żółtą, albo niebieską, chyba że te kolory się mieszają. Ale wtedy mamy do czynienia z zielenią. ; )
Przekombinowane, nie ma co. Zapis godziny również.

Stanął i spojrzał w rozświetlone ostrymi przedpołudniowymi promieniami słońca okna. Było ich ze czterdzieści, a może i czterdzieści i cztery ...

W zmień na na.

Obrazki przeważnie umieszczone były w centralnym punkcie szyby, z rzadka zdarzało się, że (…) wisiał w prawym górnym rogu.

W to (…) trzeba wstawić któryś z nich, jeśli zdanie ma być poprawne. A żeby nie było problemu z tym, że czasowniki są w różnych osobach, zamiast wyboldowanego przecinka można by wrzucić średnik.

Wraz z upływem dni straciły cały swój koloryt.

Odnoszę wrażenie, że te obrazki musiałyby naprawdę długo wisieć, żeby wypłowieć, a przecież po pewnym czasie się by je zdjęto.

No tak. Błędów niby dużo, a jednak czytało się sympatycznie. Tak, to chyba wina koncepcji i kompozycji. ; ] I zakończenie ładne, otwarte, i można różnie interpretować, z jakiej to okazji te obrazki…
Wiesz, Maladrillu, gdybyś nie wspomniał o tym, że kolorystyka cokolwiek podkreśla, to nie zwróciłabym na nią uwagi. Czyli może aż tak to się w oczy nie rzuca?


Piszcząco - podskakująca fanka Mileny W.

Awatar użytkownika
Pika
Dusza pisarza
Posty: 465
Rejestracja: czw 16 paź 2008, 19:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: bo bym cię zjadła...
Płeć: Kobieta

Postautor: Pika » sob 08 sie 2009, 23:46

"Purchla" - dawno nie widziałam ani nie słyszałam tego słowa. Czy przypadkiem takie purchle nie pękają sobie najspokojniej w świecie, zamiast spadać ze ściany na przechodniów?

Podobało mi się. Refleksyjne takie a proste bardzo w formie i nienachalne. A o wrażenie nienachalności jest bardzo trudno w krótkich utworach. Jednym słowem - brawo :)

Aaa... zauważyłam, że Soi też przyczepiła się do tych odpadających purchli :D
Soi, można chyba mówić zarówno ta purchla jak i ten purchel :)


"To, co poczwarka nazywa końcem świata, reszta świata nazywa motylem." Lao-Cy, Księga Drogi i Cnoty

"Litterae non erubescunt." Cyceron

Awatar użytkownika
Martinius
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2646
Rejestracja: pn 27 lut 2006, 11:05
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Opole
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Martinius » pt 14 sie 2009, 16:04

Głębokie. Podobało mi się z dwóch względów:

1. Przemijanie, zmiany. Zostało to nakreślone prawie że w groteskowy (jednak wciąż dający do myślenia) sposób. Jeżeli spojrzeć, dajmy na to, na obrazki Papieża, zostały one powieszone do podkreślenia wzniosłości, a stały się czymś zupełnie innym. Tak - to bardzo głęboka myśl, skłaniająca do refleksji.

2. W pierwszej myśli, dokładne opisy nie pasowały mi do miniatury, zwłaszcza że forma jest tak krótka. Jednakże tutaj widać świadomy zamysł, przeważenia tekstu, zepchania czytelnika na manowce, by w ostatniej linijce, jakże krótkiego tekstu, stworzyć głębię - oddalić od wszystkiego, zmusić do refleksji.

Masz dobry styl, bardzo plastyczny i lekki, taki... sugestywny. Przyznam, że chociaż jest to krótkie, nie wydaje się takie po przeczytaniu - jest wiele informacji zawartych pomiędzy wierszami - rzecz z rzadka spotykana, a jednak tak ceniona. Miniatura podobała mi się.


„Daleko, tam w słońcu, są moje największe pragnienia. Być może nie sięgnę ich, ale mogę patrzeć w górę by dostrzec ich piękno, wierzyć w nie i próbować podążyć tam, gdzie mogą prowadzić” - Louisa May Alcott

   Ujrzał krępego mężczyznę o pulchnej twarzy i dużym kręconym wąsie. W ręku trzymał zmiętą kartkę.
   — Pan to wywiesił? – zapytał zachrypniętym głosem, machając ręką.
Julian sięgnął po zwitek i uniósł wzrok na poczerwieniałego przybysza.
   — Tak. To moje ogłoszenie.
Nieuprzejmy gość pokraśniał jeszcze bardziej. Wypointował palcem na dozorcę.
   — Facet, zapamiętaj sobie jedno. Nikt na dzielnicy nie miał, nie ma i nie będzie mieć białego psa.

Awatar użytkownika
kaiser sose
Szkolny pisarzyna
Posty: 26
Rejestracja: śr 12 sie 2009, 23:30
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szczecin
Płeć: Mężczyzna

Postautor: kaiser sose » pt 14 sie 2009, 19:42

witu pisze:Niebiesko-żółta fasada, odnowiona zeszłorocznej wiosny, w znacznym stopniu odchodziła dużymi płatami od ceglanych ścian budynku


Dobra: [jeśli mogę coś wtrącić:-)]
- od cegieł może odejść raczej tylko tynk z wastwą farby elewacyjnej, bądź tylko owa farba z owego tynku,
- pisząc "odnowiona fasada", masz zapewne na myśli docieplenie elewacji, a więc przytwierdzony do ceglanej ściany styropian lub wełnę mineralną z np. tynkiem akrylowym barwionym w masie bądź malowanym specjalnymi farbami. Przy sfuszerowanej robocie odpada raczej ta farba lub tynk, choć widziałem także oderwane ocieplenie.

Reasumując: fasada (właściwie elewacja frontowa, czyli ściana przednia) nie może odejść od cegieł, bo cegły to element fasady (elewacji).

Sory, witu, nie mogłem się powstrzymać - zboczenie zawodowe. Wybaczysz?
Aha, poza tym fajne. Chyba też sobie coś takiego króciótkiego napiszę. A co! :-)


Szuflandio, Ojczyzno moja, krasnoludowa...
____________________________________
"Mniej znaczy więcej" - L. Mies van der Rohe


Wróć do „Zweryfikowane”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 8 gości