Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Może mnie wydadzą...

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 206
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: mrs.durst1 » czw 11 lip 2019, 11:05

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jak prowadzicie sprzedaż książek na spotkaniach autorskich?
Wystawoacie paragon?
Trzeba mieć założoną działalność?



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5067
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Może mnie wydadzą...

Postautor: Navajero » czw 11 lip 2019, 11:11

Nie sprzedajemy :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4589
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Może mnie wydadzą...

Postautor: Romecki » czw 11 lip 2019, 11:15

W ogóle nie prowadzimy, z dwóch powodów:
- jeśli robi to sam autor, wygląda to bardzo obciachowo, chyba że sam sobie książkę wydał /w innym przypadku to wydawca lub organizatorzy spotkania powinni sprzedawać/,
- taka sprzedaż jest nielegalna bez DG. I można zostać podkablowanym do US /znam taki przypadek "rzyczliwości" :D /.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 206
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: mrs.durst1 » czw 11 lip 2019, 12:18

Wydawnictwo mi napisało, że:

"jeśli Pani sprzedaje książki na spotkaniu jako autorka, w swoim imieniu,
to do jakiejś kwoty, jako wolny zawód nie jest Pani zobowiązana
wystawiać paragonu. Jeśli nie ma Pani kasy fiskalnej, a nabywca sobie
życzy, to jakiś dowód typu KP( kasa przyjmie) , na którym napisze Pani,
za jaką książkę zapłacił może Pani odręcznie wystawić"

Czeka mnie duże wydarzenie w mojej miejscowości i zakładam, że jeśli sama nie doplinuje sprzedaży to nikt za mnie tego nie zrobi.
Szkoda by było zmarnować taką okazję.



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4589
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Może mnie wydadzą...

Postautor: Romecki » czw 11 lip 2019, 12:24

Ale ja nie mówię o paragonie. Ja mówię o tym, że wszelki obrót pieniężny powinien być rejestrowany. Link pierwszy z brzegu: http://piszebochce.pl/rozliczyc-sie-ze- ... y-ksiazki/
Czyli tak czy owak, zawsze Skarbowiak :D


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5067
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Może mnie wydadzą...

Postautor: Navajero » czw 11 lip 2019, 12:55

mrs.durst1 pisze: Czeka mnie duże wydarzenie w mojej miejscowości i zakładam, że jeśli sama nie doplinuje sprzedaży to nikt za mnie tego nie zrobi. Szkoda by było zmarnować taką okazję.

Radziłbym Ci zrezygnować z tej opcji, od sprzedaży jest wydawnictwo, nie autor. Tym różni się wydawanie w trybie normalnym od samowydawania ;) I ile tego sprzedasz? 20, 30 sztuk? To wszystko dla 50 złotych, bo więcej nie zarobisz? A będziesz wyglądała ekhmm... niespecjalnie opychając własne książki. Do tego dochodzą kwestie prawne o których wspomniał Romek. Odradzam stanowczo.
Ostatnio zmieniony czw 11 lip 2019, 12:56 przez Navajero, łącznie zmieniany 1 raz.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2369
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: Sarah » czw 11 lip 2019, 12:56

Od początku ..
Kasa fiskalna obowiązuje, gdy sprzedaż na rzecz osób fizycznych przekroczy w roku podatkowym 20 000 zł.
Ponieważ nie mamy tu do czynienia z działalnością gospodarczą, dla bezpieczeństwa przyjęłabym kwotę w proporcji do miesięcy - czyli upraszczając - byłaby to kwota 1666 zł miesięcznie.
Jeśli chodzi o podatek dochodowy - to rzecz jest niestety dużo bardziej skomplikowana.
W grę wchodzi bowiem nie tylko opodatkowanie samej sprzedaży, ale też i forma nabycia własnej książki ( czyli prościej mówiąc - koszt zakupu tego co chce się sprzedawać). Zgodnie z moją wiedzą, autor nie korzysta z jakiś specjalnych przywilejów PODATKOWYCH związanych z tym, że sprzedaje WŁASNĄ książkę. To znaczy albo sam nabył książki, które chce sprzedawać, albo dostał egzemplarze bezpłatne, które zamierza sprzedać. I cały ambaras polega na tym, by odpowiednio zakwalifikować owo źródło przychodu.
(Oczywiście, wyłączamy z tego tych, którzy wydali się za własne pieniądze i ponieśli wydatki na druk, dystrybucję i reklamę itd..)
Przede wszystkim zaś przychody ze sprzedaży książki będą musiały być połączone z przychodami autora z innych źródeł.
Nie ma więc jednoznacznej odpowiedzi, bo ta uzależniona jest od wielu bardzo czynników.
Jeśli przychody zostaną prawidłowo opodatkowane i wykazane w zeznaniu rocznym - obowiązki wobec fiskusa zostaną wypełnione.
Po nowelizacji ustawy o podatku dochodowym, nie trzeba zakładać działalności gospodarczej, jeśli kwota przychodu nie przekracza 1000 zł miesięcznie -jest to więc furtka dla tych, którzy myślą o sprzedaży własnych książek.

Wiem wiem, odpowiedź może być skomplikowania i niezrozumiała dla większości autorów.
Konkluzja jest taka - nie ma prawdy ogólnej - każdą taką sytuację podatkową należy rozpatrywać indywidualnie.


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4589
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Może mnie wydadzą...

Postautor: Romecki » czw 11 lip 2019, 13:03

I w dodatku każdy Skarbowy może mieć w tej sprawie własne zdanie :D


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina

Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2369
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: Sarah » czw 11 lip 2019, 13:04

Romecki pisze:Source of the post I w dodatku każdy Skarbowy może mieć w tej sprawie własne zdanie

aż tak, to nie :)
Nie demonizujmy urzędów i biurokracji :)


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4589
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Może mnie wydadzą...

Postautor: Romecki » czw 11 lip 2019, 13:11

W kwestii, czy jak sprzedajesz książki na - powiedzmy - 10 spotkaniach rozciągniętych na cały rok, to prowadzisz działalność ciągłą, co wymusza DG, czy jednak nie?
Ty jesteś prawnikiem, ale ja właśnie ćwiczę razem z wieloma innymi osobami cuda-wianki ze spotkaniami autorskimi i kwestią: czy umowa o dzieło, czy umowa zlecenie, i czy właśnie większa ilość spotkań nie jest już powodem do założenia DG. Serio, różne Skarbowe mają na ten temat inne zdanie.

No, ale w temacie sprzedaży książek uznaję Twoją rację...


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 206
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: mrs.durst1 » czw 11 lip 2019, 13:19

Hmmm to daliście mi do myślenia.

Z tego co rozumiem, to jeśli proponują wam spotkanie autorskie, to podpisujecie umowę o dzieło lub zlecenie ?



Awatar użytkownika
Sarah
Poetyfikator
Poetyfikator
Posty: 2369
Rejestracja: pt 14 lip 2017, 18:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: Sarah » czw 11 lip 2019, 13:25

Romecki, tak jak napisałam wcześniej - nie ma ogólnej jednej teorii wszystkiego.
Każdą sytuację należy rozpatrywać indywidualnie.
A co do spotkań autorskich - tu dla mnie sprawa jest prosta- ten kto Ci płaci musi wybrać odpowiedni sposób opodatkowania wypłacanych przez siebie pieniędzy.
Moje stanowisko jest takie, że dla tego typu spotkań odpowiednia jest umowa o dzieło ( honorarium autorskie za spotkanie) i umiałabym to obronić. Autor to twórca zarówno w rozumieniu ustawy o prawach autorskich i prawach pokrewnych, jak i przepisów podatkowych dotyczących kosztów uzyskania przychodów. ABSOLUTNIE nie ma obowiązku zakładania działalności, ba powiem więcej - jeśli wykonuje wyłącznie działalność twórczą, to jest POZBAWIONY PRAWA do rozliczania się w sposób przewidziany dla działalności gospodarczej!
Ale z paniami księgowymi dyskutować nie mam zamiaru, bo to one ponoszą bezpośrednią odpowiedzialność, a na szkolenia dla wszystkich zainteresowanych czasu by mi zabrakło :P


Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.

Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 206
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: mrs.durst1 » sob 13 lip 2019, 13:48

Potrzebuję jeszcze wskazówek, odnośnie spotkania autorskiego. Jako że ma być to moje pierwsze to zaczynam się denerwować.
Rozpisałam sobie w punktach, ale nie wiem czy mam coś wywalić, coś dodać. Pomożecie?

1. Przedstawienie się.
2. Co mnie zainspirował do napisania książki.
3. O czym opowiada książka.
4. Czytanie fragmentu (czytać ma Pani wójt).
5. Jak powstała książka (pisanie, poprawki, wysyłanie do wydawnictw, redakcja, korekta, obrazki, druk)
6. Stworzenie książki z dziećmi
- wymyślamy bigatera
- tworzymy fabułę
- miejsce i otoczenie
- przygody, tarapaty itp.
7. Konkurs na okładkę książki.



Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1185
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Może mnie wydadzą...

Postautor: szopen » sob 13 lip 2019, 13:50

Obrazek



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4589
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Może mnie wydadzą...

Postautor: Romecki » sob 13 lip 2019, 13:58

Jeśli to zmieścisz w 45 minut, 60 max - to może być, choć lepsze są spotkania interaktywne, gdzie publiczność może zadawać pytania.
Natomiast że sądzę, iz to program na 2 h, to dzieci wymiękną szybko - a spotkania z nimi to wyzwanie, bo po 15 minutach część nagle poczuje wolę bożą i siku, a po półgodzinie to wszyscy mogą mieć owsiki w wiadomej części organizmu, jeżeli gość przynudza :D
Z tego najbardziej atrakcyjny jest duży punkt 6, na nim - i może na pytaniach - bym oparł spotkanie, nie na prezentacji siebie. Ale ja się nie znam :D
/Aha, godzina max, jeśli z małymi dziećmi, serio./


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 206
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Może mnie wydadzą...

Postautor: mrs.durst1 » sob 13 lip 2019, 14:04

Romecki pisze:Source of the post Jeśli to zmieścisz w 45 minut, 60 max - to może być, choć lepsze są spotkania interaktywne, gdzie publiczność może zadawać pytania.
Natomiast że sądzę, iz to program na 2 h, to dzieci wymiękną szybko - a spotkania z nimi to wyzwanie, bo po 15 minutach część nagle poczuje wolę bożą i siku, a po półgodzinie to wszyscy mogą mieć owsiki w wiadomej części organizmu, jeżeli gość przynudza :D
Z tego najbardziej atrakcyjny jest duży punkt 6, na nim - i może na pytaniach - bym oparł spotkanie, nie na prezentacji siebie. Ale ja się nie znam :D
/Aha, godzina max, jeśli z małymi dziećmi, serio./

Tak, mam zamiar zmieścić się w 45 - 60 min.
Nie będę opowiadać swojego życiorysu, ale przedstawić się by wypadało :D
Tak jak mówisz, punkt 6 jest kluczowy i on będzie najważniejszy.
Masz rację, zapomniałam pytaniach - dopisuję.
Dzięki :mrgreen:




Wróć do „Jak wydać książkę w Polsce?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość