Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Piszesz scenariusze? Pochwal się nimi w tym dziale

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » czw 21 lut 2019, 20:08

Yo :D

Skoro już tu muszę siedzieć, to napiszę wam jak się pisze scenariusze. Zacznę od spraw podstawowych. Jak będzie jakiś odzew to będą zaawansowane, czyli już konkretnie o pisaniu i rynku, a nie samych technicznych głupotach.

Od razu dodam, że ogarnięcie tego co napisałem niżej to najwyżej kilka godzin roboty i jak umiecie w podstawowy angielski i obługę kompjuterów to sobie poradzicie.

FORMAT

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Z reguły scenariusz ma 90-120 stron. Horrory mogą mieć nawet mniej niż 90 stron i jest to akceptowalne. W przypadku komedii to od 90-100 stron. W przypadku innych gatunków często więcej. Oczywiście - co często będę powtarzał - to tylko reguła i istnieją wyjątki. Jeżeli twój scenariusz ma 80 albo 130 i służy to opisywanej historii to w porządku. Z reguły jednak to objaw amatorów, którzy za bardzo się rozpisują o kolorze farby na ścianie albo zrobili za słaby research i nie mają o czym pisać przez te 100 stron. Dlatego czytający scenariusz z tego względu mogą podejść sceptyczniej do historii (nie musi to o niczym przesądzać, ale zawsze lepiej zrobić dobre pierwsze wrażenie).

Program - polecam Fade In Pro (na jego podstawie opisuję niektóre opcje), można też wypróbować WriterDuet, ewentualnie Final Draft (standard w branży, ale recenzje są mieszane), Celtx nie polecam (nie używałem, ale podobno są problemy z eksportem pdfów). Nie używać Wordów, Google Docsów i innego guano, bo to amatorka.

Wymiary strony - Letter 8,5 x 11 cali, margines lewy 1,5 cala, prawy, dolny, górny 0,5 cala. Większy lewy margines to pozostałość po miejscu na trzy dziurki do bindowania. Dzisiaj wszyscy używają pdf-ów, więc nie ma to znaczenia, ale zostało jak zostało, żeby mniej więcej zachować założenie 1 strona = 1 minuta fimu (umowne, bo dialogi na stronie trwają krócej niż strona zapchana opisami akcji, ale to nie wasz problem).

Czcionka - Courier (polecam courier prime), wielkość 12 pt.

Numerowanie - program wam to ogarnie, ogólnie strona tytulowa to zero (nie numerujemy), pierwsza strona (jak się zaczyna historyjka) też nie numerowana, druga strona to dwa i od tego momentu numerujemy. Nie wiem (albo nie pamiętam dlaczego tak jest, ale taki jest standard).

Strona tytułowa - krótko.
- 18 wers - tytuł na stronie wielkimi literami, wyśrodkowany, albo w cydzysłowiu albo podkreślony.
- 21 wers - pusty albo w przypadku pisania na rynek anglosaski by albo written by na środku.
- 24 wers - imię i nazwisko, na środku
- dwa ostatnie wersy - pierwszy - telefon (+48 dla zagraniczniaków) drugi - adres e-mail
To wszystko, nie pisać głupot, zastrzeżeń w WGA czy gdzie indziej, numeru buta ani nie rysować głupot (możesz jak już musisz, ale i tak nikogo to nie obchodzi, bo nie o to chodzi)

Wersy - Po tym wszystkim powinniście mieć 54 wersy na stronie maksymalnie.

Elementy scenariusza - używamy 1. Scena 2. Opis akcji 3. Nazwa postaci 4. Parenthetical (nie pamiętam polskiej nazwy) 5. Dialogi 6. Przejścia (są jeszcze jakieś Shots, ale nigdy tego nie potrzebowałem, więc sami musicie doczytać)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

1. Opis sceny - Wielkimi literami (format > element styles > modify element style > space before 2 - line spacing - 1, w wycięciach same zera). Warto wykorzystywać wielokrotnie te same lokacje (zwracać uwagę na kwestie budżetowe). Filmowanie w nocy jest droższe niż w dzień i mniej widać, więc dwa razy pomyśleć czy warto wszystko robić w nocy.

Przykłady:

PLENER. ULICA - DZIEŃ
PLENER. TARG - NOC
WNĘTRZE. SYPIALNIA - DZIEŃ (PÓŹNIEJ)
PLENER. KOSMOS - (nie piszemy dzień albo noc, chyba, że to ma znaczenie dla historii)
PLENER. ŁĄKA - DZIEŃ (RETROSPEKCJA)
WNĘTRZE. KORYTARZ - DZIEŃ (SEN)
PLENER. JEEP - DZIEŃ (JADĄC) (w odsłoniętym aucie plener, w furgonetce byłoby wnętrze, jak kamera lata w samochodzie i na zewnątrz jego podczas jazdy to piszemu WNĘTRZE/PLENER)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

2. Opis akcji - (format > element styles > modify element style > space before 1 - line spacing - 1, w wycięciach same zera). Nie przesadzać z opisami (nie przekraczać czterech wersów, chyba, że służy to historii). Dodajemy tu też opisy dźwięków (tylko jak są nienaturalne, ważne albo nie wynikają z samego opisu akcji, nie pisać, że jak ktoś strzela to słychać huk strzału, bo to oczywiste). Ważna sprawa - każdy nowy akapit opisu akcji to zmiana widoku kamery)

Przykład:

Bolek idzie przed siebie. (enter)

Skórka od banana. (enter)

Bolek staje na skórce i się wywraca. (enter).

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

3. Nazwa postaci - Wielkimi literami (format > element styles > modify element style > space before 1 - line spacing - 1, lewe wcięcie 2,20 cala). Standardowo imię bohatera i to tyle. Może warto dodać, że wszystko w scenariuszu powinno mieć swoje uzasadnienie, więc mile widziane jakby imię coś symbolizowało, do czegoś się odnosiło. Imiona postaci różnorodne, zaczynające się od innej litery żeby się nie pomieszało odbiorcy.

BOLEK
(tu miejsce na dialog)

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

4. Parenthetical - nie używam, pojawia się pod imieniem postaci (i nad dialogiem) żeby opisać czy jak ktoś coś gada to jest wkurzony albo wesoły. Aktorzy tego nie lubią, bo sami wolą interpretować dialogi, druga sprawa - to jak się postać zachowuje powinno wynikać z kontekstu (opisy akcji, inne dialogi, charakter postaci, sytuacja). Czasem się tak nie da, więc wyjątkowo można użyć parentheticala (a no i piszemy go w nawiasie).

Przykład:

BOLEK
(groźnie)
Oddawaj hajs łobuzie.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

5. Dialogi - (format > element styles > modify element style > space before 0 - line spacing - 1, lewe wcięcie 1 cal, prawe wcięcie 1,50 cala). Piszemy zaraz pod nazwą postaci (albo parentheticalem). Dialogi jak dialogi. Czasami zadziała monolog na całą stronę (jak wiesz co robisz), z reguły lepiej strzelać dynamiczne dialogi między postaciami jak w ping-pongu, powiedzmy do 6 wersów.

BOLEK
Suma podstawy równa się kwadratowi obu ramion.

JOHNNY
Lubię placki.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

6. Przejścia - Wielkimi literami (format > element styles > modify element style > space before 1 - line spacing - 1, lewe wcięcie 1 cal, prawe wcięcie 4,50 cala - albo po prostu 0 i align right). - różne przejścia jak to w filmach, cięcie do czerni, przejście do bieli itp. Można używać, ale tylko jak to jest uzasadnione (reżyser i operator i tak potem zrobią po swojemu jak im nie przypasuje)

Przykład:

John dostaje w łeb łopatą.

CIĘCIE DO CZERNI. < tak, kropka na końcu

John budzi się w szpitali

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

INNE

- Nie pisać na początku FADE IN i na końcu FADE OUT - to taka trochę przebrzmiała tradycja, ale skoro nie trzeba to po co tracić cenne wersy (mamy tylko sto kilkanaście stron). Na końcu piszemy na środku podkreślone KONIEC.

- Jak przedstawiamy pierwszy raz postać w opisie akcji to wielkimi literami, np. Wchodzi BOLEK (20) - w nawiasie wiek.

- Nie zaczynać opisu akcji od "widzimy", nie przesadzać z wielokropkami

- Jak mamy postać, która coś mówi, potem opis akcji, a potem ta sama postać coś mówi to dodajemy po jej imieniu (CONT'D)

Przykład

BOLEK
O kurczę...

Bolek drapie się po głowie.

BOLEK (CONT'D)
Tego się nie spodziewałem.

--------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------

Jak macie jakieś pytania albo o czymś zapomniałem to dawajcie.

Added in 37 minutes 35 seconds:
Dobra, zapomniałem jeszcze o V.O. (voice over) i O.S. (off screen). Piszemy je przy imieniu postaci, nad dialogiem, np. BOLEK (V.O.)

V.O. - postaci nie ma fizycznie w scenie (np. słyszany głos przez telefon albo w telewizorni). Wyjątkowo można używać jak postać coś myśli i ją widzimy (pełno tych V.O. jest u Scorsese w Good Fellas albo Casino).
O.S. - postać jest w pobliżu, ale jej nie widzimy np. coś tam gada i stoi za ścianą.



Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » pt 22 lut 2019, 01:31

Yo, mała poprawka

6. Przejścia - 4,50 cala lewe wcięcie, prawe 0 - czyli jest po prawej

Przy okazji jak używacie sensownego programu i jak będzie taka opcja, że nie będzie mógł przenieść akapitu, to go podzieli na pół i na pierwszej stronie będzie kawałek + (MORE), a na drugiej reszta.

Co do tych shotów to głupoty typu kąt kamery, najazd i inne takie, można to olać.

I to w sumie wszystko do ogarnięcia z formatu. :D



Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » wt 26 lut 2019, 18:17

Dobra, skopałem jedną rzecz, heh, na stronie ogólnie lewy margines 1,5 cala, prawy, górny, dolny 1,0 cala, lol. :D

W ogóle wkurzają mnie te cale odnośnie transitions, dialogu, nazwy charakteru i parenticali, wszędzie kuźwa inne (do tego część z nich podobno jest płynna i to ok). No, w każdym razie te co podałem są spoko. :D



Awatar użytkownika
Leszek Pipka
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 759
Rejestracja: śr 16 sty 2013, 16:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: Leszek Pipka » pt 01 mar 2019, 01:05

Hm, zupełnie nie jestem zainteresowany, ale przypuszczam, że są na Wery użytkownicy, którym może się przydać taka rozpiska. Zakładam, że wiesz, co piszesz, znaczy fachowo opracowanie jest bez zarzutu.
W związku z czym chyba należy się podziękowanie za użyteczny kawałek pracy społecznej, co niniejszym czynię.
Bóg zapłać.



Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » pt 01 mar 2019, 12:22

Tak, wszystko jest spoko, oparte o książkę + fora + artykuły na temat formatu (chociaż ostatnio sobie zrobiłem transitions na aling right i 0 cali).

Dobra, to polecim dalej.

OCHRONA SCENARIUSZA

Temat jest krótki. Nie ma sensu wysyłać do siebie listu ze scenariuszem (ani nie chroni to u nas, ani za granicą). Autorowi z automatu przysługuje ochrona w związku z prawem autorskim, tak w Polsce jak i na zachodzie. Nie trzeba utworu nigdzie rejestrować, a już szczególnie za to płacić. Natomiast warto trzymać maile z załącznikami jak się gdzieś ten swój skrypt wysyła i pliki (z poprzednimi wersjami), np. na Google Drive, gdzie można nadpisywać pliki i ma się dostęp do wcześniejszej wersji, od razu załatwiając temat backupu (nikt raczej nie shackuje gmaila, więc nawet jeżeli nie jest to najlepszy dowód, to na pewno niezła poszlaka dla sądu). W USA nie ma sensu rejestrować w WGA, natomiast można zarejestrować w library of congress (podobno ułatwia to temat w sądzie). Przy okazji nie martwiłbym się o to (ani w Polsce, ani za granicą). Mam za sobą tysiące postów (dosłownie) na zagranicznych forach o scriptwriting, często nowi się o to pytają i rozmowa zawsze kończy się tym, że nie ma co się tym martwić, a jak ktoś będzie chciał was zrobić w bambuko, to zrobi to inaczej (zawsze dawać umowę na sprzedaż scenariusza prawnikowi od praw autorskich albo entertainment lawyer).

Osobna sprawa - macie słaby scenariusz, ale fajne pomysły. Pomysły jak wiadomo nie podlegają ochronie, więc producent może się do nich przytulić i zlecić jakiemuś profesjonaliście napisanie nowej historyjki w oparciu o nie (po co płacić za słaby scenariusz 100k z dobrymi pomysłami, skoro można zapłacić 100k za dobry scenariusz z dobrymi pomysłami). Jedyna rada - pisać dobre scenariusze, jak wiadomo pomysły są tanie, ich egzekucja dopiero ma wartość, bo jest cholernie trudna.

JAK OPCHNĄĆ SCENARIUSZ

Proste, macie pdf, wysyłacie go do producentów zrzeszonych w KIPA (http://kipa.pl/producenci/) - tu sobie filtrujecie producentów filmowych i czytacie co zrobili, jaką mają reputację. Nie radzę wysyłać badziewia, bo wam nawet nie odpiszą. W tej branży obowiązuje reguła - tylko najlepsze scenariusze nadają się na sprzedaż (zawsze jest mały popyt i duża podaż), a siłą rzeczy bycie najlepszym jest zawsze zarezerwowane dla mniejszości.

Przy okazji zanim wyślecie pdf do producenta (albo do wytwórni, ale lepiej wysłać bezpośrednio do kogoś konkretnego) to najpierw ślecie (w mailu) logline - pojedyncze zdanie o czym jest historia, gatunek, krótko o sobie (jak jest o czym pisać) + w pdf synopsis (jednostronicowe streszczenie całej historii), treatment (kilkanaście - kilkadziesiąt stron streszczenia historii możecie olać, szkoda na to czasu i wam i producentowi). Dopiero jak wam ktoś odpisze, że jest zainteresowany to ślecie pdf ze scenariuszem (w USA jeszcze wysyłają wam wtedy formularz, że się nie będziecie awanturować jak się okaże, że robią podobną historyjkę, bo akurat mogą mieć taką w produkcji i jest to standard).

Tak naprawdę największy problem jest w tym, że - w Polsce jest mała konkurencja, mało scenarzystów, więc macie bezpośredni namiar na producentów, którzy czytają maile, ale z drugiej strony tych producentów jest mało, mają mało czasu i są zajęci często innymi projektami (często na wiele miesięcy albo nawet kilka lat do przodu). Trzeba się niestety czasem wstrzelić w okienko, nawet jak komuś podpasuje historia. No i uważać z budżetem. Pisać można wszystko, sytuacja się poprawia, robi się i kino - powiedzmy - gatunkowe, są młodzi producenci (http://mlodzi.kipa.pl/), bardziej otwarci na nowe. Są nowe, Polskie, sensowne seriale i sensowne filmy, są koprodukcje z Europą i USA, Jest PISF, który dofinansowuje projekty, są konkursy (script fiesta, script pro) i festiwale dla scenarzystów (script fiesta niedługo).

Z kolei za granicą (powiedzmy w USA) problemem jest to, że od cholery ludzi (i profesjonalistów i amatorów) tam pisze i zalewają branżę swoimi skryptami (oczywiście 99% z nich nie kwalifikuje się do kategorii "najlepsze" i odpada). Dlatego dostęp do producentów jest utrudniony, a przed nimi stoją gatekeaperzy (głównie z management companies, bo one teraz głównie jako jedyne przyjmują "unsolicited" scripts od no name'ów, agenci się już debiutantami nie zajmują). Jest blacklist albo virtualpitchfest - nie próbowałem, ale można obadać temat, ale trzeba wiedzieć co się robi i się wbić w ten 1% najlepszych historyjek. Plusem jest to, że nie trzeba się liczyć z budżetem aż tak jak w Polsce i producentów jest od cholery.

W Polsce średnia cena za scenariusz do filmu zrealizowanego z pomocą PISF (według danych PISF) to ponad 100 tysięcy złotych. W USA WGA minimum za scenariusz oryginalny do filmu to ponad 100 tysięcy dolarów. Ceny fajne, ale pokazują ile naprawdę taki scenariusz kosztuje i co za tym idzie jak trudno napisać naprawdę dobre 100 stron (w przeliczeniu na format normalnego opowiadania z książki to pewnie byłoby zaledwie 40 stron). A no i scenariusz może być warty oczywiście mniej (zależy od jakości i potencjału komercyjnego, nazwisko ma marginalne znaczenie - odbiorców obchodzą raczej aktorzy i reżyserzy).

Jak bym miał to jakoś porównać do pisania książek, to napisałbym, że szansa na sprzedanie scenariusza jest taka sama jak zarobienie dużych pieniędzy na powieści.

Coś tam może niedługo napiszę jeszcze, jak jakieś pytania to dawać.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4986
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: Navajero » pt 01 mar 2019, 13:22

Ja mam jedno: ile scenariuszy sprzedałeś?


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » pt 01 mar 2019, 13:43

Filmowych zero. :hm:

Growych kilka. :mrgreen:



Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » pt 15 mar 2019, 15:53

Yo

Dzisiaj napiszę dlaczego pisarze mogą mieć problem z napisaniem scenariusza (i przy okazji będzie jasne jak te problemy rozwiązać).

- FORMAT - to akurat jest proste, jak napisałem wyżej, do ogarnięcia w jeden wieczór razem z programem i nie jest to tak naprawdę żadna przeszkoda.

- STRUKTURA - no tu jest największy problem. Nie chodzi oczywiście o jakieś banały typu historyjka powinna mieć początek, rozwinięcie i zakończenie i między nimi punkt zwrotny (plan minimum jeżeli chodzi o jakąkolwiek strukturę) i mniej więcej te akty powinny trwać tyle i tyle (reguła to 30-60-30 co daje 120 stron/minut, ale można spokojnie od niej odchodzić, bo nie chodzi o zakończenie aktu na danej stronie, a raczej o to żeby zachować umiar - początek zwykle trwa te kilkadziesiąt procent, rozwinięcie jest zwykle najdłuższe, bo tam jest tak naprawdę całe mięso no i zakończenie nie powinno trwać przez większość historii - banał), oczywiście znowu piszę o regułach, od których można odchodzić i np. bardzo skrócić początek. No, ale dobra, to są proste rzeczy i każdy nauczy się tego w 15 minut. Problem jeżeli chodzi o strukturę doczyty czegoś innego - jak przechodzić z jednego opisu akcji (widoku kamery) do kolejnego, jak przejść z opisu akcji do dialogu, jak przejść z dialogu do opisu akcji, jak rozpocząć scenę, jak ją zakończyć. Każdy scenariusz zbudowany jest z tych setek/tysięcy małych cegiełek (pojedyncze opisy akcji, dialogi, przejścia z jednej sceny do kolejnej) i muszą ze sobą współgrać. No fajnie, tylko jak się tego nauczyć? Ano się nie da. Trzeba po prostu obejrzeć tysiące filmów (ekwiwalentem może być przeczytanie setek scenariuszy, ale tu jestem trochę sceptyczny - ani to zabawne, ani scenariusz nie jest skończonym, przefiltrowanym przez reżysera, operatora, montażystę dziełem i nie pokaże tego jak powinno wyglądać pod względem takiej struktury skończone dzieło). Wtedy zyskujemy to poczucie estetyki, które pozwala nam na krytyczną ocenę naszej własnej pracy (struktury) i jej poprawianie (bo pisanie scenariuszy to wielokrotne poprawianie tych cegiełek, aby wyszlifować strukturę każdej sceny). Jeżeli nam tego poczucia estetyki w odniesieniu do struktury brakuje, to możemy napisać coś, co jest - powiedzmy - średnio filmowe. Nie jest to tragedia - dobry reżyser, operator, montażysta zrobią z tego film, a wiadomo, że na pierwszym miejscu stoi sama historia, no, ale jakieś znaczenie to tam ma.

FILMY - tu druga sprawa jeżeli chodzi o oglądanie filmów. Wiemy jakie historie zostały wyeksploatowane, a jakie nie. Zawsze można oczywiście opisać wyeksploatowany temat od innej strony, ale trzeba obejrzeć te kilka tysięcy filmów żeby wiedzieć z jakiej perspektywy te wszystkie historyjki zostały poruszone. Przy okazji trzeba oglądać filmy na bieżąco - pojawiają się nowe tematy, a forma opowiadania historii cały czas ewoluuje.

FOCUS - tu krótko, trzeba sobie dać spokój z kwiecistymi opisami przyrody i dawać czytelnikowi do zrozumienia jakim to się wielkim pisarzem jest. Dotyczy to też pewnie samego pisarstwa, więc skupienie się na akcji - dialogi, interakcje między ludźmi, czyli samo mięso. Macie tylko 120 (mniej więcej, a nawet te 110 jest teraz milej widziane) stron i jak ktoś ma zrobić z tego te 120 minut filmu, to musi mieć historię w której coś się dzieje, a nie opis zieleniny na pół strony, bo wyjdzie z tego najwyżej short. Ogólnie zasada w scenariuszach jest taka - więcej bieli kartki niż czerni tuszu. Opis pokoju? Olać, poza rzeczami, które mają wpływ na historię. Opis widoku? Olać, chyba, że jest tam drzewo, które zwali się na bohatera. Czasami można robić wyjątki, jak coś dodaje klimatu. Warto opisywać postaci (najlepiej to co widać na ekranie, czyli fryzura, makijaż, ubranie). Nie wiem czy muszę dodawać, że w scenariuszu piszemy w ogóle tylko to co widać albo słychać (znowu, ktoś może myśleć przez V.O. albo opisywać co się gdzieś tam stało, chociaż to akurat średnie).



Awatar użytkownika
logitech
Pisarz domowy
Posty: 51
Rejestracja: wt 09 gru 2008, 23:13
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Scenariusz - format i inne takie - Poradnik

Postautor: logitech » śr 10 kwie 2019, 19:39

Dawajta jakieś pytania, bo już mnie się pisać nie chce. :hm:




Wróć do „Scenariusze filmowe i teatralne”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość