Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Kawa i herbata

Co jeść przy pisaniu ;)

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Immo
Dusza pisarza
Posty: 403
Rejestracja: ndz 11 maja 2014, 18:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Immo » śr 01 lip 2015, 10:00

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jest taki brzydki, kazirodczy kawał na temat kawy rozpuszczalnej, którego - jako dżentelmen - nie opowiem. Dlatego kawy rozpuszczalnej nie pijam. W domu ekspres kapsułkowy daje dostatecznie dobrą kawę, by się nie smucić.

Herbata? Smakuje mi dużo dziwnych (yogi tea na mleku!), ale w domu robię zwykłe, nudne z torebki, bo tak jakoś mi się nie chce.


"Nie wszystko co się liczy da się policzyć, zaś nie wszystko co da się policzyć, liczy się."
A. Einstein
-
"Och, jak zawiłą sieć ci tkają, którzy nowe słowo stworzyć się starają!"
J.R.R Tolkien
-
"Gdy stałem się mężczyzną, porzuciłem rzeczy dziecinne, takie jak strach przed dziecinnością i chęć bycia bardzo dorosłym."
C.S. Lewis

Awatar użytkownika
Naoko
Kmiotek
Posty: 3
Rejestracja: wt 30 cze 2015, 17:54
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postautor: Naoko » śr 01 lip 2015, 20:07

Uwielbiam zieloną herbatę, rano obowiązkowo musi być w półlitrowym kubku. :P
Kawy nie znosiłam całe moje krótkie życie, dopóki nie poszłam do liceum. Teraz nie wyobrażam sobie życia bez kawy: z jednej czubatej łyżeczki, bo po dwóch już mnie telepie, bez cukru. Czasami z mlekiem, jeśli mnie najdzie ochota, ale jednak czarna, gorzka przebija wszystko.
Co do rozpuszczalnej, to pijam tylko z mlekiem i lodem, tylko latem.



Online
Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 833
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Jason » wt 29 wrz 2015, 15:41

W kubkach piję głównie herbaty z torebki, do sypanych potrzebuję czarek i czajniczków, bo inaczej nie smakują tak dobrze.

mnml pisze:
Carewna pisze:Darjeeling 1st flush drugi napar! <mniam!>


Piłem ją przez jeden rok niemal bez przerwy. Ale od kiedy odkryłem Gyokuro, to jestem mu/jej wierny, z małymi skokami w bok w ramach mieszanek zielonej herbaty z jaśminem. Gaiwan to podstawa!


Ostatni byłem w japońskim sklepie, gdzie mieli herbaty, w tym pierwszy zbiór gyokuro z Uji. Nawet cena budziła respekt, ale już sobie na tę herbatę ostrzę zęby.

Pijesz z samego gaiwana, czy przelewasz do czarki? Gaiwany są niesamowicie wygodne, gdy robisz herbatę dla jednej osoby, bo np. oolongi mogą mieć zatrważającą liczbę parzeń.

Adrianna pisze:Ja jestem zdecydowanie "herbaciana", ale daleko mi do konesera. Uwielbiam herbaty sypane - różne, różniste, z różnymi dodatkami - zwłaszcza korzennymi, pieprzem, ostatnio coraz bardziej z imbirem. Nie mam swoich ulubionych gatunków. Z czarnych lubię łagodność assamów, ale to właściwie zależy od momentu i chyba trochę od okoliczności. Uwielbiam pu-erh. Kiedyś tylko z dodatkami, teraz w jakiejkolwiek postaci tak właściwie.

Puerhy są genialne. Ten zapach starej piwnicy jest nie do podrobienia :)
Sam zazwyczaj unikam aromatyzowanych herbat, bo zazwyczaj są perfumowane, nasączone sztucznym aromatem, a dodatki np. owoców są jedynie symboliczne.


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
Miseracordia
Pisarz domowy
Posty: 65
Rejestracja: wt 23 lut 2016, 12:26
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Miseracordia » śr 30 mar 2016, 15:04

Ja mam teraz fazę (a mam nadzieję, że przemieni się ona w stały nawyk) picia herbatki z Biedronki o smaku żurawiny, imbiru i... malin? W google nie znalazłem opakowania, ale wygląda mniej więcej jak "starsza siostra" niżej:

Obrazek

W przypadku tej mojej "realnej" herbatki, naprawdę czuć smak. I to nic, że zawartość żurawiny należy tam do mniejszości (0,2%) - i tak czuję się po tej herbacie rozlużniony i nasycony. :)


Das Ewig-Weibliche zieht uns hinan.

Online
Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 833
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Kawa i herbata

Postautor: Jason » pn 13 cze 2016, 10:56

Ostatnio posmakowała mi kawa typu Americano. Wedle legendy wynaleźli/spopularyzowali ją amerykańscy żołnierze którzy stacjonowali we Włoszech podczas II Wojny Światowej. Rozcieńczali espresso wodą, bo okazywało się dla nich za mocne.
Podobnie miałem ostatnio, gdy kupiłem kawę, która okazała się zbyt gorzka by pić ją z przyjemnością bez dodatków. Dalej parzę ją w ekspresie włoskim, ale potem dolewam do niej trochę gorącej wody

Wikipedia twierdzi, że caffe Americano robi się dodając od 30ml do 470ml wody, na zwykłe lub podwójne espresso. Ja preferuję specyficzną wersję tej kawy, czyli Italiano, w której stosunek wody do espresso to 1:1.

Teraz, przy okazji robienia wpisu doczytałem, że powinienem robić na odwrót: dolewać espresso do wody, by nie niszczyć pianki. Przetestuję jutro :)


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Online
Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 833
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Kawa i herbata

Postautor: Jason » czw 29 wrz 2016, 09:57

Koniec końców jeszcze raz zmieniłem swoje kawowe przyzwyczajenia. Wolno mi jako neoficie :P

Espresso z kawiarki dalej lubię, czasem z dodatkiem wody, ale teraz częściej piję zwykłą, świeżo mieloną kawę, zalaną wrzątkiem w kubku. Zamieszać jeszcze raz po paru minutach i pić gorącą. Ponoć tak właśnie piją kawę kiperzy, którzy mają ocenić smak i aromat, by odpowiednio zaklasyfikować daną odmianę. I rzeczywiście to działa, różnica jest szczególnie wyczuwalna przy kawach palonych na jaśniejszy odcień, które paradoksalnie mają więcej kofeiny niż te gorzkie, spalone na węgiel.

Poza tym polecam też genialną książkę o kawie: "Tajemnice kawy" autorstwa Sary Magdaleny Woźny. Najbardziej konkretna, kompleksowo ujmująca temat pozycja, na jaką trafiłem.

P.S. A dolewanie espresso do wody, ma sens jedynie przy ekspresach ciśnieniowych, gdzie ta pianka się porządnie wytwarza.


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
Mrs Alistair
Dusza pisarza
Posty: 614
Rejestracja: pt 13 lut 2015, 10:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Kawa i herbata

Postautor: Mrs Alistair » śr 09 lis 2016, 19:58

Kawa z ekspresu z dodatkiem odrobiny spienionego mleka bez cukru.
Herbata mocna o zdecydowanym smaku. Czasem gorąca czekolada zamiast kawy z reguły wtedy, gdy na zewnątrz trzaskający mróz.


Pisać może każdy, ale nie każdy może być pisarzem
Katarzyna Bonda


Wróć do „Kulinaria”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 0 gości