DRABBLE NA NIEDZIELĘ NR 8(50)_2015

1

Do pięćdziesięciu razy sztuka, czyli 50 numer DNN
- Faites vos jeux!, idź na całość, raz kozie śmierć.
I dwa razy baranina.


ZAPRASZAMY!

Do pobrania:
TUTAJ

[img]http://werydnn.pl/wp-content/uploads/2015/02/50-300x212.png[/img]


===>>>
Zapraszamy też na profil DNN na Twarzoksiażce :)
===>>>
Ostatnio zmieniony ndz 01 mar 2015, 18:22 przez ithi, łącznie zmieniany 1 raz.
gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

2
Obrazek

Dla Nataszy z okazji jubileuszowego numeru DNN!
gosia

„Szczęście nie polega na tym, że możesz robić, co chcesz, ale na tym, że chcesz tego, co robisz.” (Lew Tołstoj).

Obrazek

3
Droga Redakcjo.

Niniejszym donoszę, że pięćdziesiąte urodziny DNN (a przecież wydanie każdego numeru to jest akt narodzin) niezmiernie mnie cieszą. Niech się w pęk zaplączą złe języki - a mówiąc tak nie mam na myśli krytków zawartości, ich głos zawsze będzie cenny, choć niekoniecznie uwzględniony – a tych, którzy wieszczyli klęskę inicjatywy już u jej zarania.

DNN przeszedł jakąś drogę, czy ktoś chce, czy nie – awansował do roli jednego ze znaków firmowych Wery i raduje oko wyglądem i zawartością. Mnie w każdym razie raduje i po trosze reguluje rytm bywania na forum. I doceniam energię, pomysłowość i pracowitość wszystkich zaangażowanych w projekt.

DNN nie musi i nie może podobać się każdemu, w każdym razie sygnalizuję, że jeśli sensowność przedsięwzięcia mierzyć dotarciem choćby do jednego czytelnika, to i tak zawsze będziecie mieli dwieście procent targetu (no ja i chyba na pewno Eksi, nie?)

Co stwierdziwszy odłączam kompresor od pompy, spuszczam widoczne w niniejszych linijkach nadęcie i idę do lodówki szukać jakiej padliny na kolację.
Mniam.

A bieżący, jubileuszowy numer - też mniam.

5
a nie można było zrobić jubileuszu z okazji okrągłej 51 - pięćdziesiątej pierwszej rocznicy?
bo jak zobaczyłem 50 - pięćdziesiąt to od razu mi się podniosło
w sumie już wiem, że to nie to, ale niesmak pozostał
:bag:
;)

6
Kwiaty rozdaję z ukłonami i uśmiechem wszystkim Czytelnikom, Autorom i tym, z którymi mam przyjemność z redakcji pracować.
Dziękuję.
Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

7
Ładny, spójny numerek. Tekst Rafała Cywickiego mnie zahaczył i oplątał. Jak Autor to zrobił, że tak mnie ciągnie do bohatera? Ależ bym chciała zobaczyć te jego dni bez decyzji! Raptem kilka słów, nic o facecie nie wiem, a taki mi się wydał, kurczę, interesujący... Nie wiem, czy to dobry drabel, ale według mnie, cholernie dobry początek opowiadania.
Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

8
Thana pisze:Ładny, spójny numerek. Tekst Rafała Cywickiego (...) Nie wiem, czy to dobry drabel, ale według mnie, cholernie dobry początek opowiadania.
Nawet nie opowiadanie, ale powieść z takim motywem ktoś już kiedyś napisał: Luke Rhinehart Kościarz (The Dice Man) - polecam zresztą, świetny portret amerykańskiego społeczeństwa z czasów, gdy półboski status miała tam psychoanaliza. A poza beletrystyką, rozstrzyganie ważnych życiowych kwestii w drodze losowania ciekawie analizował filozof decyzji Jon Elster.
pozdrawiam - Bartek
Dzikopis znaleziony w sieci...
ODPOWIEDZ

Wróć do „Drabble na Niedzielę”

cron