46

Latest post of the previous page:

Złośliwość rzeczy martwych. Forumowe mechanizmy, starające się ukryć, że temat nie stoi tak cicho, jak się wydaje. Brzydko.
Gratuluję wygranej! Tekst mnie wciągnął - ciekawy tematycznie, odważny, pouczający. Me gusta.
Często mam wrażenie, że wszystko już zostało napisane. Tak trudno trafić w coś, czego jeszcze nie było. A tu proszę - jednak można. Gratuluję.

48
Tak sobie czytam Po stronie mroku i się zastanawiam...
Mam wrażenie, że malujesz bardzo ateistyczny świat wierzeń. Ciekawa sprzeczność. Pociągająca. Zaświaty zbudowane są z cytatów malarsko literackich (ach, ten Bułhakow ;) ) ale za grosz nie ma w nich świętości. To zwykłe życie po życiu. I, co jeszcze bardziej przerażające, to tylko etap w drodze. Umarli nagle gdzieś odchodzą (czyżby przejście z czyśca do nieba?) ale narrator uparcie nazywa to znikaniem, jakby poza tym pierwszym pozaświatowym przystankiem nic nie było. Poza kulturowymi odniesieniami.
Zastanawiam się więc, na ile ta proza odzwierciedla Twoje autorskie poglądy? To tylko zabawa, czy coś więcej?

Problem się jeszcze pogłębia, bo ateiści wierzą przynajmniej w człowieka. U Ciebie narracja jest wyjątkowo zimna, nie ulegająca emocjom. Bohaterowie przeżywają swoje piekła jakby byli ciągle pod wpływem alkoholu lub narkotyków. A narrator im wiernie sekunduje. Żadnego promyka nadziei więc?
http://ryszardrychlicki.art.pl

49
smtk69, dzięki za ciekawe i merytoryczne pytanie :) ale obawiam się, że trudno mi będzie odpowiedzieć.

Te opowiadania to w zasadzie fanfik do "Mistrza i Małgorzaty" (i dlatego m.in. tak chętnie odwołuję się do Bułhakowa :) ) gdy chodzi o relacje między Bogiem a Szatanem: ten drugi realizuje boskie plany, jest niejako siłą podlegającą Bogu, a całe zło, do jakiego dochodzi na Ziemi, jest wpisane w szerszy boski zamysł. Wydaje mi się, że nie jest to szczególnie obrazoburcza wizja - w Biblii można znaleźć argumenty na jej poparcie. Zawsze tak interpretowałam np. kuszenie Hioba, kuszenie Chrystusa na pustyni czy zdanie "i nie wódź nas na pokuszenie".

Wizja, w której po tym życiu jest następne życie w - nazwijmy to - nieco innych warunkach, dla mnie nie jest jakoś szczególnie pesymistyczna, najbardziej pesymistyczne byłoby stwierdzenie, że "po drugiej stronie" nie ma zupełnie nic.

Nie jest powiedziane, że te cienie, które odlatują, odlatują w nicość. Dalej jest niewiadoma. Podobnie nie wiadomo, co czeka np. Konstantina i Bethany, którzy spłonęli razem z umierającym wierzchowcem anioła (autorka wie, ale pozostawiła to w niedopowiedzeniu).

Moje autorskie poglądy... nie, ta książka nie jest manifestem poglądów, napisałam ją po prostu tak, jak umiałam :) Jeśli uwidacznia się tam jakiś mój pogląd religijny, to taki, że Bóg, który pozwolił, żeby w jego dzieło wpisane były wojny, zarazy, całe zło i cierpienie, do którego dochodzi na Ziemi, nie jest Bogiem dobrym. Albo jest wszechmogący, albo dobry. Obawiam się, że to dylemat teologiczny na poziomie szkoły podstawowej, ale to mój ojciec studiował teologię, nie ja ;)

Prywatnie jestem agnostykiem, ale wierzę w życie po śmierci. JAKIEŚ życie po śmierci.

Żadnego promyka nadziei? "Wiara, nadzieja, miłość" i "Strzyga Maszka" kończą się szczęśliwie :) "Dwa księżyce" i "Rytuał piasku" na swój sposób też.
Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

50
Tak, może faktycznie bardziej to agnostycyzm niż ateizm. Pasowałoby :)
Ten promyk nadziei, raczej jego brak, bierze się przede wszystkim z konstrukcji narratora, bardzo beznamiętnego, bardziej obserwatora niż uczestnika. Dlatego tak mi się wydawało, że bardziej "grasz" w niebo-piekło konwencjami niż przedstawiasz cierpienie potępionych.
Ale jeszcze nie skończyłem czytać, więc może jednak, gdzieś, światło w tunelu :)
http://ryszardrychlicki.art.pl

52
Ignite, czy ja mam wrażenie, czy Ty chcesz mnie zmusić do kupienia czytnika, hm?
I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

53
B.A.Urbański, masz na myśli "Po stronie mroku" czy "Teatr węży"?

Całość "Teatru węży" prędzej czy później wyjdzie na papierze, tylko wygląda na to, że w limitowanej edycji dostępnej wysyłkowo - ebook to tańsza opcja dla tych, którzy nie chcą inwestować w papier i którzy chcieliby w 2013 przeczytać całość cyklu. W kwestii "Po stronie mroku" też pojawiła się nadzieja na papierowe wydanie, ale na razie sprawa dopiero się wykluwa.
Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

54
Przeczytałem właśnie o informację o elektronicznym "Teatrze" i muszę przyznać, że się zmartwiłem.
Ale jak tak, to widać będę musiał poczekać na edycję limitowaną.
I pity the fool who goes out tryin' to take over da world, then runs home cryin' to his momma!
B.A. = Bad Attitude

55
Melduję, że w dniach 03.07-07.07.2013 będę mieć sieciowe spotkanie autorskie na BiblioNETce:

http://www.biblionetka.pl/art.aspx?id=671385

Jakbyście przypadkiem znali kogoś zainteresowanego, to będę wdzięczna za przekazanie tej informacji :) Pytania mogą dodawać uczestnicy zarejestrowani po zalogowaniu do serwisu, ale procedura rejestracji jest bardzo prosta.

[ Dodano: Sob 19 Paź, 2013 ]
Ogłosiłam na blogu konkurs plastyczny na fan-arty ze świata żmija. Zapraszam rysujących, malujących i/lub tworzących grafiki cyfrowe - zamierzam rozdać trochę książek :)
Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/

56
Mam pytanie, czy "Teatr węży" trzeba czytać ciągiem, czyli kolejne tomy, żeby załapać, czy to są zbiory opowiadań? Pamiętam Szepczącego w ciemnościach jeszcze z Fenixa bodajże, poczytałem to, co było w bibliotece Szmidta i chętnie bym domknął, ale nie wiem, od czego teraz zacząć. Od początku po prostu?

57
Przepraszam, że odpisuję z opóźnieniem! I dziękuję za zainteresowanie żmijem :)

"Teatr węży" to trylogia powieściowa prequelowa w stosunku do większości opowiadań, jakie ukazywały się przed laty w Feniksie. Jej tomy są ze sobą ściśle powiązane i zdecydowanie należy je czytać po kolei - najpierw "Dwie karty", które wprowadzają w świat, i potem następne.

Kolejność chronologiczna wszystkich opublikowanych do tej pory opowiadań i powieści ze świata Zmroczy wygląda tak:

(MOAM - zbiór "Między otchłanią a morzem" wydany w 2004 r.)

1. "Poczwarka" (MOAM)
2. "Teatr węży" t. 1 "Dwie karty"
3. "Teatr węży" t. 2 "Pośród cieni". W tekst powieści wplecione zostały opowiadania: "Białe dłonie" (MOAM, mocno przerobione), "Między otchłanią a morzem" (MOAM) oraz "Dom z żółtym szyldem" (publikowane kiedyś w SFFiH).
4. "Teatr węży" t. 3 "W mocy wichru"

Ok. 11 lat przerwy; w tym czasie dzieją się "Kłopot barona Hoogstratena" (publikowane w SFFiH) oraz "Pokłosie pewnego bankructwa" (FWS nr 3/2014).

5. "Muzyka dla szczurów" (MOAM)
6. "Dziecko", "W głębi" i "Tropem skorpiona" (MOAM)
7. "By ją ocalić" (MOAM)
8. "Kto się śmieje ostatni" (Esensja)
9. "Sen o lilii" (Esensja)

A jeszcze: na długo przed "Poczwarką" dzieje się akcja opowiadania "Cena, której zażądała Nyht" (antologia Esensji "Kot na sznurku"), ale tam Krzyczącego w Ciemności zasadniczo nie ma, choć tekst należy do cyklu żmijowego.
Między kotem a komputerem - http://halas-agn.blogspot.com/
ODPOWIEDZ

Wróć do „Archiwum Pisarzy”

cron