NAJLEPSZAMINIATURAMAJA 2020 :arrow: GŁOSUJEMY

Rozmowy o poezji i poetach

Obrazek
Hyde park poetycki.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
merdevsky
Pisarz domowy
Posty: 114
Rejestracja: pt 27 lip 2012, 05:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: merdevsky » wt 21 sie 2012, 16:11

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jesteś nudny. Dodaj jeszcze, że nikt Cię nie rozumie.


To, że ty mnie nie rozumiesz, to jasne, bo od dwóch stron tłumaczę m.in tobie, pewną ideę. A to, że nie rozumiesz, świadczy tylko o tobie. Poza tym uważaj, bo powiem mamie, że jesteś nietolerancyjny, rasowo i religijnie. Wiele się mówi o tym, że Polacy są antysemitami.

A bo byłem ciekaw, czy tak barwna internetowa osobowość tworzy coś poza postami na forach. Chętnie bym poczytał jak materializujesz swoje zasady. Ale rozumiem już, że to nie są twoje zasady


Właściwie piszę tylko na tym, nie za bardzo lubię się udzielać na forach. To wydało się ciekawe. Wiele osób jest tu chętnych do bitki. Cieszy mnie to. Mam kilkanaście opowiadań, kilka pomysłów, a przymierzam się do pisania powieści. Na razie jednak nie zamierzam niczego tutaj publikować. A zasady zasadami. Bywam niemiły, ale za dużo kamer w tym świecie, by szczać na ludzi ;-)


ZBANOWANY ZA CHAMSTWO.

Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3978
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Postautor: Thana » wt 21 sie 2012, 16:37

merdevsky pisze:Ale nie lubię się dostosowywać do innych; ja poważny ani trochę nie jestem. Nic co powiedziałem o tobie, nie było atakiem. Pierwszym razem dałem tylko wskazówkę, drugim oskarżyłem o pijaństwo. Przyznam, że to drugie, to była tycia-dziecinna prowokacja. O mojej dziecinadzie już mówiłem; a co do pijaństwa, to sam pić lubię. Pewnie chciałem zwrócić twoją uwagę, żebyś mnie polubiła, bo cierpię ;-)


Aha. I nadal twierdzisz, że to ja się daję prowokować? :) No dobrze.

Nie komentuję Twego wyboru napojów do spożywania, tudzież uczuć Twoich rozmaitych, bo nic mi do tego. Dyskutuję o pewnym problemie, nad którym się rozwodzisz, a którego chyba nie ogarniasz.

Bo widzisz: z jednej strony piszesz dużo o wolności, o nieskrępowanej twórczości, o łamaniu zasad i tak dalej. Z drugiej - stwierdzasz autorytarnie, że "poeta ma być" (taki, śmaki i owaki), że "poeta musi" i "poeta powinien" (robić to czy tamto).

Mało tego: te wszystkie wymienione przez Ciebie "musi i powinien" wpychają poetę w pułapkę pozy i ograniczają. Produkujesz takie same płoty i mury stąd-dotąd, jak to brzydkie społeczeństwo, którego tak nie lubisz. Różnica jest wyłącznie taka, że Ty te płoty, nakazy i zakazy stawiasz z innej strony. Rozumiesz czy nadal nie?

Poeta nic nie musi i nic nie powinien (poza pisaniem wierszy, bo inaczej nie będzie poetą). To, w jaki sposób żyje, nie ma żadnego znaczenia dla poezji. Może się romantycznie zaćpać albo przeżyć sto lat w dobrym zdrowiu, w domku z ogródkiem - żadna z tych rzeczy (jak uczy historia literatury) nie ma fundamentalnego znaczenia dla jakości poezji. W pierwszym przypadku jest prawdopodobne, że utworów będzie po prostu mniej, bo poeta zakończy żywot przedwcześnie, a poza tym jak nadużyje, to ryzykuje, że mu się nie będzie chciało (lub nie będzie w stanie) pisać. Same wiersze nie będą od tego ani lepsze, ani gorsze. Będą tak samo dobre (lub złe) jak tego faceta z ogródka. Tylko ten z ogródka ma przewagę czasu (ale może, na przykład, zgnuśnieć i tego czasu nie wykorzystać). Każdy, absolutnie każdy wybór niesie szanse i ograniczenia. I na tym właśnie polega wolność.

I tyle miałam do powiedzenia w tej dyskusji.


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
merdevsky
Pisarz domowy
Posty: 114
Rejestracja: pt 27 lip 2012, 05:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: merdevsky » wt 21 sie 2012, 17:34

Mało tego: te wszystkie wymienione przez Ciebie "musi i powinien" wpychają poetę w pułapkę pozy i ograniczają. Produkujesz takie same płoty i mury stąd-dotąd, jak to brzydkie społeczeństwo, którego tak nie lubisz. Różnica jest wyłącznie taka, że Ty te płoty, nakazy i zakazy stawiasz z innej strony. Rozumiesz czy nadal nie?


Ty także tu pewnej rzeczy nie rozumiesz. Rozdzielam literaturę na dwa, w reszcie podziałów jestem kiepski. Jest dla mnie proza i poezja. Proza jest źródłem ciężkiej pracy, równowagi, stabilności, systematyczności. Proza jest bardziej statyczna, mniej spontaniczna, choć zdarzają się wyjątki. Taki fenomenem jest Jack Kerouac, który W drodze napisał ponoć w kilka dni, pisząc bez przerwy, bez przecinków i innych bezów. Proza jest źródłem ciężkiej pracy umysłowej i skupienia. Za przeciwieństwo uważam poezję.

Poezja ma być dla mnie żywiołowa, spontaniczna, mocna, emocjonalna; znalazłbym jeszcze kilka ładnych epitetów. To ma być strumień uczuć, który się wylewa na kartkę. Nie traktuję jako poezji czegoś, co jest wyrachowane. Podawaliście przykłady poetów-intelektualistów. Dla mnie taki nie istnieje. Nie oznacza to, że poeta musi być idiotą. Dlatego ładunek intelektualny jest dla mnie niczym wielkim.

Poeta nic nie musi i nic nie powinien


To także tłumaczyłem. Po prostu nie uznaję takiego jegomościa. To znaczy spokojnego, który kleci wiersze latami, nic nie przeżywa, tylko siedzi w swojej drewnianej chatce, na brzegu jeziora. To jest różnica; on tylko pisze wiersze. Ja wymagam czegoś więcej i świadomie stawiam te bariery. Może masz tu troszkę racji, że gadam o wolności artysty, a tymczasem każe mu jakimś być. Toż to: Wolnością poety nie jest dla mnie jego siedzenie w domu, ale wolnością jest podróżowanie, odkrywanie nowych stanów, poznawanie ludzi i kultur. Poeta musi mieć podnietę; a starszy pan, który widział tylko szparę swojej siwej już żonki tych podniet raczej nie ma. Dlatego poeci, których niegdyś podziwiałem, sami siebie nazywali - więźniami wolności.

Nawet jeżeli mówimy o podobnych rzeczach, tak czy siak, mijamy się. Mamy inne pojęcia rzeczywistości. Może dlatego, że dla mnie życie poety nie może być rzeczywiste. Uznaję tylko pierdolonych mistyków, a to nie jest obiektywna opinia, tylko moje odczucie, wyobrażenie czy wreszcie fantazja. Przyznaję się bez bicia; właściwie tak mnie przekopaliście, że jedno oko wisi mi na jakieś przezroczystej nitce, a wyrwane włosy służą jako szmata do podłogi, która oblana jest krwią i moimi krzywymi zębami. Jak mawiał Hłasko; możecie mnie zniszczyć, ale nie pokonać. W sprawie poezji nie jestem racjonalny, a sentymentalny i marzycielski. Bo tym ona dla mnie jest; uczuciem, emocją, impulsem, a nie racjonalnym wyrachowaniem.

A tyle ja mam do powiedzenia w tej dyskusji.


ZBANOWANY ZA CHAMSTWO.

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » wt 21 sie 2012, 18:51

merdevsky pisze:To znaczy spokojnego, który kleci wiersze latami, nic nie przeżywa

To, że akurat nie przeżywa kaca nie znaczy jeszcze, że nic nie przeżywa.



Awatar użytkownika
merdevsky
Pisarz domowy
Posty: 114
Rejestracja: pt 27 lip 2012, 05:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: merdevsky » wt 21 sie 2012, 19:14

To, że akurat nie przeżywa kaca nie znaczy jeszcze, że nic nie przeżywa.


Naprawdę musimy się tak rozdrabniać? Tłumaczyłem: nie chodzi tylko o picie. Może w ogóle nie pić. Naprawdę, to nie ma znaczenia. Ale nuda to nie sposób na życie dla poety. Takie objąłem stanowisko, jego będę się trzymał.


ZBANOWANY ZA CHAMSTWO.

Awatar użytkownika
Natasza
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 5468
Rejestracja: śr 31 sie 2011, 21:11
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Postautor: Natasza » wt 21 sie 2012, 19:24

merdevsky pisze: Ale nuda to nie sposób na życie dla poety.


To chyba będzie trochę ad personam, ale tę personalność w dyskusji o poezji sam narzuciłeś:
albo masz nudne życie
albo piszesz kiepskie wiersze
bo jakoś tak rozpaczliwie brzmią Twoje wyzwania dla poezji i poety.


Granice mego języka bedeuten die Grenzen meiner Welt.(Wittgenstein w połowie rozumiany)

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » wt 21 sie 2012, 20:09

merdevsky pisze:
To, że akurat nie przeżywa kaca nie znaczy jeszcze, że nic nie przeżywa.


Naprawdę musimy się tak rozdrabniać? Tłumaczyłem: nie chodzi tylko o picie. Może w ogóle nie pić. Naprawdę, to nie ma znaczenia. Ale nuda to nie sposób na życie dla poety. Takie objąłem stanowisko, jego będę się trzymał.


Niepotrzebny dualizm. Nie rozumiem dlaczego uważasz, że jeśli ktoś nie leci na pełnej ku..ie, to niczego nie przeżywa. Jest jeszcze nieskończona ilość stanów pośrednich i o wszystkim z tych stanów można napisać nieskończoną ilość wierszy.



Awatar użytkownika
merdevsky
Pisarz domowy
Posty: 114
Rejestracja: pt 27 lip 2012, 05:23
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: merdevsky » wt 21 sie 2012, 20:39

Bo to nie jest do rozumienia; poezja jest do czucia. Widocznie mamy o niej różne pojęcia - to dobrze, różnorodność jest fajną sprawą. Dla mnie poeta ma być istotą żyjącą, a nie wegetującą. To chyba wyjaśnia całą sprawę.


ZBANOWANY ZA CHAMSTWO.

Awatar użytkownika
Sepryot
Legenda pisarstwa
Posty: 2124
Rejestracja: ndz 29 lip 2012, 16:07
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków, Gołębia
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: Sepryot » ndz 21 paź 2012, 20:44

Wolicie poezję refleksyjną czy sytuacyjną?


[center]1 | 2 | 3 | 4 | O poezji[/center]


Wróć do „Hyde park poetycki”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości