Dobrobyt i próżniactwo

1
Wysokie mniemanie o sobie wraz z przeplatającym się w sercu ogniem jak kabel przez umysł, przewodzący nicość.

W szufladzie pieniądze, a poza nią zgnilizna i same bogato przetykana klejnotami.

Wciąż mówią, że w parze nie wyglądają zbyt dobrze, a mimo to wciąż porównują i tezę o ocenianiu potwierdzają. Może nie jesteś zbyt dobry dla niego lub dla niej, powtarzają jak papugi mantrę niedokładnie przeplecioną fałszem.
"Mowa to ciągłe źródło nieporozumień"

Dobrobyt i próżniactwo

4
Poezja czy nie poezja to tutaj nie jedyny problem.

- Czy na pewno "próżniactwo" to słowo, o które Ci chodziło? Nie pomagam, sprawdzisz sama w słowniku.

- Przeplata się coś z czymś, a nie jedna rzecz. Z czym u Ciebie przeplata się ogień?

- Literówka jak byk w drugiej "strofce", a przeca to nie Gilgamesz tylko mikro tekścik, spokojnie mogłaś sama wyłapać.

- Składnia pierwszego zdania ostatniej "strofki" okropną mi się, waćpanno, zdaje.

- Papugi czy mantra? Musisz się na coś zdecydować, bo jedno drugie wyklucza. Papugowanie to powtarzanie bez zrozumienia, a mantrę (w znaczeniu przenośnym) jak najbardziej się rozumie i uważa za coś ważnego.

No i nawet po wyprostowaniu tych fvckupów nadal ni kuku nie wiedziałabym, co chcesz tym tekstem przekazać.

Pierwszy obraz: ludzie próżni i napaleni mają pstro w głowie
Drugi obraz: bogacze... istnieją
Trzeci obraz:
Ludzie tam mówą, że bogactwo i próżność nie wyglądają razem dobrze, czyli oceniają, a mimo to... oceniają.
Ci sami ludzie tłumaczą porzuconemu odbiorcy, że to dlatego, iż nie był dość dobry dla chłopaka/dziewczyny, co po pierwsze zdarza się kosmicznie rzadko (serio, nie wyobrażam sobie takiej sytuacji) a nie na każdym kroku jak sugeruje tekst, a poza tym wiąże się z resztą tekstu w ten sposób, że ni c* się nie wiąże. Tam bogactwo i próżność, a tu "nie dość dobry" co w kontekście zakończonego związku znaczy raczej "za mało się starałeś/nie poświęcałeś czasu/uwagi/jesteś brzydki/kiepski w łóżku". No i dlaczego znajomi porzuconego, próbujący wyjaśniać intencje byłego/byłej mieliby podlegać takiej samej ocenie moralnej, jak sam były/była?

Dobrobyt i próżniactwo

5
MargotNoir pisze: Poezja czy nie poezja to tutaj nie jedyny problem.
Ano właśnie.
Rzadko bywam okrutna i aż tak bezpośrednia, ale tym razem będę.
To co opublikowałaś zdaje się być zlepkiem przypadkowych słów.
Chyba pierwszy raz miałam ochotę utworzyć osobny dział - pod nazwą farmazony i bazgroły.
To nie jest poezja. To nie jest poetycka proza. To nie jest tekst.
Przykro mi to pisać, bo wolę się zachwycać niż niszczyć czyjeś marzenia.
Ale przed Tobą długa droga do pisania.
I chyba rzeczywiście warto zacząć od czytania.
Nie jestem w wieku, w którym nieświadomie popełnia się głupstwa.W moim wieku głupstwa popełnia się planowo i z dziką przyjemnością.
Brniesz w mgłę, a pod stopami bagno, uważaj - R.Pawlak 28.02.2018
ODPOWIEDZ

Wróć do „Hyde park poetycki”

cron