Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.


Dialogatornia - kwalifikacje do warsztatów z pisania dialogów

Kwiaciarz

Tu wrzuć dopracowane fragmenty opowiadań, które chcesz poddać ocenie Weryfikatorów.
Potem tekst przechodzi do działu "Zweryfikowane"

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
JacekG
Pisarz domowy
Posty: 56
Rejestracja: wt 04 gru 2018, 22:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Kwiaciarz

Postautor: JacekG » pn 20 maja 2019, 08:17

Nudził się bardzo. Opowieści o sprawach rozwodowych, strajkach nauczycieli, kredytach na mieszkanie, czy też poszukiwaniach mechanika samochodowego dobrego z tanim, ocierały się o zaschłe łajno. Dlaczego ludzie są tak marni I zwyczajni?

- Czym się zajmujesz? - zapytała go szara z urody blondynka, która również chciała udawać, że impreza ją bawi, ale nic poza milczeniem z tego nie wychodziło.

- Pracuję w kwiaciarni. Kwiaty są piękne, w odróżnieniu od wielu ludzi.

- Facet w kwiaciarni?? - zdziwiona pierdnęła stereotypem, a intelektualny odór pierdnięcia niebezpiecznie przysunął jego nastrój w pobliże granicy, za którą jest gniew. Nienawidził siebie w gniewie. Cóż z tego, skoro ludzie nie chcą dawać wyborów?

- Zaraz wracam – wstał od stołu, szukając drogi do ubikacji. Minął dwóch czterdziestolatków, debatujących o remoncie łazienki I przewadze jednego pieca centralnego nad innym. Potrącił grubaskę z drinkiem, która tłumaczyła komuś przez telefon, że od jutra musi schudnąć. Sztuczny brunecik, myjący dłonie obok rzędu pisuarów, nie dostrzegł go zasadniczo, ponieważ awansował wczoraj w korpo, a pod jego fotką na fejsie padł rekord lajków, w liczbie stu jedenastu. Dlaczego dobry Bóg pokarał mnie siostrą na tak wysokim stanowisku? Myślał o tym z politowaniem, ponieważ siostra, szanowana powszechnie lekarka, od czasu rozwodu z mężem alkoholikiem, upodobała sobie bardzo zabieranie jego, rodzonego brata, na rozmaite spędy bufonów, szczurów z wyścigu, lizusów za korzyści I tych wszystkich, którzy chcieli wykrzywić mordę do fotki na Instagramie. O tak, jestem tu! Jest zajebiście! Mamy imprezę, hurra!

Czy jesteście tacy u swych terapeutów? …

- Jesteś bratem Aury, nie wypieraj się – niska, ale bardzo piękna kobieta z włosami przypominającymi falującą burzę, podwianą lekkimi lokami niesfornej natury, niebezpiecznie atrakcyjna dla wielbicieli pewnych krągłości, nazwała doktor Aurelię zdrobniale, czyli dla przyjaciół.

- Tak, to ja.

- Jesteś bardzo lakoniczny i milczący. Dlaczego?

- Jestem tu wbrew sobie. Wszystko robię wbrew sobie, poza układaniem bukietów w kwiaciarni.

- To takie… specyficzne – przysunęła się, niosąc zapach perfum konwaliowych z czymś tam. Uruchomiła go, zaatakował pocałunkiem. Konwalie muszą budzić demony, więc brał ją demonicznie dziko. Prawie wgryzła się w drzwi ubikacji, w której niedawno sikał sztuczny brunecik od stu jedenastu lajków.

Później wymknął się stamtąd po angielsku, a demony za nim poszły. Przed hotelem, nieco na uboczu, przy nieczynnej fontannie, stał zaparkowany samochód. Artur, bo tak miał na imię kwiaciarz, brat lekarki Aurelii, miał do aut traumę z lat młodości. Wskutek mobbingu w szkole, musiał zrezygnować z zawodówki mechanicznej. Jedyne, co pamiętał, to jak uszkodzić przewody hamulcowe w aucie i niesiony energią, żądającą ujścia, uszkodził te przewody w samochodzie zaparkowanym przy fontannie.

Wsiadł do pierwszego autobusu. Pojechał bez biletu gdziekolwiek. Dopiero potem demony odeszły, usatysfakcjonowane widocznie.

… … …

- Jakiś skurwysyn przeciął przewody hamulcowe w naszym aucie … - kilka dni później, niska, ale bardzo piękna kobieta z włosami przypominającymi falującą burzę, podwianą lekkimi lokami niesfornej natury, niebezpiecznie atrakcyjna dla wielbicieli pewnych krągłości, teraz złamaną żałobą, stawiła się po wieniec w kwiaciarni u Artura – Mąż przyjechał po mnie na imprezę I pokłóciliśmy się… wracał sam… przepraszam cię za to, co się stało. Nie byłam wtedy sobą.

- Ja też, moje kondolencje – odpowiedział nieszczerze Artur, ze szczerym zachwytem wdychając zapach kwiatów, unoszący się wokoło.



Awatar użytkownika
Seener
Pisarz domowy
Posty: 184
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Kwiaciarz

Postautor: Seener » pn 20 maja 2019, 09:36

A co mi tam, napiszę. Nudzę się w pracy.
Za brak korekty przewalcują Cię inni. Jeśli chcesz, żeby edytor tekstu załatwił sprawę za Ciebie to przynajmniej przestaw język z angielskiego na polski.
Za sam język też przewalcują Cię inni. I to słowo po słowie.
JacekG pisze:Source of the post Jesteś bardzo lakoniczny

Dobrze, jest typ ludzi, którzy potrafią tak mówić. Taka postać może mieć konkretną rolę w historii. Może powiedzieć "Jestem zupełnym lajkonikiem w sprawach technicznych" i już wiemy jakiego języka się spodziewać.
Ale jeśli napisałeś to zdanie bez dodatkowego celu, to coś tu jest nie tak.
No i kalki. W krótkiej formie siłą rzeczy główne elementy muszą być wyeksponowane "krótko sprawnie i na temat". Ale to nie znaczy, że nie ma miejsca na "niuanse".
Widzę kalki, nie widzę sensu. Nie rozumiem o czym jest to opowiadanie.
Niedopasowany społecznie, wyalienowany człowiek posuwa się do socjopatycznego zachowania?
Faktycznie tak bywa w życiu. Coś z tego wynika?
Na przyjęciach jest nudno? W korpo pracują same szmaty? Na FB są same narcyzy?
Świat to wielkie bagno, które trzeba zniszczyć?
No nie wiem... Jak dla mnie problem jest z kwiaciarzem, nie ze światem. Jak ludzie się spotykają po pracy to rozmawiają o swoich codziennych problemach. Na przykład o remoncie mieszkania.
Jak ktoś od wielu lat walczy nieskutecznie z otyłością, to też bywa, że nie chce się poddać i mówi o tym często. A, i w korpo też pracują bardzo różni ludzi. Koniec końców, to firma z etatami, a jeś potrzebuje każdy. Wszystkich ludzi na FB nie znam więc już się nie wypowiem ;).
Więc wciąż nie wiem o czym to jest i po co. Oczywiście o kwiaciarzu, ale czy kwiaciarz jest w tym opowiadaniu, żeby pokazać kwiaciarza, czy żeby pokazać resztę świata?
Znalazłbym na tym forum całkiem sporą garść opowiadań o ludziach niedopasowanych społecznie i sztampowo płaskim światem dokoła.
Nie twierdzę, że lepszych. Prawdopodobnie znakomita większość na podobnym poziomie.
Spróbuj napisać na podstawie czegoś co przeżyłeś osobiście, ale również potrafisz zrozumieć jak to mogło wyglądać z drugiej strony. I dobrze by było, żeby coś z tego wynikało. Możesz pisać subiektywnie, nie ma problemu. Czytelnik i tak będzie to oceniał ze swojego punktu widzenia - każdy z osobna.


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
JacekG
Pisarz domowy
Posty: 56
Rejestracja: wt 04 gru 2018, 22:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Kwiaciarz

Postautor: JacekG » pn 20 maja 2019, 11:56

Będę bardzo lakoniczny. 8)
Tekst jest krótkim seansem z psychopatą. Potoczny czytelnik winien się zastanowić nad tym, że gdzieś chodzi kolejny Breivik, a gdzieś kolejny Bundy. Oni walcują konkretniej, niż mnie ktoś za stylistykę przewalcuje :twisted:



Awatar użytkownika
lucek016
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: sob 26 sty 2019, 17:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Kwiaciarz

Postautor: lucek016 » czw 30 maja 2019, 10:10

Nie potrafię się wypowiedzieć na temat gracji pisania, więc może ktoś inny coś na ten temat powie, ale niekoniecznie przyjemnie się to czyta :/
W każdym zdaniu widziałam jakąś ostateczność. Lubię taki styl, ale wyszedł dość niezgrabnie. Raczej kwadratowo.
Dłuuuugie zdania. Lepiej używać krótkich, łatwiej się poruszać w takim tekście.

Bardzo specyficzny moment w łazience. Aspołeczny mężczyzna, który czuje się niepewnie w towarzystwie "lepszych od siebie", atakuje znienacka i agresywnie kobietę, która pojawiła się w męskiej toalecie. Po czym niszczy nieznajomy samochód, bo tak, bo potrafi.
Ciężko mi zaakceptować fakt, że siostra lekarka, która najwidoczniej po śmierci męża często się z panem Arturem widywała, nie zauważyła jego "zboczenia".
Podążając tym tropem, skąd wzięło się zdanie o terapeutach? Nie potrafię popłynąć tokiem myślenia bohatera :?



Awatar użytkownika
JacekG
Pisarz domowy
Posty: 56
Rejestracja: wt 04 gru 2018, 22:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Kwiaciarz

Postautor: JacekG » pn 03 cze 2019, 08:28

Bohater jest psychopatą. Kiedy oglądałem " Dom który zbudował Jack " Von Triera, to też trudno mi było z głównym bohaterem się utożsamić.
Widzisz, takie mam pomysły. Czasami opisuję rzeczywistość. Jakoś lubię to, by ubarwić sobie śmiertelną nudę życia. Pić już nie mogę, to piszę. Dzięki za okazane zainteresowanie.



Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 479
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Kwiaciarz

Postautor: MargotNoir » ndz 09 cze 2019, 13:56

Jest w tym coś ciekawego. Jest za gorąco, żeby wyłapywać błędy stylistyczne, ale chciałam zwrócić uwagę na jeden aspekt tego tekstu, który powiedzmy w jakiś sposób go wyróżnia.

Zacznę tylko od małego rozróżnionka - jak zwykle autor myli psychopatię z socjopatią, ale niech już będzie Na razie psychiatrzy sami mają problem z dokładnym i jednoznacznym opisaniem tych przypadłości, więc póki co można się nie czepiać aż tak mocno. Przyjmijmy zatem, że mówmy o potocznym znaczeniu słowa "psychopata", mając na myśli ludzi właśnie takich, jak Breivik czy Bundy.

Przyzwyczailiśmy się przypisywać takim osobom pewien rodzaj wielkości, geniuszu. Pomimo przerażenia ich czynami instynktownie uważamy ich za ludzi wybitnych, niezwykłych. Mówi się, że bywają ponadprzeciętnie inteligentni, czarujący, charyzmatyczni. Czasami, jak w przypadku Breivika ich działanie wpisuje się w jakiś imponujący rozmachem plan zmieniania świata.

Tymczasem Twój bohater to zwyczajny, szary człowieczek. Małostkowy, wścibski typek, troszkę głupawy, na pewno nie porywający osobowością ani nie wybitny; ot, nudny, sfrustrowany i zadufany w sobie biurowy d*pek, jakich pełno wśród nas. Jego czyn to też zbrodnia w wersji demo, takie bieda-morderstwo, mające się do życiorysu Bundy'ego jak wyścigi snopowiązałek po gminnej szosie do NASCAR. Przypisanie takiemu człowiekowi zdolności do bezsensownej (z naszego punktu widzenia) zbrodni, próba postawienia go w jednym rzędzie z najznamienitszymi przedstawicielami piekielnego panteonu to dość świeży i oryginalny zabieg.



Awatar użytkownika
Kochanov
Kmiotek
Posty: 6
Rejestracja: czw 13 cze 2019, 12:41
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Kwiaciarz

Postautor: Kochanov » czw 13 cze 2019, 14:35

Na kapitalizm, rozbawiło mnie to!
Humorystyczne, napisane interesującym, metaforycznym stylem (ciekawi mnie tylko to, czy taki przeszedłby w wydawnictwie).
Interesuje mnie, co działo się dalej. Artur wydaje się naprawdę interesującą osobą.
Mam nadzieję, że jest to jedynie fragment dość dłuższej powieści.
Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
JacekG
Pisarz domowy
Posty: 56
Rejestracja: wt 04 gru 2018, 22:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Kwiaciarz

Postautor: JacekG » czw 13 cze 2019, 18:20

Powiem Wam tak - lubię to, co realne. Wioskowych Breivików w wersji mało ekskluzywnej, Bundych powiatowych, których ekscesy żadnej dupy urwać nie mają obowiązku.
Powieści nie pisuję. To musi być *urewsko żmudne, mózg by mi wybuchł.
Pozdrawiam!

/mode edit: za kolejne wulgaryzmy bez gwiazdek będą kary/




Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 3 gości