[W]Czas na Sztrom [Fantastyka]

Tu wrzuć dopracowane fragmenty opowiadań, które chcesz poddać ocenie Weryfikatorów.
Potem tekst przechodzi do działu "Zweryfikowane"

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Adam
Zarodek pisarza
Posty: 11
Rejestracja: pn 29 paź 2018, 04:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

[W]Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: Adam » ndz 02 gru 2018, 12:50

Jestem już z wami od pewnego czasu, a więc przyszedł czas poddać ocenie tekst, który jest kontynuacją powieści. Tytułu pierwszej części na wstępie nie chcę ujawniać, mogę go podać, później po analizie przez grono recenzentów i na wyraźną prośbę zainteresowanych osób, którzy lubią taki rodzaj literatury. Proszę o rzeczowe i konkretne fakty na temat przedstawionego tekstu poniżej i części logicznej historii, jak oczywiście można ( wszystkie konkrety) ;) . Chętnie poszerzę swój warsztat autorski o opinie ludzi związanych z tematem, aby teks opuszczający moje ręce był zrozumiały i dobrze odbierany przez czytającego. Fragment przedstawiony poniżej jest wyrwany z kontekstu, ażeby dobrze zrozumieć, o co w nim chodzi, trzeba przeczytać pierwszą część, ale nie koniecznie. Wybrałem taki fragment, ponieważ uznałem, że będzie on najbardziej adekwatny i zrozumiały do przeprowadzenia takiej oceny. Dziękuję.


Raz, dwa, trzy zaczynamy: :D


- Przyszedłem tak jak prosiłeś
- Siadaj, pamiętasz jak jakiś czas temu rozmawialiśmy o całkiem nowej sieci energetycznej, opartej na innowacyjnych przewodach elektrycznych, które po wielkiej epidemii miały być wykonane z odpowiedniego stopu złota, pozyskanego z asteroid lub planetoid.
- Tak pamiętam, to było już tak dawno temu
- No właśnie, przyszedł odpowiedni czas, ażeby zająć się stratami energetycznymi przewodów energetycznych, które stawia przed nami przyszłość. W mojej głowie powstała nowa koncepcja. Ze względu na to, że dopiero rozwijamy technologie pozyskiwania złota z asteroid, nie możemy zrealizować mojego pierwotnego założenia w tym momencie, ale możemy przejść na nowe rozwiązania, które to nauka podsuwa nam i mówi zrealizuj mnie
- Jakie masz na myśli, nic o tym nie wiem.
- Pamiętasz jednego z tych nowych Szachtańców, których Celina wytworzyła w laboratorium.
- Którą serię masz na myśli.
- Trzecią setkę, zamieszkują na terenach Celiny.
- Tak teraz wiem, ale konkretnie, o jakiego Szachtańca chodzi.
- Ten, który na samym początku sprawiał tyle problemów z własnym uczeniem.
- A już wiem, ale on był jakby w jakimś stopniu uszkodzony.
- No właśnie i ta deformacja, jak ty to nazywasz uszkodzeniem, pozwoliła wykształcić przez niego nowe cech poznawcze i zaczął przyswajać wiedzę z Fizyki od pewnego czasu, a dokładniej zajął się falami elektro - magnetycznymi. Jakiś czas temu zleciłem Celinie nowe zadanie do wdrożenia i wykorzystanie Junkera, tak ten uszkodzony Szachtaniec tak ma na imię, ażeby opracował technologie przekazywania wysokich energii drogą radiową, pomiędzy nadajnikami energetycznymi, ustawianymi w odległości 500 m jeden od drugiego punktu, a w przyszłości i na dalsze odległości, coś podobnego do eteru Tesli.
- Dlaczego tą koncepcje zataiłeś przede mną, nic o tym nie wiem.
- Nic nie zataiłem, lecz nie chciałem zawracać ci głowy tą sprawą, w tak wczesnej fazie rozwoju.
- Rozumiem, ale trzeba było przynajmniej wspomnieć o takich planach z twojej strony, przecież, co jakiś czas spotykamy się, a ty nie wspomniałeś ani słowa o nowych planach rozwoju miast. A co jakbym ja zaczął zmieniać oprogramowanie w dronach bojowych, albo zmieniać humanoidy bez twojej wiedzy, też raczej chciałbyś wiedzieć o takich planach zanim zacznę, aniżeli już w trakcie prowadzonych prac. Cała ta twoja nowa technologia może znacząco wpłynąć na nasze wojsko i drony latające. Mogą zacząć przy takich stacjach przekaźnikowych świrować, zachowywać się…, albo, co gorsza będą ulegały awarii na skutek silnego pola elektro - magnetycznego, które z całą pewnością będzie się wytwarzać przy tego typu przesyle, tak wysokich napięć.
- Następnym razem będę, to był falstart, ciągle pamiętaj jednak o tym, że ja tu dowodzę sam o to wnioskowałeś na stacji orbitalnej, czyżby pamięć zawiodła.
- Nie, nic nie zawiodło, ale takie rzeczy… pamiętam, kto rządzi, nie zrozum mnie źle, chcę jak najlepiej dla nas i naszej Planety, jednak nie możemy pozwolić na ogromną awarię całego naszego wojska, która może się wydarzyć przez nieprzemyślane próby i braku konsultacji z moją osobą.
- Nie miałem zamiaru przeprowadzać takich prób bez twojej konsultacji i aprobaty, dlatego właśnie cię wezwałem, bo jak wcześniej wspomniałam Junker zajął się problemem i zdołał opracować technologie, która pozwala na przesyłanie bezprzewodowo 30 000 V na odległość rzędu 600 m, więc bezpiecznie będzie rozmieścić dwa przekaźniki w odległości 500 metrów. Rozstawimy próbny zestaw z transformatorem w odległości 5 km i przeprowadzimy próby. Potrzebowałbym, aby jakieś humanoidy przemieszczały się w rejonie przekazywanej energii i do tego dodatkowo powinny poruszać się drony lotnicze w odległości 50 m od stacji, czy jest taka możliwość.
- Tak jest, zorientuję się tylko, czy posiadamy humanoidy na tyle uszkodzone ażeby były w stanie przejść takie testy i aby była możliwość zobaczenia, czy aby na pewno taki przekaz nie spowoduje, jakiś zaburzeń w ich codziennej pracy i wykonywaniu obowiązków. Wyposażę je w dodatkowe czujniki, które pomogą nam w ocenie całego testu. Właśnie takie postępowanie z twojej strony jest ok., w stosunku do mojej osoby, razem możemy korygować na bieżąco poczynania nowego Fizyka. Moim zdaniem energia przesyłana jest za wysoka i śmiało można ją zmniejszyć, o co najmniej połowę do wartości 15 000 V albo i jeszcze mniejszych, odpada przecież czynnik straty związany ściśle z oporami w przewodach i odległościami przekazu. Tutaj każdy odbiornik będzie dysponował swoim transformatorem, który może sygnał wzmacniać lub osłabiać w razie zaistniałej potrzeby, a stacje przekaźnikowe zamieniające wysoką energię na normalne napięcie znajdujące się w naszych gniazdkach możemy unowocześnić i wykonać od podstaw, dostosowując się do nowej sieci energetycznej. Możemy również pomyśleć o wykonaniu nowych transformatorów przetwarzających taki rodzaj energii o mniejszym współczynniku straty i rozmiarach, teraz wszystko możemy zamknąć w puszce o wymiarach 50 cm x 50 cm i spełnić twoje marzenie wykorzystując do tego celu złoto, albo platynę, której mamy aż nadto do wytworzenia wszystkich potrzebnych urządzeń. Technologia za jakiś czas tak się rozwinie dzięki naszym programom rozwojowym, że w końcu będziemy pozyskiwać, tak jak mówiłeś surowce z kosmosu, w tym także złoto i platynę. Więc problem braku surowców odpada.
- Świetnie, miło mi to słyszeć, rozmowy z tobą są konkretne i treściwe zarazem, a zatem umówię cię z Celine i Junkerem polecisz do niej i uzgodnicie szczegóły, o wszystkim mnie informuj.
- Dobrze Alan zrobię jak mówisz.
- Edward, a jak tam stan psychiczny, czy antystrepsanty łykasz.
- Wiesz co Alan długo ich nie brałem, ale od jakiś dwóch lat zażywam regularnie, wcześniej kiedy nie brałem zauważyłem lekkie luki w funkcjonowaniu mojego mózgu i psychiki, jakieś wyrwy się robiły i niekiedy jakbym wykonywał różne czynności mimowolnie, a i wypowiadanie swoich myśli sprawiało mi problemy.
- Też to zauważyłem jeszcze przed wylotem na orbitę. Raz nawet chciałem porozmawiać na ten temat, ale potem ostatecznie zrezygnowałem, ponieważ widziałem, że był to trudny okres dla nas wszystkich. Dobrze jednak przypuszczałem, że jest to spowodowane odstawieniem antystrepsantów przez ciebie. BIA SZACH nie bez powodu kazało nam zażywać ten lek. Nasze mózgi się przegrzewają podczas codziennych czynności, przemyśleń, tak delikatnie stwierdzam, aby temu zapobiec musimy przyjmować ten lek, przetwarzamy dwa razy tyle informacji, co zwykli ludzie, na bazie, których nas zmodyfikowano.
-Tak wiem, ale one niekiedy powodowały objawy wrażenia, jakbym trochę wyluzowywał w pracy i nie mogłem wykonywać Generalskich obowiązków, gdzie musiałem mieć tą zadziorność, a i niekiedy agresję wojskową.
- Rozumiem nie obwiniam cię, teraz możesz sobie pozwolić na przyjmowanie i zluzowanie swojego życia, tak myślę.
- Tak jest.
- Widzimy się jutro rano i ustalimy twój wylot, powodzenia.
- Ok.

0, Koniec :snooty:



Awatar użytkownika
RebelMac
Pisarz osiedlowy
Posty: 234
Rejestracja: ndz 05 cze 2016, 13:12
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Bielsko - Biała
Płeć: Mężczyzna

Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: RebelMac » ndz 02 gru 2018, 13:43

To jeden wielki dialog z drętwymi, sztucznymi dialogami. Straszne, nie da się czytać niestety. Chciałbym napisać popracuj jeszcze i powodzenia ale obawiam się, że za dużo pracy przed Tobą. Chyba powinieneś zrezygnować z pisania.

Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
MTszewski
Pisarz domowy
Posty: 66
Rejestracja: ndz 01 maja 2011, 22:25
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lublin
Płeć: Mężczyzna

Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: MTszewski » pn 03 gru 2018, 14:39

Dobra, na początek brak didaskaliów. Oczywiście samo w sobie to nie jest błędem, ale w tym wypadku ja kompletnie nie czuję kto z kim rozmawia i gdzie. Treść dialogów także niestety nie pomaga w zorientowaniu się w miejscu akcji.

Adam pisze:Source of the post Przyszedłem przecinek tak jak prosiłeśkropka
- Siadaj, pamiętasz jak jakiś czas temu rozmawialiśmy o całkiem nowej sieci energetycznej, opartej na innowacyjnych przewodach elektrycznych, które po wielkiej epidemii miały być wykonane z odpowiedniego stopu złota, pozyskanego z asteroid lub planetoid. znak zapytania


Druga kwestia tutaj to kompletny kosmos. Przeczytaj to na głos. Nikt nie mówi w ten sposób, dlatego treść wydaje się czytelnikowi sztuczna. Niestety, potem nie jest lepiej. Dialogi pisane w ten sposób przypominają, przepraszam, wymianę zdań między botami z systemu urzędu skarbowego. I rzeczywiście, ciężko jest tu udzielić jakiś rady, ponieważ twoja maniera pisania widoczna jest nawet we wstępie. Co mogę więc powiedzieć? Na pewno najpierw wypadałoby popracować nad nadaniem emocji twoim dialogom, a także odchudzeniu ich z niepotrzebnych zaimków i innych ozdobników, które tylko rozmywają treść. Ale to tylko pierwszy kroczek. Jeżeli dasz radę, spróbuj też zrezygnować z oficajnego, urzędniczego stylu, spróbuj to napisać jak dla Grażynki z mięsnego, może kilka rzeczy zatrybiłoby.

Co do zasady, piszesz w miarę poprawnie, może poza przecinkami, które stawiasz często bez sensu. Zdarzają się brzydkie powtórzenia, literówki i dziwne zwroty.( teraz możesz sobie pozwolić na przyjmowanie i zluzowanie swojego życia - co to znaczy zluzować życie? albo przyjmować. Że niby "bierz życie jakie jest"? :)).

Twoim głównym problemem jest jednak, tak jak napisał RebelMac, przede wszystkim sztuczność. Jest ona tak dużym problemem, że na razie nie ma sensu, by wnikać w sens świata przedstawionego i spójność fabuły (a raczej jego strzępku, bo o niczym innym nie można mówić w przypadku tak krótkiego fragmentu).

Pozdrawiam.



Awatar użytkownika
Adam
Zarodek pisarza
Posty: 11
Rejestracja: pn 29 paź 2018, 04:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: Adam » pn 03 gru 2018, 16:13

Konkretne odpowiedzi, to rozumiem, poparte zrozumiałymi argumentami.
Zluzowanie swojego życia, to mniej więcej "Formatowanie serca" lub coś w tym stylu, ładnie to wychwyciłeś ;)
Po tych wypowiedziach zacznę pisać do szuflady, poprawiając warsztat pisarski, aby kiedyś powrócić na "Opowiadania i fragmenty powieści".
Przyjemnie jest coś od czasu do czasu nabazgrolić. :clap:

Dzięki.



Awatar użytkownika
MargotNoir
Pisarz osiedlowy
Posty: 294
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: MargotNoir » czw 06 gru 2018, 10:20

Ja chciałabym zwrócić uwagę jeszcze nas jedną rzecz. Kiedy kreujesz świat, masz dowolność w ustalaniu faktów. Świat wygląda tak, jak chcesz, żeby wyglądał.
Powiązania miedzy tymi faktami jednak już nie są dowolne. Obowiązuje ta sama logika, która rządzi naszym światem. Tutaj trochę popłynąłeś. Jeśli chcą testować, czy pole nie uszkadza humanoidów, to czemu na dzień dobry biorą uszkodzone? Jeśli skupiają się na Tesli, bo na złoto na razie mają za mało środków, to czemu potem nagle mówią, że tego złota po pachy? No i w ogóle jaki problem stanowi wykonanie stopu o dowolnym składzie na Ziemi? Zrozumiałabym brak surowców, ale dla bohaterów problemem jest dostanie się na asteroidę po specjalny stop. Po co pozyskiwać stop z asteroidy, skoro to takie trudne?

Co do formy - faktycznie, na razie nie widzę nadziei na poprawę. Język, który chyba chciałeś wystylizować na język inteligencji/naukowców niestety trochę przypomina blokeriadę z "wojny polsko-ruskiej", czyli "jestem wykształciuchem , bo stosuję takie powiedzonka jak 'moja osoba' i 'ażeby'." Naprawdę bystrzy ludzie tak nie mówią. Poogladaj sobie chociażby jakieś procedurale (Bones, CSI), jeśli chcesz podłapać żargonik.



Awatar użytkownika
Bartosh16
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 2632
Rejestracja: śr 01 wrz 2010, 11:20
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: [To_be_determined]
Płeć: Mężczyzna

Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: Bartosh16 » czw 06 gru 2018, 21:23

Adam pisze:Source of the post Siadaj, pamiętasz jak jakiś czas temu rozmawialiśmy o całkiem nowej sieci energetycznej, opartej na innowacyjnych przewodach elektrycznych, które po wielkiej epidemii miały być wykonane z odpowiedniego stopu złota, pozyskanego z asteroid lub planetoid.


Pytajnik na końcu.

Adam pisze:Source of the post z tych nowych Szachtańców, których Celina wytworzyła w laboratorium.


Po co to pogrubienie?
Adam pisze:Source of the post Dlaczego tą koncepcje zataiłeś przede mną, nic o tym nie wiem.


TĘ koncepcję.
Kolejne zdanie w trybie pytającym, którego nie kończysz znakiem zapytania. To powinna być wiedza nabyta w szkole podstawowej. Jeśli ten tekst nie miał być z założenia ambitny ponad zwykłą miarę, jeżeli pierwotnym założeniem nie było napisać go tak, jak został napisany, to stwierdzam z dużym prawdopodobieństwem, że na chwilę obecną nie potrafisz pisać.

Wybacz, nie przeczytałem do końca, i mam po temu powody. Nawet gdyby sama historia była ciekawa, to mnie nie zaciekawi, jeśli co chwilę będę zgrzytał zębami. Na tym Forum celujemy w pisanie zawodowe, półzawodowe lub twórczość przynajmniej poprawną. Zacznij od podstawowych błędów językowych, gramatycznych i interpunkcyjnych. Dopiero potem bierz się za tworzenie historii.

Jeżeli w tytule miało być "sztorm" to masz literówkę. Wszedłem tutaj, bo chciałem wiedzieć, czy to naprawdę literówka, czy chodzi w istocie o coś, co nazywa się "sztrom". Pomyliłem się, to najpewniej literówka (lecz zechciej wyprowadzić mnie z błędu, jeśli go popełniam).
Ja wiem, że literówki się zdarzają nawet najlepszym. Niektóre bywają zabawne. Ale na litość boską - w tytule? Wyobrażasz sobie Sagę o Weidźminie? Albo Pana Lodowego Orgodu? Wątpię.


"Racja jest jak dupa - każdy ma swoją" - Józef Piłsudski

Mój blog "Otwórz oczy"

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1203
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

[W]Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: Misieq79 » czw 06 gru 2018, 23:47

Bartosh16, Sztrom to po ślunsku je prund ;)


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar

Awatar użytkownika
Adam
Zarodek pisarza
Posty: 11
Rejestracja: pn 29 paź 2018, 04:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

[W]Czas na Sztrom [Fantastyka]

Postautor: Adam » pt 07 gru 2018, 18:26

Najpierw się wytłumaczę. Pisałem ten tekst, jak byłem dość mocno zmęczony i faktycznie nie powinny mieć miejsca takie błędy, jak słusznie zauważyliście. Znalazłem trochę czasu i napisałem kawałek. Mój błąd polega na tym, że nie sprawdziłem dokładnie tekstu. Już nie popełnię takiego błędu. Dzięki za zainteresowanie, jak boty zaczną pisać, a już piszą, to nie będą popełniać takich błędów, jak ja, mały człowieczek.




Wróć do „Opowiadania i fragmenty powieści”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: G.P. i 1 gość