Stopień przywiązania

Pomysły, inspiracje, fabuły i inne bolączki pisarzy

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Faraon
Imperator
Imperator
Posty: 4110
Rejestracja: pn 01 gru 2008, 21:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Stopień przywiązania

Postautor: Faraon » pt 03 kwie 2020, 12:42

Załóżmy, że masz gotowy tekst, wysyłasz znajomym, następnie praca przechodzi wstępną selekcję u wydawcy i pracujesz z redaktorem.

A) Jaką część mogą zmienić betatesterzy i wydawca w Twoim dziele, abyś był w stanie się pod nim nadal podpisać swoim imieniem i nazwiskiem :?:

B) Jak bardzo przywiązujesz się do materii twórczej (tak pięknie nazwijmy, a co :) ) :?:

C) Do czego masz największy sentyment w swojej twórczości :?: Stylu? Postaci? Fabuły? Miejsc? Złożoności? Morałów?

D) Co jest dla Ciebie ważniejsze: ilość czytelników czy jakość czytelników :?:

Uznajmy, że w poniższych kwestiach masz inne zdanie niż większość recenzentów i redaktor - co zrobisz?
1. Uśmierciłeś ważną postać, oni chcą, aby przeżyła.
2. Tytuł kompletnie im się nie podoba, Tobie bardzo.
3. Dwóch wojowników, jeden musi zginąć, jeden przeżyć. Ty wybrałeś A, oni chcą, aby B zginął, ale musiałbyś pisać jedną trzecią książki jeszcze raz...
4. Zakończenie: zrobiłeś negatywne, oni chcą happy endu (umawiamy się, że NIE będzie sequelu) lub odwrotnie.
5. Główny bohater jest facetem - wydawca obiecuje wydanie, jeśli ta sama historia przydarzy się kobiecie (co gdyby Cabezano był kobietą? :szatan: )
6. ... /każda kolejna osoba wymyśla dodatkową sytuację (dopóki się da)/...
7. :?:
8. :?:



Awatar użytkownika
Chii
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 673
Rejestracja: wt 17 lis 2009, 21:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Stopień przywiązania

Postautor: Chii » pt 03 kwie 2020, 12:59

Chcesz gdybanie, to masz gdybanie.

A) Jaką część mogą zmienić betatesterzy i wydawca w Twoim dziele, abyś był w stanie się pod nim nadal podpisać swoim imieniem i nazwiskiem :?:
Jeśli akurat stwierdzę, że to ma być tylko moje - to nie mogą nic zmienić.
Jeśli mam kaprys na współpracę, to mogą, ile chcą.
Jeśli zechcę, by dzieło było wieloautorskie, to niech zmieniają wszystko. Wystarczy jedno moje zdanie, bym podpisała się imieniem i nazwiskiem jako współautorka.


B) Jak bardzo przywiązujesz się do materii twórczej (tak pięknie nazwijmy, a co :) ) :?:
Zależy, co jest materią twórczą.
Jeżeli to całość napisanego tekstu, to najpierw bardzo, a potem nie bardzo. :P


C) Do czego masz największy sentyment w swojej twórczości :?: Stylu? Postaci? Fabuły? Miejsc? Złożoności? Morałów?
Sentyment? Czyli uczucia? Pewnie do niektórych szczegółów, które uważam za istotne. A te szczegóły mogą być różne.

D) Co jest dla Ciebie ważniejsze: ilość czytelników czy jakość czytelników :?:
Jedno i drugie. Pierwsze bardziej - jeśli chcę zarobić na dziele, a drugie bardziej, jeśli nie chcę. Idealnie - oba tak samo.


Uznajmy, że w poniższych kwestiach masz inne zdanie niż większość recenzentów i redaktor - co zrobisz?
1. Uśmierciłeś ważną postać, oni chcą, aby przeżyła.
Jeżeli uznam, że to nie ma sensu, to no pasaran. Jeżeli uznam, że ma sens, to proszę bardzo.

2. Tytuł kompletnie im się nie podoba, Tobie bardzo.
Bywa, różne są gusta. ;)

3. Dwóch wojowników, jeden musi zginąć, jeden przeżyć. Ty wybrałeś A, oni chcą, aby B zginął, ale musiałbyś pisać jedną trzecią książki jeszcze raz...
Zmienię imiona. :P

4. Zakończenie: zrobiłeś negatywne, oni chcą happy endu (umawiamy się, że NIE będzie sequelu) lub odwrotnie.
Pytanie - dlaczego tego chcą? Czy to kaprys?

5. Główny bohater jest facetem - wydawca obiecuje wydanie, jeśli ta sama historia przydarzy się kobiecie (co gdyby Cabezano był kobietą? :szatan: )
Spoko. Nie ma różnicy.

6. ... /każda kolejna osoba wymyśla dodatkową sytuację (dopóki się da)/...
???


Faraon. Jeżeli stanąłeś przed takim - oczywiście mam nadzieję, że realnym problemem - to zadaj im i sobie pytania, "dlaczego?" i "po co?". I proś o odpowiedź lub sam jej udziel. :)


Dzwoń po posiłki!

Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2517
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Stopień przywiązania

Postautor: Adrianna » pt 03 kwie 2020, 13:12

Ciekawy temat.

A) Trochę za ogólne. Nie wiem. Nie za dużą, ale to "dużą" jest dość niewymierne. Czasem mogę być gotowa napisać połowę tekstu inaczej, jeśli czyjeś spostrzeżenie w stylu "te działania nie mają sensu" po prostu mnie przekona i za tą uwagą poukłada mi się połowa fabuły inaczej.

B) Bardzo. Przeżywam wszystko, co się potem z tą materią dzieje.

C) Nie wiem... Postaci na pewno. I chyba takiego... rytmu. Typ uwag, które z wielką niechęcią wdrażam to wszelkie przerabiające mi wolno płynący tekst na tekst akcji czy na odwrót. Oczywiście w takim ogólnym ujęciu - o fragmentach zawsze można dyskutować.

D) Na razie to przydaliby się jacykolwiek czytelnicy w jakichkolwiek ilościach :P A tak serio to odpowiedź chyba brzmi - od jakiegoś dolnego progu ilości - jakość. Jakkolwiek ta jakość by snobistycznie nie brzmiała, to zwyczajnie rozumiem ją jako zgodę na to, że nie trafię do wszystkich, a do pewnej grupy "nadającej na moich falach". Jeśli to będzie jakaś faktycznie "grupa czytelników" a nie psiapsióła+chłopak+ciocia, to ok, może być relatywnie wąska.

A co do dalszych punktów - to zwyczajnie zależy jaka argumentacja będzie za tym szła. Uśmierciłam postać po coś. Jeśli pokażą mi, że zostawienie postaci daje lepsze coś, to czemu nie? I tak dalej. Czasem barierą może być to, że dla mnie o już będzie po prostu "inna książka". Jeśli "jedna zmiana" pociąga za sobą napisanie wszystkiego od nowa, to trudno mówić o zmianie, raczej o zaoraniu tekstu i napisaniu nowego. Tak by było u mnie na przykład z punktem o zmianie płci bohatera - to by mogło pociągać za sobą zupełną zmianę jego zachowań, relacji itd. i w efekcie prowadzić do zupełnie innej powieści.


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo (SFFiH nr 3/2012) | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Demony Witkacego | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony

Awatar użytkownika
Wrotycz
Pisarz osiedlowy
Posty: 275
Rejestracja: wt 03 gru 2019, 16:43
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Stopień przywiązania

Postautor: Wrotycz » sob 18 kwie 2020, 15:49

Faraon pisze:Source of the post A) Jaką część mogą zmienić betatesterzy i wydawca w Twoim dziele, abyś był w stanie się pod nim nadal podpisać swoim imieniem i nazwiskiem

Zero, czyli nic.

Faraon pisze:Source of the post B) Jak bardzo przywiązujesz się do materii twórczej (tak pięknie nazwijmy, a co :) )

Tak mocno, jak sama z sobą jestem związana. Nie cierpię odrywania mnie od ego mego:)

Faraon pisze:Source of the post C) Do czego masz największy sentyment w swojej twórczości :?: Stylu? Postaci? Fabuły? Miejsc? Złożoności? Morałów?

Złożoności.

Faraon pisze:Source of the post D) Co jest dla Ciebie ważniejsze: ilość czytelników czy jakość czytelników :?:


Jakość, co mi po czytelniku, który nie potrafi nawiązać kontaktu z tekstem?
_____________________________________-
Faraon pisze:Source of the post 6. ... /każda kolejna osoba wymyśla dodatkową sytuację (dopóki się da)/...
7. :?:
8.


6. Chcą, abyś 'ubarwił' wypowiedzi wulgaryzmami, niszcząc wg Ciebie, realizm tekstu...
7.W umowie dodają punkt pozwalający im zmienić warunki finansowe po 3 miesiącach od publikacji...
8. Uniemożliwiają wydanie pod pseudonimem albo odwrotnie, bo masz 'nieliterackie' nazwisko...



Awatar użytkownika
Thana
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 3968
Rejestracja: pt 26 cze 2009, 17:13
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Stopień przywiązania

Postautor: Thana » czw 23 kwie 2020, 15:34

To kwestia argumentacji. Jak mi argumenty trafią do przekonania, to mogę zmienić wszystko. A jak nie, to nic. Może to ma związek z tym, że ja się bardzo szybko odwiązuję (punkt B) - do tego stopnia, że często w ogóle nie pamiętam, co kiedyś napisałam (chyba, że nie wyczerpałam tematu, to wtedy pamiętam).


Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka

Awatar użytkownika
piotr751
Kmiotek
Posty: 9
Rejestracja: ndz 26 kwie 2020, 04:18
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Stopień przywiązania

Postautor: piotr751 » ndz 26 kwie 2020, 05:00

Ostatnio wydałem, więc moje przemyślenia

A) Jaką część mogą zmienić betatesterzy i wydawca w Twoim dziele, abyś był w stanie się pod nim nadal podpisać swoim imieniem i nazwiskiem :?:
Dużo byle sens pozostał

B) Jak bardzo przywiązujesz się do materii twórczej (tak pięknie nazwijmy, a co :) ) :?:
Nie mocno

C) Do czego masz największy sentyment w swojej twórczości :?: Stylu? Postaci? Fabuły? Miejsc? Złożoności? Morałów?
Do fabuły

D) Co jest dla Ciebie ważniejsze: ilość czytelników czy jakość czytelników :?:
ilość !!!

Uznajmy, że w poniższych kwestiach masz inne zdanie niż większość recenzentów i redaktor - co zrobisz?
1. Uśmierciłeś ważną postać, oni chcą, aby przeżyła.
zmieniam

2. Tytuł kompletnie im się nie podoba, Tobie bardzo.
zmieniam

3. Dwóch wojowników, jeden musi zginąć, jeden przeżyć. Ty wybrałeś A, oni chcą, aby B zginął, ale musiałbyś pisać jedną trzecią książki jeszcze raz...
nie zmieniam

4. Zakończenie: zrobiłeś negatywne, oni chcą happy endu (umawiamy się, że NIE będzie sequelu) lub odwrotnie.
zmieniam

5. Główny bohater jest facetem - wydawca obiecuje wydanie, jeśli ta sama historia przydarzy się kobiecie (co gdyby Cabezano był kobietą? :szatan: )
zmieniam, choć u mnie to było niemożliwe akurat :)



Awatar użytkownika
Strzałka
Pisarz domowy
Posty: 87
Rejestracja: śr 04 mar 2015, 01:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Stopień przywiązania

Postautor: Strzałka » pn 27 kwie 2020, 10:39

A) Wszystko i nic, zależy, do czego się przyczepią i jak to uargumentują.
Inna sprawa, że u mnie ciężko jest cokolwiek ruszyć, bo teksty są o siebie zazębione i skasowanie jakiejś niby nieistotnej rzeczy w jednym, może zrobić masakrę w innym. Ale to już kwestia dogadania, co zmieniamy, z czego rezygnujemy. I kompromisu między moim lenistwem a wizją wydawnictwa :)

B) Po dziesiątej serii poprawek to jest już bardziej „weźcie to ode mnie zabierzcie” niż przywiązanie. Dopóki nie jestem w stanie spojrzeć na tekst bez zniechęcenia, to znaczy, że coś tam jeszcze nie działa, jak należy.

C) Chyba do postaci. Najbardziej przeżywam krytykę bohaterów, więc podejrzewam, że mi zależy.

D) Jakość. Niestety nikt nie wyda książki dla pięciu osób w kraju, więc trzeba czasem wyjść do ludzi ;)

4. Robimy japoński happy end i wszyscy są zadowoleni.

5. Jeśli jest jeden główny bohater, to taka zmiana jest głupotą, bo wyjdzie z tego zupełnie inna książka.



Awatar użytkownika
szopen
Pisarz pokoleń
Posty: 1354
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Stopień przywiązania

Postautor: szopen » pn 27 kwie 2020, 14:22

Adrianna i Thana w sumie napisały już wszystko. Osobiście, nie mam żadnego sentymentu do tytułu. Natomiast gdyby ktoś uargumentował, dlaczego coś jest bez sensu, dlaczego jakaś zmiany polepszy książkę - czemu nie, zmieniałbym. Są jednak też rzeczy czasami drobne, o które bym walczył do upadku, bo stanowią szkielet powieści, albo są kluczowe dla _prawdziwego_ sensu powieści (nawet, jeżeli o tym _prawdziwym_ sensie wiedziałbym tylko ja).



Awatar użytkownika
Escort
Dusza pisarza
Posty: 648
Rejestracja: sob 05 sty 2008, 23:38
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Lubartów
Płeć: Mężczyzna

Stopień przywiązania

Postautor: Escort » pt 22 maja 2020, 21:33

Gdybu, gdybu, odkopuję, dla hecy.
Nie wydałem, więc się wypowiem.
Faraon pisze:Source of the post A) Jaką część mogą zmienić betatesterzy i wydawca w Twoim dziele, abyś był w stanie się pod nim nadal podpisać swoim imieniem i nazwiskiem

Powiedzmy, że wiele, chociaż nie chciałbym wpływu na główny wątek fabularny. Ale kompromis jest źródełkiem życia. Dogadamy się. Byle zachować czujność i nie zepsuć.
Faraon pisze:Source of the post B) Jak bardzo przywiązujesz się do materii twórczej (tak pięknie nazwijmy, a co :) )

Chyba zależy jaki to etap, ale jeśli poprawiłem kilka razy, i nadal chętnie wracam do tekstu/fabuły/postaci, czyli kompletnie wreszcie całości, to chyba bardzo. Trochę bardzo. No, bardzo. Przywiązuję się do rzeczy materialnych, podobnie z tekstem; do nich mniej lub bardziej, ale sentyment i uczucie pozostaje zawsze.
Faraon pisze:Source of the post C) Do czego masz największy sentyment w swojej twórczości :?: Stylu? Postaci? Fabuły? Miejsc? Złożoności? Morałów?

Wychodzi, że do postaci. Do nich najczęściej wracam pamięcią.
Faraon pisze:Source of the post D) Co jest dla Ciebie ważniejsze: ilość czytelników czy jakość czytelników

Dziwne pytanie. Jakość tekstu tak, nie ilość. Ale czytelnicy? Mam ich szatkować i tym samym nie szanować? ;> Każdego zaakceptuję, a jeśli miałbym odpowiadać niepolitycznie to przychylałbym się ilości.
Faraon pisze:Source of the post 1. Uśmierciłeś ważną postać, oni chcą, aby przeżyła.

Trudne. Wolałbym pozostać przy śmierci, bo jeśli ma przeżyć to trzeba dać jej rolę do odegrania. Chyba że to bliżej końca - non problemo... przy zachowaniu równie ciekawych emocji, wstrząśnienia dla czytelnika.
Faraon pisze:Source of the post 2. Tytuł kompletnie im się nie podoba, Tobie bardzo.

Szukamy kompromisu... Tytuły miewam lepsze niż teksty, co oznacza, że przed nami trudna przeprawa.
Faraon pisze:Source of the post 3. Dwóch wojowników, jeden musi zginąć, jeden przeżyć. Ty wybrałeś A, oni chcą, aby B zginął, ale musiałbyś pisać jedną trzecią książki jeszcze raz...

Trudne. Jak jest ciekawszy pomysł na rozwinięcie to ok, ale raczej nie ruszamy, skoro ma mieć to spory wpływ. Będzie szantaż?
Faraon pisze:Source of the post 4. Zakończenie: zrobiłeś negatywne, oni chcą happy endu (umawiamy się, że NIE będzie sequelu) lub odwrotnie.

Dostosuję się. Zazwyczaj wychodzą mi sad endy, więc dla odmiany możemy zrobić happy end, aby nie był zbyt cukierkowaty.
Faraon pisze:Source of the post 5. Główny bohater jest facetem - wydawca obiecuje wydanie, jeśli ta sama historia przydarzy się kobiecie (co gdyby Cabezano był kobietą? :szatan: )

Jak pasuje to ok... Ale znów musimy zmieniać. Jeśli to tylko jedna kwestia do zmiany to idziemy w tym kierunku (ale kobieta nie dałaby rady :P).
Teraz od Pani Wrotycz, chociaż zabawa widzę się nie rozruszała, a i mi brakuje jakiegoś pociągu w związku z przestojem tematu (wydaje się ciekawy).
Wrotycz pisze:Source of the post 6. Chcą, abyś 'ubarwił' wypowiedzi wulgaryzmami, niszcząc wg Ciebie, realizm tekstu...

Dodaję te wulgaryzmy albo coś charakterystycznego do mowy bohatera, coś chwytliwego (zarazem wulgarnego), ale nie naszpikuję tym tekstu, ale dam w kilku miejscach.
Wrotycz pisze:Source of the post 7.W umowie dodają punkt pozwalający im zmienić warunki finansowe po 3 miesiącach od publikacji...

Jest to możliwe bez późniejszej zgody autora? Długofalowe wizje; raczej chciałbym przejść pierwsze etapy, poznać się z prawnymi warunkami umowy i zobaczyć jak wygląda pierwsza faza warunków finansowych i ewentualnie jakie miałyby obowiązywać po 3 miesiącach (bo musiało to być określone). Niemniej, finanse nie grają dla mnie wielkiej roli przy wydaniu. Połowę mógłbym dać na cele charytatywne; abym miał co do gara włożyć z podstawowej fuchy. Ale nie rozpędzam się już, zaciągam hamulec ręczny.
Wrotycz pisze:Source of the post 8. Uniemożliwiają wydanie pod pseudonimem albo odwrotnie, bo masz 'nieliterackie' nazwisko...

Nazywałbym się Jeleń czy inny Tchórz, zgodziłbym się na pseudonim 'Krystian Zwierzak'. Ciężko mi sobie wyobrazić nieliterackie nazwisko, nie posiadając takowego. Jeśli to jedyna przeszkoda... Nie mogę spać po nocach i pewnie się zgadzam na pseudonim (naiwnie jestem uległy, chociaż o silnej woli).
Fajne pytanka, szkoda, że zabawa stanęła jakoś.

Ode mnie jakieś suche:
9. Zostawiasz furtkę na drugi tom, ale oni wyraźnie chcą zamkniętego zakończenia ze zwrotem akcji (zakończeniem) zgoła innym, który nie przystoi Twoim bohaterom - wg Twojej koncepcji nie pasuje do całości i charakterów postaci.
10. Wątek poboczny ma się skończyć słodką miłością, a nie rozstaniem. Jak uszczęśliwić czytelników?
Idę dalej, o wiele lat świetlnych do przodu:
11. Mają nagrać serial na podstawie książki (w sumie Chyłka jest, więc nie muszą być te lata takie świetlne), ale kompletnie zmieniają fabułę i przypisują niesłuszne cechy bohaterom - wychodzi miszmasz, a jednocześnie proszą w uczestnictwie w produkcji. Pomagasz? Czy plujesz jak Sapek, a jak posmarują to klepiesz po plecach?
12. Dostajesz ofertę napisania romansidła, a piszesz inny gatunek. Idziesz w to? Próbujesz czegoś, co nie czujesz?
Może te pytania nie pójdą w pustkę. To tylko dobra zabawa.


Pisarz miłości.


Wróć do „Kreatorium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość