Jasna Strona Mocy
Walcz o tytuł "Siewca Dobra 2018"!
Informacje o konkursie :arrow: KLIK

Maszyna do pisania.

Pomysły, inspiracje, fabuły i inne bolączki pisarzy

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Raptor
Pisarz osiedlowy
Posty: 203
Rejestracja: sob 21 lis 2009, 18:46
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Podlasie
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: Raptor » ndz 28 paź 2018, 23:36

Postanowiłem podzielić się pewnymi przemyśleniami po moim kilkudniowym romansie z maszyną do pisania. Wierną tę kochankę porzuciłem kilka(naście?) lat temu na rzecz edytora tekstu... Ale jak to mówią: stara miłość nie rdzewieje!
Zerknij na oryginał.

I jeżeli o inspirację chodzi to powrót ten na nowo naładował mi baterię. Sądzę więc, że dział forum właściwy!

Dlaczego maszyna? - część odpowiedzi znajdziecie w linku powyżej, ale pozwolę sobie rozwinąć myśl (tekst niedługi, półtorej strony maszynopisu - Ha! PRAWDZIWEGO maszyno-pisu! :>)(druga ciekawostka to fakt, ze układ QWERTY ma swoją genezę właśnie w tym urządzeniu).
Uważam, że pisanie na maszynie znakomicie może rozwinąć warsztat potencjalnego autora. Co również pokazuje przykład powyżej: nie do końca jest tak łatwo formować myśli, bez możliwości błyskawicznej korekty. Świadomość, że raz wprowadzony znak na kartce już zostanie, a próby jego tuszowania najczęściej wyglądają biednie, skutecznie każe nam się dwa razy zastanowić, zanim stukniemy w klawisz. Przynajmniej na początku, bo zgodnie z założeniem postawionej tezy - będzie łatwiej, sprawniej, pewniej i szybciej.

Dalej... często pojawia się w wypowiedziach na forum koncept "rytuału", odpowiednich warunków do pisania, jakichś własnych wymagań co do okoliczności, sprzętu etc. Czemu więc nie spróbować czegoś, co zostało stworzone do pisania? Łatwego, szybkiego (nie tak szybkiego jak na komputerze, ale to niekoniecznie musi być wadą), zawsze gotowego do działania, niezawodnego i nie rozpraszającego sobą. Maszyna czeka wyłącznie na to, że zaczniesz na niej pisać.
Zgłębiłem trochę temat i spora ilość profesjonalistów na zachodzie lubi i ceni sobie maszyny do pisania. Może nie do tworzenia trylogii, ale też nierzadko są lepiej oceniane przy krótkich formach od komputera. Poezja? Teksty piosenek? Copywrting? Hasła reklamowe etc. wciąż tkwi tu potencjał do wykorzystania.
Już o różnych ciekawych formach wykorzystania tego narzędzia nie wspominając (adresowanie kopert, listy, podania, pisma, życzenia, CV, Listy motywacyjne? etc. itd.).

Nie będzie to łatwe, dla kogoś, kto zna maszynę do pisania jedynie z obrazka albo opowieści rodziców. Pisze się z obciążeniem fizycznym (palce...), jedną czcionką, a umiejętne tworzenie wymaga wprawy. Jednak w tej prostocie tkwi cały sekret.
Powtarzając za jednym ze zwolenników: nie ma kabli, programów, uaktualnień do programów, błędów systemowych, spadków napięcia, facebooków, błędów sprzętowych, błędów oprogramowania, wirusów, fontów, rozmiarów, kolorków, emotiokonek. Maszyna bez problemu służy po 50-100 lat, jest zawsze gotowa do działania i przy normalnym użytkowaniu nie ma prawa się zepsuć.
Jesteś tylko Ty, Ona i pusta kartka. A więc pisz!

P.s.: jeżeli ktoś dał się przekonać, a nie ma takowej na stryszku, w garażu czy u dziadków, to na allegro, czy lepiej olx, jest pełno niezłych okazji. Za 100 zł można wyrwać dobry sprzęt. Zwróćcie uwagę na polską klawiaturę, rozmiar urządzenia i stan. Każdy znajdzie coś dla siebie. Taśmy kupimy od ręki.



Awatar użytkownika
Jim Skalniak
Pisarz osiedlowy
Posty: 228
Rejestracja: sob 15 lis 2014, 11:58
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: Jim Skalniak » pn 29 paź 2018, 00:45

Podobno gdy Tomasz Mann siadał do maszyny, ubierał się pod krawat. Jeśli ktoś by miał napisać coś na miarę Manna, nie mam nic przeciwko, żeby zrobił to na maszynie. Ale skoro na maszynie, to dlaczego nie piórem? Najlepiej takim prawdziwym, gęsim, maczanym w inkauście (a już najlepiej w krwi własnej). Wolę jednak wzorem Wojaczka, pisać wiersz na serwetce, "ołówkiem od kelnerki pożyczonym".

A tak naprawdę, nie chcę żadnych rytuałów, które tak naprawdę niewiele wnoszą. Literatura, za wyłączeniem wąskich nurtów jak haiku czy poezja konkretna, jest przede wszystkim treścią (w odróżnieniu od na przykład muzyki czy sztuk plastycznych) - tak jak nie ma znaczenia czy odbierasz ją na papierze, jako ebook czy audiobook - tak też nie ma znaczenia jak ją tworzysz - byle treść się zgadzała.

Jak na moje osobiste aspiracje - dalekie od najwyższych poziomów - spokojnie wystarcza laptop, tym bardziej, że lubię co chwila wracać się, poprawiać, korygować. Jeśli ktoś za młodu pisał na takiej maszynie, cofnięcie się do niej nie będzie problemem, co jednak powiedzieć mam ja - który pisać uczyłem się na gadu-gadu - dla mnie maszyna do pisania to już nawet nie powrót, to jakiś nieuzasadniony ekscentryzm (jeśli komuś pomaga tworzyć lepszą treść - niech mu będzie). Tak na marginesie - nie powiem, że kieruję mną zawsze chęć zgody z duchem czasu i postępu, bo jednak nie wyobrażam sobie pisać na telefonie czegoś, co nie jest SMS-em. Kwestia gustu, więc jeśli się będziemy spierać, to - jak zawsze - o nie.


"Naucz się, że można coś innego roznosić niż kiłę. Można roznieść światło, tak?"
Robert Brylewski

Awatar użytkownika
Raptor
Pisarz osiedlowy
Posty: 203
Rejestracja: sob 21 lis 2009, 18:46
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Podlasie
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: Raptor » pn 29 paź 2018, 20:23

Trochę nie zrozumiałeś moich intencji. Nigdzie nie sugeruję, że należy porzucić zdobycze techniki i w imię bliżej nieokreślonych idei pisać na maszynie. Sugeruję jedynie i popieram argumentami tezę, że może to być świetne ćwiczenie i urozmaicenie.
Dla odbiorcy nie ma znaczenia jak dzieło powstało, i w sumie nie będzie miał o tym zielonego pojęcia.
Ale jesteśmy na forum twórców, aspirujących do miana autora, piszących i przede wszystkim uczących się. W ostatnim akapicie sam przyznajesz, że być może i Tobie przydałby się taki trening. Bo sens (i w moim odczuciu największa korzyść) w rezygnacji z pewnych "rozleniwiaczy" warsztatu (jak możność ciągłego poprawiania) to wyszlifowanie umiejętności tak, aby od razu pisać dobrze.
I odkrywszy dawno zapomniany wynalazek na nowo, postanowiłem podzielić się tym konceptem z szanownym gremium.
Nie zaszkodzi, jeżeli temat będzie po prostu służył do wymiany doświadczeń w użytkowaniu maszyn, ew. pomysłów na ich wykorzystanie w XXI wieku.



Awatar użytkownika
KamPie
Zarodek pisarza
Posty: 12
Rejestracja: sob 10 lis 2018, 10:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: KamPie » pn 12 lis 2018, 11:47

Rozumiem do czego zmierzasz. Odcięcie się od świata rozpraszaczy na rzecz całkowitego poświęcenia tworzonemu dziełu. To prawda, każde zdanie musi wpierw urodzić się w twojej głowie, aby zakwitło na papierze. I, jak słusznie zauważyłeś, wymaga to dużej wprawy.
Podziwiam ludzi, którzy w dzisiejszych czasach wciąż używają maszyny. Z drugiej jednak strony nie mogę oprzeć się wrażeniu, że jest to utrudnianie sobie życia. W moim przypadku przejście na wybijacza odniosłoby fatalny skutek - kiedy czyta się zapisane kilka rozdziałów, niemal zawsze wyrzuca się z nich jeśli nie całe akapity, to kilka zdań pod rząd.

Wiele osób twierdzi, że przed rozpoczęciem pracy nad dziełem potrzebne jest swego rodzaju streszczenie, koncept itd. Oczywiście, jest to prawda. Jednak rzadko się zdarza, aby początkowa kreacja narodzona w głowie pisarza pozostała nienaruszona w trakcie prac. Pisarz ciągle łapie się na tym, żeby wrzucić coś nowego, mówiąc kolokwialnie - "dowalić do pieca". To również zaliczam jako minus maszyny - fabuła zmienia się, a wybitych na papierze znaczków nie sposób już "zdeletować". No chyba że przepisze się całe rozdziały od początku ;)


Karty przeszłości każdy tasuje, jak mu pasuje. ~ S.King, Ręka Mistrza

Awatar użytkownika
Skylord
Pisarz domowy
Posty: 63
Rejestracja: śr 22 cze 2016, 11:27
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Szkocja
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: Skylord » pn 19 lis 2018, 13:33

Tak zawsze podobały mi się maszyny do pisania, jednak lata siedzenia przy komputerze spowodowały, że raczej nie umiałbym dobrze pisać na maszynie, a klawiatura mimo wszystko układ ma taki sam. Miałem kiedyś kursy na maszynie pisanie bez patrzenia na klawisze i coś mi z tego zostało, ale bez szybkiej korekty było by mi ciężko. Może jako ćwiczenie Tak, jednak na dłuższy czas Nie.
Ja bym poszedł raczej do przodu, teraz Dokumenty Google Chrome, mają darmową opcję zapisywania mowy, co mnie bardziej nakręca. przyszłość już tutaj jest. I naprawdę dział to dobrze, szczególnie, że można używać na smartfonie, więc to co mam w domu mogę mieć w pracy, i jak mnie coś najdzie ładuję plik, mówię co mi na myśl przyszło i już jest zapisane. Fakt potrzebny internet do tego jest, jednak z tym dzisiaj naprawdę nie ma większego problemu.



Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 821
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: P.Yonk » pn 19 lis 2018, 13:45

Zawsze można pójść na kompromis i wybrać coś takiego: https://www.amazon.com/Qwerkywriter-Typ ... B01KM6EJOY

Albo takiego (w ostateczności): https://www.amazon.de/Azio-RETRO-CLASSI ... B078FGHZQ8


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"All the signs show that I'll move somewhere soon. I don't know where, but the sky will be blue, and too bright the Sun."

Awatar użytkownika
Raptor
Pisarz osiedlowy
Posty: 203
Rejestracja: sob 21 lis 2009, 18:46
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Podlasie
Płeć: Mężczyzna

Maszyna do pisania.

Postautor: Raptor » pn 19 lis 2018, 21:06

Ha, ten Qwerkywriter wygląda nieźle :) Szkoda tylko, że 260$ no i trzeba mieć monitor albo tablet :p
Jedną z zalet maszyny jest to, że nie świeci nam po oczach jakimś LCD czy LED i nie ciągnie prądu. Oczy podziękują, jak ktoś ma światłowstręt to polecam spróbować.

Sam z kolei spróbuję podziałać z tym zapisywaniem głosu. Wprawdzie nie chce mi się wierzyć, aby to sprawdziło się przy dłuższych monologach... Ale może jako narzędzie do notowania nagłych pomysłów czy fragmentów, które trafiają do głowy znienacka powinno zdać egzamin.




Wróć do „Kreatorium”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości