Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Taniec - jak opisać?

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 448
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Isabel » pt 20 lip 2018, 21:29

Ostatni post z poprzedniej strony:

TadekM pisze:Source of the post Isabel - jeśli nie widzisz w wierszu Miłosza ewidentnego rytmu walca, to ja już nic nie mówię :)

No, wiedeński w sumie widać :)


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2449
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: ravva » pt 20 lip 2018, 21:31

ty, moze ty to napisz, wrzuć, a my bedziemy mogli konkretnie pokazać co jest dobrze, a co warto poprawić.
teoretyczne wałkowanie przepisu na taniec ma swoje granice - predzej czy później trzeba wziac partnera za rekę i wyjśc na parkiet.
a - mam wrażenie - ciebie bardziej interesuje metdologia niż interakcja.
tańca się nie da 'metodologią', zarżniesz go w ten sposób.


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5085
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Taniec - jak opisać?

Postautor: ithi » pt 20 lip 2018, 21:44

Isabel pisze:Source of the post Ja cię, Ithi, przepraszam, ale guzik prawda Z opisu emocji nie wyniknie, co się tańczy


a się pozwolę nie zgodzić. emocje odczuwamy niekoniecznie do partnera. to może być złość, że noga poszła za szybko w prawo (czy cokolwiek), albo zadowolenie bo jakiś szczególnie rudny element wyszedł jak trzeba - więc tu da się połączyć opis techniki z bohaterem.
to nie muszą być tylko (ale mogą) uczucia w stylu "kocham jej rudy pieprzyk na obojczyku" :D


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5066
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: Navajero » pt 20 lip 2018, 23:13

Minus detalicznego opisywania tańca polega na tym, że o ile tancerze są dobrzy, to nie zwracają specjalnej uwagi na kroki czy technikę, bo poruszają się odruchowo. Więc taki dokładny opis poszczególnych ruchów spowoduje u czytelnika dysonans poznawczy, o ile chcemy przedstawić bohaterów jako dobrych tancerzy. Chyba, że mają to być początkujący, wtedy muszą uważać na każdy krok. Wreszcie powstaje kwestia dla kogo taki opis miałby być interesujący? Dla zawodowców to nuda, bo oni to wszystko wiedzą. Dla laików także, bo nic ich to nie obchodzi. Pozostają więc poczatkujący fani różnej maści obertasów w rodzaju naszej autorki, a to raczej niewielki target ;)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
slavec2723
Dusza pisarza
Posty: 528
Rejestracja: śr 15 gru 2010, 18:35
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze Skopania
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: slavec2723 » sob 21 lip 2018, 07:26

nie przeczytałem wszystkiego, ale Perez-Reverte - "Mężczyzna, który tańczył tango" może pomóc :) Zobacz jak to zrobił PR :)


(...) zapoznam pana z moim wydawcą. To jest łajdak, jak wszyscy wydawcy. Ale uczciwy łajdak.
Paul Barz - "Kolacja na cztery ręce"

Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz osiedlowy
Posty: 218
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: Kreator » sob 21 lip 2018, 14:45

Ja bym starał się oddać emocje, kto tańczy i gdzie, czy tylko ta jedna para samotnie skrada scenę, a reszta na nich patrzy, czy może cała sala tanczy. A więc bardziej bym poszedł w opis tego wszystkiego co się wokół tańczących dzieje. Absolutnie nie opisywał bym kroków, to mogłoby być nudnawe i niezrozumiałe.



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2421
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Adrianna » ndz 22 lip 2018, 13:43

Dodam trochę swoich luźnych przemyśleń - może komuś się przydadzą.
Bo generalnie taniec to może być temat rzeka. Faktycznie dużo zależy od kontekstu - czy masz profesjonalny występ/zawody, czy sferę bardziej prywatną. Bo nawet zawodowy tancerz nie tańczy na imieninach cioci tak jak na Blackpool. Czy to taniec z kategorii towarzyskich turniejowych, czy tango argentyńskie albo salsa.

Dużo tu padło o emocjach, charakterze tańca... To zawsze na tak, choć ja bym nie uciekała tak od techniki, bo to ona ten charakter tańca stworzyła.
Bo na przykład... Krok quickstepa podstawowy jest bardzo podobny do foxtrota. To właśnie technika tworzy odmienne wrażenie. Owszem, muzyka też, potencjalny emocjonalny podtekst też, ale warto myślę zrobić "reasearch" o tańcu tak samo jak o każdej innej dziedzinie, a nie uciekać tylko w emocje. Nie po to, by potem czytelnikowi tłumaczyć, że różnica między krokiem A a krokiem B wynikała z pracy stopy palce-pięta zamiast pięta-palce, ale by wiedzieć, że na przykład opis "czuła się, jakby spacerowali" do jednego tańca będzie pasować, a do drugiego już niekoniecznie.
Bo tango ma swój charakter także dlatego, ze jest tańczone "płasko", z sufitem nisko nad głową, bez robienia wyjść w górę. Znowu w walcu angielskim będziemy mieć dużo unoszenia i opadania i to buduje zupełnie inne wrażenia (i może budować emocje).
Bo pewne szczegóły techniczne mogą pomóc zróżnicować też odbiór/punkt widzenia bohatera. Na przykład w wiedeńskim świat partnerce nagle przed oczami przyspieszy, gdy od obrotów w lewo przejdziemy do obrotów w prawo. I oczywiście nie, nie musimy tego czytelnikowi wprost tłumaczyć, ale taki nagły przeskok dynamiki (gdy partner zmienił krok, "zabujał" parą i nagle jak nie porwał w obrót, to panna mało nie zemdlała ;) ), może dać podbudowę do emocjonalnej reakcji, może zaangażować czytelnika.
Jeśli nawet idziemy w emocjonalny opis, to czemu go nie przeciąć czymś wyjątkowym. Jak już wiedeński ma te trzy figury na krzyż (upraszczając), to dowiedzmy się, jak się nazywa ten moment, gdy para "wyjeżdża" na środek parkietu i zaczyna wirować w miejscu, wokół własnej osi. Powiedzmy to czytelnikowi, obudujmy wrażeniem, oczywiście, żeby wiedział, o czym mowa.
Bo jeśli tancerka przyzwyczajona jest do tanga turniejowego, a u cioci na imieninach facet poprosi ją do tanga i obejmie ją jak do argentyńskiego, to zupełnie zmieni się odczucie...
Bo jeśli jesteśmy na turnieju, gdzie wszystko dominuje stres, skupienie, trema, to do opisu uczuć może posłużyć właśnie jakiś newralgiczny element techniczny ("Muzyka samby, a biodra ciągle nie chciały zagrać, jak trzeba. Za lekko, za frywolnie, jeszcze w klimacie poprzedniego tańca. Próbowała zmusić się, do właściwego ruchu, rozbujać je, opóźnić ich ruch" - whatever ;) ).
Itd. itp.

Żeby też nie zostać źle odebraną. Nie chodzi mi o eskalowanie tego do stricte technicznego opisu. Jeśli w ogóle scena to ma być zwykły "przytulaniec" na weselu (ale zrozumiałam, że nie tego szuka autorka tematu), to tak, emocje i jakiś szczątkowy opis pewnie starczą. Jeśli odbiór zewnętrzy jest ważny, jeśli tańczony styl jest ważny, jeśli przeskok emocjonalny wynikać ma z tego, że tańczone jest coś konkretnego, jeśli obserwator ma być profesjonalistą itd. itp. to moim zdaniem dodanie bardziej szczegółowego opisu ruchu, jeśli dobrze wyważone, może być świetnym nośnikiem dla emocji. Ja bym się pewnie skupiała na takich "wyróżnikach" danego tańca. Na tym, co właśnie czyni go odmiennym od pozostałych. Nawet jeśli ryzykujemy, że nie każdy czytelnik "pozna się" na zastosowanym zabiegu (praktycznie z każdą dziedziną - czy dając odwołanie do kultury czy do historii itd. trochę tym ryzykujemy).

Ogólnie myślę, że to trochę jak z opisami walk, które często na Wery są wałkowane. Można lecieć ogólnikami, wrażeniami obserwatora-laika, można lecieć emocjami adwersarzy, ale czasem ten punkt kulminacyjny jako jakieś konkretne zwarcie rozpisane bardziej precyzyjnie, decydujący wypad/zwód/cokolwiek mogą zrobić super efekt. Wiele zależy od funkcji i od tego, jak autor się czuje w danym temacie.

Swoją drogą:
Isabel pisze:Trzy totalnie różne tańce - a podejrzewam, że w każdym przypadku emocje i myśli u każdej z par te same - totalne skoncentrowanie, skupienie na tym, żeby dać z siebie wszystko, nie popełnić błędu, nadzieja na wysokie miejsce, albo i nawet na wygraną :) No i jak teraz opisać np. rumbę, żeby od raz wiadomo było, że to rumba?
Chyba w wolnej chwili (czyli po śmierci) spróbuję sobie zrobić takie ćwiczenie ;)


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo (SFFiH nr 3/2012) | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Demony Witkacego | Przeciętni | Dziennik błędów | Roztańczony

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 448
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Isabel » ndz 22 lip 2018, 22:44

Adrianna pisze:Source of the post na przykład opis "czuła się, jakby spacerowali" do jednego tańca będzie pasować, a do drugiego już niekoniecznie

Adrianna pisze:Source of the post tango ma swój charakter także dlatego, ze jest tańczone "płasko", z sufitem nisko nad głową

Adrianna pisze:Source of the post "Muzyka samby, a biodra ciągle nie chciały zagrać, jak trzeba. Za lekko, za frywolnie, jeszcze w klimacie poprzedniego tańca. Próbowała zmusić się, do właściwego ruchu, rozbujać je, opóźnić ich ruch"

O to to, chyba wpadłam na właściwy trop - dziękuję :*


Dobra architektura nie ma narodowości.
s


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość