Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Taniec - jak opisać?

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 448
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Isabel » czw 19 lip 2018, 23:34

Jak w temacie, pytanie chyba z gatunku dość beznadziejnych: jak dobrze opisać taniec? Oczywiście nie na poziomie "Rozległa się muzyka, a na sali zawirowały pary w takt walca wiedeńskiego", bo nie w tym rzecz, nie w różnych "wirowaniach" i innych "sunięciach po parkiecie"... Jak rozegrać taki opis, żeby czytelnik, nawet nieogarnięty w temacie, był w stanie poczuć klimat i emocje poszczególnych tańców? Bo przecież i tango jest tańcem, i fokstrot, i rumba, i disco samba - a tak naprawdę mają się one do siebie nijak, totalnie różne nastroje, emocje, charaktery. A znów opisanie techniczne, typu "prawa noga w tył, lewa w tył, prawa w bok, lewa dostaw; wolny wolny szybki szybki, ćwiartka źle rozliczona, bo na trzy"- no to przecież jest droga donikąd...


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
ithi
Siewca Dobra
Siewca Dobra
Posty: 5087
Rejestracja: pt 23 sie 2013, 11:15
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Płock
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Taniec - jak opisać?

Postautor: ithi » czw 19 lip 2018, 23:38

Emocjami. Najlepiej emocjami bohatera. Tym co odczuwa, jak reaguje na poruszenia partnera.
Tak gdybam. Znaczy ja tak zrobiłam, ale to był fragment.


gosia

Thig crioch air an saoghal, ach mairidh gaol is ceòl.

Obrazek

Awatar użytkownika
Grandel
Umysł pisarza
Posty: 770
Rejestracja: sob 04 mar 2017, 19:26
OSTRZEŻENIA: 3
Lokalizacja: z nienacka
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Taniec - jak opisać?

Postautor: Grandel » czw 19 lip 2018, 23:59

zmysłowo, dodając technikę, jak w dobrych scenach erotycznych, nie zapominaj o muzyce, ZAPACH KOBIETY, polecam scenę w tango jako wizualizację

Added in 9 minutes 51 seconds:
i raczej bohaterami tańca to więcej niż jedna postać, chyba, że to klub bezbarwnych postaci, z wyalienowanym bohaterem


Nie ma rzeczy bar­dziej niewiary­god­nej od rzeczywistości.

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2449
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: ravva » pt 20 lip 2018, 00:25

Ithi ma racje, emocjami, rozmową. Dotykiem i przestrzenią miedzy bohaterami. Dynamiką zmiany od poczatku do konca utworu.
I napisz co chcesz tym tańcem powiedzieć, jaka historie. Po co oni tańczą, co to w nich zmienia i czemu służy w kontekscie fabuły.


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
Begied21
Pisarz osiedlowy
Posty: 234
Rejestracja: pn 19 lut 2018, 22:56
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: Begied21 » pt 20 lip 2018, 01:22

Najlepiej dać chyba opis techniczny przepleciony z odczuciami. Powiedzmy 3-4 zdania opisu technicznego, przeplatane emocjami bohaterów - ewentualnie opisem jakiegoś ważnego szczegółu, albo otoczenia. To może dać ten charakterystyczny efekt przyspieszania i zwalniania akcji - w tle może byc jakaś retrospekcja, wspomnienia bohaterów. A gdy nie jest to mocno ważne, to można wrzucić jakiś kawałek o wirowaniu jak dzikie łabędzie, czy coś :) nie wiem czy na pewno dobrze napisałem


Jak to mawia święta Ziuta - olej risercz, daj uczucia...

Awatar użytkownika
TadekM
Pisarz
Pisarz
Posty: 806
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 17:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: TadekM » pt 20 lip 2018, 03:21

Tak: ;)

Już lustra dźwięk walca powoli obraca
I świecznik kołując odpływa w głąb sal.
I patrz: sto świeczników we mgłach się zatacza,
Sto luster odbija snujący się bal.

I pyły różowe jak płatki jabłoni,
I skry, słoneczniki chwiejących się trąb.
Rozpięte szeroko jak krzyże w agonii
Szkło ramion, czerń ramion, biel ramion i rąk.

I krążą w zmrużone swe oczy wpatrzeni,
A jedwab szeleści o nagość, ach cyt...
I pióra, i perły w huczącej przestrzeni,
I szepty, wołanie, i zawrót i rytm.

Rok dziewięćset dziesięć. Już biją zegary,
Lat cicho w klepsydrach przesącza się piach.
Aż przyjdzie czas gniewu, dopełnią się miary
I krzakiem ognistym śmierć stanie we drzwiach.

A gdzieś tam daleko poeta się rodzi.
Nie dla nich, nie dla nich napisze ich pieśń.
Do chat drogą mleczną noc letnia podchodzi
I psami w olszynach zanosi się wieś

Choć nie ma go jeszcze i gdzieś kiedyś będzie,
Ty, piękna, nie wiedząc kołyszesz się z nim.
I będziesz tak tańczyć na zawsze w legendzie,
W ból wojen wplątana, w trzask bitew i dym.

Stań tutaj przy oknie i uchyl zasłony,
W olśnieniu, widzeniu, na obcy spójrz świat.
Walc pełznie tu, liśćmi złotymi stłumiony
I w szyby zamiecią zimowy dmie wiatr.

Lodowe pole w blasku żółtej zorzy
W nagle rozdartej nocy się otworzy
Tłumy biegnące wśród śmiertelnej wrzawy,
Której nie słyszysz, odgadujesz z ust.

Do granic nieba sięgające pole
Wre morderstwami, krew śniegi rumieni,
Na ciała skrzepłe w spokoju kamieni
Dymiące słońce rzuca ranny kurz.

Jest rzeka na wpół lodami przykryta
I niewolnicze na brzegach pochody,
Nad siną chmurą, ponad czarne wody
W czerwonym słońcu, błysk bata.

Tam, w tym pochodzie, w milczącym szeregu,
Patrz, to twój syn. Policzek przecięty,
Krwawi. On idzie, małpio uśmiechnięty,
Krzycz! W niewolnictwie szczęśliwy.

Rozumiesz. Jest taka cierpienia granica,
Za którą się uśmiech pogodny zaczyna,
I mija tak człowiek, i już zapomina,
O co miał walczyć i po co.

Jest takie olśnienie w bydlęcym spokoju,
Gdy patrzy na chmury i gwiazdy, i zorze,
Choć inni umarli, on umrzeć nie może
I wtedy powoli umiera.

Zapomnij. Nic nie ma prócz jasnej tej sali
I walca, i kwiatów, i świateł, i ech.
Świeczników sto w lustrach kołysząc się pali,
I oczy, i usta, i wrzawa, i śmiech.

Naprawdę po ciebie nie sięga dłoń żadna,
Przed lustrem, na palcach unosząc się, stań.
Na dworze jutrzenka i gwiazda poranna,
I dzwonią wesoło dzwoneczki u sań.

Miłosz, Walc



Awatar użytkownika
Aktegev
Dusza pisarza
Posty: 607
Rejestracja: pn 06 gru 2010, 21:28
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Aktegev » pt 20 lip 2018, 07:36

IMHO wszystko zależy jaki ma być cel sceny, o jaki efekt chodzi. Czy to będzie czuły taniec starego, dobrego małżeństwa, czy pożegnanie albo kłótnia kochanków? Kombinowałabym z samym rytmem tekstu, długością zdań, dobieranych słów itp.


"Kiedy autor powiada, że pracował w porywie natchnienia, kłamie." Umberto Eco

Miłek z Czarnego Lasu /film/

Awatar użytkownika
iris
WModerator
WModerator
Posty: 774
Rejestracja: śr 14 sie 2013, 11:10
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: iris » pt 20 lip 2018, 09:19

Najważniejsze, żeby określić cel opisywania tego tańca (no, wiem - tryb Nat mode on :mrgreen: ) - wtedy wiesz, w która stronę pójść. Jeśli jest wyrazem uczuć, skupiasz się na tych uczuciach i taniec jest tylko sposobem na ich przedstawienie (walc dal ckliwie zakochanych ;), tango dla niezdecydowanych etc.). Jeśli chcesz pokazać, że ktoś jest gapą bez poczucia rytmu, wtedy czemu nie - szczegóły techniczne i że mu nie idzie (tylko oczywiście takie szczegóły, które czytelnik zrozumie). Taniec może też pokazać niechęć bohaterów, nawet nienawiść (czemu razem tańczą, to już sama wymyśl) - spięcie mięśni, dotyk, który jest drażniący i nieprzyjemny, sztuczność, nogi, które idą w tym samym kierunku, ale tak, żeby się nie zetknąć - i to poczucie "Ile jeszcze będą grać? Zabiję dj-a!" ;).


„Styl nie może być ozdobą. Za każdym razem, kiedy nachodzi cię ochota na pisanie jakiegoś wyjątkowo skocznego kawałka, zatrzymaj się i obejdź to miejsce szerokim łukiem. Zanim wyślesz to do druku, zamorduj wszystkie swoje kochane zwierzątka.” Arthur Quiller-Couch

„Czasami nie wie się czegoś aż do czasu, kiedy się wie. Nie ma w tym nic złego.” Kubuś

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2449
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: ravva » pt 20 lip 2018, 10:19

iris pisze:Source of the post Najważniejsze, żeby określić cel opisywania tego tańca (no, wiem - tryb Nat mode on :mrgreen: ) - wtedy wiesz, w która stronę pójść. Jeśli jest wyrazem uczuć, skupiasz się na tych uczuciach i taniec jest tylko sposobem na ich przedstawienie (walc dal ckliwie zakochanych ;), tango dla niezdecydowanych etc.).

ach! kliknęło!
są cudnie ujete takie wlasnie dwa rodzaje tańca, filmowe, nie literackie, ale pięknie pokazane, więc niech pójdą inspiracją (god, może dla ciebie ;-) ):

pierwszy - gdzie partnerzy się poznają, dotykają pierwszy raz, taka gra wstępna, chociaż już wiedza, ze coś ich łaczy i chca sprawdzić co i na ile intensywnie:
https://www.youtube.com/watch?v=qaB1zWyijso

drugi - to pojedynek, dużo w tym gniewu i nierozwiązanych konfliktów z przeszlości, niewyjasnionych wasni, ale jest też rozmowa, bo przecież "happy endings are just stories that haven't finished yet":
https://www.youtube.com/watch?v=E-RO_Q3NkD8


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 448
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Isabel » pt 20 lip 2018, 20:31

ithilhin pisze:Source of the post Emocjami. Najlepiej emocjami bohatera.

Ja cię, Ithi, przepraszam, ale guzik prawda :P Z opisu emocji nie wyniknie, co się tańczy, ani charakter samego tańca jako takiego - ostatecznie, można przecież np. umierać z zakochania w partnerze przy quickstepie, a w walcu mieć ochotę odgryźć mu łeb ;)

TadekM pisze:Source of the post Tak: ;)

Już lustra dźwięk walca powoli obraca

No i też pudło - bo którego walca? :P Zresztą, z innym tańcem ten wiersz wybrzmiałby tak samo...

iris pisze:Source of the post tango dla niezdecydowanych

Hahaha, że tak powiem :P

ravva pisze:Source of the post drugi - to pojedynek, dużo w tym gniewu i nierozwiązanych konfliktów z przeszlości, niewyjasnionych wasni, ale jest też rozmowa, bo przecież "happy endings are just stories that haven't finished yet":
https://www.youtube.com/watch?v=E-RO_Q3NkD8

Toż jak to miałoby być tango, to oni się nawet źle trzymają! :P I nie do końca o takie opisywanie chodziło mi w pytaniu - i nie do końca coś takiego rozumiem pod pojęciem "nastrój i charakter tańca"...

To może inaczej:
Tango:
https://www.youtube.com/watch?v=mT7cWSH7YMU

Fokstrot:
https://www.youtube.com/watch?v=95yRzOg50OE

Rumba:
https://www.youtube.com/watch?v=AOZLpwNaBHw

Trzy totalnie różne tańce - a podejrzewam, że w każdym przypadku emocje i myśli u każdej z par te same - totalne skoncentrowanie, skupienie na tym, żeby dać z siebie wszystko, nie popełnić błędu, nadzieja na wysokie miejsce, albo i nawet na wygraną :) No i jak teraz opisać np. rumbę, żeby od raz wiadomo było, że to rumba? :)

A jak opisać się nie da, to będę musiała nie napisać opko, a film nakręcić, o! :P


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
iris
WModerator
WModerator
Posty: 774
Rejestracja: śr 14 sie 2013, 11:10
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: iris » pt 20 lip 2018, 20:36

Dla niezdecydowanych - w sensie pary :). Jak sami nie wiedzą, czy bardziej się kochają, czy nienawidzą :D


„Styl nie może być ozdobą. Za każdym razem, kiedy nachodzi cię ochota na pisanie jakiegoś wyjątkowo skocznego kawałka, zatrzymaj się i obejdź to miejsce szerokim łukiem. Zanim wyślesz to do druku, zamorduj wszystkie swoje kochane zwierzątka.” Arthur Quiller-Couch

„Czasami nie wie się czegoś aż do czasu, kiedy się wie. Nie ma w tym nic złego.” Kubuś

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4457
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Rubia » pt 20 lip 2018, 20:49

Isabel, czy Ty zamierzasz napisać miniaturę o parze, która tańczy wybrany przez Ciebie, konkretny taniec, czy masz dwoje bohaterów, którzy w jakichś tam okolicznościach tańczą ze sobą? Bo to są dwie zupełnie różne sytuacje i odmienne podejścia. Ja np. raczej nie ośmieliłabym się napisać miniatury o tym, jak porywające może być tango czy samba (chociaż, nie powiem, chętnie przeczytałabym cykl miniatur o różnych tańcach), ale jeśli chodzi o taniec jako element bardziej rozbudowanej fabuły - jak najbardziej. Tyle, że w tym drugim przypadku to, co się dzieje w tańcu, wynika w ogóle z relacji pomiędzy bohaterami. Taniec ma być głównym bohaterem czy tańcząca para?


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 448
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Isabel » pt 20 lip 2018, 21:13

Rubia, tym razem to ma być większa rzecz, nie miniatura. Scena tańca bardzo ważna, dość specyficzna (z racji na czas, miejsce, relację pomiędzy partnerami, motywację - ba, nawet i te moje niechciane emocje) - ale jednak główną bohaterką całej historii zdecydowanie będzie żeńska połowa tejże tańczącej pary :)


Dobra architektura nie ma narodowości.
s

Awatar użytkownika
TadekM
Pisarz
Pisarz
Posty: 806
Rejestracja: czw 10 sty 2008, 17:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Taniec - jak opisać?

Postautor: TadekM » pt 20 lip 2018, 21:27

Isabel - jeśli nie widzisz w wierszu Miłosza ewidentnego rytmu walca, to ja już nic nie mówię :)



Awatar użytkownika
Isabel
Dusza pisarza
Posty: 448
Rejestracja: sob 01 sty 2011, 21:25
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Taniec - jak opisać?

Postautor: Isabel » pt 20 lip 2018, 21:29

TadekM pisze:Source of the post Isabel - jeśli nie widzisz w wierszu Miłosza ewidentnego rytmu walca, to ja już nic nie mówię :)

No, wiedeński w sumie widać :)


Dobra architektura nie ma narodowości.
s


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość