Obrazek




NOWABITWA:Wariacje na temat wybranego autora :text-link:

Trudności

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
JD
Szkolny pisarzyna
Posty: 33
Rejestracja: sob 07 sie 2010, 12:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Trudności

Postautor: JD » pn 05 lut 2018, 11:26

Witajcie po dłuższym czasie. Fajnie znów tu być :) Oczytałam się tematów i mam nadzieję, że nie przeoczyłam takiego: co Wam sprawia największą trudność podczas tworzenia? I jak sobie z tym radzicie?

Mnie wybijają z rytmu sytuacje życiowe. Na przykład zmiana pracy. Mam super pomysł na opowiadanie, zaczynam, jest fajnie. Koncepcja spójna, pomysły rzeczowe, zdania się lepią. Sąsiad remontu nie robi, jest spokój. I tu nagle coś takiego - zmiana firmy. Wszystko szlag trafia. Załatwianie, głowa zajęta (to najgorsze, bo głowa jak zmęczona, to jakoś mi tworzyć nie chce :/) i opowiadanie leży i wegetuje.
Zaczęłam ostatnio podchodzić do tego rzeczowo - wyznaczać sobie czas i się tego trzymać, nie pozwalać sobie przeszkadzać i przerywać. Wymaga to jednak jeszcze ode mnie wytrwałości.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5346
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Navajero » pn 05 lut 2018, 11:32

No trzeba wyrobić sobie nawyk regularnego pisania. Tylko tyle i aż tyle. Ja mam limit 3 k znaków dziennie. I wyrabiam, choćby się paliło i waliło. Kwestia przyzwyczajenia. Pamiętam, że na początku było ciężko :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Black Wind
Pisarz domowy
Posty: 122
Rejestracja: pt 25 lip 2014, 10:50
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Kraków
Płeć: Mężczyzna

Trudności

Postautor: Black Wind » pn 05 lut 2018, 15:59

Niestety, bez wytrwałości nic nie zdziałasz - tego się nie da uniknąć ;p. Co do limitu czasowego czy znaków/słów to jak najbardziej dobra droga, przy czym trzeba uważać, żeby za bardzo się na nim nie skupić. Najlepiej ustawić budzik na koniec i do tego czasu uważać wyłącznie na tekst :)



Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4860
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Romecki » pn 05 lut 2018, 16:15

Nawyk to podstawa, jeśli chce się zostać choćby półzawodowcem.


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
Óp
Debiutant
Debiutant
Posty: 136
Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 14:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Trudności

Postautor: Óp » sob 10 lut 2018, 20:46

To powtarzają wszyscy zawodowi pisarze. Trzeba usiąść i pisać. Navajero wspomina o 3k znaków - ja mam takie samo minimum, bo pracuję na etat i czasami trudno o czas. Zwykle go zresztą przekraczam, w soboty i niedziele staram się pisać po 10k znaków. Bo słowo się rzekło - chcę być pisarzem, więc muszę pisać. Orbitowski na przykład codziennie pisze minimum 7k znaków. U Żulczuka czytałem kiedyś, że nawet jakby się paliło i waliło, choćby głowa bolała, zaraza szalała, choćby się miało piętnaście minut wolnego czasu - to trzeba usiąść i napisać przynajmniej kilka zdań. Albo zredagować to, co się stworzyło wczoraj albo przedwczoraj.
Znam to uczucie, kiedy sytuacje życiowe przeszkadzają w skupieniu. I znam też uczucie zmęczenia, że się oczy kleją i kompletnie nic się nie chce, bo na zegarze 23:00, a jutro trzeba wstać o siódmej, jak codziennie. Ale to nie ma znaczenia. Trzeba napisać swoje, żeby być pisarzem.

Może są na świecie tacy autorzy, którzy piszą dwa razy w tygodniu po godzince i w ten sposób w dwa lata tworzą kolejny bestseller. Mają wyrobione nazwisko, świetne kampanie reklamowe, ktoś za nich robi research. Może są.



Awatar użytkownika
JD
Szkolny pisarzyna
Posty: 33
Rejestracja: sob 07 sie 2010, 12:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Trudności

Postautor: JD » czw 15 lut 2018, 12:51

To może ja jakoś doprecyzuję temat, zanim się dalej zaczniecie rozpisywać nad ilością znaków.
Chodzi mi o Wasze trudności - jakie macie największe wyzwania podczas procesu pisania? Czy to dziennie, czy to już (w odniesieniu do profesjonalistów) na etapie wydawania? Co staje się powodem jakiegoś oporu, niechęci, powstrzymuje przed ukończeniem danej pracy (opowiadania, noweli czy powieści)?



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5346
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Navajero » czw 15 lut 2018, 13:08

Zmęczenie :)


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4860
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Romecki » czw 15 lut 2018, 13:23

Zdarza się, że w połowie tekstu muszę się zatrzymać, bo mi się koncepcja rozjechała z tekstem i muszę się zastanowić, co dalej, jak ponownie poukładać klocki.
Ale najciekawszy przypadek, jaki mnie spotkał, to kopnięcie stolika przez MEN w chwili, kiedy wymyśliłem powieść dziejącą się w starym układzie: podstawówka-gimnazjum-liceum, a oni mi powiedzieli po chwili, że gimnazjów nie ma i nie będzie (na odpowiednią melodię :D). Na rok się zawiesiłem w połowie powieści, zastanawiając się, jak ten pasztet zjeść :)


"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Awatar użytkownika
Óp
Debiutant
Debiutant
Posty: 136
Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 14:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Trudności

Postautor: Óp » czw 15 lut 2018, 19:12

Romek Pawlak pisze:Source of the post Ale najciekawszy przypadek, jaki mnie spotkał, to kopnięcie stolika przez MEN w chwili, kiedy wymyśliłem powieść dziejącą się w starym układzie: podstawówka-gimnazjum-liceum, a oni mi powiedzieli po chwili, że gimnazjów nie ma i nie będzie

O, fajna przygoda. To znaczy może niezbyt fajna, ale nadaje się na opowiadanie w formie anegdoty.

Skoro dinozaury już się wypowiedziały, to ja też coś dorzucę. U mnie również największym problemem jest zmęczenie. Pracuję od poniedziałku do piątku, do tego dojazdy zabierają mi dużo czasu. Jak wracam do domu jest wieczór (czasami późny wieczór) i czasami trudno mi się walczy z ochotą na walnięcie się do łóżka. Nadganiam w weekendy. Trochę przez to nie mam życia, rzadko gdzieś wychodzę, ale wierzę, że to zaowocuje prędzej czy później. Tłumacze to sobie w ten sposób, że bardziej utalentowani ode mnie musieli ciężko zasuwać, żeby coś osiągnąć. Więc - żeby być na ich poziomie - muszę więcej, bardziej i częściej.



Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 820
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Szczepko » czw 15 lut 2018, 22:42

Mnie często powstrzymuje strach, że mój warsztat nie uciągnie pomysłu. Wynika to zresztą z dotychczasowych doświadczeń i oceny moich tekstów - pomysły niezłe, gorzej z realizacją :roll:

Ostatnio doszedł też problem z konsultacjami. Jak się okazuje, ludzie nie reagują pozytywnie, kiedy mówię, że piszę książkę i chciałabym zapytać o to i owo. Ostatnio usłyszałam od pewnego pana z dużą wiedzą: "Zamiast rozmawiać z panią, wolę sobie rzeźbić w drewnie..." :?



Awatar użytkownika
Óp
Debiutant
Debiutant
Posty: 136
Rejestracja: ndz 12 sie 2012, 14:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Trudności

Postautor: Óp » pt 16 lut 2018, 19:14

Szczepko pisze:Source of the post Mnie często powstrzymuje strach, że mój warsztat nie uciągnie pomysłu. Wynika to zresztą z dotychczasowych doświadczeń i oceny moich tekstów

Na pewnym etapie nauki pisania opowiadań (wtedy jeszcze nie brałem się za powieści) miałem podobnie. Sięgałem po realia, po epoki i po taki entourage, który mnie przerastał. Remedium okazało się następujące: zluzowałem. To znaczy doszedłem do wniosku, że niekoniecznie muszę opisywać życie warstw niższych w XIX-wiecznej Rosji z naciskiem na organizacje terrorystyczne, które próbowały pozbawić życia cara. Bo jak się ma naście lat, to trudno wykreować (czy nawet odtworzyć) wiarygodny i wierny realiom świat historyczny. Takie rzeczy przychodzą z czasem i kosztują odpowiednio dużo czasu i bardzo dużo przeczytanych książek.

Zamiast tego zacząłem tworzyć dość proste historyjki współczesne i w ten sposób wyrabiać sobie warsztat. Proste historyjki nie wymagają długich godzin riserczu, jest też mniejsze prawdopodobieństwo, że się człowiek w połowie zniechęci albo że pomysł go przygniecie.

Added in 3 minutes 44 seconds:
http://www.fantastyka.pl/opowiadania/pokaz/15931 - dla przykładu takie opowiadanie napisałem, kiedy miałem mniej więcej 21 lat. Otarło się o publikację, na szczęście (z perspektywy czasu) do niej nie doszło. Ale historia jest dosyć prosta, w stylu przedwojennych utworów Grabińskiego. A skoro jest prosta - to mogłem bardziej skupić się na stylu i na układaniu zdań, a nie pocić się co akapit z myślą, że na pewno coś niedomaga w warstwie historycznej czy naukowej.



Awatar użytkownika
JD
Szkolny pisarzyna
Posty: 33
Rejestracja: sob 07 sie 2010, 12:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Trudności

Postautor: JD » sob 17 lut 2018, 11:38

O! Tak, teraz sobie zdałam sprawę, że moje zmagania z riserczem są coraz mniej bolesne. Miałam dawniej to poczucie, że muszę wiedzieć absolutnie wszystko na temat, ale tak go opakować, by uniknąć żargonu specjalistycznego. No, kurczę, alfą i omegą być musi pisarz :p Teraz sobie myślę, że jak ja się męczę z riserczem i piłuję o perfekcję, czytelnik też będzie się męczyć, brnąc przez ten tekst.

A poza tym, to aż mi się raźniej zrobiło, kiedy czytałam Wasze posty :D



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5346
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Navajero » sob 17 lut 2018, 12:01

Nie m to jak znaleźć towarzyszy niedoli :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Strzałka
Pisarz domowy
Posty: 93
Rejestracja: śr 04 mar 2015, 01:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Trudności

Postautor: Strzałka » śr 07 mar 2018, 13:21

U mnie normą jest godzina pisania i godzina poprawek dziennie. Jeśli w dni pracujące coś mi przeszkodzi, odbijam sobie w wolne.

Największym zabójcą chęci do pisania jest brak informacji zwrotnej. Nie mam czytających znajomych, mój facet słucha tylko audiobooków, a gdy wcisnę mu tekst na siłę, strzela szybkim czytaniem 500k znaków w jedno popołudnie i podsumowuje: „hehe, napisałaś chłopka zamiast chłopak na sto dwudziestej stronie”. I nie wiem. Tekst jest cienki? Skasować? Pisać dalej? Może więcej dobrego zrobię, wkładając naczynia do zmywarki?
To uczucie zawieszenia w próżni jest okropne.

Druga sprawa to poprawianie. Za dużo poprawiam. Siedzę i zmieniam, bo słowo mi „nie brzmi”, bo powtórzenie, bo sylaby się nie zgadzają, bo cośtamcośtam. Bez sensu.

Za to rzadko zdarza mi się utknąć w samej fabule. Piszę po kolei, pod wcześniej ułożony (i poprawiony :)) konspekt.



Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 5346
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Trudności

Postautor: Navajero » śr 07 mar 2018, 13:27

Zamieść tekst na forum, a dostaniesz informację zwrotną. Żeby Ci tylko oko nie zbielało :P


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."

dr Samuel Johnson


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości