Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
szopen
Umysł pisarza
Posty: 906
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: szopen » pt 08 gru 2017, 10:23

Piszę sobie swoje Wielkie Dzieło (TM), męcząc się nad przedstawianiem wydarzeń dziejących się gdzieś dalej, poza głównymi bohaterami, ale które to wydarzenia musi czytelnik znać, by się potem nie pogubić. Na początku albo dawałem to jako wstawki, albo bohaterzy dyskutowali ("a słyszałeś, że Dumetanu zajęli Psią Wólkę?"), ale szybko doszło do mnie, że to chyba najgorsze z możliwych rozwiązań.

Zamiast tego postanowiłem więc dodać więcej bohaterów pobocznych, których jedyną funkcją jest pałętać się po świecie, pokazywać rzeczy z ich perspektywy i zginąć w odpowiednim momencie. Pojawia się jednak jeden problem: bohater się zjawia, potem długo, długo nic i wraca po stu stronach, by jakby nigdy nic znowu demonstrować własną perspektywę.

Pytanie brzmi więc: co sądzicie o takim sposobie narracji? Czy czytelnika to wkurzy? Jak zrobić, by nie wkurzyło?


radomirdarmila.pl

a

Awatar użytkownika
Romecki
Pisarz
Pisarz
Posty: 4117
Rejestracja: czw 31 gru 2009, 00:03
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: Romecki » pt 08 gru 2017, 10:29

Kwestia liczby. Kilku w ten sposób ogarniesz, szczególnie jeśli na przestrzeni tych stu stron ich przypomnisz przynajmniej raz. Więcej - może być problem dla czytelnika.


FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/
"Osobiście uwielbiam jak czytelnicy "uświadamiają" mnie jakie perspektywy przegapiłem, jakich wątków nie wykorzystałem i jak powinienem pisać, żeby dostać literackiego Nobla :P" - by Navajero.

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4077
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: Rubia » pt 08 gru 2017, 10:53

Nie orientuję się w fabule - lecz jeśli jest to opowieść wojenna, to chyba możesz wygenerować osoby do zadań specjalnych, jakichś szpiegów czy wywiadowców, ewentualnie tajnych posłańców, których zadaniem będzie zbieranie i przekazywanie informacji do centrum decyzyjnego. Wtedy znikanie i pojawianie się po długim czasie będzie uzasadnione złożonością misji :D Jeśli byliby potrzebni na dłużej, to nawet jakąś historię osobistą można im dopisać, np. rodzinne czy rodowe powiązania z tym "gdzieś dalej", żeby ogarnąć zarówno bieżący czas akcji jak i wydarzenia z przeszłości.
Dwóch wyspecjalizowanych bohaterów tego typu mogłoby z powodzeniem zastąpić "mnóstwo, mnóstwo" pałętających się bez celu :)


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Jason
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 826
Rejestracja: sob 08 mar 2014, 17:28
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: Jason » pt 08 gru 2017, 11:02

Jest jeszcze jedna opcja: przedzielenie zwykłej akcji krótkimi rozdziałami, w których pokazujesz czytelnikowi odległe wydarzenia, które mają znaczenie dla bohaterów. Postacie nie muszą być nawet świadome tego wszystkiego, grunt by czytelnik był.


ichigo ichie

Opowieść o sushi - blog kulinarny

Awatar użytkownika
katamorion
Umysł pisarza
Posty: 963
Rejestracja: czw 11 gru 2008, 13:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: katamorion » pt 08 gru 2017, 14:44

szopen pisze:Source of the post Pojawia się jednak jeden problem: bohater się zjawia, potem długo, długo nic i wraca po stu stronach, by jakby nigdy nic znowu demonstrować własną perspektywę.

Czytelnicy mogą zapomnieć, kto jest głównym bohaterem. Faktycznie jest to więc problem.



Awatar użytkownika
Wolha.Redna
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1159
Rejestracja: sob 29 sie 2015, 20:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: Wolha.Redna » pt 08 gru 2017, 19:07

Ja nie pisarka, ale wypróbowałam rozwiązanie z wieloma ginącymi bohaterami. Efekt: konstrukcja się rozłazi, ludzie zdezorientowani i nie wiedzą, co jest osią fabuły. No ale póki co brnę w to dalej.


"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, aby im okazać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi". Pratchett

"Dłubanie w źle wysmażonym kotlecie jest mało rozwojowe" by Rumcajs

Awatar użytkownika
Filip
Pisarz pokoleń
Posty: 1118
Rejestracja: sob 31 gru 2011, 12:51
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: Filip » ndz 10 gru 2017, 12:01

szopen pisze:Source of the post Zamiast tego postanowiłem więc dodać więcej bohaterów pobocznych, których jedyną funkcją jest pałętać się po świecie, pokazywać rzeczy z ich perspektywy i zginąć w odpowiednim momencie. Pojawia się jednak jeden problem: bohater się zjawia, potem długo, długo nic i wraca po stu stronach, by jakby nigdy nic znowu demonstrować własną perspektywę.


Nie wiem, czy to dobry pomysł. Oczywiście, każdy autor ma takich bohaterów, którymi pompuje tekst, przedstawia idee, rozkręca fabułę, ale decyduje skala, wiadomo: milion - to statystyka... Czytelnicy szybko wyłapują takie pompowane kozły ofiarne, a potem: nuda, ziew, w kąt! Podobnie z dialogami: najgorsze i najnudniejsze są te dialogi, w których autor koniecznie chce przedstawić tło opowieści.


Coś tam było? Człowiek! Może dostał? Może!

Awatar użytkownika
uniwers
Debiutant
Debiutant
Posty: 423
Rejestracja: śr 25 cze 2008, 19:56
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Waldenburg i. Schl.
Płeć: Mężczyzna

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: uniwers » pt 16 lut 2018, 23:43

Uwaga, dygresja okołopostaciowa. Moja pani redaktor (wielki szacun dla niej) podesłała mi link do materiału, który może się okazać diablo przydatny, kiedy jest masa postaci.
https://youtu.be/D_Y0NFHNhgg?t=5m20s

W skrócie chodzi o powtarzanie w opisach jednej cechy charakterystycznej danej postaci, aby utrwalić czytelnikowi w pamięci jej wygląd.

Do rozważenia :-)



Awatar użytkownika
ancepa
WModerator
WModerator
Posty: 2786
Rejestracja: sob 04 wrz 2010, 11:30
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Starachowice
Płeć: Kobieta

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: ancepa » sob 17 lut 2018, 16:19

uniwers pisze:Source of the post W skrócie chodzi o powtarzanie w opisach jednej cechy charakterystycznej danej postaci, aby utrwalić czytelnikowi w pamięci jej wygląd


To ja mogę dać przykład z Homera:
"Tam oto boski Achilles pchnął dzidą Hektora(...)"
"Chybiłeś, do bogów podobny Achillu(...)"
"a już nadbiegał Achilles,
bogu wojny podobny(...)"

Achilles jest jeszcze rączy i szybkonogi, a Atena o jasnych oczach, a Dzeus gromowładny.

I faktycznie służy to lepszemu zapamiętywaniu;badacze między innymi przez te epitety stałe uznali, że całość była śpiewana, recytowana. Tylko, że współcześnie trzeba mieć naprawdę dużo wyczucia żeby umiejętnie wykorzystać ten sposób w swoim utworze. :)

Już nie pamiętam gdzie, ale spotkałam się ze stwierdzeniem, że takie samo nietypowe określenie nie powinno być częściej niż raz arkusz znormalizowany! (jak ktoś wie, kto to powiedział, to chętnie sobie przypomnę).

Pamiętam, że u Grzędowicza w jednym opowiadaniu występowało dwa razy słowo "oniryczny". To nie było powtórzenie, ale jednak widocznie było za blisko, skoro do tej pory to pamiętam. (Wiem to przesada, ale nic nie poradzę, takie miałam odczucia). Ale to też kwestia kto jest odbiorcą tekstu i jaki wyraz jest zupełnie naturalny w słowniku czytelnika, a jaki może być uznane za "oryginalny" czy "szczególny".



Awatar użytkownika
Jacek Łukawski
Pisarz
Pisarz
Posty: 599
Rejestracja: pn 04 maja 2015, 13:57
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Świętokrzyskie
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: Jacek Łukawski » ndz 18 lut 2018, 11:03

Hej
Nie wiem jak konkretnie prowadzisz fabułę i jakie to informacje, ale wprowadzanie przygodnych bohaterów po to, by pojawiali się ponownie, gdy nikt o nich już nie pamięta to zły pomysł.
Rozmowy między bohaterami są ok pod warunkiem, że są sensowne i logiczne. Sceny w stylu: bohaterowie usiedli przy ognisku. "Słyszałeś, co tam ostatnio na zamku się wydarzyło?". "Nie, opowiedz proszę, a ja w zamian ci historię tego księstwa, do którego zmierzamy, wyłożę do szóstego pokolenia wstecz". Nie działają dobrze ;)
Pomyśl, czy nie lepiej byłoby głównych bohaterów prowadzić jak należy, niech dzielą się tylko wiedzą, do której mają dostęp i wtedy, gdy będzie to uzasadnione. Natomiast zamiast mnogich pobocznych, stwórz jedną postać króla, czy doradcy króla, czy mędrca, kronikarza (kogokolwiek) kto będzie zbierał wieści i składał je w sensowną całość. W ten sposób czytelnik będzie spokojny, bo szerszą perspektywę będzie przedstawiała jedna osoba (w formie przemyśleń na przykład, czy rozmów z posłańcami, czy kroniki) i fabuła nie będzie Ci się rozłazić w szwach :)



Awatar użytkownika
szopen
Umysł pisarza
Posty: 906
Rejestracja: śr 25 kwie 2012, 13:10
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: szopen » ndz 18 lut 2018, 16:35

uniwers pisze:Source of the post W skrócie chodzi o powtarzanie w opisach jednej cechy charakterystycznej danej postaci, aby utrwalić czytelnikowi w pamięci jej wygląd.

Nooo pewnie zauważyłeś, że sam na to wpadłem. Jest jąkała Merkis, jest "Oczko" Kjuwer i przestępca Trojer :D

Jacek Łukawski pisze:Source of the post Hej
Nie wiem jak konkretnie prowadzisz fabułę i jakie to informacje, ale wprowadzanie przygodnych bohaterów po to, by pojawiali się ponownie, gdy nikt o nich już nie pamięta to zły pomysł.

Chodzi o to, że poboczni pokazują inną perspektywę przez akcję - tzn np, główny boahter jest w Pcimiu dolnym, i zamiast usłyszeć, że w Pipidówie wybuchł pożar, w kolejnej scenie jest poboczny bohater uczestniczący w gaszeniu pożaru.

Jak na razie dwie czytelniczki testowe, które dobrnęły do końca nowej wersji, nie zapamiętały żadnego z pobocznych boahterów, ale chyba (Wolha?) nie były też specjalnie przeciwko? Nawet mam głosy, by dwojgu pobocznych bohaterów trochę dać więcej miejsca (każda z czytelniczek jednak wymieniły innego, co ciekawe - bohatera/kę która dla tej drugiej była kompletnie nieprzydatna i nudna).


radomirdarmila.pl

a

Awatar użytkownika
martar
Pisarz domowy
Posty: 76
Rejestracja: czw 05 paź 2017, 21:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: martar » pn 19 lut 2018, 13:38

W książkach o Wiedźminie jest sporo takich bohaterów, którzy "rozszerzają" pole widzenia. Jako nastoletnia czytelniczka nie zapamiętywałam ich wszystkich i w ogóle mi to nie przeszkadzało. Wydaje mi się, że wszystko zależy od tego, czy tekst będzie dobrze napisany, a postacie ciekawe.



Awatar użytkownika
MaciejŚlużyński
Wydawca
Wydawca
Posty: 1091
Rejestracja: śr 09 mar 2011, 22:34
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Mnóstwo, mnóstwo bohaterów

Postautor: MaciejŚlużyński » pn 19 lut 2018, 23:03

szopen pisze:Source of the post Pytanie brzmi więc: co sądzicie o takim sposobie narracji? Czy czytelnika to wkurzy? Jak zrobić, by nie wkurzyło?


Odpowiedź brzmi - ja sądzę, że to nie jest dobry sposób, czytelnika to wkurzy (mnie wkurzyłoby na pewno wprowadzenie nowego bohatera po to, żeby wziął udział w jakimś wydarzeniu i zginął tylko dlatego, żeby autor miał pretekst i sposobność, bo o tym zdarzeniu opowiedzieć na kartach swojego dzieła), a zrobić to trzeba inaczej.

Po pierwsze - mowa zależna. Czemu nie może ktoś komuś opowiadać o czymś, co się wydarzyło gdzieś indziej?

Po drugie - cytowanie dzieł; takie rozwiązania są i u Asimova w Fundacji, i w całej Diunie Herberta, i w wielu innych utworach.

Po trzecie - relacja o wydarzeniach z jakichś dokumentów, które ktoś gdzieś tam przy okazji czyta, albo ktoś czyta je komuś.

Po czwarte - po prostu opis narratora, bo przecież to sposób najprostszy i najczęściej używany w takich sytuacjach. Przecież nigdzie nie jest powiedziane, że narrator nie ma prawa opisać świata przedstawionego, a wręcz jest to raczej wymogiem.

Po piąte - wszystkie cztery powyższe można zastosować w jednej powieści.


Pozdrawiam
Maciej Ślużyński
Wydawnictwo Sumptibus
Oficyna wydawnicza RW2010


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości