Narracja trzeciosobowa subiektywnie wszechwiedząca

1
Mieszanie podmiotów to zuuuuoooo. Mieszanie sposobów narracji to zło jeszcze większe. Czyli nie można pisać raz z punktu widzenia trzecioosobowego narratora ("X zrobił, poszedł") i wstawiać zdania mające sens z punktu widzenia narratora pierwszosobowego ("Do licha!").

Ale czy na pewno?

Zacząłem poprawiać akapit swojego tekstu pod kątem uspójnienia narracji i doszedłem do wniosku, że po poprawkach traci się dynamizm, tekst przestaje przypominać mój i staje się może i bardziej poprawny, ale tez bardziej drętwy. Przykład:
Odkaszlnął, przeciągnął się, wyprostował z trudem i spojrzał na stoik sprowadzonych z nibystrzeni przedmiotów. Ładunki do pistoletu, są. Sprawdził, czy pasują… W porządku. To wielkie, wyglądające jak wyciągnięty z muzeum garłacz, to musi być broń dla Hamarchina. Obok pudełko z pociskami. Dobrze. Maczeta? Jest, dzięki Bogu nie z gumy.
Fragmenty podkreślone to narracja z punktu widzenia bohatera, streszczająca mniej lub bardziej dosłownie jego myśli. Mamy więc mieszanie narracji pierwszo- i trzecio- osobowej. Z drugiej strony, przerobienie np "Sprawdził, czy pasują... W porządku" na "Sprawdził, czy pasują i sapnął z satysfakcją, gdy okazało się, że tak." w ogóle nie wydaje mi się, by zwiększało czytelność tekstu.

Co więcej, wydaje mi się, że taką mieszaną narrację dość często widuję w wielu powieściach.

Jakie jest wasze zdanie na ten temat?
http://radomirdarmila.pl

Narracja trzeciosobowa subiektywnie wszechwiedząca

2
Odkaszlnął, przeciągnął się, wyprostował z trudem i spojrzał na stoik sprowadzonych z nibystrzeni przedmiotów. Ładunki do pistoletu, są. Sprawdził, czy pasują… W porządku. To wielkie, wyglądające jak wyciągnięty z muzeum garłacz, to musi być broń dla Hamarchina. Obok pudełko z pociskami. Dobrze. Maczeta? Jest, dzięki Bogu nie z gumy.
Zacznij od zmiany rytmu. Żółte jest najźlejsze :)

Mnie takie rzeczy nie przeszkadzają, o ile są dobrze napisane.
"Hehe bez przesady. Nie wydaje mi się by komukolwiek z tego portalu udało się wydać książkę, i to jeszcze taką żeby była w sklepach." by Tomek Bordo
"Weryfikatorium to arena nie ma litości nie ma uuu nie ma" by brat_ruina;
Miłek z Czarnego Lasu http://tvsfa.com/index.php/milek-z-czarnego-lasu/ FB: https://www.facebook.com/romek.pawlak

Narracja trzeciosobowa subiektywnie wszechwiedząca

3
Romecki pisze: Mnie takie rzeczy nie przeszkadzają, o ile są dobrze napisane.
U mnie tak samo.
szopen pisze: spojrzał na stoik
stosik
Tak przy okazji, bo mi w oko wpadło.
Oczywiście nieunikniona metafora, węgorz lub gwiazda, oczywiście czepianie się obrazu, oczywiście fikcja ergo spokój bibliotek i foteli; cóż chcesz, inaczej nie można zostać maharadżą Dżajpur, ławicą węgorzy, człowiekiem wznoszącym twarz ku przepastnej rudowłosej nocy.
Julio Cortázar: Proza z obserwatorium

Ryju malowany spróbuj nazwać nienazwane - Lech Janerka
ODPOWIEDZ

Wróć do „Jak pisać?”