Obrazek

Prolog, na czasie czy "passe".

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Weryfikator, Poetyfikator, Moderator, Zaufani przyjaciele

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4882
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Mężczyzna

Prolog, na czasie czy "passe".

Postautor: Andrzej Pilipiuk » pn 13 sty 2020, 11:25

Ostatni post z poprzedniej strony:

Jeszcze jeden myk - zobaczcie moją mikropowieść "czarne skrzypce". zaczyna się od prologu - dwaj kolesie z hitlerjugend spotykają się w dzisiejszej Jeleniej Górze. Młodszy generalnie zrozpaczony bo zwiał zbombardowanego hamburga a jego skrzypce szlag trafił - nie ma na czym się uczyć grać. Starszy chce pomóc więc wygrzebuje mu z magazynu pomocy zimowej stare polskie skrzypce roboty Groblicza "co to je nasi ojcowie zdobyli na w wschodzie".

Pojawia się instrument z delikatną aluzją że coś z nim jest nie tak i że młody skrzypek ostatecznie został po wojnie pianistą..

W opowiadaniu oba szkopy więcej się nie pojawiają. Pojawiają się za to ich skrzypce...

Ergo: ten prolog zwraca uwagę czytelnika na przedmiot który potem "zagra". Tak żeby w chwili gdy bohaterka bierze skrzypce i ogląda czytelnik powiedział "o cholera to TE skrzypce".

Czytelnicy lubią się domyślić sami pewnych rzeczy. Poczuć się mądry ;)
Puszczamy oko. Pokazujemy coś na chwilę, pokazujemy raz jeszcze by nastąpił ten błysk a potem walimy potwierdzenie jak cepem.

Added in 1 minute 23 seconds:
mad_irooc pisze:Source of the post Poradników jak napisać pierwszą książę jest wiele,


wiele to ich nie ma i 90% diabła warta...

Added in 54 minutes 44 seconds:
jedna uwaga - prolog i epilog pasują raczej do utworów "trochę dłuższych" - tu już trzeba na wyczucie. myślę ze dolna granica to jakieś 60k.

rzućcie okiem w mój nowy zbiorek opowiadań - ostatni tekst "my bohaterowie" on ma ok 180 k Prolog 12k epilog 7 k. Przy czym cały zasadniczy tekst jest w zasadzie wielką retrospekcją.

Doktor Skórzewski spotyka polskiego porucznika w bibliotece w Sztokholmie tuż przed Bożym Narodzeniem 1942.
Opowieść doktora cofa nas o 3 miesiące - do chwili gdy siedzi na Pawiaku z wyrokiem śmierci.
Epilog - doktor kończy powieść i znów jesteśmy w bibliotece.

Klasyczna klamra.

Zastanawiałem się nad tym tekstem czas jakiś czy iść w te stronę. Taka konstrukcja "retrospekcja w klamrze" ma jedną cholerną wadę - wiemy od początku że doktor przeżył. To obniża napięcie.

Żeby tekst po takim zabiegu nie stracił zbyt wiele musiałem wprowadzić postać drugiego lekarza - Żyda - "człowieka który może zginąć w każdej chwili". Do tego musiałem czytelnika zaciekawić - jak doktorek to zrobił że się wywinął w jednym kawałku z łap dziesięciu SS-manów, którzy planowali go zlikwidować jak już wykona zadanie.

z drugiej strony - zdradzenie czytelnikowi informacji że bohater się wywinął - pozwala na trochę spokoju w prowadzeniu linii fabularnej - tj. doktor z wdziękiem elegancją i nonszalancją balansuje na ostrzu noża, czytelnik może skupić się i mieć radochę z tego jak Skórzewski robi szwabów w konia bez ciągłego strachu że się jednak skapną i go zaraz ukatrupią.

Niemcy mają wszystko zaplanowane, są trochę głupi, doktor robi za ziarnko piasku w trybach. Pojawia się i wszystko natychmiast zaczyna się psuć. Cały wspaniały plan rozłazi im się w rekach. Maszyna gubi kółka zębate ;) Ergo: to klasyczny tekst w stylu lekko fatalistycznym - szkopy popełniają błąd biorąc doktora "na pokład" - cokolwiek zrobią oni zginą a on przeżyje. (Trochę podobny chwyt jest w VII tomie oka jelenia - bohater dostaje kompletnie niewykonalne zadanie - ale zakładamy że jakoś sobie z nim poradzi. Tryby wprawione w ruch i faktycznie zadanie niewykonalne zostaje rozwiązanie). Prolog daje czytelnikowi świadomość: on sobie jakoś poradzi.

*

Klasyfikuję ten tekst w pierwszej dziesiątce moich najlepszych opowiadań.



Awatar użytkownika
Eldil
Umysł pisarza
Posty: 797
Rejestracja: śr 15 mar 2017, 20:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Prolog, na czasie czy "passe".

Postautor: Eldil » pn 13 sty 2020, 12:50

Andrzej Pilipiuk pisze:Source of the post
mad_irooc pisze: Poradników jak napisać pierwszą książę jest wiele,


wiele to ich nie ma i 90% diabła warta...


Znalazłeś choć jeden, który mógłbyś polecić?


„Patrzyłem na Twoje lektury i byłem zdumiony, jaka przepaść dzieli je od Twoich shortów w Zamku i miniatur. Jeśli zechciałbyś przyjąć sugestię, to lepiej idź w kierunku tego, co piszesz, niż tego, co masz na półeczce z ulubionymi nad tapczanem.” L.P. 04.07.2020

- Uśmiecham się :)
- Tak właśnie należy zasypiać. Uśmiechnięte sny wędrują do uśmiechniętych dzieci :)

Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4882
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Mężczyzna

Prolog, na czasie czy "passe".

Postautor: Andrzej Pilipiuk » pn 13 sty 2020, 15:12

Eldil pisze:Source of the post
Andrzej Pilipiuk pisze:Source of the post
mad_irooc pisze: Poradników jak napisać pierwszą książę jest wiele,


wiele to ich nie ma i 90% diabła warta...


Znalazłeś choć jeden, który mógłbyś polecić?


"jak napisać świetną powieść" A. Zuckermana.

Facet był redaktorem.

Jest tam szczegółowa analiza powieści "Człowiek z Petersburga" K.Folleta - o tyle ciekawa że pokazuje co było w wersji pierwotnej maszynopisu, co zmieniono i dlaczego.

Added in 2 minutes 40 seconds:
muszę kiedyś napisać własny poradnik.

problem w tym że brak mi trochę czasu - potrzebowałbym kilka miesięcy poświęcić,
a generalnie to się nie sprzeda - tj. sprzeda ale raczej marnie.



Awatar użytkownika
Andrzej Pilipiuk
Pisarz
Pisarz
Posty: 4882
Rejestracja: czw 21 cze 2007, 08:43
OSTRZEŻENIA: 1
Płeć: Mężczyzna

Prolog, na czasie czy "passe".

Postautor: Andrzej Pilipiuk » pn 13 sty 2020, 19:03

Jeszcze jedno tak na koniec rozważań: czasem klamra pomaga w przypadku gdy tekst wymaga mocniejszego zakończenia.
ale powinna tekst "podkręcać" a nie ratować przed rozsypaniem.




Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość