Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Postać godna wiary

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Seener
Pisarz domowy
Posty: 187
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postać godna wiary

Postautor: Seener » pt 27 wrz 2019, 11:11

Właściwie bardziej chodzi o "postać wiarygodną".
Pytanie może bardziej do osób, które mają doświadczenia z dłuższymi tekstami, a w każdym razie napisanymi do końca.
Jak wiarygodnie zbudować postać z cech, których samemu się nie posiada.
Powiedzmy, że pewne cechy fizyczne łatwo mi jest sobie wyobrazić. Wysoki, łysy, niedowidzący, szybki, etc.
Ale.
Jak wiarygodnie zbudować np. narkomana, jeśli samemu nie brało się narkotyków, jak napisać socjopatę, jeśli z natury jest się empatycznym, jak napisać postać ponadprzeciętnie sprytną lub inteligentną, jeśli samemu się takim nie jest?


Jako pisarz odpowiadam jedynie za pisanie.
Za czytanie winę ponosi czytelnik.

Awatar użytkownika
Łasic
Pisarz
Pisarz
Posty: 1060
Rejestracja: wt 24 kwie 2007, 19:54
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Koszalin
Płeć: Kobieta

Postać godna wiary

Postautor: Łasic » pt 27 wrz 2019, 11:21

Wiesz co... moim zdaniem najlepiej zobaczyć, poznać. Dzisiaj wspomniałam o takiej osobie - świat się wywalił do góry kołami. Co zostało - zapluszczone oczy, poobgryzane, brudne paznokcie. Brudne, zniszczone ciuchy. Szklany wzrok, biały język, bełkot.

Też nigdy nie ćpałam. Nie wiem jak to jest mieć taką fazę. Sama bym tego nie wymyśliła, ale to co widziałam, potrafię opisać.


- Masz piękne oczy - powiedziała kobieta. - Zrobię sobie z nich kolczyki.

Awatar użytkownika
Misieq79
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1462
Rejestracja: pn 05 cze 2017, 21:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Krk
Płeć: Mężczyzna

Postać godna wiary

Postautor: Misieq79 » pt 27 wrz 2019, 11:30

Łatwiej będzie pisać z 3-os a nie 1-os, odpadnie Ci sporo trudnych przemyśleń i monologów wewnętrznych. Oczywiście bez researchu i konsultacji się nie obejdzie.


Ostatecznie zupełnie niedaleko odnalazłem fotel oraz sens rozłożenia się w nim wygodnie Autor nieznany. Może się ujawni.
Same fakty to kupa cegieł, autor jest po to, żeby coś z nich zbudować. Dom, katedrę czy burdel, nieważne. Byle budować, a nie odnotowywać istnienie kupy. Cegieł. - by Iwar
Dupczysław Czepialski herbu orka na ugorze

Awatar użytkownika
Rubia
Szef Weryfikatorów
Szef Weryfikatorów
Posty: 4399
Rejestracja: pt 01 paź 2010, 12:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postać godna wiary

Postautor: Rubia » pt 27 wrz 2019, 13:36

Najtrudniej chyba tworzyć postacie o inteligencji zdecydowanie wyższej niż własna :wink:
Dlatego autorzy, wprowadzający bohaterów wybitnych czy nawet genialnych (dotyczy to zwłaszcza postaci historycznych, chociaż nie tylko), często piszą o nich z punktu widzenia osoby, która im towarzyszy, np. długoletni przyjaciel albo oddana kobieta. Taka osoba dużo wie, widzi, przeżywa razem z bohaterem, ma swoje przemyślenia, ale równocześnie stoi z zewnątrz, więc nie musi (a nawet nie może) doświadczać dokładnie tego, co sam bohater. To samo może dotyczyć osób dotkniętych jakimś nałogiem czy chorobą.
Chociaż, jak już napisał Misieq, dobry research i wtedy jest potrzebny :)


Ja to wszystko biorę z głowy. Czyli z niczego.

Awatar użytkownika
Wolha.Redna
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1256
Rejestracja: sob 29 sie 2015, 20:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postać godna wiary

Postautor: Wolha.Redna » pt 27 wrz 2019, 13:49

Autor jest trochę jak aktor, który wciela się w postać, która może być mu z gruntu obca. Dlatego z różnych opcji można polecić pewną metodę aktorską, która z grubsza polega na tym, że przenosi się własne doświadczenie na doświadczenie bohatera.
Przykład: bohater popada w nałóg. Utracił kontrolę nad własnym życiem, nie wie co ma robić, chce zerwać ale nie może się oprzeć itd. Jeśli autor nigdy nie popadł w poważny nałóg, np. narkotykowy, może zastanowić się wtedy, w jakich sytuacjach sam traci kontrolę nad sobą i czuje bezsilność. Może to być np. sytuacja, kiedy ma wybuchowy temperament, powtarza sobie, że od następnego razu będzie już spokojniejszy, ale nie udaje się to, prowokuje kolejną kłótnię, a po wszystkim ma kaca moralnego. Można wtedy przenieść doświadczenie bezsilnej próby poradzenia sobie z własnym charakterem na próby bohatera na poradzenie sobie z nałogiem. Oczywiście, jest to jakoś obudowane i zmienione, ale rdzeń na gruncie uczuciowym i motywacyjnym pozostaje ten sam.
Metoda jest o tyle trudna, że wymaga niekiedy pracy na własnych uczuciach, szczególnie przy takich tematach jak żałoba, trudne relacje itd. i niekiedy może dawać efekt operacji na (własnym) żywym organizmie. Ale jako narzędzie od czasu do czasu, niekiedy działa.


"ty tak zawsze masz - wylejesz zawartośc mózgu i musisz poczekac az ci sie zbierze, jak rezerwuar nad kiblem" by ravva

"Jedna struna mi się zerwała.
- To co? Masz przecież jeszcze pięć.
- Tak. Ale nie umiem grać na pięciu.
- Na sześciu też nie umiałeś. Więc teraz twoja ignorancja się zmniejszyła." Pratchett

Awatar użytkownika
mrs.durst1
Debiutant
Debiutant
Posty: 200
Rejestracja: śr 20 cze 2018, 19:34
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Postać godna wiary

Postautor: mrs.durst1 » pt 27 wrz 2019, 14:53

Czytałam ostatnio książkę w której trafiłam. Na ćwiczenie zwane "dziennikiem antagonisty".

https://books.google.pl/books?id=yuOdDw ... ty&f=false




Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 2 gości