Zmiana narracji w trakcie powieści

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
hellbike
Pisarz domowy
Posty: 87
Rejestracja: czw 23 sie 2012, 15:08
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: hellbike » sob 09 lut 2019, 17:08

Co myślicie o narracji, która zmienia się i przeskakuje między pierwszą, a trzecią osobą? Czy takie coś jest "dozwolone" i ma sens? Znacie może jakieś książki w których użyto tego zabiegu?



Awatar użytkownika
Wolha.Redna
Akcelerator
Akcelerator
Posty: 1232
Rejestracja: sob 29 sie 2015, 20:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: Wolha.Redna » sob 09 lut 2019, 17:09

Wszystko można, pod warunkiem, że wyjdzie dobre ;) Coś podobnego jest w "Panu Lodowego Ogrodu" Grzędowicza. Imo wyszło fajnie, bo dynamizowało akcję, zwłaszcza w partiach, kiedy samotny bohater szedł, szedł, szedł i szedł.


"Ludzie, którzy nie potrzebują innych ludzi, potrzebują innych ludzi, aby im okazać, że są ludźmi, którzy nie potrzebują innych ludzi". Pratchett

"Dłubanie w źle wysmażonym kotlecie jest mało rozwojowe" by Rumcajs

Awatar użytkownika
Iwar
Pisarz osiedlowy
Posty: 345
Rejestracja: sob 27 maja 2017, 15:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: Iwar » sob 09 lut 2019, 19:18

Podpisuje się pod Wolhą. Od siebie dodam, z własnego ograniczonego doświadczenia. Jeśli bawisz się takimi strukturami, to z zamysłem, a nie dlatego, że możesz. Czyli, na przykład, przeskakujesz do pierwszej osoby, bo chcesz pokazać jej specyficzny sposób postrzegania świata, inny niż pozostałych bohaterów. Albo by zrobić kontrast pomiędzy tym, co ta osoba mówi, a tym co myśli. Tylko wtedy ostrożnie, bo tu właśnie leży pułapka Stirlitza. Jeśli opisujesz jak bohater najpierw myśli co ma zrobić, a potem robi dokładnie to, co pomyślał, to jest o 50% za dużo tekstu.

Książka-przykład dobrego wykorzystania: Larry McMurtry, "Na południe od Brazos" - vide osobistej percepcji.



Awatar użytkownika
martar
Pisarz domowy
Posty: 107
Rejestracja: czw 05 paź 2017, 21:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Sosnowiec
Płeć: Kobieta

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: martar » sob 09 lut 2019, 20:46

Ostatnio widziałam taki zabieg w książce Katarzyny Bondy "Sprawa Niny Frank". Na zmianę oglądamy śledztwo w sprawie morderstwa (narrator trzecioosobowy) i poznajemy wydarzenia poprzedzające zbrodnię z punktu widzenia ofiary (narrator pierwszoosobowy). Jakkolwiek sama powieść jest moim zdaniem taka sobie, zmiany narracji na pewno mają w tym przypadku uzasadnienie.



Awatar użytkownika
Szczepko
Umysł pisarza
Posty: 797
Rejestracja: śr 06 lut 2013, 00:39
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta
Kontaktowanie:

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: Szczepko » pn 11 lut 2019, 08:44

martar pisze:Source of the post Ostatnio widziałam taki zabieg w książce Katarzyny Bondy "Sprawa Niny Frank". Na zmianę oglądamy śledztwo w sprawie morderstwa (narrator trzecioosobowy) i poznajemy wydarzenia poprzedzające zbrodnię z punktu widzenia ofiary (narrator pierwszoosobowy). Jakkolwiek sama powieść jest moim zdaniem taka sobie, zmiany narracji na pewno mają w tym przypadku uzasadnienie.


Ta książka to koszmar i podręcznik "jak nie pisać kryminału". A zmiana perspektywy... poznanie życia Niny z jej punktu widzenia doprowadziło u mnie tylko do tego, że cieszyłam się, iż ktoś jej w końcu walnął w ten głupi łeb. Pewnie nie taki był zamiar Bondy - w końcu w kryminale ofiarę trzeba lubić przynajmniej na tyle, żeby chcieć dowiedzieć się, kim jest morderca - ale wyszło jak wyszło.



Awatar użytkownika
Gorgiasz
Weryfikator
Weryfikator
Posty: 1388
Rejestracja: wt 15 lis 2011, 18:40
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: Gorgiasz » pn 11 lut 2019, 09:53

Moim zdaniem jest absolutnie dozwolone i jak najbardziej ma sens. Książki takiej nie znam, ale zerknij do mego ostatniego opowiadana "Scherzo".



Awatar użytkownika
MargotNoir
Dusza pisarza
Posty: 429
Rejestracja: sob 23 cze 2018, 19:47
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: MargotNoir » pn 11 lut 2019, 12:24

A "Lalka"? Zadziałało elegancko.

Myślę, że to Ci fajnie pokaże spektrum od jasno i wyraźnie zaznaczonych fragmentów z innej perspektywy u Prusa do galimatiasu u Gorgiasza. Lekturę znasz, Scherzo warto przeczytać i będziesz mieć niezłe rozeznanie w temacie: jak można to zrealizować i jak taki zabieg ułatwia lub utrudnia osiągnięcie zamierzonego efektu, jakie pułapki się w nm kryją i tak dalej.



Awatar użytkownika
Katka
Pisarz domowy
Posty: 90
Rejestracja: sob 12 sty 2019, 17:50
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Kobieta

Zmiana narracji w trakcie powieści

Postautor: Katka » czw 14 lut 2019, 23:17

A znasz (pewnie nie znasz, bo to niestety niszowe ;( ) Jerzego Sosnowskiego? Jego ostatnia książka "Fafarułej czyli pastylki pomarańczy" jest napisana w taki sposób, że partie narratora i dialogu płynnie przechodzą jedne w drugie. Niby opis, a tu nie wiadomo kiedy mamy myśli lub wypowiedź z głowy postaci. Myślałam, że w efekcie będzie za bardzo udziwnione, ale wyszło interesująco i jakoś tak... "naturalnie". "Lalka" Lalką", oczywiście kocham i szanuję, ale i współcześnie można w polskiej literaturze znaleźć ciekawe eksperymenty, które jednocześnie da się czytać z przyjemnością. Wybacz rozgadane. :D


"Moje znaki szczególne
to zachwyt i rozpacz."
W. Szymborska


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość