TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Wszystkie pytania o sprawy techniczne dotyczące pisania

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
iris
WModerator
WModerator
Posty: 662
Rejestracja: śr 14 sie 2013, 11:10
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: Kobieta

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: iris » sob 06 paź 2018, 08:18

Ostatni post z poprzedniej strony:

A zakładając że rodzice mają dobre układy z kuratorium i chcą narobić nauczycielce problemów, co może się zdarzyć? Rodzice zastali poinformowani o zagrożeniu odpowiednio wcześniej, ale dzieciak jest rozpuszczoną maupą więc robi tak że niby się stara poprawić ale żeby też dać do zrozumienia nauczycielce że ma ja w d. ( viewtopic.php?t=18167).


„Styl nie może być ozdobą. Za każdym razem, kiedy nachodzi cię ochota na pisanie jakiegoś wyjątkowo skocznego kawałka, zatrzymaj się i obejdź to miejsce szerokim łukiem. Zanim wyślesz to do druku, zamorduj wszystkie swoje kochane zwierzątka.” Arthur Quiller-Couch

„Czasami nie wie się czegoś aż do czasu, kiedy się wie. Nie ma w tym nic złego.” Kubuś

Awatar użytkownika
iris
WModerator
WModerator
Posty: 662
Rejestracja: śr 14 sie 2013, 11:10
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: świętokrzyskie
Płeć: Kobieta

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: iris » sob 06 paź 2018, 09:33

Navajero pisze:Source of the post Co do oceny, jeśli nauczyciel trzymał się regulaminu oceniania, Kuratorium nie może nic zrobić. Natomiast może zarządzić kontrolę szkoły i nauczyciela. Np. jeśli rodzice małpy się poskarżą, że dziecko było szykanowane, nie okazano mu należytego wsparcia itp.

No właśnie w tę stronę myślę. Z tym że chodzi mi bardziej o sytuację w której zrobi się zadyma, a ostatecznie nauczycielka poprawi mu ocenę na podstawie np. dodatkowej pracy lub chłopak napiszę jeszcze raz jakiś sprawdzian.


„Styl nie może być ozdobą. Za każdym razem, kiedy nachodzi cię ochota na pisanie jakiegoś wyjątkowo skocznego kawałka, zatrzymaj się i obejdź to miejsce szerokim łukiem. Zanim wyślesz to do druku, zamorduj wszystkie swoje kochane zwierzątka.” Arthur Quiller-Couch

„Czasami nie wie się czegoś aż do czasu, kiedy się wie. Nie ma w tym nic złego.” Kubuś

Awatar użytkownika
Navajero
Pisarz
Pisarz
Posty: 4821
Rejestracja: czw 20 gru 2007, 17:32
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Navajero » sob 06 paź 2018, 09:35

No bywa.


Panie, ten kto chce zarabiać na chleb pisząc książki, musi być pewny siebie jak książę, przebiegły jak dworzanin i odważny jak włamywacz."
dr Samuel Johnson

Awatar użytkownika
Czarna Emma
Dusza pisarza
Posty: 686
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Czarna Emma » pn 22 paź 2018, 21:44

No i znowu ja. Chyba powinnam zamieszkać na tym pogotowiu.

Czy poniższe zdanie trąci wiórem:
Gorzkawy zapach herbaty rozchodził się po salonie pod postacią coraz cieńszych pasemek mgły, które roztapiały się w półmroku, aby w końcu otulić siedzących przyjemnym, swojskim ciepłem.


:oops:


obrazek
Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
Juliahof
Debiutant
Debiutant
Posty: 449
Rejestracja: sob 13 sty 2018, 22:44
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Poznań
Płeć: Kobieta

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Juliahof » pn 22 paź 2018, 22:10

Zapachu się nie widzi, zapach się czuje. Widzi się parę z imbryka i ona może przypominać ciepłą mgłę.
Jeśli to zapach rozchodził się po salonie - całe porównanie z mgłą, jej smugami itp. odpada.
Czyli zamiast
Gorzkawy zapach herbaty rozchodził się po salonie pod postacią coraz cieńszych pasemek mgły, które roztapiały się w półmroku, aby w końcu otulić siedzących przyjemnym, swojskim ciepłem.
musiało by zostać jedynie: Gorzkawy zapach herbaty rozchodził się po salonie i otulał siedzących przyjemnym, swojskim ciepłem.



Awatar użytkownika
Czarna Emma
Dusza pisarza
Posty: 686
Rejestracja: ndz 13 sie 2017, 16:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Gdzieś w Przedwojniu
Płeć: Kobieta

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Czarna Emma » pn 22 paź 2018, 22:11

Juliahof pisze:Source of the post Zapachu się nie widzi, zapach się czuje. Widzi się parę z imbryka i ona może przypominać ciepłą mgłę.

Że też nie pomyślałam! Dzięki! :)


obrazek

Kliknij obrazek, aby powiększyć

Awatar użytkownika
BollyBoss
Pisarz domowy
Posty: 164
Rejestracja: pn 10 lip 2017, 14:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: BollyBoss » pn 05 lis 2018, 23:54

Ostatnio o ból głowy przyprawia mnie taki oto problem. Mam akapit, kilka zdań pod rząd podmiotem jest określona postać. W pewnym momencie wprowadzam zdanie, w którym zmieniam podmiot na coś nieożywionego, ale w kolejnym podmiotem znów jest ta postać, co wcześniej. Mam wtedy dylemat, czy dla większej jasności wprowadzić ponownie imię postaci lub inne określenie typu "chłopak/mężczyzna, itp.", ale przeważnie wydaje mi się na to za wcześnie, grozi to też powtórzeniami. Może nie wytłumaczyłem tego dość zrozumiale, dlatego posłużę się paroma przykładami, pochodzącymi z jednego rozdziału.

1) Gerda ujęła chłopca za rękę i łagodnie pociągnęła za sobą do wnętrza izby. 2) Kazała mu usiąść na ławie przy stole, a sama zajęła się przygotowywaniem wszystkiego, co było potrzebne, by opatrzyć zranioną głowę. 3) Sądząc po zmartwionych spojrzeniach, jakie mu od czasu do czasu posyłała, przeszukując zawartość skrzyneczki z domowymi medykamentami, uraz wyglądał naprawdę poważnie. 4) Syknął z bólu, gdy kawałkiem zwilżonej tkaniny dotknęła jego czoła. 5) Choć strasznie piekło, kiedy przemywała je zimną wodą, dzielnie wytrzymał ten zabieg.

Kursywą zaznaczyłem problematyczne zdanie. Wydaje mi się, że z powodu tego "urazu" można odnieść wrażenie, że w zdaniu 4 to uraz syknął z bólu, a nie chłopiec.

1) Sebastian wyglądał dziwnie staro, jakby w jeden wieczór przybyło mu dziesięć lat. 2) A może to tylko blask ognia wypełniał cieniem i uwydatniał każdą bruzdę na jego obliczu, która niezauważona tkwiła tam już wcześniej? 3) Oparł się plecami o drzwi i westchnął ciężko, jak człowiek, który dopiero co wykonał jakąś wyczerpującą pracę, a potem nagle posłał Larsowi ciepłe, wesołe spojrzenie i rzekł (...)

Tutaj mam problem ze zdaniem 2. Z kolejnego zdania wynika, że to blask ognia, nie Sebastian, oparł się plecami o ścianę. Gdybym jednak zdanie 3 ponownie zaczął od "Sebastiana", zrobiłoby się powtórzenie. "Mężczyzna" czy inny substytut imienia też brzmi tutaj jakoś nie na miejscu.

1) Rankiem Gerda z przerażeniem odkryła, że chłopiec jest rozpalony. 2) Straszny wstrząs, który przeżył, w połączeniu z niebezpiecznym urazem głowy, a być może także przemilczaną przez niego zimną kąpielą w rzece, wywołał u Larsa chorobę. 3) Serce waliło mu w piersi jak oszalałe, oddech stał się płytki i przyspieszony, twarz czerwona i lśniąca od potu, a oczy szkliste jak u żywego trupa.
4) – Sebastian! – zawołała (...).

Tutaj jest jeszcze gorzej. W pierwszym zdaniu mam Gerdę jako podmiot, w drugim - straszny wstrząs, w trzecim chodzi o Larsa, chłopca ze zdania pierwszego. W zdaniu czwartym woła Gerda.

Czy ja jestem przewrażliwiony i szukam dziury w całym, czy faktycznie coś robię nie tak?



Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz osiedlowy
Posty: 217
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Kreator » pn 12 lis 2018, 14:15

Jak to jest z nazwami leków, mogę wprost napisać, że bohaterka wzięła relanium? to w końcu nazwa konkretnego leku. Przecież nie napiszę że zażyła lekarstwo, którego substancją czynną jest diazepam, bo jak to brzmi :)



Awatar użytkownika
Adrianna
Zasłużony
Zasłużony
Posty: 2352
Rejestracja: pt 24 lip 2009, 17:19
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Warszawa
Płeć: Kobieta

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Adrianna » pn 12 lis 2018, 14:31

Możesz, a czemu nie?


Powiadają, że taki nie nazwany świat z morzem zamiast nieba nie może istnieć. Jakże się mylą ci, którzy tak gadają. Niechaj tylko wyobrażą sobie nieskończoność, a reszta będzie prosta.
R. Zelazny "Stwory światła i ciemności"

Drzewo | Strach przed deszczem | Opar absurdu | Dziennik błędów | Roztańczony

Awatar użytkownika
Kreator
Pisarz osiedlowy
Posty: 217
Rejestracja: pn 11 maja 2015, 20:20
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: Kreator » pn 12 lis 2018, 14:35

I nic, że to nazwa własna konkretnej marki? Hm, w końcu ile razy ktoś "palił marlboro" i było git, więc czemu by nie mógł łykać relanium czy innego klonazepamu. Dobra, dziękuję za odp



Awatar użytkownika
KamPie
Zarodek pisarza
Posty: 19
Rejestracja: sob 10 lis 2018, 10:59
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: KamPie » pn 12 lis 2018, 14:41

Z tego co się orientuję problemy zaczynają się gdy cytować teksty piosenek itd. Ale z marlboro i lekami nie ma problemu.


Karty przeszłości każdy tasuje, jak mu pasuje. ~ S.King, Ręka Mistrza

Awatar użytkownika
BollyBoss
Pisarz domowy
Posty: 164
Rejestracja: pn 10 lip 2017, 14:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: BollyBoss » pn 10 gru 2018, 21:00

Czy młynarz i jego żona to młynarzostwo? Brzmi to trochę dziwnie, a Google wyrzuca tylko fragmenty ze Szwejka.



Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2409
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: ravva » pn 10 gru 2018, 21:36

prędzej młynarzowie.
"A za nimi dopiero szła Dominikowa ze swatami, kowalowie, Józia, młynarzowie, organiścina i co przedniejsi. Na ostatek zaś całą drogą waliła wieś cała”."

mlynarzostwo brzmi katastrofalnie.


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.

Awatar użytkownika
BollyBoss
Pisarz domowy
Posty: 164
Rejestracja: pn 10 lip 2017, 14:57
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: BollyBoss » pt 14 gru 2018, 14:52

Światło powinno się rozlewać PO podłodze czy NA podłodze?



Awatar użytkownika
P.Yonk
WModerator
WModerator
Posty: 906
Rejestracja: sob 17 cze 2017, 20:08
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: cukry.ozdobne.występy
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: P.Yonk » pt 14 gru 2018, 16:10

BollyBoss pisze:Source of the post Światło powinno się rozlewać PO podłodze czy NA podłodze?

Zamień "światło" na "wodę" i sprawdź co pasuje. Bo samo światło jako takie, to nie rozlewa się, ale skoro porównujemy je do płynu, to lepiej brzmi gdy "rozlewa się PO podłodze", niż "rozlewa się NA podłodze" - bo co, już na stole się nie rozleje, ale na podłodze tak? Jakaś nierówna ta podłoga, sprawia, że się na niej rozlewa :P


"Im więcej ćwiczę, tym więcej mam szczęścia"
"All the signs show that I'll move somewhere soon. I don't know where, but the sky will be blue, and too bright the Sun."
"Jem kamienie. Mają smak zębów."

Awatar użytkownika
ravva
Legenda pisarstwa
Posty: 2409
Rejestracja: sob 26 sty 2008, 22:33
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: warszawa
Płeć: Mężczyzna

TARTAK czyli POGOTOWIE LITERACKIE

Postautor: ravva » pt 14 gru 2018, 18:30

BollyBoss pisze:Source of the post Światło powinno się rozlewać PO podłodze czy NA podłodze?

napisz jak sie rozlało i co dzięki temu widać, że wydobyło rysy i nierówności powierzchni.


Serwus, siostrzyczko moja najmilsza, no jak tam wam?
Zima zapewne drogi do domu już zawiała.
A gwiazdy spadają nad Kandaharem w łunie zorzy,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie mów o tym.
(...)Gdy ktoś się spyta, o czym piszę ja, to coś wymyśl,
Ty tylko mamie, żem ja w Afganie, nie zdradź nigdy.


Wróć do „Jak pisać?”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość