Obrazek Weryfikatorium

The Cure.

Co nam w duszy (lub nad uchem) gra.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
negai
Zarodek pisarza
Posty: 14
Rejestracja: śr 17 paź 2007, 11:55
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

The Cure.

Postautor: negai » pt 19 paź 2007, 11:48

The Cure - brytyjska grupa rockowa założona w 1976 roku w Crawley przez Roberta Smitha jako Easy Cure. Początkowo muzyka zespołu opierała się na założeniach punk rocka, lecz z biegiem czasu grupa wykształciła swój własny styl, który często kojarzony jest z gatunkami new wave, post punk i cold wave.


Bla, bla, bla.

Słucha ktoś, lubi? Ja się nawet wybieram na koncert na Torwarze, bo kolejnej takiej okazji może już nie być - słucham od dawna, zachwycona jestem zarówno płytami, jak i historią zespołu - przeczytałam obszerną biografię, swoją drogą - bardzo sprawnie napisaną.

Hm?


"wszystko wziąć w nawias, łącznie z nawiasem" - definicja postmodernizmu

Awatar użytkownika
Gendek
Pisarz domowy
Posty: 126
Rejestracja: pn 17 wrz 2007, 22:19
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Gendek » sob 20 paź 2007, 16:22

Ulubiona muzyka mojego taty. Szukam namiastki wymiany myśli między nami w „jego” muzyce, książkach. żeby poskładać drobne puzzle, z których powstałby on. Tak więc The Cure jest dla mnie czymś więcej niż grupą dobrych muzyków.

Najbardziej lubię momenty rozdzierające, szaleńcze, histeryczne. Między innymi w „Labyrinth”.


Co możesz wiedzieć o życiu, jeśli nigdy się nie biłeś?

Awatar użytkownika
Wars
Pisarz domowy
Posty: 77
Rejestracja: czw 06 mar 2008, 05:01
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna

Postautor: Wars » wt 11 mar 2008, 00:57

Ech, jak ja bym chciał, żeby mój tata ich słuchał;) Moje ulubione albumy to Bloodflowers, oraz -nie będę oryginalny- Pornography i Disintegration. Ostatnia ich płyta pt. "The Cure" jakoś mi gorzej podeszła, ale tak to już w życiu bywa.



To jest dosyć depresyjna muzyka, mimo że zazwyczaj melodyjna i niezbyt ciężka (za wyjątkiem ostatniej płyty). Ale mają też weselsze płyty i bardziej popowe, wręcz optymistyczne przeboje jak Boys Don't Cry czy Lovecats. I te ich teledyski niesamowite z wczesnaj ery mtv, kiedy jeszcze większość zespołów miała własną osobowość.



Awatar użytkownika
Darkling
Pisarz osiedlowy
Posty: 380
Rejestracja: sob 08 lis 2008, 23:16
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Darkling » pt 06 lut 2009, 20:31

Uwielbiam The Cure i ich piosenki. Nawet "Friday I'm In Love" :D. Ostatnio odkryłem kawałek z openingu bajki "Łowcy Smoków". Zaiste niesamowita piosenka :). A wejście gitar na początku... kojarzy mi się z "malowaniem" przez Edge'a z U2 :).


These dreams in which I'm dying are the best I ever have.

I'd like to learn how to play irish melody on flute.

"Dreaming dreams no mortal ever dare to dream"
E.A. Poe "The Crow"


Wróć do „Muzyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość