Przed użyciem zapoznaj się z treścią Regulaminu lub skonsultuj się z Moderatorem lub Adminem,
gdyż każde Forum niewłaściwie stosowane zagraża Twojemu życiu literackiemu i zdrowiu psychicznemu.

Gitarzyści

Co nam w duszy (lub nad uchem) gra.

Moderatorzy: Poetyfikator, Moderator, Weryfikator, Zasłużeni przyjaciele

Awatar użytkownika
Ollars
Dusza pisarza
Posty: 434
Rejestracja: pn 03 lip 2006, 12:23
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Desoto
Płeć: Mężczyzna

Gitarzyści

Postautor: Ollars » ndz 13 lut 2011, 00:30

Korzystając z tego faktu, że ostatnimi czasy 'prawdziwy' rock staje się gatunkiem wymarłym, wymiera śmiercią niestety ludzką, tj. nieprzyjemną i nieoczekiwaną, wpadłem na niekoniecznie genialny, ale chyba fajny pomysł, by urządzić sobie listę swoich ulubionych gitarzystów? Wery-lista, co wy na to?

Osobowość i technika gry mile widziana ; )

Mój number one, to Slash.... gość ma tupet, a w przeciwieństwie do axla jeszcze trochę pod deklem; z gunsami zaszedł naprawdę daleko; ma ciekawą technika gry... płynną i nie wiem czemu, ale kojarzy mi się ona z Egiptem; ale takim widzianym z oczu Jimmy`ego Page`a ...aaa właśnie, bym zapomniał. Razem ze slashem tworzą u mnie duet tych najlepszych "muzyków-siamouków", zresztą innych nie słucham. A propos, Led Zeppelin pojawiają się w "almost fame" chyba, tak na drugim planie, fajnie to producentom wyszło. Poza tym Slash daje niezłe solo w welcome to the jungle i godfather theme, ale na żywo, żeby potem nie było nieporozumień.

Jest też oczywiście boski Frusciante; są też te jego niemniej boskie miny...(słyszałem, że na scenie nieraz osiąga orgazm; zresztą w ogóle peppersi to zgraja niezłych zboczeńców xD), mistrz swojego gatunku... myślicie, że naprawdę pogubił zęby?

Jako że jestem tym pierwszym, to na mnie spada ten ciężar wyłaniania samych znanych nazwisk, a więc kontynuując... kirk hammet i jego gitara z tabliczką ouija... znacie ją, prawda?? ktoś inny niech wspomni o claptonie, kingu, tony`m iommmi (tak?), gallagheru i spółce... ja za to jeszcze napomnę o [bHarrisonie[/b]. O ile się nie mylę (nie jestem jakimś wybitnym znawcą tego tematu, ekspertem), nie osiągnął wyżyn w stylu gry na gitarze, co nie? Lubie te jego przejmujące ballady, magiczny głos, rock`n`rollowe solówki, włosy hippiesa i wogóle, ale co do jego umiejętności... ach, co tam, fajnie grał. eee... znajdzie się jeszcze paru faworytów?? oglądaliście może nowhere boy, to już tak nawiązując do lennona...?



Awatar użytkownika
VV
Umysł pisarza
Posty: 843
Rejestracja: wt 11 wrz 2007, 00:11
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: ze wsi
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: VV » pn 14 lut 2011, 15:39

Robert Fripp - taki koleś, który nie musi się popisywać i lansować, bo i tak wiadomo, że gra doskonale. :) Poza tym, oprócz czysto technicznych umiejętności, jest doskonałym kompozytorem.


- Nie skazują małych dziewczynek na krzesło elektryczne, prawda?
- Jak to nie? Mają tam takie małe niebieskie krzesełka dla małych chłopców... i takie małe różowe dla dziewczynek.

Awatar użytkownika
polish
Dusza pisarza
Posty: 563
Rejestracja: ndz 27 cze 2010, 17:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: wola
Płeć: Mężczyzna

Postautor: polish » pn 14 lut 2011, 18:01

:) Tych wszystkich patałachów których wymieniliście wymiata Marr z The Smiths. I owszem, moja opinia jest skrajnie subiektywna.

[ Dodano: Pon 14 Lut, 2011 ]
No i Graham Coxon o ile gra na gitarze. Plus Noel Gallagher. A także cała masa genialnych gitarzystów o których nikt nigdy nie słyszał oraz cała masa tych których zna każde dziecko.


Obrazek

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 14 lut 2011, 21:20

polishbritpoper pisze:Plus Noel Gallagher.

:shock:

:lol: :lol: :lol: :lol:

To, że chłopak grał muzykę "gitarową" nie znaczy, że to robił dobrze. :)



Awatar użytkownika
polish
Dusza pisarza
Posty: 563
Rejestracja: ndz 27 cze 2010, 17:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: wola
Płeć: Mężczyzna

Postautor: polish » pn 14 lut 2011, 21:54

Ulecz swoje uszy, przesłuchaj trochę więcej niż rockowe standardy w stylu guns and roses, wyjdź poza progrocka (pink fl.), odłoż płytę led z. nie ograniczaj się do coila czy toola czy black sabath czy burzuma czy offspring to pogadamy :D (sorry ale nikt nie będzie obrażał noela).


Obrazek

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 14 lut 2011, 22:30

polishbritpoper pisze:(sorry ale nikt nie będzie obrażał noela)

wierz mi, jego nie trzeba obrażać. :D



Awatar użytkownika
polish
Dusza pisarza
Posty: 563
Rejestracja: ndz 27 cze 2010, 17:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: wola
Płeć: Mężczyzna

Postautor: polish » pn 14 lut 2011, 22:52

Twoja negatywna opinia o Noelu i jak rozumiem również zespole Oasis nie świadczy źle o nich jako o muzykach ale o tobie jako słuchaczu :D To jest jeśli chodzi o lata 90 najlepszy zespół w UK obok Blur a na pewno lepszy od smętnego Radiohead których płyty lądują na pierwszych miejscach podsumowań dekady. Dodajmy Pulp (common people i ogólnie postać J. C.) i Stone Roses i to są najlepsze bandy. No Suede może. No ale jeśli ty kiedy słyszysz Nirvanę w radio robisz głośniej to cóż mogę powiedzieć :) No nie dogadamy się. Może zamiast patrzeć na kunszt nawalania po strunach ogarnij geniusz songwriterski. Hooki których nie powstydziliby się Beatlesi.


Obrazek

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » pn 14 lut 2011, 23:01

polishbritpoper pisze:No ale jeśli ty kiedy słyszysz Nirvanę w radio robisz głośniej to cóż mogę powiedzieć :)

Nie dogadamy się również, jeśli wtedy ściszam. :)

polishbritpoper pisze:Może zamiast patrzeć na kunszt nawalania po strunach ogarnij geniusz songwriterski.

Jedynie to jestem w stanie zrozumieć. Chłopaki potrafili grać popową pulpę i nawet ich brak umiejętności specjalnie nie ograniczał. Dobrze wybrali dla siebie styl. :)



Awatar użytkownika
polish
Dusza pisarza
Posty: 563
Rejestracja: ndz 27 cze 2010, 17:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: wola
Płeć: Mężczyzna

Postautor: polish » pn 14 lut 2011, 23:10

Joy Division nie umieli grać na instrumentach. Kim są dla muzyki wszyscy wiemy. Cool kids of death też nie potrafili i nie mieli perkusisty. Co zrobili w 2002 roku? Wielu do teraz pamięta. Jakie jest kryterium dobrego gitarzysty? Szybkość? Czystość dźwięków? Umiejętność układania dźwięków po sobie? Wszystko razem? Czy Jack White jest dobrym gitarzystą? Na czym polega dobra gra na gitarze? Nikt tego nie wie. Przecież w, o ile się nie mylę, power metalu naparzają że iskry idą? Nie wiem. akurat metal to dla mnie dotąd niezbadany rejon. Ale jeśli szybkość jest ważna to oni mają najlepszych gitarzystów. No ale tego nie słucham i nie jestem pewien czy to o czymś świadczy :D


Obrazek

Awatar użytkownika
giacomo9
Pisarz osiedlowy
Posty: 217
Rejestracja: ndz 15 lis 2009, 20:52
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: Głogów
Płeć: Mężczyzna

Postautor: giacomo9 » pn 14 lut 2011, 23:42

Mówimy tu tylko o gitarzystach rockowych? Bo, np.: mój nauczyciel gitary, pan Witold Smorawiński nieźle wymiata, ale szkoda, że tylko klasykę :) . Mało znany, chociaż wygrywał tu i ówdzie na gitarowych konkursach zagranicznych :D Oprócz samej gry komponuje także swoje utwory i według mnie bardzo dobrze mu to wychodzi. Kilka jego aranżacji utworów klasycznych można obejrzeć na Youtube.

Dziwi mnie, że nie było jeszcze wzmianki o Jimmy'm Hendrixie, Kurcie Cobainie czy Justinie Bieb... Ekhem... Znaczy się, dajmy na to Gary'm Moorze (nie wiem czy dobrze odmieniłem co niektórych :D )


„Przekupić można każdego. Tyle, że jedni cenią się bardziej, drudzy zaś mniej.”

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » wt 15 lut 2011, 08:22

polishbritpoper pisze:Czy Jack White jest dobrym gitarzystą?

O właśnie, przypomniałeś mi :D

Co do próby odpowiedzi na pytanie: "co to znaczy dobrzy gitarzyści" polecam ten film. Świetny!

http://www.imdb.com/title/tt1229360/
http://www.youtube.com/watch?v=_ilEvbl3Vv0

It might get loud



Awatar użytkownika
polish
Dusza pisarza
Posty: 563
Rejestracja: ndz 27 cze 2010, 17:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: wola
Płeć: Mężczyzna

Postautor: polish » wt 15 lut 2011, 08:44

myślałem o tym podając ten przykład. Btw white stripes się rozpadli.


Obrazek

Awatar użytkownika
padaPada
Pisarz Wszechczasów
Posty: 2972
Rejestracja: śr 06 maja 2009, 10:44
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Mężczyzna
Kontaktowanie:

Postautor: padaPada » wt 15 lut 2011, 08:47

polishbritpoper pisze:Btw white stripes się rozpadli.

Jakoś nigdy nie byłem ich fanem, ale ostatnio dziwnym trafem podobają mi się kapele, które właśnie się rozpadły, więc pewnie przyszedł czas na white stripes. :)



Awatar użytkownika
polish
Dusza pisarza
Posty: 563
Rejestracja: ndz 27 cze 2010, 17:51
OSTRZEŻENIA: 0
Lokalizacja: wola
Płeć: Mężczyzna

Postautor: polish » wt 15 lut 2011, 09:04

Nie podobali się bo są kiepscy ogólnie a poza tym oszukują. Niby gitara i perkusja tylko a jak się wsłuchasz to jeszcze dwie inne gitary, bass i tamburyn.


Obrazek

Awatar użytkownika
Seener
Pisarz domowy
Posty: 189
Rejestracja: śr 10 lut 2010, 21:24
OSTRZEŻENIA: 0
Płeć: Nie podano

Postautor: Seener » ndz 20 lut 2011, 11:34

Techników na bardzo wysokim poziomie jest/było wielu. Ale takich którzy dodatkowo potrafili wykorzystać z sensem te technikę już mniej. Page jest zdecydowanie jednym z nich. Całe Since I've been loving You to mistrzostwo w jego wykonaniu.
No i do niego dodałbym jeszcze Gilmoura. Solówka w Time to dowód na boską interwencję na ziemi.




Wróć do „Muzyka”

Kto jest online

Użytkownicy przeglądający to forum: Obecnie na forum nie ma żadnego zarejestrowanego użytkownika i 1 gość